Do współpracy zaproszono zegarmistrza z 30. letnim doświadczeniem, którego wsparcie okazało się bezcenne. By zyskać niezbędne know-how potrzebne były nowe kontakty ze światową branżą zegarkową. Nowi właściciele marki Błonie odwiedzili dwa największe targi zegarmistrzowskie świata – w Bazylei i Hongkongu. W ciągu trzech lat pracy nad projektem w Polsce testowano prototypy, wykonywano wydruki 3D oraz testowano ergonomię zegarka. W tym czasie również polski projektant młodego pokolenia Krzysztof Kossak od podstaw stworzył projekt zegarka. Logo marki, wzorowane na oryginalnym logo Błonie zaprojektował znany polski ilustrator i kaligraf Adam Romuald Kłodecki.

ZEGARKI MARKI BŁONIE SĄ DOSTĘPNE W MAGAZYNACH KOMPANII HANDLOWEJ

W grudniu 2014 roku na rynek powróciła kultowa marka zegarkowa Błonie, która 45 lat temu decyzją polityczną została dosyć brutalnie zlikwidowana przez panujący system komunistyczny. Do dziś nie są w pełni znane powody likwidacji tej – dobrze rozwijającej się – gałęzi przemysłu. Zegarki Błoniebyły produkowane w latach 1959-1969 i pomimo wielu przeciwności, jak braki kadrowe, nadmierna „opieka” Rządu, problemy z uzyskaniem właściwych patentów, urządzeń i maszyn – w błońskiej fabryce powstało ponad 1,2 miliona zegarków. Fakt, że mnóstwo dawnych egzemplarzy nadal prawidłowo działa i jest z powodzeniem użytkowanych sprawił, że marka Błonie przeszła do historii jako ikona polskiego zegarmistrzostwa.

Trudne początki

Tuż po II Wojnie Światowej wyposażenie dla przemysłu precyzyjnego w Polsce praktycznie nie istniało. Zniszczone, lub z częściowo pozbawione maszyn fabryki, próbowano łączyć w różnego rodzaju konglomeraty. Brakowało naukowców, inżynierów i wykfalifikowanych robotników. Brakowało też zegarmistrzów. Jednakże rosnące zapotrzebowanie na czasomierze (nie tylko dla zwykłych obywateli, lecz również dla przemysłu) wymogło na władzach PRL podjęcie decyzji o utworzeniu fabryki zegarków naręcznych. W 1953 roku Główny Technolog i „Ojciec” pierwszych zegarków Błonie, inżynier Kazimierz Żelazkiewicz w swoich wspomnieniach zapisał:

„Na IX Plenum KC PZPR, Bolesław Bierut rzucił hasło: „stwórzmy jak najprędzej masową produkcję polskich zegarków na rękę i aparatów fotograficznych”. W wyniku tego hasła powstały dwie nowe fabryki. Pierwsza: Warszawskie Zakłady Foto-Optyczne. Druga: fabryka zegarków naręcznych, pod istniejącą już nazwą: Zakłady Mechaniczno-Precyzyjne BŁONIE w Błoniu.”

Intensywna praca i rozwój

Aby ruszyć z produkcją zegarków brakowało jeszcze dwóch kluczowych elementów – wiedzy i doświadczenia, czyli mówiąc współczesnym językiem – „know how”. Jedynym wyjściem było zdobycie potrzebnej dokumentacji i patentów od innych firm zegarkowych. Biorąc pod uwagę ówczesną sytuację polityczną, nie dziwi postanowienie władz z 1956 roku, że Błonie będą powstawały na licencji radzieckiej, z kraju „przodującej techniki”.

ZEGARKI MARKI BŁONIE SĄ DOSTĘPNE W MAGAZYNACH KOMPANII HANDLOWEJ

Pierwsza seria zegarków wyruszyła z błońskiej fabryki 24 października 1959 roku. Były to modele w całości zmontowane z części dostarczonych przez moskiewską fabrykę zegarków im. Kirowa. Z zapisków inż. Żelazkiewicza wynika, że od początku Błonie miały w planach jak najszybsze przejście na produkcję własnych części i uniezależnienie się od importu. Okazało się jednak, że to nie takie proste, gdyż polski zespół składał się z pracowników, którzy nie mieli doświadczenia w mechanice precyzyjnej. Warto przypomnieć, że gmina Błonie była „zielonym zagłębiem” o strukturze stricte rolniczej. Popularnym powiedzeniem pierwszej załogi było „latem ogórek, zimą zegarek” (większość osób posiadała dwa zawody). Z tego powodu pierwsze egzemplarze, mówiąc delikatnie, nie były najlepszej jakości.

Po pierwszych próbach bardzo szybko wprowadzono poprawki do projektów, zorganizowano regularne szkolenia dla grupy montażowej, zracjonalizowano proces produkcji oraz wysłano część pracowników na praktyki zagraniczne (do moskiewskiej fabryki). Dla osiągnięcia zamierzonego celu znaleziono nawet sposób na „obejście” embargo na zakup zachodnich maszyn precyzyjnych:

„Zamawialiśmy obrabiarki specjalne w Austrii. Przedsiębiorcy austriaccy zamawiali je w Księstwie Lichtenstein, a ci z kolei w Szwajcarii” (inż. K. Żelazkiewicz).

Kamień milowy

Dzięki silnemu zaangażowaniu inż. Żelazkiewicza oraz ciężkiej pracy całej załogi już w 1961 roku zakłady były zdolne do wyprodukowania nie tylko własnej obudowy zegarka (koperty, tarczy, wskazówek itp.), lecz również wszystkich elementów mechanizmu. Koniec roku 1961 okazał się wielkim sukcesem i niezwykle istotnym momentem w historii polskiego zegarmistrzostwa – wypuszczono serię 1000 sztuk mechanizmów zmontowanych z polskich części. Były to pierwsze i, jak się potem niestety okazało, jedyne mechanizmy do zegarków naręcznych wykonane na terenie Polski.

Kłody pod nogi

Po udanym wyprodukowaniu serii 1000 sztuk polskich mechanizmów zakłady Błonie, jak i całe społeczeństwo wiązało spore nadzieje na dalszy rozwój marki. W następnym roku miano wyprodukować mechanizmów już nie tysiąc, a 50 tysięcy, w kolejnym 100 tysięcy. Plany zakładały, że już w 1965 roku ZMP Błonie będzie w stanie wypuścić 350 tysięcy mechanizmów – czyli tyle ile ówcześnie produkowała najnowocześniejsza fabryka ZSSR w Moskwie zegarków „Kirowski”. Lecz właśnie wtedy zaczęły się dziać „dziwne rzeczy”.

Wydawałoby się, że główny ojciec sukcesu – Kazimierz Żelazkiewicz – powinien zebrać zasłużone laury i otrzymać wszelkie potrzebne środki do dalszego rozwoju. Tak się jednak nie stało. Radzieckiemu partnerowi nie spodobał się ani sukces, ani ambitne plany rozwoju polskiej fabryki.

Z zapisków Żelazkiewicza wynika, że niedługo po ich ogłoszeniu, poczęto stosować wobec niego system nieuzasadnionych upomnień, nagan, poniżania i tłamszenia. Jako obywatel bezpartyjny był dla władz łatwym celem, bez możliwości skutecznej obrony. Wskutek ciągłego nękania inż. Żelazkiewicz zrezygnował ze stanowiska na początku 1962 roku, odchodząc bez składania wypowiedzenie i nie odbierając nawet należnej premii za wykonanie „Planu” (produkcji 1000 polskich mechanizmów).

ZEGARKI MARKI BŁONIE SĄ DOSTĘPNE W MAGAZYNACH KOMPANII HANDLOWEJ

Jednocześnie na szczeblu rządowym zapada decyzja o zakończeniu produkcji własnych mechanizmów. Montaż ma odbywać się na częściach importowanych z ZSRR, w ramach własnej produkcji mogą powstawać nadal m.in. koperty, tarcze zegarkowe i wskazówki.

W kolejnych latach trwa i powiększa się produkcja polskich zegarków z radzieckim mechanizmem. Na rynku krąży wiele modeli o wdzięcznych nazwach jak Wars, Bałtyk, Lech, Dukat. Powstają także wersje eksportowe zegarka Błonie, w tym słynny „Blonex” z 17-kamieniowym mechanizmem wzbogaconym o system antywstrząsowy typu “Incabloc”. Zakłady Mechaniki Precyzyjnej w Błoniu nadal się rozwijają, przyspieszają produkcję, kompletują wysoko wykwalifikowaną kadrę, polepszają jakość. Niestety, prawdopodobnie to tylko przyspieszyło decyzje, które i tak musiały zostać podjęte.

RWPG i zakończenie produkcji

Rada Wzajemnej Pomocy Gospodarczej krajów bloku socjalistycznego w 1969 roku uznała, że trzeba zlikwidować przemysł zegarowy w Polsce. Oficjalne tego powody nie zostały ogłoszone. Z pisemnych relacji znamy jedynie te ze wspomnień inżyniera Żelazkiewicza, który prostymi zdaniami, wręcz „po żołniersku”, tak opisał tamto wydarzenie:

„PRL na konferencję w sprawie likwidacji przemysłu zegarowego skierowała premiera Jaroszewicza oraz dyrektora departamentu mgr. inż. Podgórskiego. Zdania obu delegatów były odmienne. Premier godził się na likwidację fabryk polskich. Dyrektor Podgórski nie zgadzał się. Premier na miejscu zdymisjonował dyrektora i zobowiązał się do zlikwidowania fabryk zegarowych w Polsce. Produkcja zegarków w Błoniu została zlikwidowana. Obrabiarki importowane ze Szwajcarii, przejęła fabryka Kirowa w Moskwie. Inne – „zbrakowano”. Część sprzedano innym zakładom. Rozkaz „właścicieli” PRL-u został wykonany.”

ZEGARKI MARKI BŁONIE SĄ DOSTĘPNE W MAGAZYNACH KOMPANII HANDLOWEJ

Dziś nie znamy dokładnej historii tamtego okresu, ponieważ, zgodnie z ówczesną tradycją, całą dokumentację Zakładu spalono podczas wywożenia maszyn. Na podstawie ustnych relacji świadków tamtych wydarzeń możemy jedynie przypuszczać, że jednym z najmocniejszych powodów usunięcia zegarków Błonie był ich dynamiczny postęp technologiczny i jakościowy. W bardzo krótkim czasie Błonie były w stanie dorównać a nawet prześcignąć analogiczne fabryki w NRD, Czechosłowacji, czy ZSRR. Likwidacja wydaję się najbardziej logiczną konsekwencją stworzonej Moskwie konkurencji.

Nastała cisza, która trwała przez prawie pół wieku.

Błonie – reaktywacja

Nadzieja na odrodzenie polskiego zegarmistrzostwa nigdy nie wygasła, długo jednak czekała na swą realizację. Po blisko 45 latach dwóch pasjonatów zegarków, postanowiło wskrzesić dawny symbol narodowy i dokonać czegoś, co dla wielu wydawało się do tej pory niemożliwe. Postawili wszystko na jedną kartę, zainwestowali własne oszczędności i trzy lata pracy, aby stworzyć absolutnie od podstaw nowy zegarek, inspirowany wyglądem pierwszych zegarków Błonie, produkowanych przed 60. laty w polskiej fabryce. Zadanie okazało się tym trudniejsze, gdyż w Polsce nie ma fachowców specjalizujących się w technologii produkcji zegarków ani maszyn pozwalających na precyzyjną konstrukcję zegarków w większej skali.

Do współpracy zaproszono zegarmistrza z 30. letnim doświadczeniem, którego wsparcie okazało się bezcenne. By zyskać niezbędne know-how potrzebne były nowe kontakty ze światową branżą zegarkową. Nowi właściciele marki Błonie odwiedzili dwa największe targi zegarmistrzowskie świata – w Bazylei i Hongkongu. W ciągu trzech lat pracy nad projektem w Polsce testowano prototypy, wykonywano wydruki 3D oraz testowano ergonomię zegarka. W tym czasie również polski projektant młodego pokolenia Krzysztof Kossak od podstaw stworzył projekt zegarka. Logo marki, wzorowane na oryginalnym logo Błonie zaprojektował znany polski ilustrator i kaligraf Adam Romuald Kłodecki.

Premiera w ratuszu

Zanim ruszyła produkcja zegarka, należało jeszcze dokonać niezbędnych formalności związanych z powrotem legendarnej marki na rynek. W tym celu nawiązano współpracę z włodarzami miasta Błonie, którzy po licznych spotkaniach wyrazili zgodę na użytkowanie nazwy miasteczka Błonie w znaku towarowym. We wszystkich spotkaniach z Radą Miasta uczestniczyli również emerytowani już pracownicy błońskiej fabryki, którzy kibicowali powrotowi legendarnej marki na rynek. Aby zachować ciągłość tradycji i silnie podkreślić związek z błońską społecznością, nowi właściciele marki zobowiązali się do umieszczenia herbu miasta na pasku zegarka oraz do ustawienia ekspozycji z zegarkiem o numerze 001 w tamtejszym Ratuszu. Nowy zegarek Błonie, pierwszy zegarek marki, która po 45 latach wróciła na rynek ukazał się limitowanej i numerowanej serii liczącej 500 sztuk.

Uroczysta premiera zegarka odbyła się 12.2015 r. w Ratuszu w Błoniu. Podczas ceremonii na ręce burmistrza przekazano egzemplarz Błonie First Edition nr 001/500. Uczestnikami uroczystości byli pracownicy starej fabryki Błonie, lokalne media oraz zwykli mieszkańcy miasteczka. którzy z dużym entuzjazmem przyjęli reaktywację marki i nowy model zegarka.

Premiera zegarka Błonie została niezwykle ciepło przyjęta przez media. W ciągu pierwszego miesiąca od premiery zostało sprzedanych 121 zegarków, co stanowi 25% całej produkcji First Edition.

Maciej Morawski

Obecny Kierownik Zakładu marki Błonie

ZEGARKI MARKI BŁONIE SĄ DOSTĘPNE W MAGAZYNACH KOMPANII HANDLOWEJ



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz