Duma rozważa zwiększenie kar dla protestujących

Według projektu nowej ustawy kary dla protestujących blokujących drogi lub koleje mają znacznie wzrosnąć. Kara grzywny wzrosłaby z 2500 rubli (84$) do 100 000 rubli (3340 $), zaś kara więzienia zostałaby zwiększona z 15 dni do 2 lat.

Projekt tej ustawy odbił się szczególnym echem pod koniec roku, kiedy to władze Rosji obawiały się niezadowolenia społecznego spowodowanego kryzysem. Mimo, że blokowanie ruchu drogowego jest w Rosji od dawna zakazane, kary były niewielkie, a powszechną praktyką było przyciąganie uwagi Moskwy przez serię nagłośnionych protestów. Ostatni miał miejsce w czerwcu w przemysłowym mieście Pikalewo, gdzie rozwścieczeni pracownicy blokowali autostradę przez sześć godzin.

W tym wypadku się opłaciło – milicja nie interweniowała, a trzy dni później premier Władimir Putin przybył na miejsce osobiście i nakazał właścicielom lokalnych zakładów wypłatę wynagrodzeń oraz wznowienie produkcji. Uczynił to jednak z obawy, że pracownicy fabryk w innych miastach mogą zastosować podobną taktykę. Przewodnicząca związku zawodowego w Pikalewie, Swietłana Antropowa nazwała projekt tej ustawy odpowiedzią na protest jej grupy.

Oni badają to, co się stało i podejmują środki zapobiegawcze, żeby taka sytuacja się już nie powtórzyła – powiedziała Antropowa, dodając, że takie środki protestu są rzadko używane i wątpi, by nowe kary dały pożądany efekt.

Na samym początku, rząd nie powinien dopuszczać do sytuacji, w której ludzie są zmuszeni, by wyjść na ulice. Dla nas była to ostateczność. Nie było żadnej reakcji ze strony władz miejskich, lokalnych, regionalnych czy też ze strony władzy centralnej – dodała.

Na stronie internetowej Dumy napisano, iż ustawa powstaje z inicjatywy prezydenta oraz rządu, po części jako odpowiedź na wzrost ataków terrorystycznych na środki transportu, w tym na zamach na Newski Ekspres w listopadzie. Ustawa ta zwiększa zakres kar: nakłada grzywnę w wysokości 50$ za „umyślne spowodowanie utrudnień w ruchu drogowym” oraz przewiduje karę pozbawienia wolności do lat 7 dla urzędników, którzy nie zapobiegną śmiertelnym wypadkom.

Dotychczas blokowanie ruchu było uważane raczej za przewinienie administracyjne niż karne i było rzadko karane. Kiedy w 2005 r. rząd zaproponował cięcia rent i emerytur, dziesiątki tysięcy osób pobierających świadczenia wyszły na tydzień na ulice, blokując niektóre drogi, a Putin publicznie wycofał się z tej propozycji i dokonał znacznych zmian w projekcie ustawy. Również we Władywostoku w 2008 r. doszło do demonstracji, w których protestujący domagali się odwołania rządowych planów podniesienia ceł na importowane samochody.

Ludmiła Aleksiejewa, lat 82, czołowy dysydent od czasów sowieckich, powiedziała, że była to taktyka stosowana raczej przez emerytów i rencistów oraz inne mniej zorganizowane grupy niż taktyka związków czy opozycji politycznej. Jestem przeciwna blokowaniu dróg, nie uważam tego za pokojowy sposób protestowania – powiedziała Aleksiejewa, która została aresztowana w Sylwestra za udział w nielegalnej demonstracji. Dlaczego jednak są zmuszeni wprowadzić taką ustawę? Dlatego, że wszystkie pokojowe sposoby są zakazane, a to zmusza ludzi do ekstremów. Trzeba zrozumieć: kiedy woda w czajniku się gotuje i zatkamy wszystkie dziury to wiadomo co się stanie – dodała.

Projekt ustawy wzbudził gorącą dyskusję w internecie, mimo że został ogłoszony w Wigilię, na samym początku dwutygodniowego okresu świątecznego. Czytelnicy we Władywostoku nazwali ustawę „powrotem do gułagu” i zasugerowali sarkastycznie, że byłoby łatwiej po prostu strzelać do protestujących. Pozytywne opinie przychodziły z kolei od ludzi takich jak Dimitrij Babakajew, który na stronie avto59.ru wyraził poparcie dla kar więzienia.

Niech znajdą inny sposób na okazanie niezgody – powiedział Babakajew, który podał się za kierowcę. Autostrady i tory kolejowe to w istocie żywe byty, a zakłócanie ich pracy jako forma obstawania przy swoich prawach czy wyrażanie swojego zdania, nie jest najlepszym pomysłem – dodał.

Źródło: The New York Times

http://www.nytimes.com/2010/01/06/world/europe/06russia.html?ref=europe

Oprac. i tłum.: Michał Huda




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz