Beszczelność bandytów jest bezprecedensowa !!!! Naród nie chce (Parlament) ZŁODZIEJÓW na swoim terytorium !!!!! Rozumiecie coś, bo ja nie. Złodzieje są "persona non grata" a ci siedzą. Rozkradali zabytki,(były procesy od picia ) a teraz chcą BOMBARDOWAĆ !!!! JEZU TO BANDYCI
Esper o sprzedaży amerykańskiej broni banderowcom: “This defense relationship, we have gotten some really good benefits from it,” Mr. Esper added, noting that most of the money was being spent on military equipment made in the United States.
Wygląda na to, iż według demokratycznych procedur USA Guaido jest prezydentem i marszałkiem parlamentu w jednej osobie. Takich stanowisk nie mają nawet dwaj najpotężniejsi ludzie na świecie: Kaczyński i Trump. Ale. kto wie, może się mylę?
Na kubańskich najemników starczy ,ale czy dla aktywistów Maduro też? USA przestało być największym importerem ropy kontrola nad tymi złożami uderzy w kraje Bliskiego Wschodu.
Traktat z Trianon przewidywał powstanie Państwa Kurdyjskiego,Kurdowie biorąc udział w rzezi Ormian i grabieży sami zamknęli ten temat.Rok później Turcy w czasie świąt wyrżnęli Kurdów w nagrodę za współpracę.
Może teraz zdołają zachować się rozumnie.
Co za zakłamanie. Wycofamy się z Iraku, gdy … taka będzie zgodna decyzja sojuszników, a zatem gdyż zgodzą się USA. Polska nawet nie stara się silić na niepodległość.
Dobre, mówi wprost: pójdziemy sobie jeżeli zapłacicie. Jestem wzruszony niesamowitym poziomem dbania o dobro narodu irackiego. O nasze dobro dbają tak samo domyślam się.
W Polsce mówimy często "na Litwie, na Węgrzech, na Słowacji (historycznie to też Węgry)" itp. To wynika głównie z historii, gdzie kraje te łączyło często korona i berło jednego władcy i dynastii. Mieliśmy w Polsce królów węgierskich i litewskich, mieli Wegrzy i Litwini "naszych". Stąd utrwalone również w języku poczucie wspólnoty, dla Wegrów czy Litwinów też oczywista oczywistość. Mieszkańcy Dzikich Pól takiej historii nie mają, dlatego w interpretacji historii, stosują i leczą swoje kompleksy, wbijaną im do głowy od 100 lat, sowiecką interpretację imperialistyczno-kolonialną, połączoną z "wyzyskiem klasowym".
Ten dziwny "spór" obrazuje raczej jakieś ukraińskie kompleksy i niedowartościowanie. Przebywające w Polsce "osoby ukraińskie", zwłaszcza te mocno przesiąknięte nacjonalistyczną banderowską ideologia i retoryką, na pewno przeżywają szok, jak Polacy postrzegają ukraińską historię i obecną rzeczywistość. Ich banderowsko-postsowiecką tożsamość i "niepodległość", chichotem historii spłodzoną jak pies pod płotem przez pijaka Jelcyna...boli ta prawda, dlatego kombinują jak koń pod górę, aby udowodnić jakąś genetyczną "antyukraińskość Polaków" i "kolonializm", zapisany choćby w historycznym języku polskim.
Oczywiście Iran w tym układzie nie jest ani stroną bezsilną ani niewinną. Udowodnił, że jest w stanie uderzyć w czułe amerykańskie interesy, choćby atakując we wrześniu 2019 r. rafinerie saudyjskie, czemu Amerykanie mogli się tylko bezradnie przyglądać, choć mają w tym kraju kontyngent liczniejszy niż w Iraku, CENTCOM w Katarze, a cała Zatoka Perska jest na ciągłym wywiadowczym monitoringu. To mocno podważyło wiarogodność Ameryki jako sojusznika i to nie tylko na Bliskim Wschodzie. Jeżeli jednak zamordowanie Sulejmaniego potraktować jako próbę odbudowy autorytetu, to Amerykanie wybrali niestety drogę najgorszą z możliwych. Po tej akcji dla USA nie ma już miejsca ani w Iraku ani w większości pozostałych państw sojuszniczych regionu, może poza głównym sponsorem terroryzmu - Arabią Saudyjską. Amerykanie nie tylko uderzyli w interesy irańskie, ale także we własne interesy, ponieważ pogwałcili suwerenność innego państwa (nie wroga) dokonując na jego terytorium mordu politycznego, a teraz Trump obelżywie żąda jeszcze od Irakijczyków zapłaty za wybudowanie bazy wojskowej sił amerykańskich. To ten sam język pogróżek i narracja zastraszania, którą Waszyngton posługuje się w kontaktach z sojusznikami europejskimi żądając zwiększenia wydatków na obronność, czyli de facto zakupów technologii amerykańskich i pokrywania kosztów obecności sił USA (na co rząd polski zareagował tak serwilistycznie jak entuzjastycznie). Tą samą logiką posługuje się administracja USA prowadząc wojnę celną z UE i Chinami. Ameryka stała się państwem zwaśnionym ze światem, antagonizującym nie tylko wrogów, ale przede wszystkim swoich sprzymierzeńców, stała się państwem nieprzewidywalnym i niebezpiecznym, czego ostatni czyn był zaledwie ostatnim, aczkolwiek najbardziej dotąd brutalnym przykładem.
I nawet jeżeli przyjąć na wiarę bałamutne wyjaśnienia administracji USA, że Iran przygotowywał "rychłe" (imminent) ataki na interesy amerykańskie, to Sulejmani nie organizował ich samodzielnie i prywatnie, a ich wykonanie należy do szerokiej organizacji ludzi (którzy są zastępowalni) i instytucji, które kontynuują rozpoczęte procedury i będą je realizowały długi czas. Być może ujrzą one światło dzienne pod postacią irańskiej odpowiedzi. Ale w tych warunkach zamordowanie Sulejmaniego było po prostu bez sensu. Albo też jedynego jej sensu upatrywać można w prowokacji względem Iranu, ale już na pewno nie w interesie USA, ale kogoś zupełnie innego. Tak czy inaczej, Ameryce nie przydaje to ani autorytetu ani wiarygodności ani szacunku.
Co to wszystko oznacza dla Polski? Wszak w tle mamy aktywną na Bliskim Wschodzie Rosję, która po niedawnym oszkalowaniu Polski za chwilę weźmie udział w izraelskich uroczystościach upamiętniających wyzwolenie Auschwitz. Z tej okazji wystąpi zapewne w roli arbitra i orędownika pokoju, ale rosyjski udział w procesie łagodzenia napięcia USA-Iran może zostać okupiony czyimś kosztem. A pamiętajmy, że Amerykanie reprezentują wybitnie kupiecką mentalność, zwłaszcza z obecnym prezydentem.
Pozdrawiam i życzę miłego świętowania...
@Tutejszym,
Rozwijam. W Iraku stacjonuje ponad 5 tys. żołnierzy amerykańskich zgodnie z dwustronnym porozumieniem zawartym w 2014 r. w ramach wspólnej walki z ISIS, w której to walce nota bene uczestniczył zamordowany Sulejmani wspierając, chcąc nie chcąc, Amerykanów (wcześniej po 2001 r. ten sam Sulejmani czynnie współpracował z wojskami USA przeciwko Talibom w Afganistanie). Siły proirańskie odznaczały się w walkach z ISIS najwyższym stopniem efektywności militarnej w wypieraniu sunnickich ekstremistów, którzy regularnie dokonywali dekapitacji amerykańskich obywateli. Zauważmy, że ISIS od początku (podobnie jak afgańscy Talibowie) wspierane było finansowo i materiałowo przez Arabię Saudyjską, sojusznika Stanów Zjednoczonych, a jednocześnie państwo wrogie Iranowi, co zarazem uczyniło Saudyjczyków taktycznymi sojusznikami innej siły bliskowschodniej - Izraela. Stąd od pewnego czasu pojawiały się w bliskowschodnich kręgach opiniotwórczych spiskowe teorie, że walka Amerykanów z ISIS była w istocie pozorowana. To oczywiście tylko spekulacje. W każdym razie od czasu rozbicia Państwa Islamskiego władze w Bagdadzie (zdominowane przez szyitów od czasu obalenia przez USA rządów S. Husajna w 2003 r.) zaczęły głośno zapowiadać konieczność wycofania z kraju wojsk amerykańskich. Zauważmy, że w międzyczasie inny uczestnik "koalicji antyterrorystycznej" czyli Turcja okazawszy pierwsze symptomy niechęci do dwuznacznej polityki USA w regionie padł ofiarą inspirowanej z Waszyngtonu próby przewrotu wojskowego, z której Erdogan wyszedł zwycięsko, ale Amerykanie odpowiedzieli nałożeniem bolesnych sankcji na swojego sojusznika z NATO. Po objęciu prezydentury przez Trumpa i jednostronnym (bez konsultacji z członkami UE i NATO) wycofaniu się USA z porozumienia nuklearnego z Iranem Amerykanie nałożyli sankcje również na europejskie firmy, które respektując wciąż porozumienie z Teheranem, prowadziły z tym krajem transakcje handlowe (np. w zakresie importu ropy czy gazu). To było bezpośrednie uderzenie USA w interesy Europy jako całości. Polska również otrzymała na tym odcinku wyraźne ostrzeżenie i pokornie się podporządkowała (tak samo było w sprawie chińskiej technologii 5G). Polska została ponadto poważnie obciążona politycznie narzuconą nam bezczelnie przez amerykańskich sojuszników tzw. konferencją bliskowschodnią w lutym 2019 r., która była dla Polski dyplomatyczną i wizerunkową porażką i to nie tylko ze względu na stosunki z Teheranem (o towarzyszących temu wywodach roszczeniowych Pompeo i inwektywach ministra Katza nie wspomnę).
Cdn...
"tutejszym". Amerykanów na Bliski Wschód nikt nie zapraszał i nawet ostatni debil którym jesteś powinien wiedzieć że wkroczyli tam z pogwałceniem wszelkich możliwych przepisów prawa międzynarodowego i jeżeli po kimś i trzeba wykonać "uderzenie prewencyjne" to właśnie po ich zbrojeniówce żeby wreszcie te gnidy przestały eksportować swoją broń z 25-procentowym zyskiem. Idź wyliż Saudom w miedzyczasie.
Chris.
W Damaszku Sulejmani przygotowywał ataki na amerykańskie wojsko i dyplomatów,
wzywał do wzmożenia ataków na Amerykanów, po tej naradzie i zaleceniach skończył.
To wszystko po zorganizowaniu ataku na ambasadę USA i jego częściowym sukcesie.
Zachowywał się jak rozpuszczony bachor, popełnił samobójstwo na własne życzenie.
Decyzja podjęta przez sekretarza stanu USA, sekretarza obrony, doradcę Białego Domu ds. bezpieczeństwa narodowego, Szefa Połączonych Sztabów Sił Zbrojnych USA - była moim zdaniem racjonalna i właściwa. Nie ciągnie się lwa za wąsy.
To że USA okazały swój wrogi stosunek do czynnych przeciwników to rozumiem.
Rozwiń myśl, że sojusznicy mogą uznać USA za zagrożenie dla własnego bezpieczeństwa.
Tego nie rozumiem, czy możesz dookreślić warunki w jakich może do tego dojść?
Witam i pozdrawiam Ciebie.
Najszmieszniejsze jest, ze jankesi maja rafinerie na taka ciezka rope. I teraz z Wnezueli ona nie poplynie, z Iranu tym batdziej.
Ale... najgorsze, ze niejaki putin im taka rope sprzedaje ratujac caly ten ich przemysl, zdrajca cholerny!
Jeżeli "inteligencja" pozwala ci usprawiedliwiać dokonane publicznie polityczne zabójstwo to marny pożytek z tej wartości. Stany Zjednoczone zademonstrowały na tyle wrogi stosunek do świata, że nie tylko przeciwnicy, ale przede wszystkim sojusznicy tego kraju mogą uznać USA za zagrożenie dla bezpieczeństwa.
Powyższe wypowiedzi "inteligentnych inaczej" potwierdzają tezy wrogów USA,
że te powinny bezwarunkowo godzić się na wzięcie Narodu w arabski szantaż.
Nasz kraj też stosuje uderzenia prewencyjne wobec wrogów Polski (tak sądzę).
Nie są ważne argumenty i logika, te kreatury zawsze zajmą stronę wrogów Ameryki.
A jak trwoga to do USA?.
Nie LUBIĘ (oj !!! napisał bym więcej ...
i serdeczniej !!!!) PEJSATYCHH i kleszczy !!!! Kto mi zabroni ??? Potrzebne moje dane? Czy przez systemy "Eschelon" , "Mozart" i "Moniuszko" już żydowskie nasienie wie kto to napisał ??
Lewica wystawia na kandydata na prezydenta RP damskiego boksera- matkobijca, i tak dobrze że nie matkobójcę. To jest wzór dla lewackich rodzin-związków partnerskich, no i oczywiście dla młodych lewicowych działaczy jak mają z rodzicami postępować. To już przebili swoich poprzedników, bo był Pawka Morozow potem "zabierz baci dowód" a teraz "obij swoja mamę" ale tak porządnie żeby Jej szczękę złamac.
Europa to w dużej części Niemcy a Niemcy mają powody nie lubić St.Zj. I-a w.ś. gwóżdż do trumny Niemiec dały St.Zj., II-a w.ś. to tylko dzięki St.Zj. Niemcy tą wojnę przegrały. Francuzi nie są wdzięczni Amerykanom, ostatecznie mieli Rząd Vichy. Rządy: Włochy Węgier i Rumunia też współpracowały z Niemcami. Jedynie Anglia trzyma się St.Zj bo poza związkami kulturowymi doskonale pamięta, że nawet z Argentyną nie wygrała by wojny o Falklandy gdyby nie elektroniczna pomoc St.Zj. (Amerykanie z samolotów elektronicznie namierzali stanowiska bojowe Argentyńczyków i przekazywali to Anglikom). Trzeba też przypomnieć że ta cała Europa nie mogła pokonać nawet Kadafiego gdyby nie St.Zj, podobnie było z Serbią. Z tego dla Polski wynika jasny wniosek na kogo trzeba stawiać. Przypomina tym politykom co to głosili że w układach międzynarodowych moralność nie ma znaczenia, więc i teraz niech będa konsekwentni.
Trump to psychol i dlatego powinien być traktowany ze współczuciem. Gdyby jakiś prokurator oskarżył go o 8 morderstw mógłby być uniewinniony z powodu niepoczytalności.
Nie rozumiem jak można zamordowanie przez Trumpa 8 osób traktować jak działanie prewencyjne wobec rzekomego (?) zagrożenia spowodowanego przez jedną z tych osób. Życie pozostałych 7 osób jest bez wartości? W tej sytuacji Trump jest mordercą ośmiokrotnym, czy siedmiokrotnym? I co z Unią, która po usiłowaniu zabójstwa Skripala natychmiast zastosowała wobec Rosji sankcje?
Europa nie powinna solidaryzować się z mordercą, który zamordował 8 osób (nie jedną), a kilkanaście ranił. Wiernopoddańcze przymilanie się Tuska to hańba dla Polski.
A właśnie miałem napisać, że w wypowiedziach Trumpa znajduję coraz więcej podobieństw do retoryki ISIS, pan Szewko uprzedził. Zaś co do porównania do XIX-wiecznych kolonii... Już kilka lat temu wspominałem, że świat zatoczył koło w historii, nie wyciągając żadnych wniosków z tragicznego XX stulecia. Bowiem od kilku co najmniej lat wiele państw zachowuje się w punktach zapalnych tego świata, jak XIX-wieczne mocarstwa, natomiast relacje międzynarodowe krajów coraz bardziej przypominają te z XX-lecia międzywojennego. Do tego dochodzi -jeśli wierzyć prof. Zapałowskiemu (bo nie śledzę już od lat działań ONZ)- indolencja Rady Bezpieczeństwa, analogicznie do niegdysiejszej Ligi Narodów. Wszystko to pokazuje, że żyjemy już w niebezpiecznych czasach i zmierzamy do poważnego konfliktu o skali globalnej. To, że w skutek postępu świat się skurczył, bardzo ułatwia tę drogę. Postęp technologiczny w ciągu 50 lat ludzie zrobili, szkoda, że w ślad za tym nie poszedł postęp mentalny i kulturowy, że tak powiem.
Smutkiem też napawa to, że ofermy rządzące Polską od 1989 roku przespały ten okres i zamiast budować nowoczesną i silną armię dla Polski, nie robili nic prócz pajacowania, kradzenia, zaprzedawania się i osłabiania państwowości. Czasu na to było aż nadto. Więc pytam, się: gdzie są opracowania koncepcji geostrategicznych? Dlaczego naszą zbrojeniówkę rozsprzedano i osłabiono? Gdzie są nowoczesne centra badawcze dla zbrojeniówki? Czy ludzie z MON są ślepi, czy działają świadomie? Dlaczego od lat dokonuje się tak mało przemyślanych zakupów i inwestycji i dlaczego na przestrzeni tych 20 lat są one tak mało spójne?
Obecne czasy to efekt nie tylko upadku ładu amerykańskiego wskutek wzrostu potęgi Chin, i odrodzenia się Rosji. To także efekt przejścia przez państwa na świecie do polityki narodowej - choć pewnie to przejście też jest efektem upadku ogólnoświatowego ładu, o którego utrzymanie tak niezgrabnie walczą Amerykanie. My zaś z racji naszego geopolitycznego położenia powinniśmy mieć armię taką, jak właśnie Izrael pośród państw arabskich. To jest dla nas konieczność, priorytet. Spóźnieni byliśmy w XVIII wieku, spóźnieni byliśmy w latach 30-tych minionego stulecia i spóźnieni jesteśmy teraz. Oby nie dotknęła nas ponowna tragedia w nadchodzących latach.
Panie Pompeo. To pan musi zrozumieć, że to co zrobiliście było pogwałceniem prawa międzynarodowego, naruszeniem suwerenności jednego kraju i w zasadzie atakiem na drugi kraj. Ale to przecież i tak pikuś z tym, co od dekad poczynacie sobie w Ameryce Łacińskiej. Oczywiście "w imię demokracji i wolności".
My pewnie lepszego sojusznika mieć nie będziemy w obecnej chwili od USA, ale smutkiem mnie napawa, że Polska musi mieć takiego sojusznika. Oczywiście to stwierdzenie z moralnego, nie politycznego punktu widzenia.
Nareszcie.....czyżby dopiero poparcie Izraela ośmieliło i otrzeżwiło dobrą zmianę, pozwoliło w końcu zrozumieć, ze unikanie spraw trudnych jest przez ukraińców postrzegane jako słabość i należy ich traktować bez sentymentów, instrumentalnie jak oni nas.
Trzeba im walić miedzy oczy przez 24/h, bo to "naród" od 100 lat kastrowany przez sowietów ze wszystkiego co przypominało cywilizacje i kulturę świata zachodniego i tak naprawdę, mentalnie oni żyją jeszcze w najgorszej odmianie patologii, głębokiej sowieckiej komuny.
Beszczelność bandytów jest bezprecedensowa !!!! Naród nie chce (Parlament) ZŁODZIEJÓW na swoim terytorium !!!!! Rozumiecie coś, bo ja nie. Złodzieje są "persona non grata" a ci siedzą. Rozkradali zabytki,(były procesy od picia ) a teraz chcą BOMBARDOWAĆ !!!! JEZU TO BANDYCI
Brawo,ale tego już GW pewnie nie opublikuje.Jak widać bywają rozsądni ukraińcy.Szkoda że to rzadkie "okazy"
Sztuka do trzech razy. Niebawem beda protestowac przeciw protestom.
onie ciągle łamią coś lub kogoś, wielka mi nowina
jeżeli Amerykanie powiedzą że ma być "w" to będzie "w" :D
pewnie że nie ma podstaw, tak jak nie ma podstaw twierdzić że polskie elity nie trzymają swoich języków w dupach swoich amerykańskich panów
Esper o sprzedaży amerykańskiej broni banderowcom: “This defense relationship, we have gotten some really good benefits from it,” Mr. Esper added, noting that most of the money was being spent on military equipment made in the United States.
Wygląda na to, iż według demokratycznych procedur USA Guaido jest prezydentem i marszałkiem parlamentu w jednej osobie. Takich stanowisk nie mają nawet dwaj najpotężniejsi ludzie na świecie: Kaczyński i Trump. Ale. kto wie, może się mylę?
I tak zemścił się zakaz wypalania buszu małymi obszarami stosowany jeszcze przez Aborygenów.
No...nie..Biedron..prezydentem RP. Dowcip stulecia!
Brytyjczycy bardzo lubią gdy im się grozi,zwłaszcza po wydarzeniach w Honkongu.
Na kubańskich najemników starczy ,ale czy dla aktywistów Maduro też? USA przestało być największym importerem ropy kontrola nad tymi złożami uderzy w kraje Bliskiego Wschodu.
Traktat z Trianon przewidywał powstanie Państwa Kurdyjskiego,Kurdowie biorąc udział w rzezi Ormian i grabieży sami zamknęli ten temat.Rok później Turcy w czasie świąt wyrżnęli Kurdów w nagrodę za współpracę.
Może teraz zdołają zachować się rozumnie.
Co za zakłamanie. Wycofamy się z Iraku, gdy … taka będzie zgodna decyzja sojuszników, a zatem gdyż zgodzą się USA. Polska nawet nie stara się silić na niepodległość.
Czy Kurdowie mogą wybić się na niepodległość?
Parę razy zostali sprzedani...
Sprzęt poradziecki Irakijczycy wyremontują sobie sami. Polacy są tam obecnie okupantami i dlatego należy ich stamtąd natychmiast wycofać.
Rezolucja parlamentu Iraku nie ma mocy wiążącej ,a Rząd próbuje nie narazić się Iranowi i przetrwać.
W plątaninie intryg ,które lustro pokazuje animatorów wydarzeń nie wiadomo.
Ale rozpad Iraku na część sunnicką ,kurdyjską i szyidzką coraz bliższy.
usa nie pochwalily sie, ze im sprzatneli glownego generala na Afryke, Stephena J. Townsenda?
Ale burdel na kolkach
Iran - usa .... WOJNY NIE BĘDZIE https://youtu.be/rPobxQaotTI
Antysemita cholerny!!! Jak M. Vanunu sie to samo wymsknelo, to prawie 18 lat w wiezieniu spedzil!
Dobre, mówi wprost: pójdziemy sobie jeżeli zapłacicie. Jestem wzruszony niesamowitym poziomem dbania o dobro narodu irackiego. O nasze dobro dbają tak samo domyślam się.
Po co prezydent i opowiesci???
Diabel w szczególach:
"będzie wspólna decyzja sojusznicza", czyli Jankesów
W Polsce mówimy często "na Litwie, na Węgrzech, na Słowacji (historycznie to też Węgry)" itp. To wynika głównie z historii, gdzie kraje te łączyło często korona i berło jednego władcy i dynastii. Mieliśmy w Polsce królów węgierskich i litewskich, mieli Wegrzy i Litwini "naszych". Stąd utrwalone również w języku poczucie wspólnoty, dla Wegrów czy Litwinów też oczywista oczywistość. Mieszkańcy Dzikich Pól takiej historii nie mają, dlatego w interpretacji historii, stosują i leczą swoje kompleksy, wbijaną im do głowy od 100 lat, sowiecką interpretację imperialistyczno-kolonialną, połączoną z "wyzyskiem klasowym".
Wejdz komus do domu, nasraj, a potem zazadaj pieniedzy za spuszczenie wody
Ten dziwny "spór" obrazuje raczej jakieś ukraińskie kompleksy i niedowartościowanie. Przebywające w Polsce "osoby ukraińskie", zwłaszcza te mocno przesiąknięte nacjonalistyczną banderowską ideologia i retoryką, na pewno przeżywają szok, jak Polacy postrzegają ukraińską historię i obecną rzeczywistość. Ich banderowsko-postsowiecką tożsamość i "niepodległość", chichotem historii spłodzoną jak pies pod płotem przez pijaka Jelcyna...boli ta prawda, dlatego kombinują jak koń pod górę, aby udowodnić jakąś genetyczną "antyukraińskość Polaków" i "kolonializm", zapisany choćby w historycznym języku polskim.
Dziękuję za wartościowy dla mnie ogląd problemu z drugiej strony.
Brutalna prawda jak zwykle leży po środku (chyba).
Oczywiście Iran w tym układzie nie jest ani stroną bezsilną ani niewinną. Udowodnił, że jest w stanie uderzyć w czułe amerykańskie interesy, choćby atakując we wrześniu 2019 r. rafinerie saudyjskie, czemu Amerykanie mogli się tylko bezradnie przyglądać, choć mają w tym kraju kontyngent liczniejszy niż w Iraku, CENTCOM w Katarze, a cała Zatoka Perska jest na ciągłym wywiadowczym monitoringu. To mocno podważyło wiarogodność Ameryki jako sojusznika i to nie tylko na Bliskim Wschodzie. Jeżeli jednak zamordowanie Sulejmaniego potraktować jako próbę odbudowy autorytetu, to Amerykanie wybrali niestety drogę najgorszą z możliwych. Po tej akcji dla USA nie ma już miejsca ani w Iraku ani w większości pozostałych państw sojuszniczych regionu, może poza głównym sponsorem terroryzmu - Arabią Saudyjską. Amerykanie nie tylko uderzyli w interesy irańskie, ale także we własne interesy, ponieważ pogwałcili suwerenność innego państwa (nie wroga) dokonując na jego terytorium mordu politycznego, a teraz Trump obelżywie żąda jeszcze od Irakijczyków zapłaty za wybudowanie bazy wojskowej sił amerykańskich. To ten sam język pogróżek i narracja zastraszania, którą Waszyngton posługuje się w kontaktach z sojusznikami europejskimi żądając zwiększenia wydatków na obronność, czyli de facto zakupów technologii amerykańskich i pokrywania kosztów obecności sił USA (na co rząd polski zareagował tak serwilistycznie jak entuzjastycznie). Tą samą logiką posługuje się administracja USA prowadząc wojnę celną z UE i Chinami. Ameryka stała się państwem zwaśnionym ze światem, antagonizującym nie tylko wrogów, ale przede wszystkim swoich sprzymierzeńców, stała się państwem nieprzewidywalnym i niebezpiecznym, czego ostatni czyn był zaledwie ostatnim, aczkolwiek najbardziej dotąd brutalnym przykładem.
I nawet jeżeli przyjąć na wiarę bałamutne wyjaśnienia administracji USA, że Iran przygotowywał "rychłe" (imminent) ataki na interesy amerykańskie, to Sulejmani nie organizował ich samodzielnie i prywatnie, a ich wykonanie należy do szerokiej organizacji ludzi (którzy są zastępowalni) i instytucji, które kontynuują rozpoczęte procedury i będą je realizowały długi czas. Być może ujrzą one światło dzienne pod postacią irańskiej odpowiedzi. Ale w tych warunkach zamordowanie Sulejmaniego było po prostu bez sensu. Albo też jedynego jej sensu upatrywać można w prowokacji względem Iranu, ale już na pewno nie w interesie USA, ale kogoś zupełnie innego. Tak czy inaczej, Ameryce nie przydaje to ani autorytetu ani wiarygodności ani szacunku.
Co to wszystko oznacza dla Polski? Wszak w tle mamy aktywną na Bliskim Wschodzie Rosję, która po niedawnym oszkalowaniu Polski za chwilę weźmie udział w izraelskich uroczystościach upamiętniających wyzwolenie Auschwitz. Z tej okazji wystąpi zapewne w roli arbitra i orędownika pokoju, ale rosyjski udział w procesie łagodzenia napięcia USA-Iran może zostać okupiony czyimś kosztem. A pamiętajmy, że Amerykanie reprezentują wybitnie kupiecką mentalność, zwłaszcza z obecnym prezydentem.
Pozdrawiam i życzę miłego świętowania...
Będzie zabawnie gdy okaże się ,że Polacy remontujący sprzęt po radziecki zostają na prośbę Irackiego Rządu.
@Tutejszym,
Rozwijam. W Iraku stacjonuje ponad 5 tys. żołnierzy amerykańskich zgodnie z dwustronnym porozumieniem zawartym w 2014 r. w ramach wspólnej walki z ISIS, w której to walce nota bene uczestniczył zamordowany Sulejmani wspierając, chcąc nie chcąc, Amerykanów (wcześniej po 2001 r. ten sam Sulejmani czynnie współpracował z wojskami USA przeciwko Talibom w Afganistanie). Siły proirańskie odznaczały się w walkach z ISIS najwyższym stopniem efektywności militarnej w wypieraniu sunnickich ekstremistów, którzy regularnie dokonywali dekapitacji amerykańskich obywateli. Zauważmy, że ISIS od początku (podobnie jak afgańscy Talibowie) wspierane było finansowo i materiałowo przez Arabię Saudyjską, sojusznika Stanów Zjednoczonych, a jednocześnie państwo wrogie Iranowi, co zarazem uczyniło Saudyjczyków taktycznymi sojusznikami innej siły bliskowschodniej - Izraela. Stąd od pewnego czasu pojawiały się w bliskowschodnich kręgach opiniotwórczych spiskowe teorie, że walka Amerykanów z ISIS była w istocie pozorowana. To oczywiście tylko spekulacje. W każdym razie od czasu rozbicia Państwa Islamskiego władze w Bagdadzie (zdominowane przez szyitów od czasu obalenia przez USA rządów S. Husajna w 2003 r.) zaczęły głośno zapowiadać konieczność wycofania z kraju wojsk amerykańskich. Zauważmy, że w międzyczasie inny uczestnik "koalicji antyterrorystycznej" czyli Turcja okazawszy pierwsze symptomy niechęci do dwuznacznej polityki USA w regionie padł ofiarą inspirowanej z Waszyngtonu próby przewrotu wojskowego, z której Erdogan wyszedł zwycięsko, ale Amerykanie odpowiedzieli nałożeniem bolesnych sankcji na swojego sojusznika z NATO. Po objęciu prezydentury przez Trumpa i jednostronnym (bez konsultacji z członkami UE i NATO) wycofaniu się USA z porozumienia nuklearnego z Iranem Amerykanie nałożyli sankcje również na europejskie firmy, które respektując wciąż porozumienie z Teheranem, prowadziły z tym krajem transakcje handlowe (np. w zakresie importu ropy czy gazu). To było bezpośrednie uderzenie USA w interesy Europy jako całości. Polska również otrzymała na tym odcinku wyraźne ostrzeżenie i pokornie się podporządkowała (tak samo było w sprawie chińskiej technologii 5G). Polska została ponadto poważnie obciążona politycznie narzuconą nam bezczelnie przez amerykańskich sojuszników tzw. konferencją bliskowschodnią w lutym 2019 r., która była dla Polski dyplomatyczną i wizerunkową porażką i to nie tylko ze względu na stosunki z Teheranem (o towarzyszących temu wywodach roszczeniowych Pompeo i inwektywach ministra Katza nie wspomnę).
Cdn...
a w czym nasz kontyngent im "pomaga" bo już tyle lat minęło a życie tam coraz gorsze?
"tutejszym". Amerykanów na Bliski Wschód nikt nie zapraszał i nawet ostatni debil którym jesteś powinien wiedzieć że wkroczyli tam z pogwałceniem wszelkich możliwych przepisów prawa międzynarodowego i jeżeli po kimś i trzeba wykonać "uderzenie prewencyjne" to właśnie po ich zbrojeniówce żeby wreszcie te gnidy przestały eksportować swoją broń z 25-procentowym zyskiem. Idź wyliż Saudom w miedzyczasie.
Chris.
W Damaszku Sulejmani przygotowywał ataki na amerykańskie wojsko i dyplomatów,
wzywał do wzmożenia ataków na Amerykanów, po tej naradzie i zaleceniach skończył.
To wszystko po zorganizowaniu ataku na ambasadę USA i jego częściowym sukcesie.
Zachowywał się jak rozpuszczony bachor, popełnił samobójstwo na własne życzenie.
Decyzja podjęta przez sekretarza stanu USA, sekretarza obrony, doradcę Białego Domu ds. bezpieczeństwa narodowego, Szefa Połączonych Sztabów Sił Zbrojnych USA - była moim zdaniem racjonalna i właściwa. Nie ciągnie się lwa za wąsy.
To że USA okazały swój wrogi stosunek do czynnych przeciwników to rozumiem.
Rozwiń myśl, że sojusznicy mogą uznać USA za zagrożenie dla własnego bezpieczeństwa.
Tego nie rozumiem, czy możesz dookreślić warunki w jakich może do tego dojść?
Witam i pozdrawiam Ciebie.
SOJUSZNICZA,czy WASALNA wobec zastosowania BEZWZGLĘDNEGO PRAWA SILNIEJSZEGO
Najszmieszniejsze jest, ze jankesi maja rafinerie na taka ciezka rope. I teraz z Wnezueli ona nie poplynie, z Iranu tym batdziej.
Ale... najgorsze, ze niejaki putin im taka rope sprzedaje ratujac caly ten ich przemysl, zdrajca cholerny!
Jeżeli "inteligencja" pozwala ci usprawiedliwiać dokonane publicznie polityczne zabójstwo to marny pożytek z tej wartości. Stany Zjednoczone zademonstrowały na tyle wrogi stosunek do świata, że nie tylko przeciwnicy, ale przede wszystkim sojusznicy tego kraju mogą uznać USA za zagrożenie dla bezpieczeństwa.
Debil
Powyższe wypowiedzi "inteligentnych inaczej" potwierdzają tezy wrogów USA,
że te powinny bezwarunkowo godzić się na wzięcie Narodu w arabski szantaż.
Nasz kraj też stosuje uderzenia prewencyjne wobec wrogów Polski (tak sądzę).
Nie są ważne argumenty i logika, te kreatury zawsze zajmą stronę wrogów Ameryki.
A jak trwoga to do USA?.
Nie LUBIĘ (oj !!! napisał bym więcej ...
i serdeczniej !!!!) PEJSATYCHH i kleszczy !!!! Kto mi zabroni ??? Potrzebne moje dane? Czy przez systemy "Eschelon" , "Mozart" i "Moniuszko" już żydowskie nasienie wie kto to napisał ??
Może zatem pan Birgeis powinien zmniejszyć swoją redakcję?.. Wszystko zależy od tego, jak Polonia jest dofinansowana przez Litwę?
Lewica wystawia na kandydata na prezydenta RP damskiego boksera- matkobijca, i tak dobrze że nie matkobójcę. To jest wzór dla lewackich rodzin-związków partnerskich, no i oczywiście dla młodych lewicowych działaczy jak mają z rodzicami postępować. To już przebili swoich poprzedników, bo był Pawka Morozow potem "zabierz baci dowód" a teraz "obij swoja mamę" ale tak porządnie żeby Jej szczękę złamac.
Europa to w dużej części Niemcy a Niemcy mają powody nie lubić St.Zj. I-a w.ś. gwóżdż do trumny Niemiec dały St.Zj., II-a w.ś. to tylko dzięki St.Zj. Niemcy tą wojnę przegrały. Francuzi nie są wdzięczni Amerykanom, ostatecznie mieli Rząd Vichy. Rządy: Włochy Węgier i Rumunia też współpracowały z Niemcami. Jedynie Anglia trzyma się St.Zj bo poza związkami kulturowymi doskonale pamięta, że nawet z Argentyną nie wygrała by wojny o Falklandy gdyby nie elektroniczna pomoc St.Zj. (Amerykanie z samolotów elektronicznie namierzali stanowiska bojowe Argentyńczyków i przekazywali to Anglikom). Trzeba też przypomnieć że ta cała Europa nie mogła pokonać nawet Kadafiego gdyby nie St.Zj, podobnie było z Serbią. Z tego dla Polski wynika jasny wniosek na kogo trzeba stawiać. Przypomina tym politykom co to głosili że w układach międzynarodowych moralność nie ma znaczenia, więc i teraz niech będa konsekwentni.
Trump to psychol i dlatego powinien być traktowany ze współczuciem. Gdyby jakiś prokurator oskarżył go o 8 morderstw mógłby być uniewinniony z powodu niepoczytalności.
Nie rozumiem jak można zamordowanie przez Trumpa 8 osób traktować jak działanie prewencyjne wobec rzekomego (?) zagrożenia spowodowanego przez jedną z tych osób. Życie pozostałych 7 osób jest bez wartości? W tej sytuacji Trump jest mordercą ośmiokrotnym, czy siedmiokrotnym? I co z Unią, która po usiłowaniu zabójstwa Skripala natychmiast zastosowała wobec Rosji sankcje?
Europa nie powinna solidaryzować się z mordercą, który zamordował 8 osób (nie jedną), a kilkanaście ranił. Wiernopoddańcze przymilanie się Tuska to hańba dla Polski.
A właśnie miałem napisać, że w wypowiedziach Trumpa znajduję coraz więcej podobieństw do retoryki ISIS, pan Szewko uprzedził. Zaś co do porównania do XIX-wiecznych kolonii... Już kilka lat temu wspominałem, że świat zatoczył koło w historii, nie wyciągając żadnych wniosków z tragicznego XX stulecia. Bowiem od kilku co najmniej lat wiele państw zachowuje się w punktach zapalnych tego świata, jak XIX-wieczne mocarstwa, natomiast relacje międzynarodowe krajów coraz bardziej przypominają te z XX-lecia międzywojennego. Do tego dochodzi -jeśli wierzyć prof. Zapałowskiemu (bo nie śledzę już od lat działań ONZ)- indolencja Rady Bezpieczeństwa, analogicznie do niegdysiejszej Ligi Narodów. Wszystko to pokazuje, że żyjemy już w niebezpiecznych czasach i zmierzamy do poważnego konfliktu o skali globalnej. To, że w skutek postępu świat się skurczył, bardzo ułatwia tę drogę. Postęp technologiczny w ciągu 50 lat ludzie zrobili, szkoda, że w ślad za tym nie poszedł postęp mentalny i kulturowy, że tak powiem.
Smutkiem też napawa to, że ofermy rządzące Polską od 1989 roku przespały ten okres i zamiast budować nowoczesną i silną armię dla Polski, nie robili nic prócz pajacowania, kradzenia, zaprzedawania się i osłabiania państwowości. Czasu na to było aż nadto. Więc pytam, się: gdzie są opracowania koncepcji geostrategicznych? Dlaczego naszą zbrojeniówkę rozsprzedano i osłabiono? Gdzie są nowoczesne centra badawcze dla zbrojeniówki? Czy ludzie z MON są ślepi, czy działają świadomie? Dlaczego od lat dokonuje się tak mało przemyślanych zakupów i inwestycji i dlaczego na przestrzeni tych 20 lat są one tak mało spójne?
Obecne czasy to efekt nie tylko upadku ładu amerykańskiego wskutek wzrostu potęgi Chin, i odrodzenia się Rosji. To także efekt przejścia przez państwa na świecie do polityki narodowej - choć pewnie to przejście też jest efektem upadku ogólnoświatowego ładu, o którego utrzymanie tak niezgrabnie walczą Amerykanie. My zaś z racji naszego geopolitycznego położenia powinniśmy mieć armię taką, jak właśnie Izrael pośród państw arabskich. To jest dla nas konieczność, priorytet. Spóźnieni byliśmy w XVIII wieku, spóźnieni byliśmy w latach 30-tych minionego stulecia i spóźnieni jesteśmy teraz. Oby nie dotknęła nas ponowna tragedia w nadchodzących latach.
trump-Barbarzyńca
Panie Pompeo. To pan musi zrozumieć, że to co zrobiliście było pogwałceniem prawa międzynarodowego, naruszeniem suwerenności jednego kraju i w zasadzie atakiem na drugi kraj. Ale to przecież i tak pikuś z tym, co od dekad poczynacie sobie w Ameryce Łacińskiej. Oczywiście "w imię demokracji i wolności".
My pewnie lepszego sojusznika mieć nie będziemy w obecnej chwili od USA, ale smutkiem mnie napawa, że Polska musi mieć takiego sojusznika. Oczywiście to stwierdzenie z moralnego, nie politycznego punktu widzenia.
Nareszcie.....czyżby dopiero poparcie Izraela ośmieliło i otrzeżwiło dobrą zmianę, pozwoliło w końcu zrozumieć, ze unikanie spraw trudnych jest przez ukraińców postrzegane jako słabość i należy ich traktować bez sentymentów, instrumentalnie jak oni nas.
Trzeba im walić miedzy oczy przez 24/h, bo to "naród" od 100 lat kastrowany przez sowietów ze wszystkiego co przypominało cywilizacje i kulturę świata zachodniego i tak naprawdę, mentalnie oni żyją jeszcze w najgorszej odmianie patologii, głębokiej sowieckiej komuny.