Trzeba się było zastanowić przed napisaniem tych wszystkich nieuprzejmości. Teraz jeszcze ma ktoś po Was to pobojowisko sprzątać??? Niech lepiej zostanie ku przestrodze następnym pokoleniom - o co proszę redakcję.
Moim skromnym, atamańskim zdaniem powinniście Panowie więcej się zastanawiać, nad czym tak w ogóle dyskutujecie. A nie mnożyć wątki, czepiać się szczegółów i korzystać z każdej okazji by rzucić na oponenta inwektywę. I żeby było jasne: najwięcej na sumieniu masz Pan, Panie Hetmański, szukaj Pan wora pokutnego i boso do Ostrej Bramy!!!
Chiny i Ukraina od dawna współpracują w dziedzinie obronności.Nowy chiński lotniskowiec to odsprzedany przez Ukraińców nie dokończony okręt dla marynarki radzieckie, samolot J-11 to kopia sprzedanego przez Ukraińców Su-27, Antonow pracuje z chińczykami nad projektami nowych samolotów wojskowych a nowe chińskie czołgi(pokonały min polskiego PT-91 w walce o kontrakt w Peru wizyta naszego słońca Bumarowi nie pomogła) są napędzane silnikami z Charkowa.
możliwe ze współpraca pójdzie w druga stronę kilka lat temu Ukraińcy chcieli uruchomić u siebie licencyjna produkcje samolotów L-15.Jest to maszyna szkolno bojowa napędzana w zależności od wersji silnikami z Ukrainy bądź Słowacji podobna do maszyny szukanej przez polskie wojsko(powstała na bazie rosyjskiego Jaka-130 a ten to bliźniak włoskiego Am-346 Master który jest nam oferowany).Na razie umowa nie doszła ze względu na problemy budżetowe Ukraińców ale za parę lat kto wie
Mimo utracenia efektów politycznych tej świetnej Viktori nadal nie ma ona odpowiedniego nagłośnienia w naszych mediach nie wspominając o podręcznikach historii dla dzisiejszej młodzieży.
UWAŻAM ŻE ZE WZGLĘDU NA FAKT SPROWADZENIA DYSKUSJI NA ŻENUJĄCO NISKI POZIOM PRZEZ MOJEGO OPONENTA POZA TYM ODBIEGAJĄCY OD MERITUM SPRAWY BIORĄC POD UWAGĘ POWAGĘ PORTALU WNOSZĘ O USUNIĘCIE WSZYSTKICH POSTÓW
witam, uprzejmie, czytam Panów dyskusje z rosnącym zainteresowaniem ale i niepokojem. Bardzo proszę, by nie używać inwektyw, a taką bez wątpienia jest nazwanie kogoś "ciemnym ukraińskim chłopem". Darujmy to sobie. Mają Panowie odmienne zdanie i pogląd na parę kwestii i tyle. Pozostaje się przekonywać, lub w najgorszym wypadku spisać protokół rozbieżności. Co do linii redakcyjnej naszego portalu, to oczywiście nie jesteśmy neutralni, nie znajdujemy się po środku. Zdecydowanie odcinamy się zarówno od wszelkich form rewizjonizmu, jak i od politycznej poprawności, która każe Polakom poświęcać Kresy na ołtarzu "dalekosiężnych planów geopolitycznych". Rozumiem, że taka deklaracja może zbulwersować część naszej społeczności, ale ewentualną polemikę proszę prowadzić na chłodno, bez obrażania ;)
Za zaproszenie dziękuję przyjadę na pewno jak będzie zobaczymy (nie takich tu egzemplarzy gościliśmy) Co pomogą ,,przyjaciele" z ukrainy ?Wskaż powód dla którego twierdzisz że ,,twoja" uczelnia nie popełniła tych czynów na które się powołuję.
Szanowny Panie Jumanyga W zasadzie zgadzam się z Pana postem jednak mam zastrzeżenia do może zbyt minimalistycznego podejścia do tematu.Ja osobiście postrzegam Kresy jako całość i w tym kontekście trochę mnie zabolało takie dobrowolne rezygnowanie z większości terytorium(tak a pro po jest na tym portalu świetny artykuł o takiej rezygnacji w odniesieniu do Grabskiego). I do czego prowadzi takie stanowisko.Jednak ze względów Zaszłości historyczno -społecznościowych dopuszczam oczywiście możliwość dyskusji na taki temat pod warunkiem że strona przeciwna jest w ogóle przygotowana do takich rozmów.Jednak w odniesieniu do Wilna zupełnie nie ma Pan moim zdaniem racji twierdząc...,,Po przyłożeniu linijki do ekranu spostrzeże pan że pisałem odpowiedź do pana komentarza a nie komentarz do artykułu. Ponieważ widać było pewien przytyk do mnie. I o jakich rozbiorach i potędze, proszę przykuć trochę uwagi do czytania i wywnioskuje pan że pisałem już że mogą sobie mieć Wilno bo jest litewskim miastem itp, mnie interesuje zwrot (nie odebranie) Lwowa, na resztę ziem może przylecieć nawała mongolska lub choć by nie daj Boże niebieska hołota, mało mnie to interesuje.( Bynajmniej nie życzę Ukrainie źle). Tutaj się trochę różnimy.
To pomału jak widzę wyjaśniamy sobie o co idzie.
Może jakiś jak to Pan określa „tutejsizm” i jest, tylko, że jest jak, przepraszam, dupa – każdy ma własną : ), i każdy ma własne postrzeganie tego co to jest, gdzie sięga, jak się ma do tożsamości itd. No chyba, że zna Pan jakieś opracowania na ten temat, ale szczerze wątpię by takie były, badania etnograficzne choćby te przedwojenne Obrębskiego z terenu Polesia, czy nawet wyniku spisów ludności też przedwojennej dają tylko odpowiedź na to, że są ludzie nie utożsamiający się z żadnym narodem (wówczas, teraz wątpię by w Polsce tacy byli), a nie czym to było. Najbardziej pokrewny jest tutaj bioregionalizm, ale kto dziś wie co to jest. Nazwałem się „tutejszym” oczywiście przekornie. Raz żeby podkreślić przywiązanie do swojego „hajmatu”, a dwa, bo nie lubię wielkich słów, rzadko ich używam, w stylu, „wielki patriota”, „prawdziwy Polak” itd. Bo za tym często nic nie stoi, nie mało znam „prawdziwych patriotów”, którzy nic dobrego nawet dla swojej gminy nie zrobili, a Polską wycierają sobie gębę na każdym kroku. A nierzadko też, za tymi nazwami kroczy właśnie młucka słowna, kto jest większy, albo prawdziwszym patriotą, czy Polakiem, nie mało się tego nasłuchaliśmy. Ale proszę się nie obawiać, jestem Polakiem i czuję się Polakiem, i polskim patriotą, ale nie muszę się tym obnosić, raczej niech czyny przemawiają.
A patriotyzm wiele ma barw, i nikt mi nie udowodni, że skoro odnoszę się z szacunkiem czy zainteresowaniem do Ukrainy czy Białorusi to jestem gorszym Polakiem czy gorszym patriotą. A to właśnie, czuję, niektórzy usiłują mi wmówić.
Pisząc na spokojnie: zdjęcie z krzyżem na fladze Polski i Ukrainy zrobiłem w Piatichatkach pod Charkowem. Tam sowiecka „sprawiedliwość” pojednała Polaków i Ukraińców w jednych dołach w lesie. Leżą tam, jak Pan zapewne wie, nasi oficerowie i Ukraińcy, nie, nie żadni nacjonaliści, banderowcy, czy ci, którym się należało, tylko tzw. ukraińskie odrodzenie, pisarze, poeci działacze kultury zamordowani tam przez NKWD w latach 30-tych. Pobyt w takich miejscach daje dużo do myślenia. Ja zdaję sobie sprawę, jakie są relację polsko-ukraińskie, co kością tkwi w gardle, i wydaje mi się, że jedynie przez chrześcijańskie podejście możemy to rozwiązać - nie krzyżuję polskiej flagi. Historia pokazuje, że (poza tym banderowskim epizodem) z Ukrainą jakoś mogliśmy dojść do porozumienia, po większych czy mniejszych „bólach”, z Rosją – nie (chyba, że było to pojednanie dupy z batem), bo nawet kiedy biali mieli bolszewicki nóż na gardle to i tak nie dopuszczali, możliwości, by Rosja nie zaczynała się w Kaliszu. I parafrazując wieszcza, nie jeden mija wiek, jak z Moskwy w Polskę ślą … i nic prawie się tu nie zmienia. Uważam, że jaka by ta Ukraina nie byłą, lepsza jest niż Rosja za naszą granicą. Bo Rosja, jak pokazuje historia, nigdy nie wyzbyła się mocarstwowych, imperialnych ambicji, obojętnie czy carska, komunistyczna czy putinowska. Oczywiście nie znaczy to, że należy z naszej strony złożyć ofiarę milczenia nad wołyńskimi dołami, ale gadaniem farmazonów o nieistnieniu narodu ukraińskiego nic nie wskóramy. Podobnie jak takim stanowiskiem: niech przeproszą, pokajają się, posypią głowy popiołem, czekamy! Inaczej o niczym nie rozmawiamy. Otóż nie pokajają się, nie posypią głów, a na wołyńskich dołach będą rosły drzewa, które jak śpiewał Kaczmarski rosną nawet w ciemnościach …
I w tym kontekście pisałem, że nie ma polityka, który by sobie poradził z tą złożoną sytuacją. I jeszcze raz podkreślę, nie rozumieją jej nawet ci, którzy słusznie domagają się uznania ludobójstwa na Kresach, tylko nie rozumieją, że po ukraińskiej stronie biorą sobie za sojuszników tych, którzy najlepiej zrównaliby z ziemią memoriał w Piatichatach. Oto na czym polega skomplikowanie sytuacji.
„Pisania jak jest a nie jakby się chciało by było należy w pierwszym rzędzie uczyć naród ukraiński.” – a zostaw Pan ten naród w tym wypadku w spokoju. Mówiliśmy w kontekście naszych przyrodników patriotów, to piszmy o nich nie zwracając w tym momencie uwagi co uważają Ukraińcy. Choć akurat do wielu z tych przyrodników mają wielki szacunek (takich jak Pawlikowski, Szafer czy Paczoski), nie bacząc na ich poglądy polityczne. Bo przyrodnika szanuje się przede wszystkim za jego robotę przyrodniczą a nie polityczną, tak jak poetę za poezję a nie za to, że kocha kwiatki : ).
A jak ja się odnoszę do form odzyskania miasta Lwowa? Myśli Pan, że nie czuję tego ducha, roli tego miasta w naszej kulturze, ja tam jestem kilka razy w roku. Tyle, że staram się być realistą w tym względzie. Nie widzę w perspektywie czasowej możliwej do określenia, szans na to, poza tym co zrobić z tymi milionami Ukraińców? Naiwnością jest sądzić, że wszyscy będą się cieszyć, bo będą mieli koryto. Proszę mi wierzyć, że nie wszyscy na Ukrainie za kasę i michę oddadzą wszystko, to tylko takie prymitywne postrzeganie niektórych z nas, tych zwłaszcza, którzy nigdy tam nie byli i nie znają nikogo poza handlarzami na granicy. Dlatego uważam, że lepiej działać coś realnie w takim stanie jaki jest, (na szczęście nie jest najgorszy) niż w sumie bezpłodnie pisać o oddawaniu Lwowa. Cała ta nasza pisanina jest mniej warta niż odmalowanie jednej ściany we lwowskiej kamienicy, bo tu nic nie zostanie, a tam przynajmniej dłużej postoi.
Poza tym wydaje mi się, że Pańskie odczucie osamotnienia Lwowa bierze się po części z tego, że Pan tam nie bywa.
Zgłaszać nadużyć w rozmowach z innymi jeszcze nie mam zamiaru, choć gdyby to miało zamknąć dyskusję miedzy mną i p. Hetmańskim to z rozkoszą zgodzę się na taką „ofiarę”. Pod warunkiem, że nie będą puszczać wpisów obu nas. W innym wypadku nie mam zamiaru odpuszczać, dość już mi naubliżał.
Tak może i wygląda na pomieszane, ale wymagało to odniesienie się do kwestii zawartych w poprzednim poście. Przynajmniej staram się formować jakoś tekst, lepiej się czyta niż makaron ciurkiem. Czy wytykałem mamałygę kiedy była w użyciu? Zwróciłem uwagę na "ty" bo sam pan naprzemiennie to używa z per pan (choć mówiłem wcześniej by się nie wysilać :P). Nie żeby mi to przeszkadzało ale kiedy w jednym poście była cała rozmowa "per pan" (choć nie wiem od kiedy są takie zwyczaje w Internecie...), w jednym poście zapomniałem "manier", to obraza boska z niesłychaną siłą od razu na mnie spadła ;) A z "krzyżem" to bardziej żart był, z pana poglądami, krzyż, na fladze Polski, oszczędzająca flagę Ukrainy, tu się wręcz trzeba doszukiwać konspiracyjnej symboliki ;) Podobnie z oburzeniem na żart o "tutejsizm", że nie istnieje, a ja twierdzę że istnieje. I to bardzo szeroko w RP, i tu nic akurat do pańskiej osoby.
"Zaś co do przyrodników patriotów, jeśli istotnie wyrażali takie poglądy o przynależność tej czy innej ziemi do Polski, również warto pisać, ale trzeba powołać się na coś konkretnego" Pisania jak jest a nie jakby się chciało by było należy w pierwszym rzędzie uczyć naród ukraiński.
No olbrzymia ilość ich była za Polską z kresami, takie już pod zaborami było ultra-nacjonalistyczne wychowanie.
A co do miar... to wiadomo jak się pan odnosi do wszelakiej formy odzyskania przez Polskę Lwowa. Czy to drogą porozumienia czy wojny to i tak zbrodnia :P A ja po prostu nie potrafię spokojnie patrzeć na samotność miasta Lwów :)
O dyskusje pana z innymi, niech się pan sam martwi jest opcja zgłaszająca nadużycia, ale obydwoje możecie jej używać ;)
Myślę że do końca miesiąca skończę tłumaczenie, zobaczę po pierwszych stronach jak to idzie.
Widzi Pan jak to dobrze mieć wybiórczą pamięć, już Pan zapomniał to co sam pisał, że o czym gadać z facetem, który krzyżuje polską flagę? A tutaj burzy się Pan o „mamałygę”, ot moralność Kalego, ale szkoda na to czasu...
Proszę bardzo, niech Pan tłumaczy to co tam Pan ma, czemu nie, kapitalna sprawa, na pewno z większym pożytkiem niż ta dyskusja. I myślę, że i czytelnicy i redakcja pewnie nie będzie przeciw.
Zaś co do przyrodników patriotów, jeśli istotnie wyrażali takie poglądy o przynależność tej czy innej ziemi do Polski, również warto pisać, ale trzeba powołać się na coś konkretnego, Pańskie przeczucia, odczucia i wrażenia nie są tutaj niestety źródłem, bo znajdą się tacy, którzy mogą mieć inne.
I jeszcze: łatwiej byłoby odpowiadać na Pańskie opinie gdyby były uporządkowane, a tak mam przepraszam, groch z kapustą, od Wilna po małpy : )
I proszę, błagam, nie mierzyć wszystkich, w tym mnie, swoją miara, nie podejrzewać, że na pewno mają złe intencje itd. w każdym prawie Pana wpisie to przebija, ot i teraz „i już by ktoś (pan) komentował że propaguję jakieś "szowinistyczno-faszystowskie treści propagujące rozbiór niepodległego jedynie słusznego kraju".” – czy ja tu komukolwiek wytknąłem jakieś szowinistyczne poglądy? Ma Pan z tym jakiś problem? To raczej mnie tutaj, Pan, Hetmański i jeszcze ktoś wyzywają od chłopów, chamów, tępaków, gości z nieokreśloną tożsamością, tych co popierają wybryki ukraińskich rezunów itd. No proszę mi pokazać, w którym miejscy oskarżyłem kogoś o szowinizm?
Po przyłożeniu linijki do ekranu spostrzeże pan że pisałem odpowiedź do pana komentarza a nie komentarz do artykułu. Ponieważ widać było pewien przytyk do mnie. I o jakich rozbiorach i potędze, proszę przykuć trochę uwagi do czytania i wywnioskuje pan że pisałem już że mogą sobie mieć Wilno bo jest litewskim miastem itp, mnie interesuje zwrot (nie odebranie) Lwowa, na resztę ziem może przylecieć nawała mongolska lub choć by nie daj Boże niebieska hołota, mało mnie to interesuje. Bynajmniej nie życzę Ukrainie źle.
"Niedawno sam pisałeś, że Ukraińcy sami by czmychnęli do UE (przy okazji dyskusji „lwowskich”), to się zdecyduj – czy wiatr z innej strony zawiał?" Ukraińcy (jak i Polacy) czmychnęli by wszędzie gdzie płacą więcej, choćby na Madagaskar!
"W tej rzeczywistości znajduje się polityk, który chce odciągać Ukrainę od Rosji." Tu chyba była pochwała rządzącego.
"A nie napisałem na mail." To po kiego pytonga była prośba o adres?
Mam o kim pisać? Pewnie oni nie wyobrażali sobie Polski bez Lwowa, dorzuciłbym to do artykułu i już by ktoś (pan) komentował że propaguję jakieś "szowinistyczno-faszystowskie treści propagujące rozbiór niepodległego jedynie słusznego kraju". Może napiszę o "faszystowskich" poglądach Cegielskiego o odbudowie Polski po Rygę i za Kijów...
Mam fajną książkę wydaną w Anglii podczas IWŚ o Polsce. Jest w niej rozdział o ludności zamieszkującej historyczne ziemie Rzeczpospolitej. Ciekawe rzeczy dotyczące Kresów, ok. 40 stron. Może mógłbym to przetłumaczyć i zamieścić. Książka ma ok 100 lat więc prawa autorskie nie wchodzą w grę. Potłumaczę na spokojnie po parę kartek jak to jakoś będzie szło to może zamieszczę niedługo.
"danymi komentowanymi w stylu „pewnie 65% by chciała”" a pan pokracznie nie pisze że człowiek to zwierze z ludzkimi cechami? lol Albo człowiek to małpa i ma cechy "zwierzęce" albo jest człowiekiem i ma cechy "ludzkie". Mniejsza, zoologia na maila. Proponuję obejrzeć film "Expelled: No inteligence allowed".
Ostatnie... może mój tok myślenia w pewnych sprawach jest pokrętny (i vice versa), ale jakoś "wykładam" to kulturalnie chyba. No i nie rzucam mięsem jak tylko ktoś do mnie pisze na "ty" lub jakieś "mamałygi" :P W moich postach zawsze "coś" jest a nie po prostu riposty typu "terefere", dziecinada.
Miły Panie wyczuć to można przypalone mleko w kuchni. Pan się wypowiada przecież pod tym samym wpisem, znaczy Pana również trzeba uważać za entuzjastę UE tak?
W którym miejscu popieram któregokolwiek prezydenta ??? proszę wskazać? Ja przynajmniej nie operuję jakimiś danymi komentowanymi w stylu „pewnie 65% by chciała”, a może by nie chciała, skąd to wiesz? Takie masz przekonania nie będąc tam nawet. Niedawno sam pisałeś, że Ukraińcy sami by czmychnęli do UE (przy okazji dyskusji „lwowskich”), to się zdecyduj – czy wiatr z innej strony zawiał?
A nie napisałem na mail, bo w odróżnieniu od Pana, jak również Hetmańskiego wolę coś pożyteczniejszego robić niż kopać się z koniem, sam się sobie dziwę, że tyle czasu poświęca na was.
Oczywiście do zasadniczej kwestii się kolega nie odniósł, tylko kryje się po krzakach jak panienka : ). To co piszemy o patriotach przyrodnikach czy stać Cię tylko na wpisy na forum??? Czekam na odpowiedź? W zasadzie odpowiedź mam gotową, ale może mnie jeszcze czymś zaskoczysz ? : )
Miły Panie wyczuć to można przypalone mleko w kuchni. Pan się wypowiada przecież pod tym samym wpisem, znaczy Pana również trzeba uważać za entuzjastę UE tak?
W którym miejscu popieram któregokolwiek prezydenta ??? proszę wskazać? Ja przynajmniej nie operuję jakimiś danymi komentowanymi w stylu „pewnie 65% by chciała”, a może by nie chciała, skąd to wiesz? Takie masz przekonania nie będąc tam nawet. Niedawno sam pisałeś, że Ukraińcy sami by czmychnęli do UE (przy okazji dyskusji „lwowskich”), to się zdecyduj – czy wiatr z innej strony zawiał?
A nie napisałem na mail, bo w odróżnieniu od Pana, jak również Hetmańskiego wolę coś pożyteczniejszego robić niż kopać się z koniem, sam się sobie dziwę, że tyle czasu poświęca na was.
Oczywiście do zasadniczej kwestii się kolega nie odniósł, tylko kryje się po krzakach jak panienka : ). To co piszemy o patriotach przyrodnikach czy stać Cię tylko na wpisy na forum??? Czekam na odpowiedź? W zasadzie odpowiedź mam gotową, ale może mnie jeszcze czymś zaskoczysz ? : )
Spokojnie Panie Hetmański, zapraszam na Wschód, nie takich tu egzemplarzy gościliśmy, a co do inwektyw, człowieku, schizofrenikiem jesteś czy co? poczytaj co sam przed chwilą napisałeś, oraz inne swoje wpisy, gdybym się nie wiem jak starał to nie dałbym rady dociągnąć do poziomu twojego chamstwa. Znajdź wśród swoich wpisów skierowanych do mnie choć jeden, którym nie wyzywasz mnie od chamów, chłopów, prymitywów itd., albo w inny sposób nie ubliżasz czy Ukraińcom, czy uczelni, na której pracuję, a która akurat nic nie ma tu do rzeczy i pokaż mi go. Ja rozumiem, ze co wolno wolno wojewodzie, znaczy hetmańskiemu ... ale to już nie te czasy. Ja ciebie postrzegam jako kłębek frustracji, tobie lekarza potrzeba, a nie słuchania wykładów :)
Panie tutejszy jeśli spotkam na tym portalu jeszcze jedną inwektywę pod moim adresem to specjalnie wybiorę się do Lublina posłuchać twojego wykładu nawet chamstwo ma granice które można tolerować.Zrozum w końcu że pomimo wykształcenia na które się powołujesz nadal MENTALNIE jesteś ciemnym ukraińskim chłopem i żadne tytuły tego nie zmienią.
Tylko co da wygranie w Strasburgu? Ludzie pracujący w rejonie po wybuchu w Czarnobylu, śmiertelnie chorzy, nie mogący pracować dalej, nie stać ich na leki - chcieli dostać pomoc od własnego kraju. Nie dostali, poskarżyli się do Strasburga a ten nakazał Moskwie wypłatę odszkodowań (miesięcznych czy ogólnych) 300zł. A Moskwa nawet tak śmiesznie niskiego zadość uczynienia nie chce im dać, własnym obywatelom.
Strasburg może to nagłośnić na świecie ale wątpię by do czegoś "zobowiązał" Rosję...
Wypowiada się pan w temacie w którym jest wywiad z euroentuzjastą, który prężnie chce wspierać Partnerstwo Wschodnie czyli pochłonięcie dodatkowych krajów na wschodzie... przed Rosją. Pochwala pan prezydenta Ukrainy który niby próbuje być niezależnym od Rosji i próbuje wcisnąć się do UE aby dopuścić swoich oligarchów do europejskiej elity. Nie pisał pan że nie chce Ukrainy w UE, nie widzi pan nic złego we wciskaniu się do wewnętrznych spraw innego kraju, w różnych wątkach raczej można wyczuć że jest pan gorącym zwolennikiem wejścią UA do UE (nawet ja w sumie jestem rozpadła by się może UE przy tym całym kotle ekonomicznym :D).
Ja się tylko starałem zauważyć że ten ruski naród lepiej by miał w Rosji na dłuższą metę, niż wciskać go do bloku "europejskiego" i postawić przeciwko Rosji. Ukraina chyba zasługuje na samodzielną decyzję bez presji polityczno-ekonomicznej. A w referendum pewnie z 65% byłoby za Rassiją, więc po co to całe szczucie na europę? Przypomina to demokratyczną decyzją Iralndii o ratyfikacji Lizbony. Irlandia ma prawo wypowiedzieć się na tak lub nie, ale będziemy pytać aż nie otrzymamy odpowiedzi na tak... To Partnerstwo Wschodnie też szanuje suwerenność BY i UA ale niech tylko spróbują wybrać inną drogę niż niebieską... No i zasadnicza sprawa, wypuśćcie byłą premier albo będzie źle...
czym tu się chwalić że okupowaliśmy cudzą stolice
Zajecie Moskwy w tedy to nie było to samo co zajęcie jej przez Napoleona czy planowane zajęcie przez Hitlera państwo moskiewskie nie posiadało takiej głębi strategicznej jak Rosja czy ZSRR nie posiadało Syberii nie posiadało Ukrainy.Jazda Mongolska albo Lisowczycy mogła pokonać dzienie tyle samo kilometrów co dywizja czołgów i nie przeszkadzały jej złe drogi albo wiosenne roztopy. a pisanie o sukcesie politycznym to juz kompletne nieporozumienie efektem tej wyprawy jest to ze Polacy do dzisiaj są czarnym ludem którym władze straszą rosjan.Gdyby Zygmunt III zgodził się oddać tron swojemu synowi może wtedy historia potoczyła by sie inaczej ale wyszło tak jak wyszło i nie ma czym się chwalić.Kłuszyn to był taktyczny sukces i chwała za to Żółkiewskiemu ale nic więcej.
I znowu się Pan podnieca, jak nastolatek na wiejskiej zabawie : ), w którym miejscu napisałem, że Ukraina powinna wejść do UE? No, śmiało proszę mi to wskazać? I proszę nie zmieniać tematu jak to Pan do tej pory nieraz robił. Są na tym forum osoby co najmniej dziwne, których głównym celem jest gnojenie innych, za wszelką cenę i wszelkimi sposobami. Byle przylać. I w tym celu budują sobie postać wroga. Jeśli nie całkiem pasuje, to się go ubarwi, np. opiniami, których nie wygłosił. Jeden, przepraszam, bałwan, oskarża mnie, ze pochwalam mordowanie naszych przez ciemne ukraińskie chłopstwo, tak to ujął, oczywiście na moje pytanie w którym miejscy to zrobiłem, nie odpowiedział, Pan robi to samo, buduje Pan sobie jakieś chore konstrukty myślowe, przypisuje ludziom słowa, opinie, których nie wygłosili a wszystko po to, żeby mieć w kogo „walić”, daj Pan spokój. Po co to? Żeby zaistnieć w sieci?
Powiem Panu w sekrecie, jest wiele innych ciekawszych sposobów na to, tylko wymagają trochę pracy. Jest Pan przyrodnikiem-patriotą, jak sam Pan uważa, proszę bardzo ile tematów, którymi jako przyrodnik mógłby się Pan zająć, związanych z przyrodą i Kresami leży odłogiem. Nie nie, nie mówię o żadnych znienawidzonych przez was Ukraińcach. Takie nazwiska jak Włodzimierz Dzieduszycki, Władysław Szafer, Jan Gwalbert Pawlikowski, Stanisław Kulczyński, Benedykt Dybowski, Szymon Wierdak, Józef Paczoski, Stanisław Jundziłł i wielu wielu innych, jako patriocie powinny być Panu znane, a podejrzewam, że innym czytelnikom naszego portalu niekoniecznie. To nic prostszego jak wziąć się i opracować choć niektóre z nich i ich wkład w badanie kresowej przyrody. Zapraszam, zróbmy to razem, przygotujmy serię popularnych artykułów o tych wspaniałych postaciach, myślę że redakcja nie będzie przeciw? A większy z tego będzie pożytek jak z tej Pańskiej „młocki internetowej”. Czy to może zbyt wielkie dla Pana wyzwanie?
My się cieszymy z 2 lat, Rosja może się pochwalić dłuższym okresem... Już nie mówiąc o tym że nie zdobyliśmy Moskwy bo nie byliśmy w stanie, byliśmy wpuszczeni przez bojarów...
Austria może się pochwalić 144(?) latami okupacji Lwowie, potem odzyskaliśmy go na ok 20 lat, po czym 52 lata rosyjskiej okupacji Lwowa i teraz 20 rocznica Ukraińców. Ale my się cieszmy 2 latami w Moskwie, daliśmy im łupnia nie? :P
Jest też jedna grupa która wbrew obywatelom Ukrainy szantażem politycznym i ekonomicznym chcą wchłonąć je w struktury UE. Niech Polska i UE odpier.... się od Ukrainy. Zrobią co będą chcieli. Ale Pan tutejszy i inni wiedzą lepiej, musimy pomóc Ukrainie wejść do Europy... Czym się różni zaciąganie Ukrainy do Unii Europejskiej od zaciągania jej do Unii Euroazjatyckiej? I kto decyduje gdzie będzie miała lepiej? Większość Ukraińców pewnie by wybrała Rosję, więc po co ich na siłę "uszczęśliwiać"?
Tutejszy jest pierwszy do krytyki prowadzenia wojny z Ukrainą, ale jest też pierwszy do prowadzenia wojny ekonomicznej na miarę Wojny Celnej z 1926 roku. Które lepsze? Moim zdaniem oba potrafią zniszczyć państwo. Z 80% przemysłu na UA jest ekonomicznie związane z rynkiem Rosji, więc co mają robić w UE z utrudnieniami w eksporcie... W sumie to niech wejdą do UE, jak popadają im firmy jak u nas po 89r. to jest szansa że Polacy powykupują je jak Germańce u nas.
Powinniśmy jak Białorusi nałożyć sankcje, aby robiła "dobrze". Czyli jak? Wybór drogi BY i UA należy do ich obywateli więc może by się tak jewropa odwaliła? Pan należy pewnie do zwolenników "pomocy" libijczykom przez NATO... Tylko że 50% jest za Kadafim, 50% przeciw. Tak czy inaczej połowa kraju będzie cierpieć. Tak naprawę to NATO powinno pomóc Ukrainie wybrać opcję najjaśniejszej Unii, jak nie po dobremu to nukiem. Wszystko dla dobra (przyszłych) pokoleń ukraińców. lol
Może pan tutejszy powie czemu UA miałaby wybrać UE od UEA? Zapewne wie pan dobrze co dla nich dobre. Do UE już prędzej powinna wejść Brazylia, graniczy z UE, i to akurat z krajem który używa EURO...
Tak właśnie jest i cieszę się, że na tym portalu spotkałem ludzi takich jak Tutejszy. Polskie "elity" to dwa obozy wrogich doktrynerów. Jedni i drudzy nie zawracają sobie głowy myśleniem. Mają swoje doktryny więc nie muszą myśleć. I naprawdę jest tak, że jedni są warci drugich nawiedzeni "giedroyciści" są w całości warci zoologicznych nacjonalistów.
to jeszcze raz ze specjalną dedykacją "A choćby i rozum stracił, miej wyrozumiałość", a teraz pozwól, że nie będę Ci odpisywał, bo właśnie przygotowuję materiał, który, tuszę, jutro ujrzysz na portalu i będziesz mógł sobie znów pobluzgać tak jak lubisz :), no to było na tyle, wracam do pracy. Dobranoc
Pan warszawiak napisał - Nie wolno nam zapominać o naszych rodakach ze Wschodu, no na mój praktyczny Poznański rozum to popieram Pana myślenie.
Ja będę pamiętał, Pan będzie pamiętał, no może jak co śmiesznego na tym portalu się da wypatrzyć to i się wspomni w towarzystwie, czym zaimponujemy i będzie ubaw nie lada.Tak, to ma sens.
Ale jak to widzą nasi rodacy, no mniemam iż nie widzą nic prócz bla bla bla.
Panie warszawiak, no na mój gust to zbyt mało.Pan i ja mamy inaczej, ale Oni nie zasłużyli by tylko pamiętać.
Tu trzeba coś więcej i tyle ile każdy zdoła unieś, ja jakieś tam ciche plany mam i będę "krzyczał" gdzie tylko fantazja mi podpowie.Mam czas i zależy mi na mym domu.
Panie skarabeusz, jaka ortografia...o "kupcie" w portkach Litwinów idzie, a dzieci nasze. ;)
:) "A choćby i rozum stracił, miej wyrozumialość" mówi Dobra Księga, dedykuję ci to :):) i nie prześcigaj sam siebie w ubliżaniu, juz ci powiedziałem, że mnie nie sprowokujesz, a redakcja może stracić cierpliwość :) bo zamieniasz to forum w rynsztok
I to właśnie ci uświadamiam zdrowy to może jesteś tyle że głupi i prymitywny jak widzę w końcu zrozumiałeś. A szacunek dla innych to dla ciebie abstrakcja ,ale cóż z kim się przestaje takim się staje zadajesz się z prumitywami z ukrainy to i do ich poziomu się dostosowałeś .
: ) : ) widać dobry Bóg zna mnie lepiej niż ty, skoro pozwala mi żyć i jeszcze darzy nie najgorszym zdrowiem : ) : ) a i nienawiści do ludzi mi oszczędza, nawet jeśli są starzy i prymitywni : )
Tak juz ma z tutejszymi .Pan Bóg nadal nie skąpi mi cierpliwości.a Pan Bóg kocha wszystkich, nawet tych prymitywnych osobników , widocznie do ciebie ma nieskończenie wiele tej miłości .Inaczej dawno by cię potraktował wszystkimi ,,plagami egipskimi"( jeśli wiesz co to znaczy) za wyjątkowa głupotę prezentowanych poglądów.
,,Zadanie ma najtrudniejsze z możliwych, i szczerze przyznam, nie widzę takiego człowieka, który by mu teraz podołał". Bo masz ograniczony umysł i poglądy.jak to proste chamstwo.
No i wyszła słoma z butów,,tutejszego"- ukraińskiego popychadła ukrytego na kul-u Jesteś po prostu prostym gnojkiem przystrojonym w piórka wyksztauciucha.,,może lepiej było poświecić ten czas na naukę języka polskiego".proste,, chamstwo" nadal ma problemy ze zrozumieniem zdań złożonych przyzwyczajone do słuchania nieskomplikowanych poleceń więc masz proste polecenie do gnoju chamie a nie do dyskusji.
„Byłoby bardzo źle gdybyśmy sami, swoimi działaniami, wepchnęli Ukrainę w ręce Rosji.” Bardzo mądre, tylko jak to zrobić. Póki co nie widać na arenie politycznej ani obok, nikogo na tyle rozsądnego. Albo zawierane są „sojusze” bez stawiania konkretnych wymagań drugiej stronie, jak to robił, daj mu Panie niebo, śp. prezydent Kaczyński, i bezkrytycznie zachwycają się takimi szemranymi postaciami jak Juszczenko. Albo na odwrót, ci, którzy stawiają duże wymagania partnerom ukraińskim a Juszczenkę uważają za Banderę cieszą się, nie wiedzieć czemu, że wspierają ich działania ci z Żytomierza, Odessy, czy Charkowa, gdzie Leniny stoją na głównych placach miast. No i tak jak dla tamtych Juszczenko jest czy był mężem stanu a Janukowycz „zekiem” tak dla tych na odwrót. Piszą per Juszczenko, zaś o Janukowyczu „Pan Prezydent” nie czując tego, że nie zawsze wróg naszego wroga jest naszym przyjacielem, a w tym wypadku już na pewno. Innymi słowy nie wydaje mi się, by Lenin i Stalin byli większymi „przyjaciółmi” naszego narodu jak Bandera czy Szuchewycz.
W tej rzeczywistości znajduje się polityk, który chce odciągać Ukrainę od Rosji. Zadanie ma najtrudniejsze z możliwych, i szczerze przyznam, nie widzę takiego człowieka, który by mu teraz podołał.
A no i oczywiście jest jeszcze trzecia grupa ludzi śniących sny o potędze, o rozbiorze Ukrainy na część wespół z Rosją i też naiwnie wierzący, że Rosja zatrzyma się na granicy, którą z nią wspólnie ustalimy. Ale o tych to już nawet szkoda gadać.
„Dość długo się zastanawiałem czy w ogóle Panu odpowiadać na pańskie chore insynuacje sugeruje Pan frystrację ale jest pan jedynym który na tym forym je wprost klinicznie reprezentuje. (widzę że wąchania kwiatków nadal Pan nie może przetrawić).” „Jak ja prowadziłem walkę z komuną to Pan w zębach nosił koszulę i na g... wołał papu”, itd., itd.
Panie Hetmański, no i cóż ja Panu mogę odpisać po przeczytaniu tego co zacytowałem na początku. Jest Pan zwykłym prostym, sfrustrowanym chamem, a jeśli rzeczywiście starym, to tym gorzej. Ma Pan kłopoty z pisaniem poprawnie po polsku i zwyczajnie Pan kłamie pisząc o „nadawaniu doktoratu Banderze”. Nie widzę aby stał Pan choć o włos wyżej niż ci, co przyznali doktorat honoris causa Juszczence. (na marginesie: pewnie dlatego komuna tak dobrze się trzyma, skoro walczyli z nią tacy „gieroje”, tylko się zastanawiam jak Pan to robił – przecież Internetu nie było, to gdzie Pan te swoje frustracje wypluwał, może lepiej było poświecić ten czas na naukę języka polskiego)
A jako, że z chamami się nie dyskutuje, chamów można tylko bić po pysku, ale na to mi moja wrodzona wrażliwość : ) i światopogląd nie pozwalają, zatem pozostaje przy zaniechaniu dyskusji. I niech mi Bozia da wytrwanie.
Dość długo się zastanawiałem czy w ogóle Panu odpowiadać na pańskie chore insynuacje sugeruje Pan frystrację ale jest pan jedynym który na tym forym je wprost klinicznie reprezentuje.(widzę że wąchania kwiatków nadal Pan nie może przetrawić). Ale Ad Rem Na pewno moja uczelnia stoi na znacznie wyższym poziomie moralnym niż Pańska z zakłamaną moralnością nie zaprzeczy Pan faktowi nadania doktoratu Banderze.nawet temu gdy z tej sprawy powstał skandal nie umie się z niej wycofać gratuluję uznania wzorców moralnych przekazywanych studentom i to jest.na razie wszystko o ,,uczelni" .Po drugie odpowiem krótko(w domu tak Pana nauczyli, czy na jakiejś uczelni? a może na jakichś partyjnych szkoleniach? – to tak a propos obrzydliwych sugestii Jak ja prowadziłem walkę z komuną to Pan w zębach nosił koszulę i na g... wołał papu.Po trzecie ;zawsze może Pan napisać list wiernopoddańczy do swoich towarzyszy w Moskwie, żeby „odebrali chachłom Krym”, śmiało, towarzysze będą zadowoleni jak do ej pory to Pan pisze wiernopoddańcze polemiki do Kijowa.A co do Krymu to ten rzekomo pokój miłujący ,,naród "sam powinien oddać to co nie jest jego no ale wtedy nie będą mieli nic .Po czwarte ;,,tego co się stało z naszymi na Wołyniu. Ale w odróżnieniu od Pana wiem, że tego dopuściła się niewielka grupa Ukraińców, śladowa wręcz w porównaniu z całym narodem, godna potępienia. Ale tylko prymityw może stosować odpowiedzialność zbiorową (no chyba, że ktoś ma właśnie tych morderców, albo towarzyszy radzieckich za wzór). Pewien mądry człowiek powiedział kiedyś, że „Nie ma zbrodniczych narodów
- są zbrodnicze ideologie i organizacje”Rozmawiać mogę dopiero jak przyznają oficjalnie przed całym światem że śą odpowiedzialni za zbrodnie ludobójstwa i odpowiedzialni za nie skończą swoje podłe życie w więzieniu choćby to miał być ich ostatni dzień życia.A dlaczego synowi czy wnukowi mordercy mam w imię tzw poprawności nie mówić wprost że jego ojciec czy dziadek to pozbawiony ludzkich cech rezun .,,Ale również dzięki temu nie stanie ani jeden krzyż na wołyńskiej mogile" zapewniam Pana że w tym względzie jest Pan w błędzie.Przyjdzie czas kiedy będzie to robione w sposób przyjęty w Europie a nie na zasadach,, azjatyckich". Na zakończenie z wielkimi oporami wyjaśnię panu i tą kwestię Zatem może Pan mi w rewanżu wyjaśni skąd u Pana taka silna motywacja do plucia na wszystko co ukraińskie? Ha?.Oto w mojej rodzinie od wielu,wielu pokoleń jest prowadzone drzewo genalogiczne i w pewnym jego miejscu następuje upadek jednej z gałęzi w tym samym dniu i godzinie a resztę proszę sobie dopowiedzieć,chociaż wątpię bo ma Pan zbyt grubą skórę żeby do Pana dotarły takie niuanse.
Trzeba się było zastanowić przed napisaniem tych wszystkich nieuprzejmości. Teraz jeszcze ma ktoś po Was to pobojowisko sprzątać??? Niech lepiej zostanie ku przestrodze następnym pokoleniom - o co proszę redakcję.
Moim skromnym, atamańskim zdaniem powinniście Panowie więcej się zastanawiać, nad czym tak w ogóle dyskutujecie. A nie mnożyć wątki, czepiać się szczegółów i korzystać z każdej okazji by rzucić na oponenta inwektywę. I żeby było jasne: najwięcej na sumieniu masz Pan, Panie Hetmański, szukaj Pan wora pokutnego i boso do Ostrej Bramy!!!
Chiny i Ukraina od dawna współpracują w dziedzinie obronności.Nowy chiński lotniskowiec to odsprzedany przez Ukraińców nie dokończony okręt dla marynarki radzieckie, samolot J-11 to kopia sprzedanego przez Ukraińców Su-27, Antonow pracuje z chińczykami nad projektami nowych samolotów wojskowych a nowe chińskie czołgi(pokonały min polskiego PT-91 w walce o kontrakt w Peru wizyta naszego słońca Bumarowi nie pomogła) są napędzane silnikami z Charkowa.
możliwe ze współpraca pójdzie w druga stronę kilka lat temu Ukraińcy chcieli uruchomić u siebie licencyjna produkcje samolotów L-15.Jest to maszyna szkolno bojowa napędzana w zależności od wersji silnikami z Ukrainy bądź Słowacji podobna do maszyny szukanej przez polskie wojsko(powstała na bazie rosyjskiego Jaka-130 a ten to bliźniak włoskiego Am-346 Master który jest nam oferowany).Na razie umowa nie doszła ze względu na problemy budżetowe Ukraińców ale za parę lat kto wie
Mimo utracenia efektów politycznych tej świetnej Viktori nadal nie ma ona odpowiedniego nagłośnienia w naszych mediach nie wspominając o podręcznikach historii dla dzisiejszej młodzieży.
UWAŻAM ŻE ZE WZGLĘDU NA FAKT SPROWADZENIA DYSKUSJI NA ŻENUJĄCO NISKI POZIOM PRZEZ MOJEGO OPONENTA POZA TYM ODBIEGAJĄCY OD MERITUM SPRAWY BIORĄC POD UWAGĘ POWAGĘ PORTALU WNOSZĘ O USUNIĘCIE WSZYSTKICH POSTÓW
witam, uprzejmie, czytam Panów dyskusje z rosnącym zainteresowaniem ale i niepokojem. Bardzo proszę, by nie używać inwektyw, a taką bez wątpienia jest nazwanie kogoś "ciemnym ukraińskim chłopem". Darujmy to sobie. Mają Panowie odmienne zdanie i pogląd na parę kwestii i tyle. Pozostaje się przekonywać, lub w najgorszym wypadku spisać protokół rozbieżności. Co do linii redakcyjnej naszego portalu, to oczywiście nie jesteśmy neutralni, nie znajdujemy się po środku. Zdecydowanie odcinamy się zarówno od wszelkich form rewizjonizmu, jak i od politycznej poprawności, która każe Polakom poświęcać Kresy na ołtarzu "dalekosiężnych planów geopolitycznych". Rozumiem, że taka deklaracja może zbulwersować część naszej społeczności, ale ewentualną polemikę proszę prowadzić na chłodno, bez obrażania ;)
Za zaproszenie dziękuję przyjadę na pewno jak będzie zobaczymy (nie takich tu egzemplarzy gościliśmy) Co pomogą ,,przyjaciele" z ukrainy ?Wskaż powód dla którego twierdzisz że ,,twoja" uczelnia nie popełniła tych czynów na które się powołuję.
Szanowny Panie Jumanyga W zasadzie zgadzam się z Pana postem jednak mam zastrzeżenia do może zbyt minimalistycznego podejścia do tematu.Ja osobiście postrzegam Kresy jako całość i w tym kontekście trochę mnie zabolało takie dobrowolne rezygnowanie z większości terytorium(tak a pro po jest na tym portalu świetny artykuł o takiej rezygnacji w odniesieniu do Grabskiego). I do czego prowadzi takie stanowisko.Jednak ze względów Zaszłości historyczno -społecznościowych dopuszczam oczywiście możliwość dyskusji na taki temat pod warunkiem że strona przeciwna jest w ogóle przygotowana do takich rozmów.Jednak w odniesieniu do Wilna zupełnie nie ma Pan moim zdaniem racji twierdząc...,,Po przyłożeniu linijki do ekranu spostrzeże pan że pisałem odpowiedź do pana komentarza a nie komentarz do artykułu. Ponieważ widać było pewien przytyk do mnie. I o jakich rozbiorach i potędze, proszę przykuć trochę uwagi do czytania i wywnioskuje pan że pisałem już że mogą sobie mieć Wilno bo jest litewskim miastem itp, mnie interesuje zwrot (nie odebranie) Lwowa, na resztę ziem może przylecieć nawała mongolska lub choć by nie daj Boże niebieska hołota, mało mnie to interesuje.( Bynajmniej nie życzę Ukrainie źle). Tutaj się trochę różnimy.
To pomału jak widzę wyjaśniamy sobie o co idzie.
Może jakiś jak to Pan określa „tutejsizm” i jest, tylko, że jest jak, przepraszam, dupa – każdy ma własną : ), i każdy ma własne postrzeganie tego co to jest, gdzie sięga, jak się ma do tożsamości itd. No chyba, że zna Pan jakieś opracowania na ten temat, ale szczerze wątpię by takie były, badania etnograficzne choćby te przedwojenne Obrębskiego z terenu Polesia, czy nawet wyniku spisów ludności też przedwojennej dają tylko odpowiedź na to, że są ludzie nie utożsamiający się z żadnym narodem (wówczas, teraz wątpię by w Polsce tacy byli), a nie czym to było. Najbardziej pokrewny jest tutaj bioregionalizm, ale kto dziś wie co to jest. Nazwałem się „tutejszym” oczywiście przekornie. Raz żeby podkreślić przywiązanie do swojego „hajmatu”, a dwa, bo nie lubię wielkich słów, rzadko ich używam, w stylu, „wielki patriota”, „prawdziwy Polak” itd. Bo za tym często nic nie stoi, nie mało znam „prawdziwych patriotów”, którzy nic dobrego nawet dla swojej gminy nie zrobili, a Polską wycierają sobie gębę na każdym kroku. A nierzadko też, za tymi nazwami kroczy właśnie młucka słowna, kto jest większy, albo prawdziwszym patriotą, czy Polakiem, nie mało się tego nasłuchaliśmy. Ale proszę się nie obawiać, jestem Polakiem i czuję się Polakiem, i polskim patriotą, ale nie muszę się tym obnosić, raczej niech czyny przemawiają.
A patriotyzm wiele ma barw, i nikt mi nie udowodni, że skoro odnoszę się z szacunkiem czy zainteresowaniem do Ukrainy czy Białorusi to jestem gorszym Polakiem czy gorszym patriotą. A to właśnie, czuję, niektórzy usiłują mi wmówić.
Pisząc na spokojnie: zdjęcie z krzyżem na fladze Polski i Ukrainy zrobiłem w Piatichatkach pod Charkowem. Tam sowiecka „sprawiedliwość” pojednała Polaków i Ukraińców w jednych dołach w lesie. Leżą tam, jak Pan zapewne wie, nasi oficerowie i Ukraińcy, nie, nie żadni nacjonaliści, banderowcy, czy ci, którym się należało, tylko tzw. ukraińskie odrodzenie, pisarze, poeci działacze kultury zamordowani tam przez NKWD w latach 30-tych. Pobyt w takich miejscach daje dużo do myślenia. Ja zdaję sobie sprawę, jakie są relację polsko-ukraińskie, co kością tkwi w gardle, i wydaje mi się, że jedynie przez chrześcijańskie podejście możemy to rozwiązać - nie krzyżuję polskiej flagi. Historia pokazuje, że (poza tym banderowskim epizodem) z Ukrainą jakoś mogliśmy dojść do porozumienia, po większych czy mniejszych „bólach”, z Rosją – nie (chyba, że było to pojednanie dupy z batem), bo nawet kiedy biali mieli bolszewicki nóż na gardle to i tak nie dopuszczali, możliwości, by Rosja nie zaczynała się w Kaliszu. I parafrazując wieszcza, nie jeden mija wiek, jak z Moskwy w Polskę ślą … i nic prawie się tu nie zmienia. Uważam, że jaka by ta Ukraina nie byłą, lepsza jest niż Rosja za naszą granicą. Bo Rosja, jak pokazuje historia, nigdy nie wyzbyła się mocarstwowych, imperialnych ambicji, obojętnie czy carska, komunistyczna czy putinowska. Oczywiście nie znaczy to, że należy z naszej strony złożyć ofiarę milczenia nad wołyńskimi dołami, ale gadaniem farmazonów o nieistnieniu narodu ukraińskiego nic nie wskóramy. Podobnie jak takim stanowiskiem: niech przeproszą, pokajają się, posypią głowy popiołem, czekamy! Inaczej o niczym nie rozmawiamy. Otóż nie pokajają się, nie posypią głów, a na wołyńskich dołach będą rosły drzewa, które jak śpiewał Kaczmarski rosną nawet w ciemnościach …
I w tym kontekście pisałem, że nie ma polityka, który by sobie poradził z tą złożoną sytuacją. I jeszcze raz podkreślę, nie rozumieją jej nawet ci, którzy słusznie domagają się uznania ludobójstwa na Kresach, tylko nie rozumieją, że po ukraińskiej stronie biorą sobie za sojuszników tych, którzy najlepiej zrównaliby z ziemią memoriał w Piatichatach. Oto na czym polega skomplikowanie sytuacji.
„Pisania jak jest a nie jakby się chciało by było należy w pierwszym rzędzie uczyć naród ukraiński.” – a zostaw Pan ten naród w tym wypadku w spokoju. Mówiliśmy w kontekście naszych przyrodników patriotów, to piszmy o nich nie zwracając w tym momencie uwagi co uważają Ukraińcy. Choć akurat do wielu z tych przyrodników mają wielki szacunek (takich jak Pawlikowski, Szafer czy Paczoski), nie bacząc na ich poglądy polityczne. Bo przyrodnika szanuje się przede wszystkim za jego robotę przyrodniczą a nie polityczną, tak jak poetę za poezję a nie za to, że kocha kwiatki : ).
A jak ja się odnoszę do form odzyskania miasta Lwowa? Myśli Pan, że nie czuję tego ducha, roli tego miasta w naszej kulturze, ja tam jestem kilka razy w roku. Tyle, że staram się być realistą w tym względzie. Nie widzę w perspektywie czasowej możliwej do określenia, szans na to, poza tym co zrobić z tymi milionami Ukraińców? Naiwnością jest sądzić, że wszyscy będą się cieszyć, bo będą mieli koryto. Proszę mi wierzyć, że nie wszyscy na Ukrainie za kasę i michę oddadzą wszystko, to tylko takie prymitywne postrzeganie niektórych z nas, tych zwłaszcza, którzy nigdy tam nie byli i nie znają nikogo poza handlarzami na granicy. Dlatego uważam, że lepiej działać coś realnie w takim stanie jaki jest, (na szczęście nie jest najgorszy) niż w sumie bezpłodnie pisać o oddawaniu Lwowa. Cała ta nasza pisanina jest mniej warta niż odmalowanie jednej ściany we lwowskiej kamienicy, bo tu nic nie zostanie, a tam przynajmniej dłużej postoi.
Poza tym wydaje mi się, że Pańskie odczucie osamotnienia Lwowa bierze się po części z tego, że Pan tam nie bywa.
Zgłaszać nadużyć w rozmowach z innymi jeszcze nie mam zamiaru, choć gdyby to miało zamknąć dyskusję miedzy mną i p. Hetmańskim to z rozkoszą zgodzę się na taką „ofiarę”. Pod warunkiem, że nie będą puszczać wpisów obu nas. W innym wypadku nie mam zamiaru odpuszczać, dość już mi naubliżał.
No, to czekam na tłumaczenia : ), pozdrawiam
Tak może i wygląda na pomieszane, ale wymagało to odniesienie się do kwestii zawartych w poprzednim poście. Przynajmniej staram się formować jakoś tekst, lepiej się czyta niż makaron ciurkiem. Czy wytykałem mamałygę kiedy była w użyciu? Zwróciłem uwagę na "ty" bo sam pan naprzemiennie to używa z per pan (choć mówiłem wcześniej by się nie wysilać :P). Nie żeby mi to przeszkadzało ale kiedy w jednym poście była cała rozmowa "per pan" (choć nie wiem od kiedy są takie zwyczaje w Internecie...), w jednym poście zapomniałem "manier", to obraza boska z niesłychaną siłą od razu na mnie spadła ;) A z "krzyżem" to bardziej żart był, z pana poglądami, krzyż, na fladze Polski, oszczędzająca flagę Ukrainy, tu się wręcz trzeba doszukiwać konspiracyjnej symboliki ;) Podobnie z oburzeniem na żart o "tutejsizm", że nie istnieje, a ja twierdzę że istnieje. I to bardzo szeroko w RP, i tu nic akurat do pańskiej osoby.
"Zaś co do przyrodników patriotów, jeśli istotnie wyrażali takie poglądy o przynależność tej czy innej ziemi do Polski, również warto pisać, ale trzeba powołać się na coś konkretnego" Pisania jak jest a nie jakby się chciało by było należy w pierwszym rzędzie uczyć naród ukraiński.
No olbrzymia ilość ich była za Polską z kresami, takie już pod zaborami było ultra-nacjonalistyczne wychowanie.
A co do miar... to wiadomo jak się pan odnosi do wszelakiej formy odzyskania przez Polskę Lwowa. Czy to drogą porozumienia czy wojny to i tak zbrodnia :P A ja po prostu nie potrafię spokojnie patrzeć na samotność miasta Lwów :)
O dyskusje pana z innymi, niech się pan sam martwi jest opcja zgłaszająca nadużycia, ale obydwoje możecie jej używać ;)
Myślę że do końca miesiąca skończę tłumaczenie, zobaczę po pierwszych stronach jak to idzie.
Widzi Pan jak to dobrze mieć wybiórczą pamięć, już Pan zapomniał to co sam pisał, że o czym gadać z facetem, który krzyżuje polską flagę? A tutaj burzy się Pan o „mamałygę”, ot moralność Kalego, ale szkoda na to czasu...
Proszę bardzo, niech Pan tłumaczy to co tam Pan ma, czemu nie, kapitalna sprawa, na pewno z większym pożytkiem niż ta dyskusja. I myślę, że i czytelnicy i redakcja pewnie nie będzie przeciw.
Zaś co do przyrodników patriotów, jeśli istotnie wyrażali takie poglądy o przynależność tej czy innej ziemi do Polski, również warto pisać, ale trzeba powołać się na coś konkretnego, Pańskie przeczucia, odczucia i wrażenia nie są tutaj niestety źródłem, bo znajdą się tacy, którzy mogą mieć inne.
I jeszcze: łatwiej byłoby odpowiadać na Pańskie opinie gdyby były uporządkowane, a tak mam przepraszam, groch z kapustą, od Wilna po małpy : )
I proszę, błagam, nie mierzyć wszystkich, w tym mnie, swoją miara, nie podejrzewać, że na pewno mają złe intencje itd. w każdym prawie Pana wpisie to przebija, ot i teraz „i już by ktoś (pan) komentował że propaguję jakieś "szowinistyczno-faszystowskie treści propagujące rozbiór niepodległego jedynie słusznego kraju".” – czy ja tu komukolwiek wytknąłem jakieś szowinistyczne poglądy? Ma Pan z tym jakiś problem? To raczej mnie tutaj, Pan, Hetmański i jeszcze ktoś wyzywają od chłopów, chamów, tępaków, gości z nieokreśloną tożsamością, tych co popierają wybryki ukraińskich rezunów itd. No proszę mi pokazać, w którym miejscy oskarżyłem kogoś o szowinizm?
Czekam zatem na tłumaczenie, chętnie poczytam
Po przyłożeniu linijki do ekranu spostrzeże pan że pisałem odpowiedź do pana komentarza a nie komentarz do artykułu. Ponieważ widać było pewien przytyk do mnie. I o jakich rozbiorach i potędze, proszę przykuć trochę uwagi do czytania i wywnioskuje pan że pisałem już że mogą sobie mieć Wilno bo jest litewskim miastem itp, mnie interesuje zwrot (nie odebranie) Lwowa, na resztę ziem może przylecieć nawała mongolska lub choć by nie daj Boże niebieska hołota, mało mnie to interesuje. Bynajmniej nie życzę Ukrainie źle.
"Niedawno sam pisałeś, że Ukraińcy sami by czmychnęli do UE (przy okazji dyskusji „lwowskich”), to się zdecyduj – czy wiatr z innej strony zawiał?" Ukraińcy (jak i Polacy) czmychnęli by wszędzie gdzie płacą więcej, choćby na Madagaskar!
"W tej rzeczywistości znajduje się polityk, który chce odciągać Ukrainę od Rosji." Tu chyba była pochwała rządzącego.
"A nie napisałem na mail." To po kiego pytonga była prośba o adres?
Mam o kim pisać? Pewnie oni nie wyobrażali sobie Polski bez Lwowa, dorzuciłbym to do artykułu i już by ktoś (pan) komentował że propaguję jakieś "szowinistyczno-faszystowskie treści propagujące rozbiór niepodległego jedynie słusznego kraju". Może napiszę o "faszystowskich" poglądach Cegielskiego o odbudowie Polski po Rygę i za Kijów...
Mam fajną książkę wydaną w Anglii podczas IWŚ o Polsce. Jest w niej rozdział o ludności zamieszkującej historyczne ziemie Rzeczpospolitej. Ciekawe rzeczy dotyczące Kresów, ok. 40 stron. Może mógłbym to przetłumaczyć i zamieścić. Książka ma ok 100 lat więc prawa autorskie nie wchodzą w grę. Potłumaczę na spokojnie po parę kartek jak to jakoś będzie szło to może zamieszczę niedługo.
"danymi komentowanymi w stylu „pewnie 65% by chciała”" a pan pokracznie nie pisze że człowiek to zwierze z ludzkimi cechami? lol Albo człowiek to małpa i ma cechy "zwierzęce" albo jest człowiekiem i ma cechy "ludzkie". Mniejsza, zoologia na maila. Proponuję obejrzeć film "Expelled: No inteligence allowed".
Ostatnie... może mój tok myślenia w pewnych sprawach jest pokrętny (i vice versa), ale jakoś "wykładam" to kulturalnie chyba. No i nie rzucam mięsem jak tylko ktoś do mnie pisze na "ty" lub jakieś "mamałygi" :P W moich postach zawsze "coś" jest a nie po prostu riposty typu "terefere", dziecinada.
Miły Panie wyczuć to można przypalone mleko w kuchni. Pan się wypowiada przecież pod tym samym wpisem, znaczy Pana również trzeba uważać za entuzjastę UE tak?
W którym miejscu popieram któregokolwiek prezydenta ??? proszę wskazać? Ja przynajmniej nie operuję jakimiś danymi komentowanymi w stylu „pewnie 65% by chciała”, a może by nie chciała, skąd to wiesz? Takie masz przekonania nie będąc tam nawet. Niedawno sam pisałeś, że Ukraińcy sami by czmychnęli do UE (przy okazji dyskusji „lwowskich”), to się zdecyduj – czy wiatr z innej strony zawiał?
A nie napisałem na mail, bo w odróżnieniu od Pana, jak również Hetmańskiego wolę coś pożyteczniejszego robić niż kopać się z koniem, sam się sobie dziwę, że tyle czasu poświęca na was.
Oczywiście do zasadniczej kwestii się kolega nie odniósł, tylko kryje się po krzakach jak panienka : ). To co piszemy o patriotach przyrodnikach czy stać Cię tylko na wpisy na forum??? Czekam na odpowiedź? W zasadzie odpowiedź mam gotową, ale może mnie jeszcze czymś zaskoczysz ? : )
Miły Panie wyczuć to można przypalone mleko w kuchni. Pan się wypowiada przecież pod tym samym wpisem, znaczy Pana również trzeba uważać za entuzjastę UE tak?
W którym miejscu popieram któregokolwiek prezydenta ??? proszę wskazać? Ja przynajmniej nie operuję jakimiś danymi komentowanymi w stylu „pewnie 65% by chciała”, a może by nie chciała, skąd to wiesz? Takie masz przekonania nie będąc tam nawet. Niedawno sam pisałeś, że Ukraińcy sami by czmychnęli do UE (przy okazji dyskusji „lwowskich”), to się zdecyduj – czy wiatr z innej strony zawiał?
A nie napisałem na mail, bo w odróżnieniu od Pana, jak również Hetmańskiego wolę coś pożyteczniejszego robić niż kopać się z koniem, sam się sobie dziwę, że tyle czasu poświęca na was.
Oczywiście do zasadniczej kwestii się kolega nie odniósł, tylko kryje się po krzakach jak panienka : ). To co piszemy o patriotach przyrodnikach czy stać Cię tylko na wpisy na forum??? Czekam na odpowiedź? W zasadzie odpowiedź mam gotową, ale może mnie jeszcze czymś zaskoczysz ? : )
Spokojnie Panie Hetmański, zapraszam na Wschód, nie takich tu egzemplarzy gościliśmy, a co do inwektyw, człowieku, schizofrenikiem jesteś czy co? poczytaj co sam przed chwilą napisałeś, oraz inne swoje wpisy, gdybym się nie wiem jak starał to nie dałbym rady dociągnąć do poziomu twojego chamstwa. Znajdź wśród swoich wpisów skierowanych do mnie choć jeden, którym nie wyzywasz mnie od chamów, chłopów, prymitywów itd., albo w inny sposób nie ubliżasz czy Ukraińcom, czy uczelni, na której pracuję, a która akurat nic nie ma tu do rzeczy i pokaż mi go. Ja rozumiem, ze co wolno wolno wojewodzie, znaczy hetmańskiemu ... ale to już nie te czasy. Ja ciebie postrzegam jako kłębek frustracji, tobie lekarza potrzeba, a nie słuchania wykładów :)
i vice versa Panie Hetmański i vice versa
Panie tutejszy jeśli spotkam na tym portalu jeszcze jedną inwektywę pod moim adresem to specjalnie wybiorę się do Lublina posłuchać twojego wykładu nawet chamstwo ma granice które można tolerować.Zrozum w końcu że pomimo wykształcenia na które się powołujesz nadal MENTALNIE jesteś ciemnym ukraińskim chłopem i żadne tytuły tego nie zmienią.
Zbyt zajęty był obrażaniem Mojej Osoby.
Tylko co da wygranie w Strasburgu? Ludzie pracujący w rejonie po wybuchu w Czarnobylu, śmiertelnie chorzy, nie mogący pracować dalej, nie stać ich na leki - chcieli dostać pomoc od własnego kraju. Nie dostali, poskarżyli się do Strasburga a ten nakazał Moskwie wypłatę odszkodowań (miesięcznych czy ogólnych) 300zł. A Moskwa nawet tak śmiesznie niskiego zadość uczynienia nie chce im dać, własnym obywatelom.
Strasburg może to nagłośnić na świecie ale wątpię by do czegoś "zobowiązał" Rosję...
Racja, podobnie jak Wiedeń 1683 wojskowo-taktyczny sukces, politycznie... zero.
Wypowiada się pan w temacie w którym jest wywiad z euroentuzjastą, który prężnie chce wspierać Partnerstwo Wschodnie czyli pochłonięcie dodatkowych krajów na wschodzie... przed Rosją. Pochwala pan prezydenta Ukrainy który niby próbuje być niezależnym od Rosji i próbuje wcisnąć się do UE aby dopuścić swoich oligarchów do europejskiej elity. Nie pisał pan że nie chce Ukrainy w UE, nie widzi pan nic złego we wciskaniu się do wewnętrznych spraw innego kraju, w różnych wątkach raczej można wyczuć że jest pan gorącym zwolennikiem wejścią UA do UE (nawet ja w sumie jestem rozpadła by się może UE przy tym całym kotle ekonomicznym :D).
Ja się tylko starałem zauważyć że ten ruski naród lepiej by miał w Rosji na dłuższą metę, niż wciskać go do bloku "europejskiego" i postawić przeciwko Rosji. Ukraina chyba zasługuje na samodzielną decyzję bez presji polityczno-ekonomicznej. A w referendum pewnie z 65% byłoby za Rassiją, więc po co to całe szczucie na europę? Przypomina to demokratyczną decyzją Iralndii o ratyfikacji Lizbony. Irlandia ma prawo wypowiedzieć się na tak lub nie, ale będziemy pytać aż nie otrzymamy odpowiedzi na tak... To Partnerstwo Wschodnie też szanuje suwerenność BY i UA ale niech tylko spróbują wybrać inną drogę niż niebieską... No i zasadnicza sprawa, wypuśćcie byłą premier albo będzie źle...
Mniejsza...
Pewnie Pan żałuje tego wpisu ;)
A tutejszy nadal nie odpisał na pocztę, albo nie miał czasu albo nie umie złożyć poprawnego adresu email z tego "nie_gatunkizmowi małpa o2 kropka pl".
czym tu się chwalić że okupowaliśmy cudzą stolice
Zajecie Moskwy w tedy to nie było to samo co zajęcie jej przez Napoleona czy planowane zajęcie przez Hitlera państwo moskiewskie nie posiadało takiej głębi strategicznej jak Rosja czy ZSRR nie posiadało Syberii nie posiadało Ukrainy.Jazda Mongolska albo Lisowczycy mogła pokonać dzienie tyle samo kilometrów co dywizja czołgów i nie przeszkadzały jej złe drogi albo wiosenne roztopy. a pisanie o sukcesie politycznym to juz kompletne nieporozumienie efektem tej wyprawy jest to ze Polacy do dzisiaj są czarnym ludem którym władze straszą rosjan.Gdyby Zygmunt III zgodził się oddać tron swojemu synowi może wtedy historia potoczyła by sie inaczej ale wyszło tak jak wyszło i nie ma czym się chwalić.Kłuszyn to był taktyczny sukces i chwała za to Żółkiewskiemu ale nic więcej.
I znowu się Pan podnieca, jak nastolatek na wiejskiej zabawie : ), w którym miejscu napisałem, że Ukraina powinna wejść do UE? No, śmiało proszę mi to wskazać? I proszę nie zmieniać tematu jak to Pan do tej pory nieraz robił. Są na tym forum osoby co najmniej dziwne, których głównym celem jest gnojenie innych, za wszelką cenę i wszelkimi sposobami. Byle przylać. I w tym celu budują sobie postać wroga. Jeśli nie całkiem pasuje, to się go ubarwi, np. opiniami, których nie wygłosił. Jeden, przepraszam, bałwan, oskarża mnie, ze pochwalam mordowanie naszych przez ciemne ukraińskie chłopstwo, tak to ujął, oczywiście na moje pytanie w którym miejscy to zrobiłem, nie odpowiedział, Pan robi to samo, buduje Pan sobie jakieś chore konstrukty myślowe, przypisuje ludziom słowa, opinie, których nie wygłosili a wszystko po to, żeby mieć w kogo „walić”, daj Pan spokój. Po co to? Żeby zaistnieć w sieci?
Powiem Panu w sekrecie, jest wiele innych ciekawszych sposobów na to, tylko wymagają trochę pracy. Jest Pan przyrodnikiem-patriotą, jak sam Pan uważa, proszę bardzo ile tematów, którymi jako przyrodnik mógłby się Pan zająć, związanych z przyrodą i Kresami leży odłogiem. Nie nie, nie mówię o żadnych znienawidzonych przez was Ukraińcach. Takie nazwiska jak Włodzimierz Dzieduszycki, Władysław Szafer, Jan Gwalbert Pawlikowski, Stanisław Kulczyński, Benedykt Dybowski, Szymon Wierdak, Józef Paczoski, Stanisław Jundziłł i wielu wielu innych, jako patriocie powinny być Panu znane, a podejrzewam, że innym czytelnikom naszego portalu niekoniecznie. To nic prostszego jak wziąć się i opracować choć niektóre z nich i ich wkład w badanie kresowej przyrody. Zapraszam, zróbmy to razem, przygotujmy serię popularnych artykułów o tych wspaniałych postaciach, myślę że redakcja nie będzie przeciw? A większy z tego będzie pożytek jak z tej Pańskiej „młocki internetowej”. Czy to może zbyt wielkie dla Pana wyzwanie?
My się cieszymy z 2 lat, Rosja może się pochwalić dłuższym okresem... Już nie mówiąc o tym że nie zdobyliśmy Moskwy bo nie byliśmy w stanie, byliśmy wpuszczeni przez bojarów...
Austria może się pochwalić 144(?) latami okupacji Lwowie, potem odzyskaliśmy go na ok 20 lat, po czym 52 lata rosyjskiej okupacji Lwowa i teraz 20 rocznica Ukraińców. Ale my się cieszmy 2 latami w Moskwie, daliśmy im łupnia nie? :P
Jest też jedna grupa która wbrew obywatelom Ukrainy szantażem politycznym i ekonomicznym chcą wchłonąć je w struktury UE. Niech Polska i UE odpier.... się od Ukrainy. Zrobią co będą chcieli. Ale Pan tutejszy i inni wiedzą lepiej, musimy pomóc Ukrainie wejść do Europy... Czym się różni zaciąganie Ukrainy do Unii Europejskiej od zaciągania jej do Unii Euroazjatyckiej? I kto decyduje gdzie będzie miała lepiej? Większość Ukraińców pewnie by wybrała Rosję, więc po co ich na siłę "uszczęśliwiać"?
Tutejszy jest pierwszy do krytyki prowadzenia wojny z Ukrainą, ale jest też pierwszy do prowadzenia wojny ekonomicznej na miarę Wojny Celnej z 1926 roku. Które lepsze? Moim zdaniem oba potrafią zniszczyć państwo. Z 80% przemysłu na UA jest ekonomicznie związane z rynkiem Rosji, więc co mają robić w UE z utrudnieniami w eksporcie... W sumie to niech wejdą do UE, jak popadają im firmy jak u nas po 89r. to jest szansa że Polacy powykupują je jak Germańce u nas.
Powinniśmy jak Białorusi nałożyć sankcje, aby robiła "dobrze". Czyli jak? Wybór drogi BY i UA należy do ich obywateli więc może by się tak jewropa odwaliła? Pan należy pewnie do zwolenników "pomocy" libijczykom przez NATO... Tylko że 50% jest za Kadafim, 50% przeciw. Tak czy inaczej połowa kraju będzie cierpieć. Tak naprawę to NATO powinno pomóc Ukrainie wybrać opcję najjaśniejszej Unii, jak nie po dobremu to nukiem. Wszystko dla dobra (przyszłych) pokoleń ukraińców. lol
Może pan tutejszy powie czemu UA miałaby wybrać UE od UEA? Zapewne wie pan dobrze co dla nich dobre. Do UE już prędzej powinna wejść Brazylia, graniczy z UE, i to akurat z krajem który używa EURO...
Zarozumiały bufon.
Tak właśnie jest i cieszę się, że na tym portalu spotkałem ludzi takich jak Tutejszy. Polskie "elity" to dwa obozy wrogich doktrynerów. Jedni i drudzy nie zawracają sobie głowy myśleniem. Mają swoje doktryny więc nie muszą myśleć. I naprawdę jest tak, że jedni są warci drugich nawiedzeni "giedroyciści" są w całości warci zoologicznych nacjonalistów.
to jeszcze raz ze specjalną dedykacją "A choćby i rozum stracił, miej wyrozumiałość", a teraz pozwól, że nie będę Ci odpisywał, bo właśnie przygotowuję materiał, który, tuszę, jutro ujrzysz na portalu i będziesz mógł sobie znów pobluzgać tak jak lubisz :), no to było na tyle, wracam do pracy. Dobranoc
Nie zmieniam tego forum ale osadzam cię nawiedzony we właściwym miejscu.(bo zamieniasz to forum w rynsztok ) więc siedż tam i się nie wychylaj.
Pan warszawiak napisał - Nie wolno nam zapominać o naszych rodakach ze Wschodu, no na mój praktyczny Poznański rozum to popieram Pana myślenie.
Ja będę pamiętał, Pan będzie pamiętał, no może jak co śmiesznego na tym portalu się da wypatrzyć to i się wspomni w towarzystwie, czym zaimponujemy i będzie ubaw nie lada.Tak, to ma sens.
Ale jak to widzą nasi rodacy, no mniemam iż nie widzą nic prócz bla bla bla.
Panie warszawiak, no na mój gust to zbyt mało.Pan i ja mamy inaczej, ale Oni nie zasłużyli by tylko pamiętać.
Tu trzeba coś więcej i tyle ile każdy zdoła unieś, ja jakieś tam ciche plany mam i będę "krzyczał" gdzie tylko fantazja mi podpowie.Mam czas i zależy mi na mym domu.
Panie skarabeusz, jaka ortografia...o "kupcie" w portkach Litwinów idzie, a dzieci nasze. ;)
:) "A choćby i rozum stracił, miej wyrozumialość" mówi Dobra Księga, dedykuję ci to :):) i nie prześcigaj sam siebie w ubliżaniu, juz ci powiedziałem, że mnie nie sprowokujesz, a redakcja może stracić cierpliwość :) bo zamieniasz to forum w rynsztok
I to właśnie ci uświadamiam zdrowy to może jesteś tyle że głupi i prymitywny jak widzę w końcu zrozumiałeś. A szacunek dla innych to dla ciebie abstrakcja ,ale cóż z kim się przestaje takim się staje zadajesz się z prumitywami z ukrainy to i do ich poziomu się dostosowałeś .
:):) rzeczowa argumentacja to pojęcie dla ciebie obce, wiec pozostaje już tylko wiara :):) tylko
Od wiary wolę rzeczową argumentację ale na to cię niestać w twoim prostym rozumku.
Od wiary wolę rzeczową argumentację ale na to cię niestać w twoim prostym rozumku.
Pan Bóg Cię kocha, musisz tylko w to uwierzyć
: ) : ) widać dobry Bóg zna mnie lepiej niż ty, skoro pozwala mi żyć i jeszcze darzy nie najgorszym zdrowiem : ) : ) a i nienawiści do ludzi mi oszczędza, nawet jeśli są starzy i prymitywni : )
Tak juz ma z tutejszymi .Pan Bóg nadal nie skąpi mi cierpliwości.a Pan Bóg kocha wszystkich, nawet tych prymitywnych osobników , widocznie do ciebie ma nieskończenie wiele tej miłości .Inaczej dawno by cię potraktował wszystkimi ,,plagami egipskimi"( jeśli wiesz co to znaczy) za wyjątkowa głupotę prezentowanych poglądów.
a Pan Bóg kocha wszystkich, nawet tych prymitywnych osobników bez wiary
Wiara to ostoja prymitywnych osobników, Z braku rzeczowych argumentów posuwają się do stosowania epitetów .
:) a Pan Bóg nadal nie skąpi mi cierpliwości :)
,,Pomódl się o zdrowie bo o rozum za póżno".- do swoich prymitywnych poglądów są to rzeczy nie do odgadnienia więc daruj sobie te wysiłki.
,,Zadanie ma najtrudniejsze z możliwych, i szczerze przyznam, nie widzę takiego człowieka, który by mu teraz podołał". Bo masz ograniczony umysł i poglądy.jak to proste chamstwo.
: ) a Bozia i tak daje mi wytrwanie i cierpliwość :)
: ) a Bozia i tak daje mi wytrwanie i cierpliwość :)
No i wyszła słoma z butów,,tutejszego"- ukraińskiego popychadła ukrytego na kul-u Jesteś po prostu prostym gnojkiem przystrojonym w piórka wyksztauciucha.,,może lepiej było poświecić ten czas na naukę języka polskiego".proste,, chamstwo" nadal ma problemy ze zrozumieniem zdań złożonych przyzwyczajone do słuchania nieskomplikowanych poleceń więc masz proste polecenie do gnoju chamie a nie do dyskusji.
Przepraszam, oczywiście chodziło mi o to jak tego nie zrobic, czyli jak nie wepchnąć Ukrainy w ręce Rosji.
„Byłoby bardzo źle gdybyśmy sami, swoimi działaniami, wepchnęli Ukrainę w ręce Rosji.” Bardzo mądre, tylko jak to zrobić. Póki co nie widać na arenie politycznej ani obok, nikogo na tyle rozsądnego. Albo zawierane są „sojusze” bez stawiania konkretnych wymagań drugiej stronie, jak to robił, daj mu Panie niebo, śp. prezydent Kaczyński, i bezkrytycznie zachwycają się takimi szemranymi postaciami jak Juszczenko. Albo na odwrót, ci, którzy stawiają duże wymagania partnerom ukraińskim a Juszczenkę uważają za Banderę cieszą się, nie wiedzieć czemu, że wspierają ich działania ci z Żytomierza, Odessy, czy Charkowa, gdzie Leniny stoją na głównych placach miast. No i tak jak dla tamtych Juszczenko jest czy był mężem stanu a Janukowycz „zekiem” tak dla tych na odwrót. Piszą per Juszczenko, zaś o Janukowyczu „Pan Prezydent” nie czując tego, że nie zawsze wróg naszego wroga jest naszym przyjacielem, a w tym wypadku już na pewno. Innymi słowy nie wydaje mi się, by Lenin i Stalin byli większymi „przyjaciółmi” naszego narodu jak Bandera czy Szuchewycz.
W tej rzeczywistości znajduje się polityk, który chce odciągać Ukrainę od Rosji. Zadanie ma najtrudniejsze z możliwych, i szczerze przyznam, nie widzę takiego człowieka, który by mu teraz podołał.
A no i oczywiście jest jeszcze trzecia grupa ludzi śniących sny o potędze, o rozbiorze Ukrainy na część wespół z Rosją i też naiwnie wierzący, że Rosja zatrzyma się na granicy, którą z nią wspólnie ustalimy. Ale o tych to już nawet szkoda gadać.
„Dość długo się zastanawiałem czy w ogóle Panu odpowiadać na pańskie chore insynuacje sugeruje Pan frystrację ale jest pan jedynym który na tym forym je wprost klinicznie reprezentuje. (widzę że wąchania kwiatków nadal Pan nie może przetrawić).” „Jak ja prowadziłem walkę z komuną to Pan w zębach nosił koszulę i na g... wołał papu”, itd., itd.
Panie Hetmański, no i cóż ja Panu mogę odpisać po przeczytaniu tego co zacytowałem na początku. Jest Pan zwykłym prostym, sfrustrowanym chamem, a jeśli rzeczywiście starym, to tym gorzej. Ma Pan kłopoty z pisaniem poprawnie po polsku i zwyczajnie Pan kłamie pisząc o „nadawaniu doktoratu Banderze”. Nie widzę aby stał Pan choć o włos wyżej niż ci, co przyznali doktorat honoris causa Juszczence. (na marginesie: pewnie dlatego komuna tak dobrze się trzyma, skoro walczyli z nią tacy „gieroje”, tylko się zastanawiam jak Pan to robił – przecież Internetu nie było, to gdzie Pan te swoje frustracje wypluwał, może lepiej było poświecić ten czas na naukę języka polskiego)
A jako, że z chamami się nie dyskutuje, chamów można tylko bić po pysku, ale na to mi moja wrodzona wrażliwość : ) i światopogląd nie pozwalają, zatem pozostaje przy zaniechaniu dyskusji. I niech mi Bozia da wytrwanie.
Dość długo się zastanawiałem czy w ogóle Panu odpowiadać na pańskie chore insynuacje sugeruje Pan frystrację ale jest pan jedynym który na tym forym je wprost klinicznie reprezentuje.(widzę że wąchania kwiatków nadal Pan nie może przetrawić). Ale Ad Rem Na pewno moja uczelnia stoi na znacznie wyższym poziomie moralnym niż Pańska z zakłamaną moralnością nie zaprzeczy Pan faktowi nadania doktoratu Banderze.nawet temu gdy z tej sprawy powstał skandal nie umie się z niej wycofać gratuluję uznania wzorców moralnych przekazywanych studentom i to jest.na razie wszystko o ,,uczelni" .Po drugie odpowiem krótko(w domu tak Pana nauczyli, czy na jakiejś uczelni? a może na jakichś partyjnych szkoleniach? – to tak a propos obrzydliwych sugestii Jak ja prowadziłem walkę z komuną to Pan w zębach nosił koszulę i na g... wołał papu.Po trzecie ;zawsze może Pan napisać list wiernopoddańczy do swoich towarzyszy w Moskwie, żeby „odebrali chachłom Krym”, śmiało, towarzysze będą zadowoleni jak do ej pory to Pan pisze wiernopoddańcze polemiki do Kijowa.A co do Krymu to ten rzekomo pokój miłujący ,,naród "sam powinien oddać to co nie jest jego no ale wtedy nie będą mieli nic .Po czwarte ;,,tego co się stało z naszymi na Wołyniu. Ale w odróżnieniu od Pana wiem, że tego dopuściła się niewielka grupa Ukraińców, śladowa wręcz w porównaniu z całym narodem, godna potępienia. Ale tylko prymityw może stosować odpowiedzialność zbiorową (no chyba, że ktoś ma właśnie tych morderców, albo towarzyszy radzieckich za wzór). Pewien mądry człowiek powiedział kiedyś, że „Nie ma zbrodniczych narodów
- są zbrodnicze ideologie i organizacje”Rozmawiać mogę dopiero jak przyznają oficjalnie przed całym światem że śą odpowiedzialni za zbrodnie ludobójstwa i odpowiedzialni za nie skończą swoje podłe życie w więzieniu choćby to miał być ich ostatni dzień życia.A dlaczego synowi czy wnukowi mordercy mam w imię tzw poprawności nie mówić wprost że jego ojciec czy dziadek to pozbawiony ludzkich cech rezun .,,Ale również dzięki temu nie stanie ani jeden krzyż na wołyńskiej mogile" zapewniam Pana że w tym względzie jest Pan w błędzie.Przyjdzie czas kiedy będzie to robione w sposób przyjęty w Europie a nie na zasadach,, azjatyckich". Na zakończenie z wielkimi oporami wyjaśnię panu i tą kwestię Zatem może Pan mi w rewanżu wyjaśni skąd u Pana taka silna motywacja do plucia na wszystko co ukraińskie? Ha?.Oto w mojej rodzinie od wielu,wielu pokoleń jest prowadzone drzewo genalogiczne i w pewnym jego miejscu następuje upadek jednej z gałęzi w tym samym dniu i godzinie a resztę proszę sobie dopowiedzieć,chociaż wątpię bo ma Pan zbyt grubą skórę żeby do Pana dotarły takie niuanse.