6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. rebeliant80
    rebeliant80 :

    Rzeczywiście PiS ma trudny orzech do zgryzienia, chcieli się uczepić amerykańskiej klamki, aby dalej móc prowadzić politykę wobec Rosji z pozycji siły jak to mówi Andrzejek Duda, a tutaj niestety wygra Trump lub Clinton, co dla PiSu jest niemal jak koniec świata, już jeden mówił coś o dżumie i cholerze.

  2. wilno
    wilno :

    Cały ten Trump, to tylko cyrk, kandydat który nie ma poparcia wśród czarnoskórych, latynosów i różnorodnych zboczeńczów, poprostu nie ma żadnych szans na wygraną, a on ich pozbył się odrazu.

  3. costner
    costner :

    Adamski jest krytykiem filmowym i co najwyżej publicystą, bardzo słabej klasy, więc klasyfikowanie go jako polityka jest nadużyciem, mówiąc wprost kłamstwem. Natomiast kostrzewa-zorbas, uczeń brzezińskiego, który kilka razy wstępował i występował z po, i był doradcą komorowskiego, też nie wiem na jakiej podstawie jest uznawany za konserwatystę, czy neokonserwatystę. W ogóle takie pojęcia jak konserwatyzm w Polsce są nadużyciem, bo niby co ten konserwatyzm konserwuje? Konserwatyzm polski konserwuje komunizm? Może by tak więcej faktów i konkretów, a mniej ocen i pustych słów?

  4. rawen
    rawen :

    POLSKOJĘZYCZNI RZĄDZĄCY TRZĘSĄ PORTKAMI. Znaleźli się w nowych realiach geopolitycznych, które są skrajnie niekorzystne. Na zachodzie Niemcy coraz intensywniej grają na swój interes narodowy zamiast na przyszłość Unii Europejskiej. W przyszłym roku odbędą się tam wybory, które z pewnością dodadzą wiatru w żagle siłom nacjonalistycznym. Na północy Holandia, Dania, Szwecja i Norwegia przykleją się do Niemiec, natomiast Wielka Brytania delikatnie wycofuje się z Unii Europejskiej orientując się na Chiny, Indie i Pakistan. Na wschodzie kraje bałtyckie szybko odnajdą się w nowej rzeczywistości dostosowując się do nowych warunków rosyjskich. Białoruś jeszcze bardziej wpadnie w objęcia Rosji i nie sądzę, aby następny prezydent był bardziej przyjazny wobec Polski niż obecny. Brakuje siedemnastego słońca. Ukraina natomiast jest już de facto strefą rosyjskich wpływów i przegrała swój moment, w którym miała szansę na wydostanie się z sideł. Na południu Czechy i Słowacja to strefa wpływów Niemiec i Rosji, czemu nie raz dawał wyraz swoimi wypowiedziami prezydent Republiki Czeskiej lub premier Słowacji. Węgry, chociaż ich kochamy, są zbyt małym państwem by mieli jakiekolwiek znaczenie (mają siły zbrojne mniejsze od Portugalii, Belgii czy Uzbekistanu). Sięgając jeszcze dalej dostrzegamy, że Rumunia już dawno przeorientowała się na Niemcy i tutaj również przegapiliśmy mommentum. Innego zna każdy, jeden Jest.
    Polska znalazła się w analogicznej sytuacji jak w 1939 roku : pozostawiona sama przez państwa zachodnie, bez jakiegokolwiek sojusznika, pomiędzy Rosją i Niemcami, gdzie polska scena polityczna podzielona jest na dwa obozy walczące ze sobą.
    Jakiego rozmiaru siły zbrojne USA musiałyby stacjonować w naszym kraju, aby były w stanie zabezpieczyć nas przed Rosją ? Mówimy tutaj o rozmiarach rzędu kilkuset tysięcy, a nie kilkudziesięciu tysięcy. Kto wypłacałby tym żołnierzom wynagrodzenie ? Kto pokrywałby koszta utrzymania ponad 5-krotnie wyższe niż żołnierzy polskich ? Nasz budżet, Polacy ? A jeżeli my nie jesteśmy w stanie zapewnić takiego utrzymania, to dlaczego liczymy na to, że USA chojnie wydadzą kilka miliardów dolarów na zapewnienie bezpieczeństwa dla państwa, którego dochód narodowy brutto jest mniejszy od obrotów takich firm jak Apple czy Google ?
    Amerykanie mają jedną, bardzo prostą zasadę, którą kierują się w polityce i bezpieczeństwie : biznes.
    ZA TRUMPA WSZYSTKIE USŁUGI MILITARNE USRAELA I NATO BĘDĄ PŁATNE…

  5. mix
    mix :

    Nie ma co ukrywać, że utrzymywanie się napięcia na linii Zachód-Rosja jest dla Polski korzystne. Zgodna współpraca to albo zabory, albo 1939 albo Smoleńsk. Ewentualny kolejny reset skasuje PiS w kilka miesięcy bo ci ludzie są tak szokująco nieporadni, że sami nie będą w stanie się utrzymać.