Ukraiński ekspert Ołeksandr Honczarow na łamach serwisu 112.ua przedstawił 10 spodziewanych wstrząsów gospodarczych, które mogą spotkać Ukrainę w 2016 roku. Wymienił m.in. ryzyko spadku PKB, kłopoty z deficytem budżetowym oraz bankructwa części przedsiębiorstw.
Zdaniem Honczarowaostatnie wydarzenia na Ukrainie, takie jak starcie gubernatora Odessy Saakaszwiliego z szefem MSW Awakowem pokazują, że zamiast wypracowywania programów rozwoju kraju, różne grupy elit zaczynają bezkompromisową rywalizację, wykorzystując walkę z korupcją jako pretekst do neutralizacji politycznych oponentów.
“Elita rządząca Ukrainą jest podzielona, napięcia społeczne i protesty nasilają się, a odpowiednie decyzje ws. reform ukraińskiej gospodarki nie zapadają”– twierdzi ekspert. Następnie wymienia 10 najważniejszych zagrożeń gospodarczych w nadchodzącym roku.
Na pierwszym miejscu wymienia kłopoty z PKB. Jego zdaniem nie ma wątpliwości, że ukraińska gospodarka jest w katastrofalnym stanie. Przypomina, że według prognoz Banku Światowego w 2015 roku PKB spadnie o 12 proc. Z kolei UE, USA i MFW nie doceniają wysiłków rządu w Kijowie, przez co trudno będzie liczyć na dalsze transze pomocy ze strony Funduszu. Zaznacza, że jeśli walka z korupcją i reformy nie udadzą się, Ukraina nie otrzyma już żadnych pieniędzy. Miał to otwarcie stwierdzić wiceprezydent USA Joe Biden podczas wizyty w Kijowie. „Cuda nie zdarzają się w zachodniej, pragmatycznej polityce – nawet w noc sylwestrową”– pisze Honczarow.
Drugie miejsce w kolejności zajęły kłopoty z inflacją i spodziewanym negatywnym trendem gospodarczym. „Deficyt budżetowy najpewniej nie zatrzyma się na planowanym 3,7 proc. PKB, a może paść kolejny anty-rekord”– pisze Honczarow. Przypomina również szacunki Banku Światowego, według których zadłużenie zagraniczne w 2015 roku sięgnie 153 proc. PKB, a inflacja, według NBU, 44-45 proc. „To oznacza wysokie ryzyko niewypłacalności w pierwszych sześciu miesiącach 2016 roku”– twierdzi ekspert.
Po trzecie, Ukraina może mieć kłopot ze sprzedażą swoich produktów na zagranicznych rynkach, głównie w UE.Jego zdaniem fiasko utworzenia Eksportowej Agencji Kredytowej na początku 2016 roku i brak wejścia na rynki europejskie będzie szokiem gospodarczym dla kraju.
Honczarow zaznacza, że tak jak w tym roku, w 2016 roku Ukraina wyda więcej pieniędzy, niż wpłynie do jej budżetu. Przypomina, że dług narodowy cały czas rośnie – w przyszłym roku Ukraina będzie musiała spłacić ok. 5,7 mld dolarów zadłużenia wewnętrznego i zagranicznego, nie licząc 3 mld dol. długu względem Rosji. Z kolei łączna kwota zadłużenia, które musi zostać spłacone w ciągu kolejnych 4 lat sięga 47 mld dolarów, z czego 30 mld to zadłużenie zagraniczne. „Wszelka nadzieja leży z zwiększeniu wsparcia finansowego ze strony MFW. Jeśli Fundusz nie zwiększy programu pomocowego, to oznacza katastrofę”– pisze ekspert.
Na piątym miejscu wymieniono realną możliwość wystąpienia recesji w pierwszej połowie 2016 roku. Honczarow uważa, że rodzimy przemysł nie wytrzyma wysokiego oprocentowania kredytów w bankach komercyjnych, które mogą doprowadzić do upadku wiele firm, w tym nawet połowy zakładów przetwórczych.
Ekspert uważa, że w 2016 roku będą trwać bankructwa części dużych i średnich przedsiębiorstw.Przypomina prognozę agencji ratinowej Moody’s, według której aktywa i rezerwy bankowe zmniejszą się, powodując wzrost problemów w kwestii pożyczek, a NBU będzie mieć kłopot ze spłatą zadłużenia zagranicznego. Z tego względu kryzys w sektorze przedsiębiorstw będzie się nasilał.
Po siódme, zwykli obywatele Ukrainy mogą nie być w stanie wytrzymać sytuacji, w której hrywna straciła 97 proc. wartości, a inflacja sięga 45 procent: „Apele władz Ukrainy, by zaciskać pasa, mniej jeść a więcej pracować, jedynie wzmocnią wzajemną nieufność, co będzie kolejnym krokiem do kolejnego szoku gospodarczego”.
Ponadto, w 2016 roku równowartość 1,5 mld dolarów ma zostać przeznaczona na wypłatę dodatków mieszkaniowych. W tym roku znacząco wzrosły opłaty za usługi publiczne, głównie za gaz, co doprowadziło do wzrostu opłat za wodę i elektryczność. W rezultacie, w związku z niższymi dochodami, co trzecia rodzina na Ukrainie stała się niewypłacalna.Jednocześnie, w przyszłym roku Ukraina będzie musiała zarzucić liczne oczekiwane projekty. „Ostry spadek aktywności inwestycyjnej i niemożność kontynuowania spłaty wcześniejszych pożyczek może doprowadzić do katastrofalnego załamania projektów dot. usług mieszkaniowych i komunalnych”– pisze Honczarow.
Ekspert podkreśla, że zasadniczym problemem będzie nie sam kryzys, ale wydobycie się z niego. Jego zdaniem konieczne może być odwołanie szefowej NBU – jako sygnał dla społeczeństwa, że reprezentanci rządu odpowiadają za swoje pomyłki. W innym wypadku, tego rodzaju działania mogą stać się zarzewiem kolejnych protestów.
Na koniec Honczarow zaznacza, że obecny “noworoczny boom” zamieni się w długą i głęboką recesję aktywności konsumenckiej,która będzie trwać przez całą pierwszą połowę 2016 roku. „Sezonowa spekulacja i znaczący wzrost cen zmusi Ukraińców do wydania wszystkich swoich oszczędności w grudniu 2015 roku”– zakończył ekspert.
Tłumaczeniei opracowanie: Marek Trojan
