A rzeczywiście, bo te stosunki są tak idealne (szczeg. z Litwą), że p. Hetmański może je zburzyć kilkoma postami. Rozumiem, że w imieniu wnuków i dzieci rezygnuje Pan a priori ze swojej własności, gdyby jednak przyszło Państwu Polskiemu wrócić na te tereny w wyniku przywrócenia sprawiedliwości dziejowej i odwrócenia niekorzystnej dla Polski karty historii? Pana postawa budzi mój podziw, ale w imieniu dzieci czy wnuków (to drugie raczej), które nie wiadomo jakich czasów dla Rzeczypospolitej dożyją, niczego bym się nie zrzekał, jeśli jednak w przyszłości miałyby odzyskać tę własność lub państwo ukraińskie zdecydowałoby się w końcu wypłacic uczciwe rekompensaty (bo zgadzam się, że płacenie przez Państwo Polskie za skutki krzywd wyrządzonych temu Państwu jest po prostu niesprawiedliwe). W innym wypadku proszę powiedzieć, kto zamiast Pana dzieci i wnuków ma być właścicielem Pana majątku. Rozumiem Pana doskonale, ze dzisiaj nie chwyta Pan za szablę, a już zrzeczenie się rekompensaty od Rzeczypospolitej podziwiam jako przejaw uczciwości, ale zrzeka się Pan NA WSZYSTKIE CZASY tego, co może być zrekompensowane przez stronę, która odniosła na tym korzyść - czy to w postaci zwrotu majątku, czy wypłacenia jego równowartości (chodzi tu o Republikę Ukraińską, która odniosła korzyść z tego rabunku mienia - wypadałoby to w końcu zwrócic vel wyrównać straty w gotówce, tak jak jest to teoretycznie na Litwie).
"swoją drogą to jest pan ciekawym przypadkiem medycznym -skąd u Pana takie niezmierzone pokłady głupoty i nienawiści do wszystkiego co Polską rację stanu reprezentuje." Szczera prawda.
Postulat rewizji granic z Ukrainą, Litwą, Białorusią nie leży w Polskim interesie narodowym, w jego racji stanu. Nawoływanie do tego jest przestępstwem, nie głupotą. Ja o odszkodowanie za pozostawioną ziemię i domy do Skarbu Państwa Polskiego nie wystąpiłem, ku oburzeniu rodziny. Krzywdę poniósł cały mój Naród, ja tych pieniędzy nie potrzebuję. Wrócić na Ukrainę mogę, jako turysta i serdecznie witany gość. Możesz Pan ruszać na swoją prywatną krucjatę, ale od Narodu, moich synów i wnuków w tym dziele proszę być z dala. Moja opinia o Pańskiej działalności nie uległa zmianie. Napisz Pan po prostu jaki masz Pan cel i program swojej działalności, ja dostrzegam tylko próbę totalnego demolowania naszych stosunków z naszymi wschodnimi sąsiadami. A tak chciałbym się mylić.
Panie Hetmański, myślę, że po prostu Pana "Tutejszym" bardziej interesuje dobre samopoczucie Litwinów czy Ukraińców (można to łatwo wykazać cytatem z jednego z postów Pana "Tutejszym") i to jest po prostu zasadnicza, podstawowa i nie do przeskoczenia różnica między Panami. Dlatego dalsza dyskusja nie ma sensu, bo nie macie Panowie żadnego punktu stycznego, który by był podstawą do dyskutowania. Pana bardziej obchodzi połowa polskiego terytorium niesprawiedliwie utracona przez państwo, które najdłużej ze wszystkich walczyło z niemcami hitlerowskimi oraz los i pamięć o tamtejszych Polakach, Pana "Tutejszym" (prosze wybaczyć cudzysłów, nie wiem, jak to odmieniać) interesują zaś inne punkty widzenia. Każdy może to ocenić z zewnątrz, a Panu radzę i proszę o nie kontynuowanie wątku. Zobaczymy jeszcze tylko, czy redakcja tak zdecydowanie zareaguje w przypadku skierowanej do Pana inwektywy "Eriki Steinbach bis", tak jak zareagowała wtedy, gdy nazywałem banderowców swołoczą. To też będzie łatwe do oceny przez bezstronnego obserwatora i wystawi opinię co poniektórym osobom.
CDN: nie nastąpi Po prostu z krową się nie dyskutuje to bydlątko zawsze ma rację(a swoją drogą to jest pan ciekawym przypadkiem medycznym -skąd u Pana takie niezmierzone pokłady głupoty i nienawiści do wszystkiego co Polską rację stanu reprezentuje.Tylko bowiem kretyn nie jest w stanie zrozumieć jak olbrzymie dobra Polska utraciła wobec faktu zagrabienia wschodnich województw II Rzeczpospolitej(w Przemysle sztuce nauce i t d)
Panie Waldku, cytuję swoje domniemanie: "Znowu odpowiesz Pan bełkotem i potokiem słów bez treści?" i tak dokładnie się stało.
Doszły wyzwiska, ale u Pana to normalne. Reasumując: moja opinia o Panu to szczera prawda. Robisz Pan złą robotę naszym interesom, i wiesz Pan co robisz. Zdaje mi się że Pana rozumiem, czuję obrzydzenie do takiej Pańskiej działalności. O zaprzestanie tego Pana nie posądzam. Szkoda - byłoby przyjemniej i bezpieczniej. Cdn ?
Pan Soroka nie jest raczej typem człowieka, który swoje oskarżenia popiera jakimikolwiek faktami i przykładami, także może się Pan przeliczyć. Ja od dawno proszę p. Sorokę, by podał jeden przykład, gdy wnioski płynące ze źródeł (kiedyś zarzucano mi, że je stronniczo dobieram - później jednak w wyniku braku dowodów przestano to powtarzać, a rozpoczęto mówić o stronniczych... wnioskach) przekształciłem na rzekomo "ukrainożercze" czy "ukrainofobiczne". Piszę tu często, więc nie byłby to problem, jednak dziwnym trafem Pan Soroka nie umie podeprzeć tego zarzutu przykładem. To samo Pan Zaleski - również czekam na jeden przykład. Podważają Panowie moją rzetelność i uczciwość jako osoby badajacej historię, czasami też wypominając mi wiek, a to już zarzut na tyle poważny, że należy go - o ile ma się coś takiego jak honor - podeprzeć. Nie przesądzam, czy ktoś ma tu honor, ale na pewno nie ma go osoba, która nie potrafi podeprzeć oskarżeń przykładami.
Proszę o wyjaśnienie na prywatną wiadomość sprawy rzekomego plagiatu bo Pańska uwaga spowodowała że co niektórzy użytkownicy tego portalu zaczynają traktować tą sprawę jako fakt.
P.Tutejszym). dyskusję z Panem zakończyłem bo robi się pan Po prostu chamski.<<< Przekaz do wnuczka: Panie Waldku, Muminki cię śledzą,dziadek robi się agresywny należy go wsadzić w kaftanik z wiązanymi rękawami i do domu bez klamek odstawić>>>> .Robisz Pan robotę wobec naszych sąsiadów dokładnie taką jaką Pani Erika Steinbach życzyła by sobie.<<< czyżby Niemcy mieli jakieś pretensje terytorialne wobec U-krainy??? >>>Mój Dziadek mówił, że podłość można zrozumieć i uszanować, jest policzalna. Głupotę należy niszczyć, ona jest niebezpieczna i to wszystko o swoim wnuczku mówił ,biedny człowiek był zmuszony mieć takiego podłego wnuczka.
Nie. To nie jest fakt, a co najwyżej Pańska opinia. A jak Pan tak bardzo chce mi coś udowodnić, to proszę, niech Pan wskaże moje słowa, cytat, gdzie napisałem, iż narodu ukraińskiego nie ma. Dopiero potem możemy rozmawiać poważnie (tylko bez głupich ogólników typu: "pan cały czas to pisze" - te zostawmy niektórym członkom redakcji, którzy żadnego zarzutu wobec mnie nie są w stanie poprzeć słowami, tymczasem ja czekam na KONKRETY). Proszę bardzo: gdzie napisałem, że nie ma narodu ukraińskiego? Bo wydaje mi się, że po prostu pisałem i udowodniłem to pracami i po prostu relacjami ludzi madrzejszych od nas, w tym świadków epoki, że pojęcie narodu ukraińskiego nie istniało przed XIX wiekiem, ponadto zostało stworzone przez państwo austriackie (na to są nawet po prostu dokumenty, więc jak można tak bezwstydnie udawać, że się o tym nie słyszało, skoro o tym pisałem x-krotnie), a większość ludzi zostało w poczet tego 'narodu' zakwalifikowanych przymusem (i na to też wskazują po prostu fakty, w tym statystyki prowadzone przez polskie państwo przed wojną, amen). Że dziś istnieje ukraińska świadomość narodowa - ok, wobec tego naród ukraiński, Ukraińcy istnieją. Co nie zmienia faktu, że ta świadomość powstawała tak czy inaczej. I proszę sobie nie wymyślać, że jakby ewentualnie nie było narodu ukraińskiego, to oznacza, że człowiek nie istnieje. Jakoś przez wieki nie istniał naród ukraiński, a przodkowie dzisiejszych Ukraińców istnieli. Tym bardziej ja nie miałbym zamiaru przymusowo ani w jakikolwiek sposób zmuszać ich do wyrzekania się tożsamości - ponieważ jest to sprzeczne z moim systemem wartości. Nigdy też nie mówiłem Ukraińcom, że są narodem sztucznym, ponieważ nie chciałbym ich urażać. Piszę dlatego tutaj, do Polaków przede wszystkim, a jeśli czytają to Ukraińcy, to wyjątkowo zawzieci, by wizytować polski portal. A jak widzimy, pohamowanie ich im się przyda, bo dziwnym zbiegiem okoliczności nie wchodzą tu normalni Ukraińcy, a zwolennicy Bandery - czyli Adolfa Hitlera w wersji ukraińskiej, z dokładnie tymi samymi celami politycznymi wobec Polaków. Normalny Ukrainiec ma raczej głęboko w nosie, co się pisze na jakimś portalu polskim i nie macha banderowsko-nacjonalistyczną szabelką (przy tolerancji redakcji, dodajmy). Nie widze powodu, by normalnemu Ukraińcowi mówić rzeczy, które by go urażały, nawet jeśli miałbym rację. Mogę dać głowę, że Ukraińców poznałem więcej niż Pan - jestem młody, jak sam Pan zauważył, i dodatkowo studiuję - nie mam zatem żadnych poważnych zobowiazań w życiu, więc miałem naprawdę dużo czasu, by podróżować po Republice Ukrainy i poznawać najróżniejszych tam ludzi. I powiem tyle - że wśród Ukraińców zostało więcej tego, co w Polakach było najlepsze na przestrzeni wieków. Nie zmienia to faktu, że tożsamość ukraińska została stworzona sztucznie i choćbym miał tam być jeszcze wiele razy, bratać się z wieloma ludźmi, to jednak co innego historia, której nie muszę poruszać w normalnych kontaktach, a co innego normalny człowiek. A teraz czekam na przykłady moich słów, w których stwierdziłem, że narodu ukraińskiego nie ma. Chyba że idzie Pan drogą wyznaczoną przez Panów redaktorów, czyli: "rzucam oskarżenie, a poproszony o podanie przykładu zaczynam brnąć w absurd, tudzież zaczynam się bawić w psychologa, tudzież inne tzw. wytłumaczenia." Co do Pana Hetmańskiego, to chodzi o zasady - z powodu takich jak Pan zaczyna wzrastać tu poziom chamstwa, nazywa Pan innych Eriką Steinbach dziś, jutro nazwie Pan kogoś Adolfem Hitlerem. Powtórze to samo: niech Pan wypomina P. Hetmańskiemu braki merytoryczne, niekompetencję itd., ale niech Pan go na litość Boską nie wychowuje! Mnie szczerze móiac kompletnie nie obchodzi, czy p. Hetmański nienawidzi Ukraińców, może sobie palić codziennie flagę Ukrainy - mam to w nosie. Interesuje mnie, czy treści, jakie tu wnosi, zwiększają moją wiedzę. Zgadzam sie z zarzutem redakcji, ze p. Hetmański ma problem z edycją tekstów, ale na tym bym skończył.
Na razie zgłosiłem do redakcji nadużycie z powodu "treści krzywdzących" i oczekiwałbym proporcjonalnej reakcji. Chociaż, będąc uczciwym, redakcja stała się już tak stronnicza, że wcale się nie spodziewam, by w ogóle zareagowano.
Panie Waldku "Hetmański". Ta demencja starcza, podpowiedz Pan kiedy to ja Panu obiecałem bezkarne hasanie po Forum w pełnej krasie obłudy? Masz Pan bliżej Kalisza, Wrocławia czy Eriki?. Stek słów bez treści nie pokryje pustki wypowiedzi, z zerowym przekazem. Mącisz Pan jak wyżej w stosunkach Polsko - Ukraińskich, wcześniej dostawało się jakimkolwiek pozytywnym akcjom z Litwą, Białorusią. Robisz Pan robotę wobec naszych sąsiadów dokładnie taką jaką Pani Erika Steinbach życzyła by sobie. Nie propagujesz Pan jakiejkolwiek pozytywnej roli wobec naszych wschodnich sąsiadów. Znowu odpowiesz Pan bełkotem i potokiem słów bez treści? Mój Dziadek mówił, że podłość można zrozumieć i uszanować, jest policzalna. Głupotę należy niszczyć, ona jest niebezpieczna. Proszę przyjąć wyrazy zrozumienia, bez szacunku. PS. Przekaz od wnuczka: Panie Waldku, Muminki cię śledzą.
No i proszę w jak wyrafinowany sposób wzmacniają Litwini swoje pozycje przetargowe wobec Polski .Jakoś mimo wiernopoddańczych deklaracji naszych władz nigdy nie usłyszeli ,że są,, z życzliwego kraju". Litewska prezydent ma nadzieję, że te informacje, które przekazała szefowi państwa jako „przedstawicielka życzliwego kraju”, zostały usłyszane.
Panie Tutejszym.)(Waldku Kalisz - to z tych czerwonych Kaliszy z SLD?)Proponuję, aby Pan Hetmański bronił się sam. broni się ktoś kto poczuwa się winny a ja nie mam tego poczucia więc i obrona zbędna. ZNOWU DIABLI WZIĘLI SŁOWO HONORU KOLEJNEGO ,,TUTEJSZEGO" - Czyż to nie Pan deklarował że nie będzie podejmował polemiki ze Mną.? Żeby uniknąć zbyt długiej dysputy odpowiem Panu na posty dotyczące mojej osoby.Więc ad rem ,>>> Tu i teraz Ukraina istnieje i istnieć będzie. <<< to samo mówiono o Sowietach i ,Jugosławii .A gdzie są obecnie te kraje??? >>>Leży w naszym ,,waszym" może i tak ale czy (Polskim to już bardziej wątpliwe) - niezwykle żywotnym interesie - istnienie wolnej i niepodległej Ukrainy.<<< Być może ale tylko i wyłącznie w granicach z czasu przed 1939 r .>>>>Gorzej jest - według mnie - z Panem Hetmańskim pseudo "Erika Steinbach bis." Jego niezłomna wola zostania " Przewodniczący Związku Wypędzonych w Polsce" byłaby śmieszna gdyby nie nawoływał do oderwania ziem od państw nam sąsiednim.To stwierdzenie to po prostu CHAMSTWO<<<< Rewindykacja nie jest czymś nowym w historii konfliktów europejskich,jeśli Pan o tym nie wie to proszę się dokształcić w tym względzie zanim Pan coś napisze Świadczy o Panu i Pańskim poczuciu godności narodowej fakt akceptowania w sposób niezgodny z zasadami prawa międzynarodowego zabór 1/3 terytorium kraju przez sowietów i akceptację zdrady naszych interesów, przez zachodnich aliantów w Teheranie i Jałcie potwierdzone w Poczdamie <<<< Ciekawe jak to czytają Litwini, Białorusini, Ukraińcy... <<< a co mnie obchodzi ich stanowisko , tyle co Litwinów nasze w sprawie oświaty .<<<< A tak na marginesie - za komuny dobr4ze napisane dwa donosy mogły dać członkostwo w Związku Literatów. Czyżby był Pan członkiem honorowym tej organizacji iże zna tak dokładnie jej statut.??? Być może takie metody są nieobce wszelkim TUTEJSZYM wychowanym w ,,zielonych garnizonach i przesiąkniętych tym smrodem zindoktrynowanych komuszą propagandą, a coś w tym jest skoro własna Pańska rodzina wolała ukrywać swoją przeszłość z okresu okupacji przed Panem to widać miała dostateczne powody do tego.( Pewnie jak to w zielonym garnizonie Niejeden donosik się napisało!!!).<<<<A za przepisywanie cudzych tekstów nadajesz Pan sobie herb i szlachectwo?.<<< Jeśli Pan tak twierdzi proszę wskazać chociaż jeden a dopiero póżniej obrażać. Przecież jesteś Pan anonimowym, bez płci, nazwiska, adresu. Hetmański (Ostoja) brzmi niesmacznie.>>>>Co do szlachectwa i herbu jest Pan parweniuszem i pozostawiam to bez komentarza. Wnuki się śmieją z moich emocji, masz Pan od nich przekaz: " Panie Waldku Kalisz, Muminki cię widzą ".<<<W czwartek mam spotkanie przy piwie z mądrym i sympatycznym Ukraińcem. Czyżby On też był urojeniem?>>> No cóż demencja starcza to duży problem
Proponuję, aby Pan Hetmański bronił się sam. Jego sztandarowe odwołania się do "wypędzonych" na tym portalu jest znane. Z przyjemnością przeczytam Jego zaprzeczenia. Pani Eriką Steinbach głosi dokładnie to samo. W tej materii widzę pełną symetrię stanowisk Pana Hetmańskiego i Pani Eriki Steinbach. Dla mnie Pan Hetmański do Pani Eriki ma całkiem blisko. Niech Pan pozwoli wypowiedzieć się zainteresowanej osobie. Inną sprawą jest dbać o interesy Polonii, inną zaś roić sobie plany siłowej? rewizji granic i planowaniu "dania sobie rady" z ludnością. Dla mnie to jest chore. Dbajmy o interesy Rodaków - dobrych obywateli krajów, w których żyją - i pielęgnujących swoją Polskość. Tutaj potrzebna jest stanowczość, upór i ... prakseologia. A na zarzut fanatycznego ukierunkowania w wykazaniu tezy że Narodu Ukraińskiego nie ma i nie potrzeba nie odpowiedział Pan. Obraził się Pan i dalej będzie Pan robił swoje? Powtarzam: dla mnie Pan Hetmański jest "Erika Steinbach bis.". Słowa faktów nie zmienią, programy i ocena otaczającej ich rzeczywistości tych osób są lustrzanie podobne. Takie jest moje zdanie, którego na dzisiaj nie zmieniam. W czwartek mam spotkanie przy piwie z mądrym i sympatycznym Ukraińcem. Czyżby On też był urojeniem?
A niby pod wpływem czego miałbym się zmienić? Im więcej czytam naukowych publikacji na ten temat, tym bardziej się utwierdzam w osądzie wypowiedzianym przez ukraińskiego profesora Uniwersytetu Harvarda: "Ukraina jest sztucznym zlepkiem regionów kilku państw." I tyle. Nazywanie p. Hetmańskiego "Eriką Steinbach bis" jest na tyle haniebne i niesprawiedliwie, że niestety jest to mój ostatni post do Pana skierowany. Niemniej radzę przemyśleć, ja my, Polacy, mamy się czuć, gdy nasze odwieczne terytoria są pod cudzym władaniem; terytoria, za które nasi przodkowie przelewali krew w czasach, gdy te narody jeszcze nie istniały i później. Litwinów i innych nikt nie zmusza, by czytali treści na portalu kresy.pl, choć pewnie przydałoby im się dla opamiętania się. Na co dzień mam styczność z Litwinami i wcale nie traktuję ich z góry z powodu ich świadomości narodowej. Więc mimo mojego wieku, który - jak zauważyłem - stał się kolejnym punktem uderzania we mnie, chyba jednak więcej mam do powiedzenia na temat innych narodów, pozwolę sobie zauważyć. Dzisiaj również Polak z Litwy krytycznie odnosił się do miękkiej postawy kresy.pl i może niech Pan zacznie zwracać na samopoczucie Rodaków, a dopiero potem na Litwinów, którym krzywdy nikt tu przecież nie robi. Zaś na koniec powtórzę - jest Pan oszczercą, nazwanie p. Hetmańskiego "Eriką Steinbach" było książkowym przykładem niesprawiedliwości i krzywdy wyrządzonej drugiej osobie.
Panowie. Tu i teraz Ukraina istnieje i istnieć będzie. Mimo akcji Rosji, kupowania przez Rosjan polityków innych państw. Mimo wrzawy i hałasu całej zgrai agentów wpływu w internecie. Leży w naszym Polskim- niezwykle żywotnym interesie - istnienie wolnej i niepodległej Ukrainy. Pan Marcin jest zdolnym studentem, o silnie i wąsko sprecyzowanym celu udowodnienia, że Ukrainy tak na prawdę nie ma i nie potrzeba. Przynajmniej ja to tak widzę. Wierzę, że Pan Marcin zmieni się z wiekiem i zmieni zdanie na ten temat. Gorzej jest - według mnie - z Panem Hetmańskim pseudo "Erika Steinbach bis." Jego niezłomna wola zostania " Przewodniczący Związku Wypędzonych w Polsce" byłaby śmieszna gdyby nie nawoływał do oderwania ziem od państw nam sąsiednim. Ciekawe jak to czytają Litwini, Białorusini, Ukraińcy... A tak na marginesie - za komuny dobr4ze napisane dwa donosy mogły dać członkostwo w Związku Literatów. A za przepisywanie cudzych tekstów nadajesz Pan sobie herb i szlachectwo?. Przecież jesteś Pan anonimowym, bez płci, nazwiska, adresu. Hetmański (Ostoja) brzmi niesmacznie. Wnuki się śmieją z moich emocji, masz Pan od nich przekaz: " Panie Waldku Kalisz, Muminki cię widzą ". Dosładzacie się Panowie, trochę dziegciu Wam się przyda...
Otóż to. Niech Pan wykazuje naszą niekompetencję albo błędy merytoryczne, a nie bawi się w psychologa od nienawiści, bo o ile mi wiadomo, dyplomu zakresu psychologii Pan nie posiada. Na razie to zachowuje się Pan jak Litwin pytany o liczbę Litwnów w przedwojennym Wilnie - emocjami i jakimiś histerycznymi zarzutami próbuje Pan zagłuszać udowodnione już dawno rzeczy.
Moje artykuły będą się ukazywać, tak jak pisałem, na narodowcy.net oraz w Kurierze Wileńskim, a więc kresy.pl będą mi niedługo do szczęścia zupełnie niepotrzebne :-)
Panie Marcinie proszę zaniechac trj ,,dysputy" lepiej niech Pan zamieści następny artykuł ,,ukrainożerczy"- Ma prawo P Parnikoza zamieszczać gloryfikujące ideologię UPA informacje to i ,,Redaktorzy" w poczuciu bezstronności na pewno dopuszczą Pańskie artykuły przecież są bezstronni. życzę Powodzenia - Hetmański (Ostoja)
Panie Soroka już nawet nie chce mi się dyskutować z tzw ,,Redakcją". Bo jest to rzucanie grochem o ścianę .Ale ze względu na Postawiony zarzut popełniania plagiatu proszę o dokładniejsze wyjaśnienia,najlepiej w prywatnej korespondencji adres e mail pewnie potrafi Pan odszukać .Ja ze swojej strony mam zgodę na przedruki całości lub obszernych fragmentów cytowanych na Forum artykułów i opinii w nich wyrażonych Zainteresowanym służę odpowiednią korespondencją.Poza tym część z nich nie jest objęta ochroną autorską bo ujmuje ogólnie znane fakty. Jeśli tzw ,,Redakcja" reprezentuje Kapitulancką politykę wobec u-kraińców nieustannie nawołując do zgody z kimś co jej w ogóle nie chce Wzorem naszych polityków proszę się liczyć z tym że nie wszyscy mają chęć i potrzebę zgody za wszelką cenę ,i jednocześnie dopuszcza do reprezentowania UPA jej idei i poglądów do prezentowania na forum to nie widzę powodów do wnoszenia zastrzeżeń wobec osób reprezentujących Przeciwne poglądy ze strony Polskiej.Nacjonalistycznych, a nawet ja twierdzi jak twierdzi ukrainożerczych.A usuwanie artykułów niezgodnych z waszymi poglądami jest po prostu śmieszne.W moich zbiorach posiadam dość skromną szablę ale niezwykle cenną ze względu na sentencje na niej umieszczoną ,,Nie dobywaj bez potrzeby , i nie chowaj bez wstydu". Nawet jeśli prezentuję skrajne poglądy w stosunku do dzisiejszych zarządców Kresów to niech Pan w dyskusji udowodni że się mylę a nie działa na zasadzie Nie bo Nie.A Pański artykuł był po raz Pierwszy PUBLIKOWANY rok temu dlatego nazwałem go kotletem.
W podobny sposób powinien zaeragować Janukowicz, i z pewnością zanlazłby podobne artykuły w prawie polskim. Trochę pamiętam, jak pani Julia Timoszenko rozpoczęła karierę w polityce ukraińskiej. Była zaliczana do największych oligarchów w przemyśle gazowym i wydobycia ropy. Kliedy weszła w politykę, podobno zrzeka się udziałów w swoich firmach. Być może później , kiedy została premierem, wróciła współpraca z firmami rosyjskimi, ale nie nam to ocaeniać. Oceniamy sposób , w jaki obecny rząd i prezydent Ukarainy postępują z Julią Timoszenko - a jest to nie do przyjęcie w Europie i świecie.
Pan Komorowski wypowiedział się w sprawie podróży prezydenta Lecha Kaczyńskiego do Gruzji i ostrzelania polskiej delegacji: Jaki prezydent taki strzał.
Ja proponuję do wypowiedzi pana Komorowskiego odnośnie Ukrainy: Jaki prezydent, taka gadka.
"Czekam jednak na przykłady z Pana strony, żeby nam ta najważniejsza rzecz nie umknęła. JEDEN tylko fakt - pisałem na tym forum wielokrotnie - który podałem i który byłby nieprawdziwy i znikam na zawsze z forum kresów. Jak Pan poda choć jedne, dotrzymam słowa."
Dyskusja? Prosze bardzo, oto cytat jednego z redaktorów w dyskusji, P. Lipinskiego: "Proszę się pogodzić z tym, że redakcja portalu uznaje istnienie narodu ukraińskiego." Co mają do tego tytuły naukowe ? Prosiłem wielokrotnie o wytknięcie mi błędów merytorycznych, gdzie mijałem się z prawdą. Prosiłem. Powtórzę słowo: prosiłem. I nie mogłem się mimo próśb doczekać. I co? Gdzie te osoby z tytułami naukowymi, starsze ode mnie itd.? Gdzie był argumenty? Owszem, spierałem sie tu z Panem używajacym nicka ZAP i to były owocne dyskusje! "Nie wypowiadają się jednoznacznie" - to żart, prawda? Zacytowałem wyjątkowo jednoznaczny "argument" p. Lipinskiego. I teraz, gdy nazwał mnie Pan ideologiem i agitatorem, to proszę również o pokazanie choć jednej podanej przeze mnie informacji, która nie miałaby poparcia w faktach, a w jakiejkolwiek ideologii. Śmiało - napisałem na tym forum sporo, wiec chyba nie będzie Panu trudno wskazać przykładu (?) Ja, tak się składa, cytowałem najczęściej ludzi mądrzejszych od tych wszystkich naukowców tutaj piszących, którzy pierwszy raz na oczy widzieli to, co im pokazywałem. A w ogóle, to nie widzę tutaj nikogo z tytułem naukowym historyka, wiec jak ktoś tu ma dyplom z fizyki czy botaniki, to nie robi to na mnie w dyskusji o historii wrażenia. Czekam jednak na przykłady z Pana strony, żeby nam ta najważniejsza rzecz nie umknęła. JEDEN tylko fakt - pisałem na tym forum wielokrotnie - który podałem i który byłby nieprawdziwy i znikam na zawsze z forum kresów. Jak Pan poda choć jedne, dotrzymam słowa.
Widzi Pan, to nie jest takie proste. Myślę, że ta zmiana podejścia do Pana redaktorów i części użytkowników portalu wynika po prostu z tego, że nie da się z Panem dyskutować, czy nawet rozmawiać. Dlatego, że jest tak jak Pan napisał: "przecież usiłuję tylko przekazać prawdę". Spierał się Pan tu z różnymi ludźmi, niektórzy mają tytuły naukowe, są od Pana dużo starsi i nie wypowiadają się tam jednoznacznie, bo wiedzą z jak skomplikowaną materią mają tu do czynienia. Pan zaś, mimo, że jest jeszcze studentem, już zna całą "prawdę" i chcę ją tylko szerzyć... Oni są bowiem badaczami, Pan zaś ideologiem czy agitatorem, by nie użyć mocniejszego słowa.
Jestem chyba ostatnim, który próbuje tu z Panem dyskutować, choć przyznam się od początku nie mam najmniejszej nadziei, że wpłynę na Pana postawę i traktuję to trochę jak stratę czasu...
Cytuje Pan Dmowskiego, być może to dla Pana autorytet, więc dwie sprawy:
1. Dmowski nienawidził Rosjan, a mimo to po 100 latach okrutnej i zbrodniczej niewoli w 1914 r. zawarł z nimi sojusz. Niech Pan nie myśli, że postuluję sojusz z banderowcami :) To tylko przykład, że da się wznieść ponad emocje i uprzedzenia...
2. Cytat z Dmowskiego: "Równocześnie muszę Wam powiedzieć - wystrzegajcie się talmudyzmu, trzymanie się tego co kiedyś było napisane. Musimy ciągle tworzyć, ciągle iść naprzód. Wyprzedzeni przez inne narody, musimy szybko nadrabiać braki i nadrabiać je cywilizacyjnie. Ja sam odszedłem od wielu z pomiędzy tych rzeczy, które kiedyś napisałem. Cechą naszego obozu jest w ogóle dążenie naprzód (…) Dlatego proszę Was, nie bądźcie talmudystami. Ciężką pracą trzeba iść naprzód, bo wiele mamy do zrobienia”.
Nie dziś, absolutnie nie dziś. To nie jest nawet projekt na jutro czy pojutrze, ale w międzyczasie trzeba budować swój potencjał i - jakkolwiek to zabrzmi - nie wyzbywać się marzeń o potędze. Nie będę dalej ciągnąć tego wątku, bo nie chcę zahaczać o politykę, ale wzorce budowy Wielkiej Polskie też mamy podane przez naszą historię i to właśnie historię naszych "Kresów" - tam się rodzili najwięksi, tam powstawały znakomite uczelnie, czołowe w skali kontynentu, tam się rodzili ofiarni i bezkompromisowi synowie Ojczyzny, dla których niekiedy nawet Polska bez Oczakowa to nie była Polska na 100%. Pozwolę sobie dodać, że też jestem za taką Polską. @Panie Piotrek93 Widzę, że zapomniał Pan dzisiaj tradycyjnie wbić mi szpili, co się stało? Gdzie osobiste uszczypliwości, gdzie dywagacja ad personam, jak to zwykle bywało?
Panie Marcinie ja osobiście nie wierze by Polska jako państwo i mogło realnie odegrać jakąś rolę na wschodzie. Czasy Rzeczypospolitej już nie wrócą, poza tym co mamy do zaoferowania wschodnim sąsiadom?
Ok, w porządku. Tak naprawdę nie o moje dobre samopoczucie tu chodzi, więc nic się nie stało. Bardziej irytował mnie fakt, że naznaczanie "ukrainofobią" po prostu utrudniało mi normalne funkcjonowanie na forum i na portalu, w tym lekceważenie i spychanie na margines tekstów, w napisanie których wkładałem sporo wysiłku - a które odrzucane były z powodów ideologicznych (tak to odczuwałem), a nie merytorycznych. Gdyby nie takie traktowanie (nie mnie osobiście), to nie dawałbym tak bijących po oczach tekstów (wg zasady wyłożonej kiedyś przez Piłsudskiego: bicie głową w mur, kiedy inne środki się wyczerpały). Poza tym, te tytuły odzwierciedlały tylko i wyłącznie prawdziwy stan rzeczy, w moim najgłębszym przekonaniu ukraińska tożsamość została stworzona przez wrogów Polski, którzy chcieli jej zaszkodzić. Czy krucjata? Powiedzmy, że tak, ale co w tym złego? Przecież usiłuję tylko przekazać prawdę. Jednocześnie moje zasady etyczne nie pozwalałyby siłą narzucać nikomu innej tożsamości, niż aktualnie posiadana - tyczy się to też ludzi z tożsamości ukraińską, chociaż ona sama powstałą w wyniku przymusu, fałszu i antypolskiej polityki. "nie chodzi tylko o OUN-UPA, to jeszcze mógłbym jakoś zrozumieć" - JAKOŚ. Już sam Pan widzi, w jaką pułapkę Pan wpada. Cóż to znaczy to owe "jakoś"? Czyżby "krucjata" przeciw UPA była czymś, co można "jakoś" tolerować, ale zasadniczo nie powinna być czymś w głównym nurcie? Niech Pan się sam przeczyta jeszcze raz. Co do Ukraińców - tak jak napisałem, nie występuję przeciwko ludziom, ja Ukraińców bardzo lubię, a poznałem ich sporo (w tym kilku zwolenników historii UPA - wcale nie byli antypolscy, ale to temat na inną dyskusję; co innego tacy jak p. Parnikoza, który po lekturze portalu doskonale powinien sobie zdawać sprawę, co ta formacja wyczyniała), uważam za to, że wskazywanie źródeł ukraińskiej tożsamości narodowej jest bardzo ważne. Kiedyś moje artykuły wstawiano na główną stronę, promowano na fanpage'u facebookowym, ale od momentu kompletnie bezpodstawnego zarzucania mi najpierw niezgodności tekstów z faktami, a później -wobec mojej prośby o przykłady i niemożności podania ich - "wyciągania fałszywych wniosków", zaczęło się IDEOLOGICZNE, a nie merytoryczne tępienie mojego punktu widzenia, nieważne jaką faktografią byłby poparty. Teraz z kolei pojawia się zarzut emocjonalności. Ale tak naprawdę jakie to ma znaczenie? Może nienawidzę osobiście Ukraińców, a może próbuję sobie poprawić nastrój pisaniem artykułów, a może po prostu lubię to robić - tak naprawdę kogo to interesuje? Chyba nie to się liczy, prawda? Nie moje osobiste poglądy i emocje, ale stan faktyczny. "Nienawiść do polskości jako źródło ukraińskiej tożsamości" - przecież to prawda, dokumentują ją naukowcy, potwierdzają źródła - i to na przestrzeni ponad 100 lat. Wykazanie tego traktuję rzeczywiście bardzo poważnie, ponieważ jestem Polakiem, to mam obowiązki polskie, więc robię co do mnie należy. Myślę, ze dlatego nie zraziły mnie personalne ataki na mnie, a przyznam, ze było ich kilka.
Określenie ukrainożerstwo było oczywiście pewną przesadą, dlatego wziąłem go w cudzysłów. Nie miałem zamiaru Pana urazić, ale zastosować pewny skrót myślowy, jeżeli mimo wszystko ma Pan żal to przepraszam ;) A co do tematu, to wystarczy zerknąć na tematy, które nadaje Pan wrzucanym przez siebie artykułom (teksty nie są Pana, ale tytuły już tak). Emocjonalność z jaką Pan dyskutuje na forum portalu itp., tylko na ukraiński temat zresztą. Nie chcę psychologizować, ale widać prowadzi Pan swoistą krucjatę przeciwko Ukraińcom i temat ten traktuje skrajnie poważnie. I nie chodzi tylko o OUN-UPA, to jeszcze mógłbym jakoś zrozumieć, ale o Ukraińców w ogóle. To właśnie miałem na myśli.
Ekhm... Poda Pan jakieś przykłady czy jednak jest Pan jednak typem człowieka, który oskarżenia rzuca bezpodstawnie (swoją drogą - nie chce Pan widzieć, że ukraińskie i rusińskie ofiary UPA bardzo często tutaj przypominałem? nie pasowałoby to do koncepcji ukrainofobii, prawda?) ? Co do p. Ambasadora, to proszę mi wybaczyć, ale niewiele Pan może wiedzieć o jego poglądach, gdyż akurat ja poza egzaminami wstępnymi na uczelnię tudzież egzaminami z przedmiotów, miałem z p. Ambasadorem ok. 150 godzin zegarowych zajęć w ostatnim semestrze. To, że Pan przeczytał książki p. Ambasadora, to raczej też niewiele znaczy, bo prawdziwe swoje zapatrywania można ujawnić podczas wykładania danego przedmiotu - i tutaj już widzę właśnie Panów oskarżających o "ukrainożerstwo". Usłyszałby Pan na tych wykładach dokładnie to samo, co ja tutaj powtarzam - myśli Pan, że ja z głowy to wszystko biorę, czy po prostu powtarzam słowa ludzi mądrzejszych od siebie, ew. cytuję książki ludzi mądrzejszych od siebie? Gdybyście Panowie przeczytali jednak te artykuły, które tu zamieściłem, to by już nigdy wiecej zarzut ukrainofobii nie padł.
Niewielu bo niewielu, ale jednak ktoś pamięta - i czasami w odpowiednich momentach historycznych to wystarcza :-) Z całą resztą się zgadzam, a na Pana pytanie udzieliłbym odpowiedzi twierdzącej. Mogłoby to ponadto zbudować autentyczny patriotyzm ukraiński wśród ludzi, przywiązanie do państwa, które gwarantuje zabezpieczenie regionalnych odmienności. Czy np. tacy Rusini Zakarpaccy nie zaakceptowaliby Ukrainy, gdyby ta gwarantowała im ich prawa? Na tej samej zasadzie dziś Tatarzy Krymscy są dziś mocno proukraińscy. Moim zdaniem to jedyna droga do stworzenia wspólnej ojczyzny - Ukrainy, dla mieszkańców wszystkich jej części. Byłoby to sprzeczne wprawdzie z założeniami ukrainizmu galicyjskiego, ale ani mnie to nie martwi, ani nie widzę innej przyszłości przed tym państwem. I zupełnie serio - być może to Polska będzie w stanie przejąć odpowiedzialność za część tego terytorium, na wzór I RP, oczywiście szanując w pełni odmienność mieszkańców tych terenów. Kiedyś Polska była Cywilizacją, ofertą dla wolnych ludzi, niezależnie od ich pochodzenia. Czy nie może być w przyszłości tak samo? Pamiętajmy o kresach I RP, bo kiedyś może trzeba będzie do tych wzorców sięgnąć.
tak panie Marcinie tam kiedyś zaczynały się kresy ale to było za I Rzeczypospolitej tak, że chyba już prawie ikt nie pamięta!)))) Tak Ukrain jest wiele i każda ma inne zdanie na większość problemów przed jakimi staej te państwo i naród ))) bo co innego znaczy Ukraina dla mieszkańca Lwowa a co innego dla mieszkańca Dniepropietrowska))) Może Ukraina powinna być konfederacją aby zachowała całość jako państwo?
Nie "wam" (bo zasada odpowiedzialności zbiorowej jest mi raczej obca;)) a konkretnemu redaktorowi, który za powtarzanie tez Pana Ambasadora zarzucał mi różne rzeczy, których potem nie był w stanie potwierdzić żadnym przykładem.
Pan rozumie pod pojęciem "kresów" Lwów czy Tarnopol (tu proponuję mówić o "wschodnich województwach RP" po prostu), a kresy tak naprawdę zaczynały się za Dnieprem, na Dzikich Polach, na ukrainie właśnie :-) Niech Pan poczyta Wincentego Pola, "Mohort" - to on wymyślił pojęcie "kresów" i rozumiał przez nie wspomniane przeze mnie terytorium. Co do liczby "Ukrain", to mój profesor z Uniwersytetu Warszawskiego (były ambasador na Ukrainie, pierwszy w historii ambasador RP w Kijowie) stwierdził, że jest ich "co najmniej 10". Swoją drogą, ciekawe, o jakie "ukrainożerstwo" zostałby tu oskarżony przez Pana Sorokę ;-)
Pytanie : do czego w ogóle Pan nawiązuje? Bo na razie widzę wiązankę zarzutów, nie wiadomo do czego się odnoszących (wiadomo jedynie, komu maja dowalić). Poprosiłem Pana Sorokę tylko o to, by podał przykłady naginania przeze mnie wniosków płynących ze źródeł, a także zwróciłem uwagę, że poza wystąpieniem sejmowym z 1931 nie skopiowałem wcześniej w całości żadnego tekstu. Niech Pan się opanuje, Panie Lechu.
Szanowny Panie Lechu. Czyz nie jest dla Pana oczywiste że nasza sytuacja na kresach mieści się w drugiej części cytatu który Pan zamieścił ,, Kalemu ukraść krowa - źle " Kresy zostały nam wydarte (ukradzione)Przemocą i naszym obowiązkiem jest je odzyskać i gdzieś mam wszelką argumentację o prawach u-kraińców Pseudo-patriotów poprawnych ewropejczyków . W II RP mieli wszelkie prawa i jak je wykorzystali ??? zapewne Pan wie bo inaczej nie byłby Pana interesował temat kresów.((Nazwanie oszusta po imieniu to u nas niemalże zamach na państwo. )(Nie gań poczynań bliźniego, zanim nie spojrzysz w głąb siebie.)
Panie Marcinie). Dokładnie o to chodzi .Pod pojęciem "ukraińskości" w innych częściach tego państwa rozumie się coś zupełnie innego, często sprzecznego z ukrainizmem galicyjskim, dlatego to państwo jest ewidentnie sklejone na siłę i - jak powiedział mój wykładowca uniwersytecki - "jest w stanie permanentnego zagrożenia rozpadem. W dodatku tak dokładnie licząc to mnie wypada 5 elementów.I uważam że powinni tworzyć swoja państwowość tam gdzie ich miejsce tj na Ukrainie zadnieprzańskiej.Kresy są były i będą POLSKIE.
Zazwyczaj ludzie dobrze wytrenowani w krytykowaniu wszystkiego poza ich własną miedzą mają jedyną i słuszną rację, ja nie neguję praw do narzekania, no ale Panowie, bez przesady.
Od dziecka wiedziałem, że jak Kali ukraść krowa - dobrze, Kalemu ukraść krowa - źle i nikt nie szuka sprawiedliwości, bo kto by ją kiedykolwiek widział, nawet przelotnie ;P
Przepraszam bardzo ale gdzie się podziała część mojego tekstu czyżby został wycięty???Między innymi prosiłem o podanie na prywatną wiadomość zastrzeżeń dotyczących publikowanych tekstów na które posiadam zgodę ich autorów oraz komentarz dotyczący,Nie traktowania cytatów z Gogola jako osobistych wycieczek w stosunku do Pana Soroki, w przeciwieństwie do jego komentarza.W tym układzie Moja wypowiedż została zmanipulowana.
A rzeczywiście, bo te stosunki są tak idealne (szczeg. z Litwą), że p. Hetmański może je zburzyć kilkoma postami. Rozumiem, że w imieniu wnuków i dzieci rezygnuje Pan a priori ze swojej własności, gdyby jednak przyszło Państwu Polskiemu wrócić na te tereny w wyniku przywrócenia sprawiedliwości dziejowej i odwrócenia niekorzystnej dla Polski karty historii? Pana postawa budzi mój podziw, ale w imieniu dzieci czy wnuków (to drugie raczej), które nie wiadomo jakich czasów dla Rzeczypospolitej dożyją, niczego bym się nie zrzekał, jeśli jednak w przyszłości miałyby odzyskać tę własność lub państwo ukraińskie zdecydowałoby się w końcu wypłacic uczciwe rekompensaty (bo zgadzam się, że płacenie przez Państwo Polskie za skutki krzywd wyrządzonych temu Państwu jest po prostu niesprawiedliwe). W innym wypadku proszę powiedzieć, kto zamiast Pana dzieci i wnuków ma być właścicielem Pana majątku. Rozumiem Pana doskonale, ze dzisiaj nie chwyta Pan za szablę, a już zrzeczenie się rekompensaty od Rzeczypospolitej podziwiam jako przejaw uczciwości, ale zrzeka się Pan NA WSZYSTKIE CZASY tego, co może być zrekompensowane przez stronę, która odniosła na tym korzyść - czy to w postaci zwrotu majątku, czy wypłacenia jego równowartości (chodzi tu o Republikę Ukraińską, która odniosła korzyść z tego rabunku mienia - wypadałoby to w końcu zwrócic vel wyrównać straty w gotówce, tak jak jest to teoretycznie na Litwie).
"swoją drogą to jest pan ciekawym przypadkiem medycznym -skąd u Pana takie niezmierzone pokłady głupoty i nienawiści do wszystkiego co Polską rację stanu reprezentuje." Szczera prawda.
Postulat rewizji granic z Ukrainą, Litwą, Białorusią nie leży w Polskim interesie narodowym, w jego racji stanu. Nawoływanie do tego jest przestępstwem, nie głupotą. Ja o odszkodowanie za pozostawioną ziemię i domy do Skarbu Państwa Polskiego nie wystąpiłem, ku oburzeniu rodziny. Krzywdę poniósł cały mój Naród, ja tych pieniędzy nie potrzebuję. Wrócić na Ukrainę mogę, jako turysta i serdecznie witany gość. Możesz Pan ruszać na swoją prywatną krucjatę, ale od Narodu, moich synów i wnuków w tym dziele proszę być z dala. Moja opinia o Pańskiej działalności nie uległa zmianie. Napisz Pan po prostu jaki masz Pan cel i program swojej działalności, ja dostrzegam tylko próbę totalnego demolowania naszych stosunków z naszymi wschodnimi sąsiadami. A tak chciałbym się mylić.
Panie Hetmański, myślę, że po prostu Pana "Tutejszym" bardziej interesuje dobre samopoczucie Litwinów czy Ukraińców (można to łatwo wykazać cytatem z jednego z postów Pana "Tutejszym") i to jest po prostu zasadnicza, podstawowa i nie do przeskoczenia różnica między Panami. Dlatego dalsza dyskusja nie ma sensu, bo nie macie Panowie żadnego punktu stycznego, który by był podstawą do dyskutowania. Pana bardziej obchodzi połowa polskiego terytorium niesprawiedliwie utracona przez państwo, które najdłużej ze wszystkich walczyło z niemcami hitlerowskimi oraz los i pamięć o tamtejszych Polakach, Pana "Tutejszym" (prosze wybaczyć cudzysłów, nie wiem, jak to odmieniać) interesują zaś inne punkty widzenia. Każdy może to ocenić z zewnątrz, a Panu radzę i proszę o nie kontynuowanie wątku. Zobaczymy jeszcze tylko, czy redakcja tak zdecydowanie zareaguje w przypadku skierowanej do Pana inwektywy "Eriki Steinbach bis", tak jak zareagowała wtedy, gdy nazywałem banderowców swołoczą. To też będzie łatwe do oceny przez bezstronnego obserwatora i wystawi opinię co poniektórym osobom.
CDN: nie nastąpi Po prostu z krową się nie dyskutuje to bydlątko zawsze ma rację(a swoją drogą to jest pan ciekawym przypadkiem medycznym -skąd u Pana takie niezmierzone pokłady głupoty i nienawiści do wszystkiego co Polską rację stanu reprezentuje.Tylko bowiem kretyn nie jest w stanie zrozumieć jak olbrzymie dobra Polska utraciła wobec faktu zagrabienia wschodnich województw II Rzeczpospolitej(w Przemysle sztuce nauce i t d)
Panie Waldku, cytuję swoje domniemanie: "Znowu odpowiesz Pan bełkotem i potokiem słów bez treści?" i tak dokładnie się stało.
Doszły wyzwiska, ale u Pana to normalne. Reasumując: moja opinia o Panu to szczera prawda. Robisz Pan złą robotę naszym interesom, i wiesz Pan co robisz. Zdaje mi się że Pana rozumiem, czuję obrzydzenie do takiej Pańskiej działalności. O zaprzestanie tego Pana nie posądzam. Szkoda - byłoby przyjemniej i bezpieczniej. Cdn ?
Sługa Boży, ks. Kiernicki niezłomną postawą dał nam przykład, jak dzisiaj należy nalegać, przypominać i nie odpuszczać Sprawy lwowskiej.
Pan Soroka nie jest raczej typem człowieka, który swoje oskarżenia popiera jakimikolwiek faktami i przykładami, także może się Pan przeliczyć. Ja od dawno proszę p. Sorokę, by podał jeden przykład, gdy wnioski płynące ze źródeł (kiedyś zarzucano mi, że je stronniczo dobieram - później jednak w wyniku braku dowodów przestano to powtarzać, a rozpoczęto mówić o stronniczych... wnioskach) przekształciłem na rzekomo "ukrainożercze" czy "ukrainofobiczne". Piszę tu często, więc nie byłby to problem, jednak dziwnym trafem Pan Soroka nie umie podeprzeć tego zarzutu przykładem. To samo Pan Zaleski - również czekam na jeden przykład. Podważają Panowie moją rzetelność i uczciwość jako osoby badajacej historię, czasami też wypominając mi wiek, a to już zarzut na tyle poważny, że należy go - o ile ma się coś takiego jak honor - podeprzeć. Nie przesądzam, czy ktoś ma tu honor, ale na pewno nie ma go osoba, która nie potrafi podeprzeć oskarżeń przykładami.
Proszę o wyjaśnienie na prywatną wiadomość sprawy rzekomego plagiatu bo Pańska uwaga spowodowała że co niektórzy użytkownicy tego portalu zaczynają traktować tą sprawę jako fakt.
P.Tutejszym). dyskusję z Panem zakończyłem bo robi się pan Po prostu chamski.<<< Przekaz do wnuczka: Panie Waldku, Muminki cię śledzą,dziadek robi się agresywny należy go wsadzić w kaftanik z wiązanymi rękawami i do domu bez klamek odstawić>>>> .Robisz Pan robotę wobec naszych sąsiadów dokładnie taką jaką Pani Erika Steinbach życzyła by sobie.<<< czyżby Niemcy mieli jakieś pretensje terytorialne wobec U-krainy??? >>>Mój Dziadek mówił, że podłość można zrozumieć i uszanować, jest policzalna. Głupotę należy niszczyć, ona jest niebezpieczna i to wszystko o swoim wnuczku mówił ,biedny człowiek był zmuszony mieć takiego podłego wnuczka.
*Co nie zmienia faktu, że ta świadomość powstawała tak czy inaczej sztucznie
Nie. To nie jest fakt, a co najwyżej Pańska opinia. A jak Pan tak bardzo chce mi coś udowodnić, to proszę, niech Pan wskaże moje słowa, cytat, gdzie napisałem, iż narodu ukraińskiego nie ma. Dopiero potem możemy rozmawiać poważnie (tylko bez głupich ogólników typu: "pan cały czas to pisze" - te zostawmy niektórym członkom redakcji, którzy żadnego zarzutu wobec mnie nie są w stanie poprzeć słowami, tymczasem ja czekam na KONKRETY). Proszę bardzo: gdzie napisałem, że nie ma narodu ukraińskiego? Bo wydaje mi się, że po prostu pisałem i udowodniłem to pracami i po prostu relacjami ludzi madrzejszych od nas, w tym świadków epoki, że pojęcie narodu ukraińskiego nie istniało przed XIX wiekiem, ponadto zostało stworzone przez państwo austriackie (na to są nawet po prostu dokumenty, więc jak można tak bezwstydnie udawać, że się o tym nie słyszało, skoro o tym pisałem x-krotnie), a większość ludzi zostało w poczet tego 'narodu' zakwalifikowanych przymusem (i na to też wskazują po prostu fakty, w tym statystyki prowadzone przez polskie państwo przed wojną, amen). Że dziś istnieje ukraińska świadomość narodowa - ok, wobec tego naród ukraiński, Ukraińcy istnieją. Co nie zmienia faktu, że ta świadomość powstawała tak czy inaczej. I proszę sobie nie wymyślać, że jakby ewentualnie nie było narodu ukraińskiego, to oznacza, że człowiek nie istnieje. Jakoś przez wieki nie istniał naród ukraiński, a przodkowie dzisiejszych Ukraińców istnieli. Tym bardziej ja nie miałbym zamiaru przymusowo ani w jakikolwiek sposób zmuszać ich do wyrzekania się tożsamości - ponieważ jest to sprzeczne z moim systemem wartości. Nigdy też nie mówiłem Ukraińcom, że są narodem sztucznym, ponieważ nie chciałbym ich urażać. Piszę dlatego tutaj, do Polaków przede wszystkim, a jeśli czytają to Ukraińcy, to wyjątkowo zawzieci, by wizytować polski portal. A jak widzimy, pohamowanie ich im się przyda, bo dziwnym zbiegiem okoliczności nie wchodzą tu normalni Ukraińcy, a zwolennicy Bandery - czyli Adolfa Hitlera w wersji ukraińskiej, z dokładnie tymi samymi celami politycznymi wobec Polaków. Normalny Ukrainiec ma raczej głęboko w nosie, co się pisze na jakimś portalu polskim i nie macha banderowsko-nacjonalistyczną szabelką (przy tolerancji redakcji, dodajmy). Nie widze powodu, by normalnemu Ukraińcowi mówić rzeczy, które by go urażały, nawet jeśli miałbym rację. Mogę dać głowę, że Ukraińców poznałem więcej niż Pan - jestem młody, jak sam Pan zauważył, i dodatkowo studiuję - nie mam zatem żadnych poważnych zobowiazań w życiu, więc miałem naprawdę dużo czasu, by podróżować po Republice Ukrainy i poznawać najróżniejszych tam ludzi. I powiem tyle - że wśród Ukraińców zostało więcej tego, co w Polakach było najlepsze na przestrzeni wieków. Nie zmienia to faktu, że tożsamość ukraińska została stworzona sztucznie i choćbym miał tam być jeszcze wiele razy, bratać się z wieloma ludźmi, to jednak co innego historia, której nie muszę poruszać w normalnych kontaktach, a co innego normalny człowiek. A teraz czekam na przykłady moich słów, w których stwierdziłem, że narodu ukraińskiego nie ma. Chyba że idzie Pan drogą wyznaczoną przez Panów redaktorów, czyli: "rzucam oskarżenie, a poproszony o podanie przykładu zaczynam brnąć w absurd, tudzież zaczynam się bawić w psychologa, tudzież inne tzw. wytłumaczenia." Co do Pana Hetmańskiego, to chodzi o zasady - z powodu takich jak Pan zaczyna wzrastać tu poziom chamstwa, nazywa Pan innych Eriką Steinbach dziś, jutro nazwie Pan kogoś Adolfem Hitlerem. Powtórze to samo: niech Pan wypomina P. Hetmańskiemu braki merytoryczne, niekompetencję itd., ale niech Pan go na litość Boską nie wychowuje! Mnie szczerze móiac kompletnie nie obchodzi, czy p. Hetmański nienawidzi Ukraińców, może sobie palić codziennie flagę Ukrainy - mam to w nosie. Interesuje mnie, czy treści, jakie tu wnosi, zwiększają moją wiedzę. Zgadzam sie z zarzutem redakcji, ze p. Hetmański ma problem z edycją tekstów, ale na tym bym skończył.
Na razie zgłosiłem do redakcji nadużycie z powodu "treści krzywdzących" i oczekiwałbym proporcjonalnej reakcji. Chociaż, będąc uczciwym, redakcja stała się już tak stronnicza, że wcale się nie spodziewam, by w ogóle zareagowano.
Panie Waldku "Hetmański". Ta demencja starcza, podpowiedz Pan kiedy to ja Panu obiecałem bezkarne hasanie po Forum w pełnej krasie obłudy? Masz Pan bliżej Kalisza, Wrocławia czy Eriki?. Stek słów bez treści nie pokryje pustki wypowiedzi, z zerowym przekazem. Mącisz Pan jak wyżej w stosunkach Polsko - Ukraińskich, wcześniej dostawało się jakimkolwiek pozytywnym akcjom z Litwą, Białorusią. Robisz Pan robotę wobec naszych sąsiadów dokładnie taką jaką Pani Erika Steinbach życzyła by sobie. Nie propagujesz Pan jakiejkolwiek pozytywnej roli wobec naszych wschodnich sąsiadów. Znowu odpowiesz Pan bełkotem i potokiem słów bez treści? Mój Dziadek mówił, że podłość można zrozumieć i uszanować, jest policzalna. Głupotę należy niszczyć, ona jest niebezpieczna. Proszę przyjąć wyrazy zrozumienia, bez szacunku. PS. Przekaz od wnuczka: Panie Waldku, Muminki cię śledzą.
No i proszę w jak wyrafinowany sposób wzmacniają Litwini swoje pozycje przetargowe wobec Polski .Jakoś mimo wiernopoddańczych deklaracji naszych władz nigdy nie usłyszeli ,że są,, z życzliwego kraju". Litewska prezydent ma nadzieję, że te informacje, które przekazała szefowi państwa jako „przedstawicielka życzliwego kraju”, zostały usłyszane.
Panie Tutejszym.)(Waldku Kalisz - to z tych czerwonych Kaliszy z SLD?)Proponuję, aby Pan Hetmański bronił się sam. broni się ktoś kto poczuwa się winny a ja nie mam tego poczucia więc i obrona zbędna. ZNOWU DIABLI WZIĘLI SŁOWO HONORU KOLEJNEGO ,,TUTEJSZEGO" - Czyż to nie Pan deklarował że nie będzie podejmował polemiki ze Mną.? Żeby uniknąć zbyt długiej dysputy odpowiem Panu na posty dotyczące mojej osoby.Więc ad rem ,>>> Tu i teraz Ukraina istnieje i istnieć będzie. <<< to samo mówiono o Sowietach i ,Jugosławii .A gdzie są obecnie te kraje??? >>>Leży w naszym ,,waszym" może i tak ale czy (Polskim to już bardziej wątpliwe) - niezwykle żywotnym interesie - istnienie wolnej i niepodległej Ukrainy.<<< Być może ale tylko i wyłącznie w granicach z czasu przed 1939 r .>>>>Gorzej jest - według mnie - z Panem Hetmańskim pseudo "Erika Steinbach bis." Jego niezłomna wola zostania " Przewodniczący Związku Wypędzonych w Polsce" byłaby śmieszna gdyby nie nawoływał do oderwania ziem od państw nam sąsiednim.To stwierdzenie to po prostu CHAMSTWO<<<< Rewindykacja nie jest czymś nowym w historii konfliktów europejskich,jeśli Pan o tym nie wie to proszę się dokształcić w tym względzie zanim Pan coś napisze Świadczy o Panu i Pańskim poczuciu godności narodowej fakt akceptowania w sposób niezgodny z zasadami prawa międzynarodowego zabór 1/3 terytorium kraju przez sowietów i akceptację zdrady naszych interesów, przez zachodnich aliantów w Teheranie i Jałcie potwierdzone w Poczdamie <<<< Ciekawe jak to czytają Litwini, Białorusini, Ukraińcy... <<< a co mnie obchodzi ich stanowisko , tyle co Litwinów nasze w sprawie oświaty .<<<< A tak na marginesie - za komuny dobr4ze napisane dwa donosy mogły dać członkostwo w Związku Literatów. Czyżby był Pan członkiem honorowym tej organizacji iże zna tak dokładnie jej statut.??? Być może takie metody są nieobce wszelkim TUTEJSZYM wychowanym w ,,zielonych garnizonach i przesiąkniętych tym smrodem zindoktrynowanych komuszą propagandą, a coś w tym jest skoro własna Pańska rodzina wolała ukrywać swoją przeszłość z okresu okupacji przed Panem to widać miała dostateczne powody do tego.( Pewnie jak to w zielonym garnizonie Niejeden donosik się napisało!!!).<<<<A za przepisywanie cudzych tekstów nadajesz Pan sobie herb i szlachectwo?.<<< Jeśli Pan tak twierdzi proszę wskazać chociaż jeden a dopiero póżniej obrażać. Przecież jesteś Pan anonimowym, bez płci, nazwiska, adresu. Hetmański (Ostoja) brzmi niesmacznie.>>>>Co do szlachectwa i herbu jest Pan parweniuszem i pozostawiam to bez komentarza. Wnuki się śmieją z moich emocji, masz Pan od nich przekaz: " Panie Waldku Kalisz, Muminki cię widzą ".<<<W czwartek mam spotkanie przy piwie z mądrym i sympatycznym Ukraińcem. Czyżby On też był urojeniem?>>> No cóż demencja starcza to duży problem
Proponuję, aby Pan Hetmański bronił się sam. Jego sztandarowe odwołania się do "wypędzonych" na tym portalu jest znane. Z przyjemnością przeczytam Jego zaprzeczenia. Pani Eriką Steinbach głosi dokładnie to samo. W tej materii widzę pełną symetrię stanowisk Pana Hetmańskiego i Pani Eriki Steinbach. Dla mnie Pan Hetmański do Pani Eriki ma całkiem blisko. Niech Pan pozwoli wypowiedzieć się zainteresowanej osobie. Inną sprawą jest dbać o interesy Polonii, inną zaś roić sobie plany siłowej? rewizji granic i planowaniu "dania sobie rady" z ludnością. Dla mnie to jest chore. Dbajmy o interesy Rodaków - dobrych obywateli krajów, w których żyją - i pielęgnujących swoją Polskość. Tutaj potrzebna jest stanowczość, upór i ... prakseologia. A na zarzut fanatycznego ukierunkowania w wykazaniu tezy że Narodu Ukraińskiego nie ma i nie potrzeba nie odpowiedział Pan. Obraził się Pan i dalej będzie Pan robił swoje? Powtarzam: dla mnie Pan Hetmański jest "Erika Steinbach bis.". Słowa faktów nie zmienią, programy i ocena otaczającej ich rzeczywistości tych osób są lustrzanie podobne. Takie jest moje zdanie, którego na dzisiaj nie zmieniam. W czwartek mam spotkanie przy piwie z mądrym i sympatycznym Ukraińcem. Czyżby On też był urojeniem?
A niby pod wpływem czego miałbym się zmienić? Im więcej czytam naukowych publikacji na ten temat, tym bardziej się utwierdzam w osądzie wypowiedzianym przez ukraińskiego profesora Uniwersytetu Harvarda: "Ukraina jest sztucznym zlepkiem regionów kilku państw." I tyle. Nazywanie p. Hetmańskiego "Eriką Steinbach bis" jest na tyle haniebne i niesprawiedliwie, że niestety jest to mój ostatni post do Pana skierowany. Niemniej radzę przemyśleć, ja my, Polacy, mamy się czuć, gdy nasze odwieczne terytoria są pod cudzym władaniem; terytoria, za które nasi przodkowie przelewali krew w czasach, gdy te narody jeszcze nie istniały i później. Litwinów i innych nikt nie zmusza, by czytali treści na portalu kresy.pl, choć pewnie przydałoby im się dla opamiętania się. Na co dzień mam styczność z Litwinami i wcale nie traktuję ich z góry z powodu ich świadomości narodowej. Więc mimo mojego wieku, który - jak zauważyłem - stał się kolejnym punktem uderzania we mnie, chyba jednak więcej mam do powiedzenia na temat innych narodów, pozwolę sobie zauważyć. Dzisiaj również Polak z Litwy krytycznie odnosił się do miękkiej postawy kresy.pl i może niech Pan zacznie zwracać na samopoczucie Rodaków, a dopiero potem na Litwinów, którym krzywdy nikt tu przecież nie robi. Zaś na koniec powtórzę - jest Pan oszczercą, nazwanie p. Hetmańskiego "Eriką Steinbach" było książkowym przykładem niesprawiedliwości i krzywdy wyrządzonej drugiej osobie.
Panowie. Tu i teraz Ukraina istnieje i istnieć będzie. Mimo akcji Rosji, kupowania przez Rosjan polityków innych państw. Mimo wrzawy i hałasu całej zgrai agentów wpływu w internecie. Leży w naszym Polskim- niezwykle żywotnym interesie - istnienie wolnej i niepodległej Ukrainy. Pan Marcin jest zdolnym studentem, o silnie i wąsko sprecyzowanym celu udowodnienia, że Ukrainy tak na prawdę nie ma i nie potrzeba. Przynajmniej ja to tak widzę. Wierzę, że Pan Marcin zmieni się z wiekiem i zmieni zdanie na ten temat. Gorzej jest - według mnie - z Panem Hetmańskim pseudo "Erika Steinbach bis." Jego niezłomna wola zostania " Przewodniczący Związku Wypędzonych w Polsce" byłaby śmieszna gdyby nie nawoływał do oderwania ziem od państw nam sąsiednim. Ciekawe jak to czytają Litwini, Białorusini, Ukraińcy... A tak na marginesie - za komuny dobr4ze napisane dwa donosy mogły dać członkostwo w Związku Literatów. A za przepisywanie cudzych tekstów nadajesz Pan sobie herb i szlachectwo?. Przecież jesteś Pan anonimowym, bez płci, nazwiska, adresu. Hetmański (Ostoja) brzmi niesmacznie. Wnuki się śmieją z moich emocji, masz Pan od nich przekaz: " Panie Waldku Kalisz, Muminki cię widzą ". Dosładzacie się Panowie, trochę dziegciu Wam się przyda...
Otóż to. Niech Pan wykazuje naszą niekompetencję albo błędy merytoryczne, a nie bawi się w psychologa od nienawiści, bo o ile mi wiadomo, dyplomu zakresu psychologii Pan nie posiada. Na razie to zachowuje się Pan jak Litwin pytany o liczbę Litwnów w przedwojennym Wilnie - emocjami i jakimiś histerycznymi zarzutami próbuje Pan zagłuszać udowodnione już dawno rzeczy.
Moje artykuły będą się ukazywać, tak jak pisałem, na narodowcy.net oraz w Kurierze Wileńskim, a więc kresy.pl będą mi niedługo do szczęścia zupełnie niepotrzebne :-)
Zamiast głupio się przedrzeźniać, podałby Pan ten przykład. Wreszcie.
Panie Marcinie proszę zaniechac trj ,,dysputy" lepiej niech Pan zamieści następny artykuł ,,ukrainożerczy"- Ma prawo P Parnikoza zamieszczać gloryfikujące ideologię UPA informacje to i ,,Redaktorzy" w poczuciu bezstronności na pewno dopuszczą Pańskie artykuły przecież są bezstronni. życzę Powodzenia - Hetmański (Ostoja)
Panie Soroka już nawet nie chce mi się dyskutować z tzw ,,Redakcją". Bo jest to rzucanie grochem o ścianę .Ale ze względu na Postawiony zarzut popełniania plagiatu proszę o dokładniejsze wyjaśnienia,najlepiej w prywatnej korespondencji adres e mail pewnie potrafi Pan odszukać .Ja ze swojej strony mam zgodę na przedruki całości lub obszernych fragmentów cytowanych na Forum artykułów i opinii w nich wyrażonych Zainteresowanym służę odpowiednią korespondencją.Poza tym część z nich nie jest objęta ochroną autorską bo ujmuje ogólnie znane fakty. Jeśli tzw ,,Redakcja" reprezentuje Kapitulancką politykę wobec u-kraińców nieustannie nawołując do zgody z kimś co jej w ogóle nie chce Wzorem naszych polityków proszę się liczyć z tym że nie wszyscy mają chęć i potrzebę zgody za wszelką cenę ,i jednocześnie dopuszcza do reprezentowania UPA jej idei i poglądów do prezentowania na forum to nie widzę powodów do wnoszenia zastrzeżeń wobec osób reprezentujących Przeciwne poglądy ze strony Polskiej.Nacjonalistycznych, a nawet ja twierdzi jak twierdzi ukrainożerczych.A usuwanie artykułów niezgodnych z waszymi poglądami jest po prostu śmieszne.W moich zbiorach posiadam dość skromną szablę ale niezwykle cenną ze względu na sentencje na niej umieszczoną ,,Nie dobywaj bez potrzeby , i nie chowaj bez wstydu". Nawet jeśli prezentuję skrajne poglądy w stosunku do dzisiejszych zarządców Kresów to niech Pan w dyskusji udowodni że się mylę a nie działa na zasadzie Nie bo Nie.A Pański artykuł był po raz Pierwszy PUBLIKOWANY rok temu dlatego nazwałem go kotletem.
W podobny sposób powinien zaeragować Janukowicz, i z pewnością zanlazłby podobne artykuły w prawie polskim. Trochę pamiętam, jak pani Julia Timoszenko rozpoczęła karierę w polityce ukraińskiej. Była zaliczana do największych oligarchów w przemyśle gazowym i wydobycia ropy. Kliedy weszła w politykę, podobno zrzeka się udziałów w swoich firmach. Być może później , kiedy została premierem, wróciła współpraca z firmami rosyjskimi, ale nie nam to ocaeniać. Oceniamy sposób , w jaki obecny rząd i prezydent Ukarainy postępują z Julią Timoszenko - a jest to nie do przyjęcie w Europie i świecie.
Pan Komorowski wypowiedział się w sprawie podróży prezydenta Lecha Kaczyńskiego do Gruzji i ostrzelania polskiej delegacji: Jaki prezydent taki strzał.
Ja proponuję do wypowiedzi pana Komorowskiego odnośnie Ukrainy: Jaki prezydent, taka gadka.
"Czekam jednak na przykłady z Pana strony, żeby nam ta najważniejsza rzecz nie umknęła. JEDEN tylko fakt - pisałem na tym forum wielokrotnie - który podałem i który byłby nieprawdziwy i znikam na zawsze z forum kresów. Jak Pan poda choć jedne, dotrzymam słowa."
Obiecanki cacanki :)
... !!! powiedziałbym coś ale nie chce być chamski
"piszą", jeśli już chciał się Pan odwołać do starego powiedzenia polskiego
"Jak Cię widzą tak Cię słyszą"
Poza tym, co ma ewentualna postawa w dyskusjach do wartości merytorycznej artykułów, hm?
Dyskusja? Prosze bardzo, oto cytat jednego z redaktorów w dyskusji, P. Lipinskiego: "Proszę się pogodzić z tym, że redakcja portalu uznaje istnienie narodu ukraińskiego." Co mają do tego tytuły naukowe ? Prosiłem wielokrotnie o wytknięcie mi błędów merytorycznych, gdzie mijałem się z prawdą. Prosiłem. Powtórzę słowo: prosiłem. I nie mogłem się mimo próśb doczekać. I co? Gdzie te osoby z tytułami naukowymi, starsze ode mnie itd.? Gdzie był argumenty? Owszem, spierałem sie tu z Panem używajacym nicka ZAP i to były owocne dyskusje! "Nie wypowiadają się jednoznacznie" - to żart, prawda? Zacytowałem wyjątkowo jednoznaczny "argument" p. Lipinskiego. I teraz, gdy nazwał mnie Pan ideologiem i agitatorem, to proszę również o pokazanie choć jednej podanej przeze mnie informacji, która nie miałaby poparcia w faktach, a w jakiejkolwiek ideologii. Śmiało - napisałem na tym forum sporo, wiec chyba nie będzie Panu trudno wskazać przykładu (?) Ja, tak się składa, cytowałem najczęściej ludzi mądrzejszych od tych wszystkich naukowców tutaj piszących, którzy pierwszy raz na oczy widzieli to, co im pokazywałem. A w ogóle, to nie widzę tutaj nikogo z tytułem naukowym historyka, wiec jak ktoś tu ma dyplom z fizyki czy botaniki, to nie robi to na mnie w dyskusji o historii wrażenia. Czekam jednak na przykłady z Pana strony, żeby nam ta najważniejsza rzecz nie umknęła. JEDEN tylko fakt - pisałem na tym forum wielokrotnie - który podałem i który byłby nieprawdziwy i znikam na zawsze z forum kresów. Jak Pan poda choć jedne, dotrzymam słowa.
Widzi Pan, to nie jest takie proste. Myślę, że ta zmiana podejścia do Pana redaktorów i części użytkowników portalu wynika po prostu z tego, że nie da się z Panem dyskutować, czy nawet rozmawiać. Dlatego, że jest tak jak Pan napisał: "przecież usiłuję tylko przekazać prawdę". Spierał się Pan tu z różnymi ludźmi, niektórzy mają tytuły naukowe, są od Pana dużo starsi i nie wypowiadają się tam jednoznacznie, bo wiedzą z jak skomplikowaną materią mają tu do czynienia. Pan zaś, mimo, że jest jeszcze studentem, już zna całą "prawdę" i chcę ją tylko szerzyć... Oni są bowiem badaczami, Pan zaś ideologiem czy agitatorem, by nie użyć mocniejszego słowa.
Jestem chyba ostatnim, który próbuje tu z Panem dyskutować, choć przyznam się od początku nie mam najmniejszej nadziei, że wpłynę na Pana postawę i traktuję to trochę jak stratę czasu...
Cytuje Pan Dmowskiego, być może to dla Pana autorytet, więc dwie sprawy:
1. Dmowski nienawidził Rosjan, a mimo to po 100 latach okrutnej i zbrodniczej niewoli w 1914 r. zawarł z nimi sojusz. Niech Pan nie myśli, że postuluję sojusz z banderowcami :) To tylko przykład, że da się wznieść ponad emocje i uprzedzenia...
2. Cytat z Dmowskiego: "Równocześnie muszę Wam powiedzieć - wystrzegajcie się talmudyzmu, trzymanie się tego co kiedyś było napisane. Musimy ciągle tworzyć, ciągle iść naprzód. Wyprzedzeni przez inne narody, musimy szybko nadrabiać braki i nadrabiać je cywilizacyjnie. Ja sam odszedłem od wielu z pomiędzy tych rzeczy, które kiedyś napisałem. Cechą naszego obozu jest w ogóle dążenie naprzód (…) Dlatego proszę Was, nie bądźcie talmudystami. Ciężką pracą trzeba iść naprzód, bo wiele mamy do zrobienia”.
Nie dziś, absolutnie nie dziś. To nie jest nawet projekt na jutro czy pojutrze, ale w międzyczasie trzeba budować swój potencjał i - jakkolwiek to zabrzmi - nie wyzbywać się marzeń o potędze. Nie będę dalej ciągnąć tego wątku, bo nie chcę zahaczać o politykę, ale wzorce budowy Wielkiej Polskie też mamy podane przez naszą historię i to właśnie historię naszych "Kresów" - tam się rodzili najwięksi, tam powstawały znakomite uczelnie, czołowe w skali kontynentu, tam się rodzili ofiarni i bezkompromisowi synowie Ojczyzny, dla których niekiedy nawet Polska bez Oczakowa to nie była Polska na 100%. Pozwolę sobie dodać, że też jestem za taką Polską. @Panie Piotrek93 Widzę, że zapomniał Pan dzisiaj tradycyjnie wbić mi szpili, co się stało? Gdzie osobiste uszczypliwości, gdzie dywagacja ad personam, jak to zwykle bywało?
heh, na sto lat przed unią personalną z Litwą byliśmy w dużo gorzej sytuacji niż dzisiaj :)
Drugiej części komentarza nikt nie widział, proszę napisać jeszcze raz od początku o co chodzi.
Panie Marcinie ja osobiście nie wierze by Polska jako państwo i mogło realnie odegrać jakąś rolę na wschodzie. Czasy Rzeczypospolitej już nie wrócą, poza tym co mamy do zaoferowania wschodnim sąsiadom?
Ok, w porządku. Tak naprawdę nie o moje dobre samopoczucie tu chodzi, więc nic się nie stało. Bardziej irytował mnie fakt, że naznaczanie "ukrainofobią" po prostu utrudniało mi normalne funkcjonowanie na forum i na portalu, w tym lekceważenie i spychanie na margines tekstów, w napisanie których wkładałem sporo wysiłku - a które odrzucane były z powodów ideologicznych (tak to odczuwałem), a nie merytorycznych. Gdyby nie takie traktowanie (nie mnie osobiście), to nie dawałbym tak bijących po oczach tekstów (wg zasady wyłożonej kiedyś przez Piłsudskiego: bicie głową w mur, kiedy inne środki się wyczerpały). Poza tym, te tytuły odzwierciedlały tylko i wyłącznie prawdziwy stan rzeczy, w moim najgłębszym przekonaniu ukraińska tożsamość została stworzona przez wrogów Polski, którzy chcieli jej zaszkodzić. Czy krucjata? Powiedzmy, że tak, ale co w tym złego? Przecież usiłuję tylko przekazać prawdę. Jednocześnie moje zasady etyczne nie pozwalałyby siłą narzucać nikomu innej tożsamości, niż aktualnie posiadana - tyczy się to też ludzi z tożsamości ukraińską, chociaż ona sama powstałą w wyniku przymusu, fałszu i antypolskiej polityki. "nie chodzi tylko o OUN-UPA, to jeszcze mógłbym jakoś zrozumieć" - JAKOŚ. Już sam Pan widzi, w jaką pułapkę Pan wpada. Cóż to znaczy to owe "jakoś"? Czyżby "krucjata" przeciw UPA była czymś, co można "jakoś" tolerować, ale zasadniczo nie powinna być czymś w głównym nurcie? Niech Pan się sam przeczyta jeszcze raz. Co do Ukraińców - tak jak napisałem, nie występuję przeciwko ludziom, ja Ukraińców bardzo lubię, a poznałem ich sporo (w tym kilku zwolenników historii UPA - wcale nie byli antypolscy, ale to temat na inną dyskusję; co innego tacy jak p. Parnikoza, który po lekturze portalu doskonale powinien sobie zdawać sprawę, co ta formacja wyczyniała), uważam za to, że wskazywanie źródeł ukraińskiej tożsamości narodowej jest bardzo ważne. Kiedyś moje artykuły wstawiano na główną stronę, promowano na fanpage'u facebookowym, ale od momentu kompletnie bezpodstawnego zarzucania mi najpierw niezgodności tekstów z faktami, a później -wobec mojej prośby o przykłady i niemożności podania ich - "wyciągania fałszywych wniosków", zaczęło się IDEOLOGICZNE, a nie merytoryczne tępienie mojego punktu widzenia, nieważne jaką faktografią byłby poparty. Teraz z kolei pojawia się zarzut emocjonalności. Ale tak naprawdę jakie to ma znaczenie? Może nienawidzę osobiście Ukraińców, a może próbuję sobie poprawić nastrój pisaniem artykułów, a może po prostu lubię to robić - tak naprawdę kogo to interesuje? Chyba nie to się liczy, prawda? Nie moje osobiste poglądy i emocje, ale stan faktyczny. "Nienawiść do polskości jako źródło ukraińskiej tożsamości" - przecież to prawda, dokumentują ją naukowcy, potwierdzają źródła - i to na przestrzeni ponad 100 lat. Wykazanie tego traktuję rzeczywiście bardzo poważnie, ponieważ jestem Polakiem, to mam obowiązki polskie, więc robię co do mnie należy. Myślę, ze dlatego nie zraziły mnie personalne ataki na mnie, a przyznam, ze było ich kilka.
Określenie ukrainożerstwo było oczywiście pewną przesadą, dlatego wziąłem go w cudzysłów. Nie miałem zamiaru Pana urazić, ale zastosować pewny skrót myślowy, jeżeli mimo wszystko ma Pan żal to przepraszam ;) A co do tematu, to wystarczy zerknąć na tematy, które nadaje Pan wrzucanym przez siebie artykułom (teksty nie są Pana, ale tytuły już tak). Emocjonalność z jaką Pan dyskutuje na forum portalu itp., tylko na ukraiński temat zresztą. Nie chcę psychologizować, ale widać prowadzi Pan swoistą krucjatę przeciwko Ukraińcom i temat ten traktuje skrajnie poważnie. I nie chodzi tylko o OUN-UPA, to jeszcze mógłbym jakoś zrozumieć, ale o Ukraińców w ogóle. To właśnie miałem na myśli.
Mówiac krótko: proszę o konkretne przykłady słów świadczących o ukrainofobii, czy to z postów, czy to z artykułów.
Ekhm... Poda Pan jakieś przykłady czy jednak jest Pan jednak typem człowieka, który oskarżenia rzuca bezpodstawnie (swoją drogą - nie chce Pan widzieć, że ukraińskie i rusińskie ofiary UPA bardzo często tutaj przypominałem? nie pasowałoby to do koncepcji ukrainofobii, prawda?) ? Co do p. Ambasadora, to proszę mi wybaczyć, ale niewiele Pan może wiedzieć o jego poglądach, gdyż akurat ja poza egzaminami wstępnymi na uczelnię tudzież egzaminami z przedmiotów, miałem z p. Ambasadorem ok. 150 godzin zegarowych zajęć w ostatnim semestrze. To, że Pan przeczytał książki p. Ambasadora, to raczej też niewiele znaczy, bo prawdziwe swoje zapatrywania można ujawnić podczas wykładania danego przedmiotu - i tutaj już widzę właśnie Panów oskarżających o "ukrainożerstwo". Usłyszałby Pan na tych wykładach dokładnie to samo, co ja tutaj powtarzam - myśli Pan, że ja z głowy to wszystko biorę, czy po prostu powtarzam słowa ludzi mądrzejszych od siebie, ew. cytuję książki ludzi mądrzejszych od siebie? Gdybyście Panowie przeczytali jednak te artykuły, które tu zamieściłem, to by już nigdy wiecej zarzut ukrainofobii nie padł.
Nam, bo widzi Pan, p. Ambasador nie jest "ukrainożercą", a Pan przykro mówiąc, tak. Zgadzam się więc z red. Soroką.
Niewielu bo niewielu, ale jednak ktoś pamięta - i czasami w odpowiednich momentach historycznych to wystarcza :-) Z całą resztą się zgadzam, a na Pana pytanie udzieliłbym odpowiedzi twierdzącej. Mogłoby to ponadto zbudować autentyczny patriotyzm ukraiński wśród ludzi, przywiązanie do państwa, które gwarantuje zabezpieczenie regionalnych odmienności. Czy np. tacy Rusini Zakarpaccy nie zaakceptowaliby Ukrainy, gdyby ta gwarantowała im ich prawa? Na tej samej zasadzie dziś Tatarzy Krymscy są dziś mocno proukraińscy. Moim zdaniem to jedyna droga do stworzenia wspólnej ojczyzny - Ukrainy, dla mieszkańców wszystkich jej części. Byłoby to sprzeczne wprawdzie z założeniami ukrainizmu galicyjskiego, ale ani mnie to nie martwi, ani nie widzę innej przyszłości przed tym państwem. I zupełnie serio - być może to Polska będzie w stanie przejąć odpowiedzialność za część tego terytorium, na wzór I RP, oczywiście szanując w pełni odmienność mieszkańców tych terenów. Kiedyś Polska była Cywilizacją, ofertą dla wolnych ludzi, niezależnie od ich pochodzenia. Czy nie może być w przyszłości tak samo? Pamiętajmy o kresach I RP, bo kiedyś może trzeba będzie do tych wzorców sięgnąć.
tak panie Marcinie tam kiedyś zaczynały się kresy ale to było za I Rzeczypospolitej tak, że chyba już prawie ikt nie pamięta!)))) Tak Ukrain jest wiele i każda ma inne zdanie na większość problemów przed jakimi staej te państwo i naród ))) bo co innego znaczy Ukraina dla mieszkańca Lwowa a co innego dla mieszkańca Dniepropietrowska))) Może Ukraina powinna być konfederacją aby zachowała całość jako państwo?
Nie "wam" (bo zasada odpowiedzialności zbiorowej jest mi raczej obca;)) a konkretnemu redaktorowi, który za powtarzanie tez Pana Ambasadora zarzucał mi różne rzeczy, których potem nie był w stanie potwierdzić żadnym przykładem.
Znamy Pana Ambasadora i cenimy, więc proszę nam tu nie imputować... :)
Pan rozumie pod pojęciem "kresów" Lwów czy Tarnopol (tu proponuję mówić o "wschodnich województwach RP" po prostu), a kresy tak naprawdę zaczynały się za Dnieprem, na Dzikich Polach, na ukrainie właśnie :-) Niech Pan poczyta Wincentego Pola, "Mohort" - to on wymyślił pojęcie "kresów" i rozumiał przez nie wspomniane przeze mnie terytorium. Co do liczby "Ukrain", to mój profesor z Uniwersytetu Warszawskiego (były ambasador na Ukrainie, pierwszy w historii ambasador RP w Kijowie) stwierdził, że jest ich "co najmniej 10". Swoją drogą, ciekawe, o jakie "ukrainożerstwo" zostałby tu oskarżony przez Pana Sorokę ;-)
Pytanie : do czego w ogóle Pan nawiązuje? Bo na razie widzę wiązankę zarzutów, nie wiadomo do czego się odnoszących (wiadomo jedynie, komu maja dowalić). Poprosiłem Pana Sorokę tylko o to, by podał przykłady naginania przeze mnie wniosków płynących ze źródeł, a także zwróciłem uwagę, że poza wystąpieniem sejmowym z 1931 nie skopiowałem wcześniej w całości żadnego tekstu. Niech Pan się opanuje, Panie Lechu.
Szanowny Panie Lechu. Czyz nie jest dla Pana oczywiste że nasza sytuacja na kresach mieści się w drugiej części cytatu który Pan zamieścił ,, Kalemu ukraść krowa - źle " Kresy zostały nam wydarte (ukradzione)Przemocą i naszym obowiązkiem jest je odzyskać i gdzieś mam wszelką argumentację o prawach u-kraińców Pseudo-patriotów poprawnych ewropejczyków . W II RP mieli wszelkie prawa i jak je wykorzystali ??? zapewne Pan wie bo inaczej nie byłby Pana interesował temat kresów.((Nazwanie oszusta po imieniu to u nas niemalże zamach na państwo. )(Nie gań poczynań bliźniego, zanim nie spojrzysz w głąb siebie.)
Panie Marcinie). Dokładnie o to chodzi .Pod pojęciem "ukraińskości" w innych częściach tego państwa rozumie się coś zupełnie innego, często sprzecznego z ukrainizmem galicyjskim, dlatego to państwo jest ewidentnie sklejone na siłę i - jak powiedział mój wykładowca uniwersytecki - "jest w stanie permanentnego zagrożenia rozpadem. W dodatku tak dokładnie licząc to mnie wypada 5 elementów.I uważam że powinni tworzyć swoja państwowość tam gdzie ich miejsce tj na Ukrainie zadnieprzańskiej.Kresy są były i będą POLSKIE.
Zazwyczaj ludzie dobrze wytrenowani w krytykowaniu wszystkiego poza ich własną miedzą mają jedyną i słuszną rację, ja nie neguję praw do narzekania, no ale Panowie, bez przesady.
Od dziecka wiedziałem, że jak Kali ukraść krowa - dobrze, Kalemu ukraść krowa - źle i nikt nie szuka sprawiedliwości, bo kto by ją kiedykolwiek widział, nawet przelotnie ;P
(((Dlaczego garbaty ma zawsze pod górę?)))
Przepraszam bardzo ale gdzie się podziała część mojego tekstu czyżby został wycięty???Między innymi prosiłem o podanie na prywatną wiadomość zastrzeżeń dotyczących publikowanych tekstów na które posiadam zgodę ich autorów oraz komentarz dotyczący,Nie traktowania cytatów z Gogola jako osobistych wycieczek w stosunku do Pana Soroki, w przeciwieństwie do jego komentarza.W tym układzie Moja wypowiedż została zmanipulowana.