Poniżej prezentujemy interesujący artykuł rosyjskiego analityka, który stawia tezę o stopniowym zwrocie Białorusi w kierunku Zachodu. Tekst stał się niedawno przedmiotem żywej dyskusji na stronie internetowej dziennika “Sowieckaja Biełorussija”, organu Administracji Prezydenta Łukaszenki.
Białoruś w poszukiwaniu geopolitycznej tożsamości
Na pierwszy rzut oka sytuacja geopolitycznego samookreślenia Białorusi wygląda zupełnie prosto: Białoruś jest nadzwyczajnie bliska Rosji pod względem etnicznym, kulturalno-historycznym i językowym, i to decyduje o jej naturalnym ciążeniu w tym kierunku. Idea ta służy za punkt wyjściowy i główny wątek dla polityków, a nawet analityków, przekonanych, że droga Białorusi na Wschód, “w objęcia” wg określenia zaprzyjaźnionej Rosji, jest przesądzona.
Jednak w rzeczywistości sytuacja wygląda na bardziej złożoną i wcale nie jest przesądzona. Sam fakt istnienia niezależnego białoruskiego państwa zdecydowanie stymulował formowanie się własnej białoruskiej geopolityczności i tożsamości narodowej. Szczególnie charakterystyczne jest to dla młodego pokolenia, które przeszło kulturową i polityczną socjalizację w postsowieckiej epoce. Dla niego, jak zresztą i dla młodzieży wszystkich innych postsowieckich krajów – byłych sowieckich republik, charakterystyczne jest uznanie suwerenności swoich krajów za fundamentalną i niezaprzeczalną wartość. W związku z tym bardzo ciekawie przedstawia się fakt, że polityka Łukaszenki, nie zważając na całą jego prozwiązkowość, integracyjną retorykę, stworzyła decydujące przesłanki do krystalizacji białoruskiej niezależności, instytucjonalizacji białoruskiej państwowości.
Młode pokolenie Białorusinów nie widzi w Rosji wymarzonego partnera do integracji i zwraca swoje spojrzenie w stronę Zachodniej Europy. Uważa Rosję za uosobienie autorytaryzmu, który wspiera z kolei białoruski autorytaryzm. Ale najstarsze i średnie pokolenie mieszkańców Białorusi również zaczyna wyraźnie dystansować się od Rosji. Rosja jawi się jako mało atrakcyjny wzór do naśladowania i jeszcze mniej interesujący partner do zjednoczenia. Dlaczego? Współczesna Rosja objawia światu i Białorusi uderzające kontrasty społeczne, dominację agresywnej bezczelnej oligarchii, rozpadającą się infrastrukturę społeczną, najwyższy stopień korupcji i przestępczości, bezprecedensową kulturową i moralną destrukcję. Wszystkich Białorusinów zraża nieskrywany gazowy szantaż Rosji, którego celem jest prywatyzacja białoruskich aktywów państwowych.
Mówiąc wprost, rosyjska elita szczerze boi się pojawienia na rosyjskiej scenie politycznej utalentowanego polityka Aleksandra Łukaszenki i dlatego nigdy nie pójdzie na połączenie z Białorusią na mniej lub bardziej równych warunkach, a tylko na jej wchłonięcie.
Tak więc, na skutek różnych przyczyn wszystkie grupy białoruskiego społeczeństwa, w tym i elita, zaczynają dystansować się od Rosji, choć nie dla wszystkich oznacza to bezwarunkowy wybór kierunku na Zachód. Ale paradoks tkwi w tym, że każde oddalenie się od Rosji obiektywnie i nieuchronnie pociąga Białoruś na Zachód. Co więcej, nieuniknione odejście reżimu Łukaszenki uczyni Białoruś dużo bardziej prawdopodobnym kandydatem na wstąpienie do Unii Europejskiej. UE z chęcią będzie gotowa zintegrować się ze stosunkowo niedużym pod względem powierzchni i zaludnienia, ale ekonomicznie rozwiniętym krajem z pracowitymi i zdyscyplinowanymi mieszkańcami.
Podsumowanie przedstawia się następująco. Mimo, że Białoruś znajduje się (obrazowo i w dosłownym sensie) między Rosją i Zachodem, ma miejsce jej stopniowy zwrot w stronę Zachodu. Przyczyną tego są zarówno procesy wewnątrz samej Białorusi, jak i kontrproduktywna i krótkowzroczna polityka rosyjskich władz państwowych, jawnie odrzucająca ten kraj, a także brak możliwości traktowania Rosji jako przykładu do naśladowania i modelu rozwoju.
Tatiana Dmitriewna Sołowiej(doktor nauk historycznych, docent katedry etnologii Wydziału Historycznego Uniwersytetu Moskiewskiego)
Źródło: Centrum Informacyjno-Analityczne Wydziału Historycznego Uniwersytetu Moskiewskiego
Tłumaczenie: Sylwia Franica
