• grzegorz710 24 January 2015, 09:07 Frankowicze na ulice

    To pewnie następnymi protestującymi będą onaniści

  • Za to dla "konformistów" NIET PRABLIEMA... :)
    PS. Jak brzmiały ostatnie słowa Majakowskiego przed samobójstwem?

  • Za to dla "konformistów" NIET PRABLIEMA... :)
    PS. Jak brzmiały ostatnie słowa Majakowskiego przed samobójstwem?

  • No to teraz"spiskowcy"będą mieli pole do popisu... :)

  • zefir:
    24.01.2015 07:51/. Panie ,,zefir " ani on tutejszym a tym bardziej ,,szanowny" ot takie g....o które przykleiło się do okrętu i woła ,,płyniemy"

  • zeus 24 January 2015, 07:16 Ukraińcy pojmali mera Debalcewa

    Taaa....A tymczasem szykuje się czaowite zamknięcie kotła debalcewskiego. Powstańcy atakują i są bliscy zajęcia Popasnej,co otwiera drogę do Artiomowska. Ukropy nie mają szans na obronę Artiomowska,gdyz w każdej chwili mogą tam wzniecić antyukraińskie powstanie mieszkańcy miasta.A więc Ukropy raczej będą stamtąd wiać. Takie tam są nastroje. Czyli zdobycie Popasnej de facto zamyka kocioł debalcewski.

  • P. Zefir: tak, to obłęd. Ten facet (baba?) ma zdecydowanie kuku na muniu, które już było komentowane przez forumowiczów jako rozdowjenie jaźni, dwubiegunowość i schizofrenia. Ale, że jest ukraińskim nacjonalistą marzącym o wielkiej, samostijnej, doncowkiej Ukrainie powstałej polskim kosztem to też jest dla mnie oczywiste.

  • To jest dorabianie fryzury łysemu Józwie (post mortem) a nam agenturalnych gąb przez ukrotrolla i ścierwo Tutejszym.

  • Szanowny "Tutejszym":Z jednej strony narzekasz i grzmisz "Jak zwykle pan Sylwia,ruski agent na tym Forum nie odpowiada na pytania.Zamiast odpowiedzi stosuje wyzwiska i inwektywy".Z drugiej zaś strony,jak w tym przypadku,na ściśle merytoryczne,udokumentowane i nie zawierające żadnych złoścliwych elementów prowokacji słowa pani Sylwii,czym odpowiadasz? Czy to nie obłęd?

  • Jesteś żałosny, durniu Tutejszym

  • Ukrotrollu i szujo Tutejszym: jesteś doncowskim ukraińskim szowinistą i nic dziwnego, że wylazł z ciebie teraz antysemita. Razem z waszymi ukochanymi Niemcami mordowaliście nie tylko Polaków i Rosjan ale i zwykłych żydowskich cywilów: 900 000 ofiar ( http://www.jewishvirtuallibrary.org/jsource/Holocaust/killedtable.html) . Twoje pseudopatriotyczne wypowiedzi nikogo już nie mylą i jesteś tu znienawidzony, moczymordo. A obelgi i inwektywy zacząłeś ty. Twoje groteskowe usiłowania by mi ‘przyprawić agenturalną gębę’, nie poparte żadnymi rusofilskimi cytatami, to twoje gołosłowne działanie według nakazu OUN aby skłócać Polaków z Rosjanami i Rosjan z Polakami: “…“… Przeciwstawiać się wszelkiemu zbliżeniu Polaków i Rosjan zarówno na Ukrainie jak i w Polsce, podsycać wrogość Polaków do Rosjan i odwrotnie, pamiętając, że ścisły sojusz rosyjsko-polski jest poważnym zagrożeniem dla Ukrainy i jej całości terytorialnej... Oznacza to pełne zaufanie Polaków do antymoskiewskiej polityki Ukraińców, pozwoli na ich zupełny bezkrytycyzm i na pełne ich zaangażowanie po naszej stronie. Zaangażowanie to ma pomóc do umocnienia pozycji Ukrainy i osłabienia Polski, co pozwoli w przyszłości podporządkować państwo polskie ukraińskim interesom narodowym…”( http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/rubiez/osad/uchwala.html). Nie jesteś zdrajcą bo jesteś wiernym ukraińskim nacjonalistą, który działa na szkodę Polsce. Prócz tego jesteś odpychającym kretynem z fiksacją płciową – zboczeńcem, alkoholikem i b. ubekiem.

  • "Tutejszym",już niemal zwątpiłem w swą pamięć co ten Józio powiedział i odsłuchałem http://youtu.be/kSK5sY13Gv8 .Jest tam,cyt:"Każdyprowokator czy szaleniec,który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej,niech będzie pewny,że mu tę rękę władza ludowa odrąbie,w interesie klasy robotniczej,w interesie chłopstwa pracującego i inteligencji..."Nie kojarzę tego ZSRR,czy to może takie dorabianie fryzury Józiowi?Wprawdzie coś mi tam błądzi w pamięci,ale może to tylko pana sugestia.

  • jak już auta zabierają , to chyba na prawdę się szykują , a nas chcą w to w plątać ...

  • Ależ oczywiście, ruska propaganda FSB, Komsomolskiej Prawdy i agentury ruskich podleców mają rację: Chrystusa ukrzyżowali Ukraińcy. Zeznania egipskiej mumii potwierdzają to w całej rozciągłości. Mumia dopóty brała w tyłek aż się przyznała. Mumia uległa utylizacji ale zeznania zostały ujawnione i potwierdzone powagą ruskiego FSB.

  • Jak zwykle pan Sylwia, ruski agent na tym Forum, nie odpowiada na pytania. Zamiast odpowiedzi stosuje wyzwiska i inwektywy. Nie ma po prostu nic do powiedzenia. Odpowiedz: "Ruski agencie, kto ci jest dobrze znany z dawnych czerwonych rządców PRL-u. Kto dobrze tobie znany był na ty z Józiem i Niną na uroczystościach sedar." Jak na ruskiego agenta jesteś w sam raz: podły i głupi. Do Żyda chcesz się teraz przyznać?.

  • Wypadek samochodowy w Tarnopolu. Kolumna aut jechala aby przywiezc cialo zabitego zolnierza-neobanderowaca, ale nie powiodlo. http://www.youtube.com/watch?x-yt-cl=84503534 &v=xgQXC-jFf-c &x-yt-ts=1421914688#t=28

  • Tutejszym: bla bla bla, moczymordo. Czas ci do wyra.

  • Samolot MH17 zestrzelił ukraiński pilot kpt. Wołoszyn. P oprzednie wpisy: 7 sierpnia 2014 r. malezyjska prasa ogłosiła stwierdzenie delegata OSCE Michala Bociurkiwa, że samolot został zestrzelony przez myśliwce. Bociurkiw jest Ukraińcem z Kanady, który był delegowany przez OSCE na miejsce rozbicia się lotu MH 17 aby zbadać przyczynę katastrofy. Stwierdzenie swoje wygłosił 29 lipca b.r. podczas wywiadu z Canadian Broadcasting Corporation. Dodał, że części kadłuba byly podziurawione przez silny ogień karabinu maszynowego ('There have been two or three pieces of fuselage that have been really pockmarked with what almost looks like machinegun fire; very, very strong machinegun fire'). Wcześniej, 3 sierpnia b.r., reporter Associated Press Robert Parry, piszący dla Consortium News, zacytował swe źródła w wywiadzie USA, że ukraińskie siły zbrojne ponoszą odpowiedzialność za zestrzelenie malezyjskiego samolotu nad Ukrainą ( http://consortiumnews.com/2014/08/03/flight-17-shoot-down-scenario-shifts ). Malezyjski artykuł nosi tytuł 'Badacze z USA stwierdzaja, że MH17 został strącany przez samolot' ('US analysts conclude that MH 17 downed by aircraft'). Ten artykuł jest tu: http://www.nst.com.my/node/20925 . Wywód OSCE był drukowany w prasie światowej i pokazał sie na wielu internetowych witrynach, np. tu: http://beforeitsnews.com/2012/2014/08/not-reported-by-the-global-mainstream-media-malaysian-press-charges-ukraine-government-shot-down-mh17-us-experts-concur-2451802.html . Srodki masowego przekazu w UE zatajają te informacje przed publicznością. Przypomnijmy sobie informacje zamieszczoną w Twitter przez kijowskiego kontrolera lotów, Hiszpana 'Carlos', zaraz po wypadku. Dwa ukraińskie myśliwce leciały koło tego Boeinga tuż przed jego zestrzeleniem. 'Caza' to jest myśliwiec. Powstańcy nie mają 'dos cazas'. Carlos. @spainbuca El avión B 777 voló escoltado por 2 cazas de ukraine hasta minutos antes, de desaparecer de los radares 9:48 - 17 julio 2014. El avión B 777 voló escoltado por 2 cazas de ukraine hasta minutos antes, de desaparecer de los radares, ✈ Carlos. @spainbuca Sí las autoridades de kiev, quieren decir la verdad, esta recogido 2 cazas volaron muy cerca minutos antes , no lo derribo un caza. 9:54 - 17 julio 20. Jeden z uzytkownikow na tym forum uprzednio dokonal wpisu o Carlosie. Cytuję: 'Na krótko przed tym, jak w mediach zaczęły pojawiać się informacje o zestrzeleniu malezyjskiego Boeinga 777 nad terenami kontrolowanymi przez noworosyjskich powstańców, jeden z cywilnych kontrolerów lotu na kijowskim lotnisku w Boryspolu za pośrednictwem serwisu Twitter zaczął na bieżąco relacjonować sytuację. O jego wpisach informuje portal GlobalResearch.ca. Konto @spainbuca należało do Hiszpana znanego tylko pod imieniem (lub pseudonimem) „Carlos”, od pięciu lat pracującego jako kontroler lotów na kijowskim lotnisku. Konto założono w 2010 roku a obserwowało je 11 tysięcy osób. Autor często dzielił się za jego pośrednictwem informacjami z życia ukraińskiego lotniska. Wieczorem 17 lipca, jeszcze zanim świat obiegły relacje o tragicznym końcu MH17, „Carlos” porzucił dotychczasowy lekki ton swoich wpisów. W ciągu dwóch następnych godzin w kolejnych krótkich wiadomościach przekazał między innymi: - do wieży kontroli lotów w porcie lotniczym Kijów-Boryspol 7 minut po zniknięciu samolotu z radaru wkroczyły ukraińskie służby specjalne wraz z obcokrajowcami, już wtedy mówiono o zestrzeleniu; - w ciągu trzech ostatnich minut lotu MH17 towarzyszyły dwa ukraińskie myśliwce, widziane na radarach przez personel kontroli lotów; - o eskorcie MH17 przez ukraińskie myśliwce wiedzieli ludzie z ministerstwa spraw wewnętrznych, ale nie wojskowi; Z racji użycia we wpisach języka hiszpańskiego, pozostały one niezauważone przez większość komentujących bieżące wydarzenia 17 lipca. Krótki wywiad z „Carlosem” przeprowadziła jedynie hiszpańskojęzyczna redakcja kanału Russia Today – mówi w nim on, że z racji swoich ostatnich wpisów otrzymał liczne pogróżki od ludzi związanych z „Majdanem” a ukraińskie władze dały mu i jego rodzinie 24 godziny na opuszczenie kraju. Treść wpisów w tym materiale nie jest komentowana ani rozwijana. Konto @spainbuca zostało usunięte z Twittera. Informacje podawane przez kontrolera lotów pokrywają się z tymi upublicznionymi przez brytyjskie media. Jak podaje „Telegraph”, trasa ostatniego lotu MH17 była nietypowa: została odchylona od zwykłego kursu o kilkaset kilometrów na północ. Co najmniej dziesięć poprzednich lotów MH17 nie przebiegało nawet w pobliżu terenów objętych walkami. Dla gazety wypowiedział się Robert Mark, pilot komercyjny i redaktor magazynu „Aviation International News Safety”, potwierdzając, że według zapisu tras lotów 17 lipca MH17 leciał nietypową trasą. Dodał także, że w przypadku gdyby był kapitanem tego rejsu i otrzymał polecenie zmiany trasy na przebiegającą nad rejonem walk, nigdy by się na to nie zgodził z własnej woli. - za Xportal.pl. Czytaj więcej tu http://fakty.interia.pl/raport-samolot-zestrzelony-na-ukrainie/informacje/news-nie-mozemy-tolerowac-prob-tuszowania-prawdy-o-locie-mh17,nId,1471730#utm_source=paste &utm_medium=paste &utm_campaign=firefox.' Fotografia części kabiny pilotów podziurawiona serią karabinu maszynowego jest tu: http://themillenniumreport.com/wp-content/uploads/2014/08/MH17-part-with-holes-identified.jpg . W przechwyconej rozmowie pracownicy miliardera Kołomojskiego i ministra obrony Ukrainy Walerego Geleteja, Swiatosław Olijnik i Anatolij Gricenko, omawiają zestrzelenie lotu MH 17. Z rozmowy jasno wynika, że zestrzelenie było celowe i przygotowane i wykonane przez obecne władze kijowskie. Rozmowa jest po ukraińsku lecz jest dodane tłumaczenie na angielski. http://themillenniumreport.com/2014/08/hackers-learned-who-shot-down-boeing-in-ukraine/
    http://rusvesna.su/news/1419281314
    https://www.youtube.com/watch?v=soEDrWA96k0

  • Zwraca uwagę duża ilość Żydów w ukraińskim rządzie: Jaceniuk, Jarosz, Poroszenko, Tiahnybok (zasłyszane) i Rojtman. Miejmy nadzieję, że po użyciu banderowców jako mięsa armatniego do użyźnienia ukraińskiej gleby, wyrzucą ich na śmietnik historii i wezmą w ten sposób odwet za tysiące zakatowanych przez Ukraińców Żydów w latach 1941 – 1945. Jeśli taki jest plan Mędrców, to jest to słuszne i historycznie sprawiedliwe. Wtedy zobaczymy jaki naprawdę miała sens wzbudzająca w nas odrazę hitleryzacja Ukrainy: aby zdychali dla ideologii w imię której mordowali. Qui vivra verra.

    https://www.youtube.com/watch?v=KS7CxfWLWIs

  • Premier Rutte idzie do odstawki za utajnienie (na kolejne 50 lat) raportow dot. ruskiego zamachu na MH17 oraz rozmow jakie rzad holenderski przeprowadzil przed zmachem ze strona ukrainska, ktora zadala od Holandii wstrzymania lotow nad jej terytorium...

  • lachzdzikichpol 24 January 2015, 00:25 Przedstawiciel USA w ONZ ostro krytykuje Rosję

    LWOW,WILNO,STANISLAWOW,GRODNO,LUCK,TARNOPOL,ROWNE,BORYSLAW OD ZAWSZE I NA ZAWSZE POLSKIE MIASTA W POLSKIEJ ZIEMI.

  • PP. Piotrx i Silvanus. Świetne wpisy historyczny i komentarze. Dziękujemy. To raduje, że przytłaczająca większość forumwiczów to polscy patrioci.

  • lachzdzikichpol 24 January 2015, 00:10 Przedstawiciel USA w ONZ ostro krytykuje Rosję

    Panie SobiePan utrafil Pan w sedno problemu dokladnie tak trzeba postepowac mowic o tym i nie wdawac sie z nimi w zadne dyskusje

  • zawsze bliżej nam Polakom do Rosji niż do Niemiec i zachodu ta sama mentalność cechująca się bylejakością, warcholstwem, walecznoscią, odwagą, bałaganiarstwem dlatego jak ktoś pisze że blizej nam do zachodu to albo jest kłamcą albo ślepym szcześciem Rosji było to że nie zetknęła się z demokracją bo ta rozsadziłaby ją od środka niestety nas dotknęła i z XVI wiecznego mocarstwa przez wieki stalismy się państwem wasalnym słabym jak nie uzależnionym od wschodu to od zachodu przykro na to patrzec co dzieje się w dzisiejszej Polsce jak na siłę karze się narodowi kochać Ukraińców, Niemców, Amerykanów robiac z narodu kretynów rozsprzedając ojczyznę na lewo i prawo pisząc nową potrzebną w celach propagandowych historię Lwów zawsze Polski Chwała Wielkiej Polsce

  • cały czas dziwi mnie postawa Rosji codziennie giną tam Rosjanie lub ludność rosyjskojęzyczna a oni wciąż czekają przecież wystarczyłby tydzień zaangazowania armii rosyjskiej wojsk pancernych, rakietowych, lotnictwa i specnazu a upaina przestałaby być upainą zmieniajac rząd i prosząc zachód oraz Putina o powrót Janukowycza i naprawę tego co zostało zniszczone a tak ciagnie się to i końca nie widać o samo lotnisko walki powstańców z sektorowcami trwały prawie rok przecież przeciaganie tego konfliktu nie jest na rekę ani zachodowi ani Rosji

  • Jarosław Hrycak ukraiński historyk na łamach dwumiesięcznika Nowa Europa Wschodnia, w swoim artykule pt. „Zbyt wiele świadectw: Ukraińcy w akcjach antyżydowskich” pisze o tym, że ukraińscy policjanci (funkcjonariusze ukraińskiej policji pomocniczej w służbie niemieckiej) byli strażnikami w obozach koncentracyjnych. Krótka kwerenda w sieci pozwala na podanie kilku nazwisk.

    Iwan Demianiuk - strażnik w obozie koncentracyjnym w Sobiborze gdzie obsługiwał komory gazowe i zwany był „Iwanem Groźnym” ze względu na szczególne okrucieństwo.

    Iwan Denesowytsch - zbrodniarz nazistowski, członek załogi niemieckiego obozu koncentracyjnego Dachau.

    Theodor Szehinskyj - w latach 1943-1945 służył prawdopodobnie w Dywizji Totenkopf Waffen-SS pełniąc funkcję strażnika w niemieckich-nazistowskich obozach koncentracyjnych KL Groß-Rosen, Sachsenhausen i Warschau. Był także prawdopodobnie zaangażowany w transport więźniów z obozu koncentracyjnego Sachsenhausen do Mauthausen-Gusen.

    Alexander Huryn - strażnik z niemieckiego obozu koncentracyjnego w Trawnikach.

    Wasyl Łytwyn (ur. 1921) – funkcjonariusz SS z czasów II wojny światowej. W czasie II wojny światowej służył między innymi w obozie szkoleniowym SS w Trawnikach.

    IPN ma opublikować pełną, dotąd nieznaną listę załogi obozu Auschwitz-Birkenau. Ma liczyć ok. 8 tys. nazwisk. Już teraz mówi się, że mogą znaleźć się na niej nazwiska ludzi, którzy nigdy nie byli sądzeni. Zatem wszystko jeszcze przed nami.

    Ukraińscy strażnicy pełnili służbę nie tylko w Oświęcimiu. W obozie przymusowej pracy (Arbeitslager) dla Żydów w Treblince straż stanowiło 20-25 niemieckich SS-manów (Niemców i Austriaków) i około 80-120 strażników ukraińskich. Obozie pracy w Budzyniu koło Kraśnika strzegła załoga składająca się z Niemców i Ukraińców, którzy przeszli na służbę niemiecką. Stan załogi wynosił od 50 do 70 funkcjonariuszy. Byli to głównie strażnicy obozowi i policja ukraińska. Straż centralnego obozu w Sztutowie pełniło ponad 600 esesmanów, rekrutujących się głównie z Niemców gdańskich. W 1944 roku do załogi wartowniczej Stutthofu dołączyła grupa 100 Łotyszów i kilkudziesięciu Ukraińców, umundurowanych na czarno i wykorzystywanych jako jednostki pomocnicze dla wartowników niemieckich. Jak pisze Rafał Panas w Dzienniku Wschodnim tzw. "Czarni” byli postrzegani jako najbardziej okrutni strażnicy obozów koncentracyjnych. Jak pilnować więźniów, m.in. ukraińscy ochotnicy uczyli się w Trawnikach niedaleko Lublina. Szkolenia obcokrajowców w Trawnikach ruszyły w 1941 roku. Obóz szkoleniowy uruchomił Odilo Globocnik, szef SS i policji w dystrykcie lubelskiem. Zjeżdżali do niego wzięci do niewoli sowieccy żołnierze, którzy zgodzili się współpracować z Niemcami. Nie każdy mógł trafić do Trawnik. Niemcy zrobili dokładną selekcję wśród tysięcy jeńców z Armii Czerwonej. Odpadali żołnierze podejrzani o działalność komunistyczną. Kolejnymi kryteriami był wiek, wygląd, stan zdrowia, chęć służenia Trzeciej Rzeszy oraz znajomość języka niemieckiego. Zdecydowana większość wyselekcjonowanych była Ukraińcami.

    Wszystkie te „zasługi” ma zatem przekreślić bohaterska postać Ihora Havryłowycza Pobirczenki – dowódcy czołgu, który rozbił bramę obozu w Auschwitz w trakcie jego wyzwalania. Nie znam szczegółów biografii pana Ihora - nie oglądałem filmu, z prostej przyczyny - nie znam języka ukraińskiego. Dla kogo zatem został ten film umieszczony na stronie polskiej instytucji...? Tak, czy inaczej chylę czoła przed bohaterskim żołnierzem - wyzwolicielem obozu. Obawiam się jednak, że niektórzy jego rodacy mają mu za złe służbę w Armii Czerwonej, którą zwalczali służąc w UPA lub formacjach pozostających na usługach III Rzeszy.

  • Jan_De:23.01.2015 23:35. Właśnie to mnie intrygowało - dlaczego ten avatar? Trochę się domyślałem, teraz już wiem na pewno, pozdrawiam również.

  • A więc Pokój, panie hej... Nie wiedziałem... choć i mnie milo się z panem dyskutowało... Tym bardziej dziękuję... I może nawet zmienię sobie ten avatar - Don Kichota (walczącego z wiatrakami), skoro nie zawsze słowa są tymi "wołającego na puszczy...", skoro czasem docierają do adresatów. Dobranoc, pozdrawiam.

  • jak by tak u nas wprowadzili nie byłoby żadnego POlityka....

  • Panie Jan_De. Myślę, że nie dzieli nas tak dużo, więcej łączy.Czasami występowało u nas nie zrozumienie, nie doczytanie. Nasze polemiki wspominam bardzo mile, bo coś po sobie zostawiły, dały wiele do myślenia, pozostały nie obojętne. Proszę tylko o jedno- reagujmy jako chrześcijanie na wyzwiska, inwektywy, pomówienia- bo to bardzo boli i do niczego nie prowadzi. Pozdrawiam.

  • luis 23 January 2015, 21:51 Prawy Sektor w Rosji już nielegalny

    W Rosji nielegalny a u nas wielbiony. Nie w społeczeństwie, a w chlewie na wiejskiej

  • P. Sylwio. Mam taką propozycję, zapomnijmy o wcześniejszych wpisach i zacznijmy wszystko od początku. Powtarzam raz jeszcze, nie mam w swojej krwi nawet najmniejszej domieszki krwi ukraińskiej. Moje spojrzenie na ten konflikt było podyktowane wyłącznie tym, że na początku opierałem się tylko na oficjalnej prasie i mediach( jak 90% społeczeństwa). Teraz trochę inaczej na to patrzę, zwłaszcza po moich polemikach z Panem uri dotyczących zbrodni na Wołyniu( nie do zaakceptowania dla mnie było nie uznanie tych zbrodni przez Pana uri i mówienie o nich w kontekście jakiegoś wydumanego konfliktu polsko-ukrainskiego). Zrozumiałem wtedy, że rzeczywiście dopóki Ukraińcy nie zrozumieją jakich potwornych zbrodni się dopuścili i ich nie uznają dopóty nie jest możliwe faktyczne(prawdziwe) pojednanie. Z drugiej strony boli mnie fakt, że osoby które które mienią się katolikami tak bardzo potrafią być nietolerancyjne i tak łatwo potrafią swoimi wpisami krzywdzić tych co maja inne opinie. Uważam, że nie możemy tutaj wyzywać się, szufladkować, itp tylko wzajemnie przekonywać argumentami bo tylko wtedy możemy coś osiągnąć.TU POWINNA DOMINOWAĆ ZASADA- NIE ODPOWIADAM NA WYZWISKA WYZWISKAMI-bo to nie po chrześcijańsku. Pozdrawiam

  • grzegorz710 23 January 2015, 21:43 Duda: Moja wypowiedź została wypaczona

    Po takim "dyplomacie" mój dziadzio na koń wsiadali

  • P. Votum_separatum: “… Przeciwstawiać się wszelkiemu zbliżeniu Polaków i Rosjan zarówno na Ukrainie jak i w Polsce, podsycać wrogość Polaków do Rosjan i odwrotnie, pamiętając, że ścisły sojusz rosyjsko-polski jest poważnym zagrożeniem dla Ukrainy i jej całości terytorialnej... Oznacza to pełne zaufanie Polaków do antymoskiewskiej polityki Ukraińców, pozwoli na ich zupełny bezkrytycyzm i na pełne ich zaangażowanie po naszej stronie. Zaangażowanie to ma pomóc do umocnienia pozycji Ukrainy i osłabienia Polski, co pozwoli w przyszłości podporządkować państwo polskie ukraińskim interesom narodowym…”( http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/rubiez/osad/uchwala.html) Rusofobiczne wypowiedzi Ukraińca Jajca, amstafa, wlkp itp. napędzające wrogość do jądrowej potęgi, z którą Polska nie ma konfliktu terytorialnego, popychają nas ku nieszczęściu, z którego ma nadzieję skorzystać OUN-Ukraina. Już teraz skutki tej propagandy odczuwają polscy sadownicy.

  • Ta encyklika jest tu: http://www.nonpossumus.pl/encykliki/Leon_XIII/humanum_genus/hg.php

  • Panie hej potwierdzam, że zostałem wychowany w kulturze chrześcijańskiej i cenię bardzo miłosierdzie. Uczono mnie, że stosować je należy nie tylko wobec sumiennie i uczciwie osądzonych, ale i - w sprawach mniejszej wagi - także wobec tych, którzy wyrażą skruchę, lub choćby przeproszą, przyznając się do błędu... Może Pan nie czytał, ale przepraszałem... I liczyłem, że i Panu chrześcijańskie miłosierdzie nie jest obce - że Pan wybaczy i zapomni... Rzeczywiście, jakiś - czyjś argument spowodował, że skojarzyłem Pana z Kwezalem (Quetzalem)... I sprowadził na błędną drogę. Pan stanowczo zaprzeczył, a ja natychmiast przeprosiłem... A teraz słyszę, że ma Pan żal... Pewnie coś przeoczyłem, czasem długo tu nie zaglądam - może rzeczywiście kiedyś powinienem stanąć po pańskiej stronie, już nie wiem... Ale jeśli tak było, to i za to przepraszam... Łączy nas jedno - obu nam "nie podoba mi się, że trwa wojna, że ludzie się wzajemnie zabijają" ...choć w szczegółach różni nas tak wiele, to najważniejsze - łączy. Ale o Panu Jaroslausie zdania nie zmienię... Czytałem jego wpisy, które jego "wrażliwość" potwierdzają ...ja jej nie wymyśliłem. Pozdrawiam i proszę już nie mieć do mnie żalu...

  • Zostało zasugerowane, że Tutejszym to człowiek pracujący dla Zwiazku Ukraińców i b. szpieg sowiecki, który nie mógł więcej jeździć za granicę po przekazaniu jego danych osobowych służbom specjalnym NATO przez płk. Kuklińskiego

  • "wlkp": Pytasz "jakie rezuny zakuty łbie"? A chociażby takie,które śpiewają swój hymn narodowy ze słowami:"Staniemy bracia do krwawego boju do SANU do Donu..."

  • Wpisy hej’a wykazują, że choć Ukrainiec, jest raczej poczciwym człowiekiem,który chciałby widzieć wszędzie dobrobyt i pokój. Ja też. Ale hej nie dostrzega, że zaborczy doncowski nacjonalizm OUN nie ustanie w parciu o przyłączenie kiku polskich województw do Ukrainy. OUN nie zawaha się przed użyciem ludobójstwa, terroru, dywersji i zbrojnej agresji by ten cel osiągnąć. Tajna Uchwała Krajowego Prowydu OYN z 1990 r. brzmi tak w tej sprawie: “ … Dążyć wszelkimi środkami i sposobami do odbudowania ukraińskiego charakteru Zacurzonii podkreślając, że samostijna Ukraina nigdy z tych ziem nie zrezygnuje i w odpowiednim momencie o nie się upomni. Jeśli Polacy będą się upierać, to Ukraina względem nich bez najmniejszego wahania użyje siły zbrojnej. (Zakerzonie, Zakerzonia, ukr. Закерзоння to “…
    publicystyczna nazwa nadana przez część historyków i publicystów ukraińskich ziemiom leżącym na zachód od tzw. linii Curzona, które według nich znajdują się na dawnym etnicznym i historycznym terytorium ukraińskim, to jest Łemkowszczyzny i Nadsania, oraz części Lubaczywszczyzny, Rawszczyzny, Sokalszczyzny, Chełmszczyzny i Podlasia. Był to teren obejmujący 19 000 km², zamieszkany przez około 1,5 mln osób… ) Hej często i niepotrzebnie starał się pobudzać wrogość Polaków do Rosjan, pomijając ludobójstwa Niemców i Ukraińców na Polakach. Obecnie Rosja w odróżnieniu od Ukrainy nie wysuwa roszczeń terytorialnych wobec Polski. Popychanie Polski do wojny z Rosją przyniesie Polakom wiele cierpień a Polsce wiele zniszczeń. Propaganda agitacyjna hej’a służy do teych celów i pokrywa się z wytycznymi tajnej Uchwały Krajowego Prowydu OUN z 1990 r., głoaszącymi, że “ … Przeciwstawiać się wszelkiemu zbliżeniu Polaków i Rosjan zarówno na Ukrainie jak i w Polsce, podsycać wrogość Polaków do Rosjan i odwrotnie, pamiętając, że ścisły sojusz rosyjsko-polski jest poważnym zagrożeniem dla Ukrainy i jej całości terytorialnej... Oznacza to pełne zaufanie Polaków do antymoskiewskiej polityki Ukraińców, pozwoli na ich zupełny bezkrytycyzm i na pełne ich zaangażowanie po naszej stronie. Zaangażowanie to ma pomóc do umocnienia pozycji Ukrainy i osłabienia Polski, co pozwoli w przyszłości podporządkować państwo polskie ukraińskim interesom narodowym…”Światełkiem alarmowym we wczsesnym wpisie hej’a było stwierdzenie o konieczności ‘wyciszania obecnego konfliktu’ polsko-ukraińskiego. Jednakże ten konflikt nie ustniał by gdyby nie ludobójstwo ukraińskie na 400 000 Polakach a byłby mniej intensywny gdyby prezydent i parlament Ukrainy uznali odpowiedzialność za to ludobójstwo, przeprosili i zaoferowali kompensacje rodzinom ofiar. Zarówno Nimecy jak i Rosja Polskę przeprosili. Zamiast tego jest na Ukrainie gloryfikacja morderców: UPA, Bandery, Szuczewycza i Łebedia. Także to wezwanie hej’a do ‘wyciszania’ pokrywa się ze wezwaniem do wyciszania zawartym w tej tajnej Uchwale Krajowego Prowydu OUN z 1990 r.: “…Wyciszać wszystko to co nas dzieli, w tym także negatywne patrzenie na UPA…” Summa summarum, hej może być poczciwym Ukraińcem, wiemy że byli tacy, Poliszczuk był jednym z nich, hej nie jest wulgarny jak Tutejszym, ale przeciwstawiać się będziemy próbom zepchnięcia w zapomnienie setek tysięcy Polaków barbarzyńsko zakatowanych przez Ukraińców. Przeciwstawiać się też będziemy rusofobicznej akcji napędzanej przez OUN i popychającej nas do wojny z Rosją – krajem, z którym nie mamy konfliktów terytorialnych. Jeśli w wypowiedziach hej’a nie będzie elementów szkodliwych dla Polski, nie napotka na wrogość polskich patriotów.

  • Kompromjtowski a Wołyń pamiętasz bo dobrze byłoby sobie przypomnieć kogo ukry mordowali

  • Jan Stec – Ukraina. Rok Majdanu
    Minął rok od rozpoczęcia dramatycznych wydarzeń na Ukrainie, wydarzeń które do dziś pozostają w centrum uwagi głównych sił politycznych nie tylko w Europie, ale i w skali światowej.
    Zaczęło się stereotypowo od kolejnego Majdanu doskonale przygotowanego i wyreżyserowanego przy dużym udziale ośrodków zagranicznych. Wypada przypomnieć, że poprzedni Majdan zorganizowany w 2004 r. wyniósł do władzy prezydenta Wiktora Juszczenkę. Jego kadencja nie przyniosła jednak Ukrainie oczekiwanych zmian na lepsze. Trwała recesja i rabunek kraju przez wszechwładne grupy oligarchów. Stopa życiowa ludności spadała systematycznie. Tym razem podjęto grę o nieporównywalnie większą stawkę. Chodziło nie tyle o Ukrainę, co o generalną zmianę sytuacji geopolitycznej w tej części Europy, a mianowicie o osłabienie Rosji i jej odepchnięcie na wschód, głównie poprzez stworzenie sytuacji konfliktowych na jej granicach.
    Uczestnicy Majdanu rekrutowali się z dwu różnych środowisk. Byli to po pierwsze członkowie różnego rodzaju ugrupowań nacjonalistycznych, dobrze zorganizowani i przeszkoleni na rozmaitych obozach, kursach itp., przybyli głównie z zachodnich obwodów Ukrainy. Uzupełnienie stanowiły rzesze ludzi biednych i zagubionych (głównie młodzieży) bez perspektyw życiowych. Ci ludzie chcieli przede wszystkim zmian na lepsze. Hasłem jednoczącym było stowarzyszenie, a następnie pełna integracja z Unią Europejską. To miało być przysłowiowe panaceum na wszystkie ukraińskie nieszczęścia. W miarę upływu czasu i zaostrzania się sytuacji ster działań na Majdanie przeszedł całkowicie w ręce nacjonalistów. Pojawili się przywódcy z dużymi ambicjami (Parubij, Laszko, Awakow i in.).
    Wydawało się, że po podpisaniu w lutym porozumienia między prezydentem Janukowyczem i przedstawicielami Majdanu sygnowanego również przez ministrów spraw zagranicznych Francji, Niemiec i Polski sytuacja będzie się normalizować, tym bardziej że była to faktycznie kapitulacja urzędującego prezydenta. Jednakże siły przeciwne wszelkiemu porozumieniu zarówno wewnętrzne jak i zagraniczne działały sprawnie.
    Nasiliła się fala pogromów przeciwników politycznych, okupacji urzędów centralnych i terenowych. Niejako finałem tego były krwawe wydarzenia na Majdanie. Łącznie zginęło ponad 100 osób zarówno milicjantów jak i demonstrantów. Winnych tej zbrodniczej inscenizacji dotychczas nie ustalono, podobnie jak sprawców innej masowej zbrodni dokonanej w maju w Odessie (spalono żywcem 48 osób). Teraz wydarzenia rozwinęły się w sposób lawinowy. Janukowycz został zmuszony do rezygnacji. Władzę de facto przejęła grupa polityków (O. Turczynow, A. Jaceniuk, A. Parubij, W. Kliczko) o wyjątkowo antyrosyjskim nastawieniu. Dodać należy, iż znaczną rolę w tym okresie odgrywali działacze ultranacjonalistycznej partii „Swoboda” (O. Tiahnybok, I. Farion). Jednym z pierwszych posunięć tej grupy było przeforsowanie ustawy pozbawiającej język rosyjski statusu języka urzędowego. Do dziś trudno z całą pewnością stwierdzić czy był to przejaw głupoty politycznej czy też sprytnie zainicjowana prowokacja. Tak czy owak fakt ten wywołał falę sprzeciwu nie tylko mniejszości rosyjskiej, ale i części Ukraińców posługujących się tym językiem. To właśnie wówczas nastąpiły masowe demonstracje i oznaki nieposłuszeństwa we wschodnich a także południowych obwodach Ukrainy.
    Termin przewrotu państwowego został wybrany doskonale. Był to końcowy okres olimpiady w Soczi. Władze rosyjskie były wyraźnie zaskoczone. Stąd też wynikał błąd bezkrytycznego poparcia prezydenta Janukowycza podczas, gdy ten prowadził wielostronną grę o utrzymanie władzy, a także a może przede wszystkim niemałego majątku swojej rodziny. Stąd zrodziła się decyzja udzielenia Ukrainie niskooprocentowanej pożyczki w kwocie 15 mld dolarów, z czego przekazano ok 3 mld.
    Jednocześnie z zaostrzeniem sytuacji rozwinięto w kraju bezprzykładną kampanię rusofobii w myśl sformułowania „… za wszystko zło są winni Moskale…”. Pogromy, niszczenie pomników i miejsc pamięci, a także instytucji kulturalnych, naukowych, a nawet bankowych były na porządku dziennym. Czyniły to najczęściej grupy sfanatyzowanej młodzieży (często nieletniej). W kampanii tej uczestniczyła nie tylko hierarchia Kościoła greckokatolickiego, co jest zrozumiałe, ale i Ukraiński Autokefaliczny Kościół Prawosławny. W jednym z publicznych wystąpień zwierzchnik tegoż Kościoła metropolita Filaret nazwał prezydenta W. Putina „szatanem”. Jak dotąd naliczono kilkadziesiąt przypadków zniszczenia (głównie na wschodzie) bądź przejęcia świątyń podległych patriarchatowi moskiewskiemu.
    Rosja po okresie zaskoczenia rozpoczęła kontratak. Po sprawnie przeprowadzonym referendum przejęła w sposób całkowicie pokojowo Krym. Z punktu widzenia geopolityki trudno przecenić ten fakt. Jest to po prostu klucz do zapewnienia sobie przewagi w akwenie Morza Czarnego z perspektywą zintensyfikowania działań na Morzu Śródziemnym.
    Błędne decyzje władz kijowskich oraz przebieg wydarzeń na Krymie spowodowały rozwój ruchu oporu we wschodnich i częściowo południowych obwodach Ukrainy (głównie Donieck, Ługańsk a także Charków). Rozbudzone zostały nadzieje na podobny scenariusz, podsycane przez oficjalną propagandę rosyjską. Modne stało się noszenie pomarańczowo-czarnych wstążek (gieorgijewskije lientoczki).
    Praktycznie od połowy kwietnia wystąpiły przejawy zbrojnego ruchu oporu, które stopniowo przeradzały się w wojnę domową z wszystkimi jej konsekwencjami. Działające z początku samorzutnie grupy partyzanckie stopniowo przyjmowały typowo wojskową organizację. Pojawiło się centralne dowodzenie. Broń, szczególnie ciężka pozostaje głównie zdobyczna, bądź też przejęta z arsenałów armii ukraińskiej. Rosja dostarczyła pewną ilość nowoczesnej broni strzeleckiej oraz wyposażenia indywidualnego żołnierza. W obwodach donieckim i ługańskim ukonstytuowały się Republiki Ludowe (Doniecka i Ługańska), tworząc stopniowo lokalne organy administracji.
    W miarę nasilania się walk nieuchronnie następowało umiędzynarodowienie konfliktu. Po stronie ukraińskiej pojawiły się grupy ochotników z różnych regionów Europy (najwięcej z Bałkanów) walczących z pobudek ideowych, a niekiedy też awanturników szukających przygód. W tej grupie są też obywatele polscy, na szczęście nieliczni. Po stronie secesjonistów walczą przybyli z Rosji ochotnicy (ok 5–6 tys.), częściowo zorganizowani w tzw. formacje kozackie. Są to na ogół żołnierze starszych roczników, często o specjalizacjach technicznych. Nie są oni żołnierzami armii rosyjskiej, aczkolwiek mają zagwarantowane pełne prawa kombatanckie. Ponadto w organach dowodzenia formacji powstańczych działa nieliczna grupa oficerów rosyjskich – specjalistów z zakresu wywiadu, rozpoznania i planowania operacyjnego. Grupy ochotników spoza Rosji są symboliczne (najczęściej Serbowie) i mają jedynie znaczenie propagandowe.
    Prowadzona przez armię ukraińską tzw. operacja antyterrorystyczna, której największe nasilenie przypadło na okres lipiec–sierpień, zakończyła się jej totalną klęską. Dysponując przewagą w sile żywej (co najmniej 3:1) oraz absolutną przewagą techniczną (artyleria, broń pancerna, lotnictwo) poniosła ona szereg bolesnych porażek, tracąc ponad 18 tys. ludzi (w tym ponad 6 tys. zabitych) oraz ogromną masę sprzętu (około 260 wozów bojowych, 70 samolotów i śmigłowców oraz ponad 100 dział i wyrzutni rakiet). Podkreślić należy, że wiele sprzętu pancernego oraz artyleryjskiego (ogółem ponad 300 sztuk) przejęli powstańcy w stanie nienaruszonym. U podstaw tych porażek legły przede wszystkim:
     niedostatki w dziedzinie wywiadu, rozpoznania i planowania działań;
     słaby system dowodzenia, w tym rażące przykłady lekkomyślności w zakresie ubezpieczenia wojsk;
     kiepskie zaopatrzenie kwatermistrzowskie;
     na ogół niskie morale większości jednostek wojskowych (brak wyraźnego celu walki, słaba dyscyplina, maruderstwo, porzucanie sprzętu itp.).
    W tej dziedzinie przyzwoitą postawę prezentowały jednostki ochotnicze, ale ich wartość bojową obniżał słaby stan wyszkolenia.
    Przebieg działań bojowych wykazał, że armia ukraińska stosowała na terenie Donbasu taktykę spalonej ziemi. Ostrzeliwanie przez artylerię oraz bombardowanie dzielnic mieszkalnych a także instytucji użyteczności publicznej (wodociągi, gazownie, szkoły czy szpitale) było na porządku dziennym, podobnie jak stosowanie zabronionych międzynarodowymi konwencjami pocisków z ładunkami fosforowymi oraz bomb kulkowych. W kilkunastu przypadkach do ostrzału Doniecka i Ługańska użyto najcięższych armat „PION” o zasięgu 47 km oraz rakiet taktyczno-operacyjnych „TOCZKA” służących głównie do rażenia dużych celów powierzchniowych. Działania te spowodowały duże straty wśród ludności cywilnej (ponad 6 tys.), zniszczenia większości urządzeń technicznych i zakładów przemysłowych oraz istny exodus uchodźców (ok 1 mln osób) chroniących się na terenach Federacji Rosyjskiej. Taką taktykę stosowaną na terenach własnego państwa określić można jako całkowicie bezmyślną, chyba że chodziło o ostateczne sprowokowanie Rosji do wystąpienia zbrojnego. Tak czy inaczej przebieg tych działań, a także podjęta w Kijowie decyzja o wyłączeniu systemu bankowego (niepłacenie rent i emerytur, blokada komunikacji Donbasu i inne) sprawiają wrażenie, że przynajmniej część polityków ukraińskich uważa te tereny za stracone i stąd zamiar pozostawienia po sobie pustyni. Jest rzeczą oczywistą, że po tych wydarzeniach wszelka dyskusja o federalizacji tego terenu jest bezprzedmiotowa, a przy tym określenie statusu zbuntowanych republik zadowalającego obydwie strony będzie niezwykle trudne.
    Zmęczenie przeciwników, a także w przypadku secesjonistów oznaki klęski humanitarnej na kontrolowanych przez nich terenach, spowodowało zawarcie układu rozejmowego w Mińsku (5 IX) przy pośrednictwie Rosji oraz OBWE. Przewidywał on przerwanie ognia, utworzenie strefy buforowej, wymianę jeńców oraz dalsze rozmowy w sprawie statusu Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej. Jak dotąd dokonano wymiany większości jeńców, nie utworzono natomiast w pełnym wymiarze strefy buforowej. Ostrzał artyleryjski dzielnic mieszkalnych został całkowicie przerwany dopiero 9 grudnia br. dalsze spotkania grupy konsultacyjnej nie przyniosły rezultatów.
    Przeprowadzone w maju br. wybory prezydenckie na Ukrainie oraz październikowe wybory parlamentarne spowodowały legitymizację zarówno władzy ustawodawczej jak i wykonawczej. Podkreślić należy, iż w październikowych wyborach do Rady Najwyższej skrajni nacjonaliści utrzymali, a nawet zwiększyli stan posiadania mimo porażki partii „Swoboda”, co nie rokuje pomyślnie na szybkie postępy w ewentualnych rozmowach pokojowych.
    Wybory na terenach Donbasu przeprowadzone 2 listopada utwierdziły istniejący stan rzeczy. Kierownictwa zbuntowanych republik pozostały niezmienione. Rosja uznała wyniki zarówno wyborów na Ukrainie, jak i na terenach Donbasu – co nie oznacza jednak potwierdzenia niezależności tych terenów.
    Sytuacja wewnętrzna i międzynarodowa Ukrainy pozostaje nadal skomplikowana. Co prawda, po długich i trudnych negocjacjach i przy pośrednictwie Komisji Europejskiej udało się wreszcie podpisać kolejną umowę gazową z Rosją, gwarantującą dostawy gazu przynajmniej do 31 marca 2015 r. (przy zachowaniu przedpłat), ale nadal położenie sektora energetycznego jest trudne. Przypomnieć należy, że ok 2/3 produkcji energii elektrycznej Ukrainy opiera się na węglu. Ukraina będąca liczącym się w świecie eksporterem węgla kamiennego (wydobycie w 2012 r. ok 80 mln ton) stała się importerem. Zapasy węgla w Donbasie są duże, ale póki co sięgnąć po niego nie można. Próby importu z RPA i Australii okazały się nieudane (niska jakość). Ratunkiem okazało się wynegocjowanie dostaw wysokokalorycznego węgla z Rosji (na razie ok 1 mln ton).
    Tak czy owak wyłączenia energii, w tym również dla ludności, są na porządku dziennym. Niepokój w skali międzynarodowej wzbudzają powtarzające się awarie w elektrowniach jądrowych (dwukrotnie na największej w Europie AS w Zaporożu), a także podpisanie umowy z USA w sprawie importu paliwa jądrowego, które zdaniem wielu specjalistów nie w pełni nadaje się do reaktorów radzieckiej produkcji. Nadal nie uzyskano istotnej poprawy w zakresie bezpieczeństwa wewnętrznego. Dotyczy to zwłaszcza przestępczości kryminalnej i nielegalnego posiadania broni. Ogromnym ciężarem pozostaje korupcja (142 miejsce w rankingach światowych). Narasta niezadowolenie społeczne. Mnożą się protesty różnych grup społecznych.
    Według ocen specjalistów spadek wartości PKB w 2014 roku wyniesie co najmniej 7,5%, a wskaźnik inflacji 21%. W tych warunkach zapowiedź przeznaczenia w 2015 r. 5% PKB na potrzeby obronności musi budzić zdziwienie. Dodatkowym elementem destabilizacji są mnożące się przypadki tzw. dzikich lustracji w terenowych organach administracji oraz w dużych przedsiębiorstwach. Kredyty zagraniczne napływają powoli. Ich całkowita wielkość jest trudna do oszacowania. Wciąż akcentowane są żądania reform strukturalnych i co za tym idzie oszczędności budżetowych, co w aktualnych warunkach nie bardzo jest realne. Ekipa Poroszenki i Jaceniuka włożyła duże środki w zwiększenie wydajności przemysłu zbrojeniowego oraz efektywne dozbrajanie i reorganizację armii. Na ten cel spodziewane jest wsparcie ze strony USA (ostatnia decyzja Kongresu USA mówi o 350 mln dol.) a także mniej oficjalne ze strony NATO. Wszystkie te zamierzenia są tłumaczone ciągle wzrastającym zagrożeniem ze strony Rosji. Powtarzają się wojownicze wystąpienia. Niedawno Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego O. Turczynow oświadczył, że możliwe jest wprowadzenie stanu wojennego przynajmniej na wschodzie Ukrainy. Podobne akcenty znalazły się w noworocznym orędziu prezydenta P. Poroszenki. Szumnie świętowane podpisanie umowy stowarzyszeniowej z UE samo w sobie nie zmienia sytuacji bowiem skutki ekonomiczne tej umowy zgodnie z zawartym porozumieniem UE-Rosja mogą być wdrażane dopiero w 2016 r.
    Bardziej istotną sprawą jest decyzja Rady Najwyższej o odejściu od pozablokowego statusu Ukrainy. Ma to być istotny krok w kierunku wejścia do NATO, a to oznaczałoby daleko idące zmiany w sytuacji geopolitycznej tej części Europy. Nie są więc zaskoczeniem ostre reakcje Rosji, ale także krytyczne oceny tejże decyzji na Zachodzie, głównie w Niemczech.
    Decyzja o wprowadzeniu blokady komunikacyjnej Krymu podjęta tuż przed Nowym Rokiem bez sensownego wyjaśnienia na pewno nie poprawia sytuacji strony ukraińskiej w ewentualnych rokowaniach. Dodać do tego należy ostrzał artyleryjski przedmieść Doniecka w noc noworoczną, a także wyłączenie energii elektrycznej dla Ługańska w tym samym czasie. Jeśli chodzi o Stany Zjednoczone to należy podkreślić, że kilka z założonych celów zostało przez polityków amerykańskich osiągnięte, a mianowicie:
     konflikt zbrojny rozgrywa się bezpośrednio przy granicy rosyjskiej i dotyczy bezpośrednio ludności rosyjskojęzycznej;
     dzięki długofalowym, umiejętnie rozegranym działaniom w dziedzinie propagandowo-psychologicznej udało się wywołać falę rusofobii o niespotykanej dotychczas skali. Dotyczy to nie tylko Ukrainy, ale i prawie całej Europy;
     Stany Zjednoczone udowodniły, że posiadają wystarczający wpływ na decyzje polityczne i ekonomiczne krajów UE. Świadczą o tym solidarnie podjęte sankcje ekonomiczne wobec Rosji, co do których szereg krajów Unii miało i ma wątpliwości.
    Sankcje ekonomiczne wobec Rosji są właśnie tym problemem, który wywołuje najwięcej emocji w krajach Unii Europejskiej. W tej dziedzinie można wyróżnić trzy wyraźne opcje:
     zwolennicy jak najdalej posuniętych restrykcji (Wielka Brytania, Polska, kraje nadbałtyckie);
     przeciwnicy wszelkich sankcji (Czechy, Węgry, Słowacja, Grecja);
     pozostałe państwa zajmują pozycję umiarkowaną w zależności od skali ponoszonych strat, przy czym największe znaczenie ma tu stanowisko Niemiec, Francji oraz Włoch.
    Rosja przezywa ostatnio duże trudności przede wszystkim gospodarcze. Spowodowane są one nie tyle sankcjami, bo straty Rosji i państw UE się równoważą (po około 30 mld dolarów), co podjętymi przez USA przedsięwzięciami noszącymi znamiona wojny ekonomicznej. Zwiększona podaż ropy naftowej doprowadziła do drastycznego spadku jej cen (prawie o połowę, ze 106 do 56,5 dol. za baryłkę). W ślad za tym spadły, choć w mniejszym stopniu, ceny gazu. Na to wszystko nałożyły się różnego rodzaju spekulacje na rynkach walutowych, w wyniku czego w pewnym momencie drastycznie spadła wartość rubla (w stosunku do dolara prawie dwukrotnie). Spadła też znacznie cena złota. W wyniku różnego rodzaju interwencji (użycie rezerw walutowych, dokapitalizowanie banków itp.) proces ten został zatrzymany. Kurs rubla wzrósł, ale wciąż jest około 30% niższy niż przed dwoma miesiącami. Mimo apeli władz i podjętych przedsięwzięć zaradczych, wzrost cen towarów i usług jest nieuchronny. Społeczeństwo rosyjskie w tej sytuacji wykazało się dużym zdyscyplinowaniem, choć w pewnym okresie wystąpiło zjawisko wykupywania walut.
    Poważnym problemem stała się komunikacyjna blokada Krymu z jednoczesnym wyłączeniem bankowych systemów: „Visa” i „Mastercard”. Dodać należy, iż rosyjski system kart kredytowych jest jeszcze w trakcie opracowywania. W tej chwili jedyne połączenie z Krymem to przeprawa promowa przez Cieśninę Kerczeńską (często nieczynna z powodu zimowych sztormów) oraz połączenia lotnicze. To jest między innymi uderzenie w turystykę – czołową gałąź tutejszej gospodarki. Nadal poważnym problemem są nielegalni emigranci (ponad 3 mln, w tym 420 tys. Ukraińców).
    Ostatnia próba zamachu terrorystycznego w centrum Groznego, stolicy republiki rządzonej żelazną ręką Ramzana Kadyrowa, wskazuje na to, że terroryzm islamski na Kaukazie wciąż stanowi problem. Tymczasem ostatnie doniesienia mówią o skierowaniu znacznej liczby aktywistów i instruktorów z Państwa Islamskiego do Pakistanu i Afganistanu. Cel jest bardzo wyraźny: Azja Środkowa, a w dalszej kolejności Kazachstan i Powołże.
    Jak w tej sytuacji reaguje Rosja:
    1. Po pierwsze wystąpiły w niespotykanej dotąd skali elementy demonstracji siły. Wielkie manewry, próby rakietowe i kosmiczne, publiczna prezentacja Centrum Kierowania Obronnością, wznowienie po 20 latach lotów bombowców strategicznych nad Atlantykiem i płn. Pacyfikiem, to tylko niektóre elementy tej akcji.
    2. Wzmożona aktywizacja gospodarcza i militarna na terenach Arktycznych (odrębne dowództwo regionalne „Siewier”, kilkanaście baz, rozwinięcie sieci radiolokacyjnej itp.).
    3. Powstanie Eurazjatyckiej Unii Ekonomicznej (Rosja, Białoruś, Kazachstan, Kirgizja, Armenia), z perspektywą na włączenie Uzbekistanu i Tadżykistanu.
    4. Wyraźne zwiększenie aktywności gospodarczej i politycznej na terenie Azji, między innymi:
    - gigantyczne wieloletnie kontrakty z Chinami na dostawy surowców energetycznych i zboża, wspólne zagospodarowanie bogactw wsch. Syberii oraz szeroka współpraca w dziedzinie militarnej;
    - porozumienie z Indiami dotyczące współpracy naukowo-technicznej (w tym wojskowej) oraz budowa 20 reaktorów jądrowych.
    Nadmienić należy, że Rosja i Chiny porozumiały się co do rezygnacji z dolara jako waluty rozliczeniowej. Nie bez znaczenia jest to, że Chińczycy rozpoczęli (kosztem 50 mld dol.) budowę kanału Atlantyk-Pacyfik (Panama-bis) przez terytorium Nikaragui. Zgodnie z zawartym porozumieniem mają oni administrować tym obiektem przez 50 lat. To na pewno docelowo osłabi pozycję USA w tym obszarze. To jest pewien fragment aktywizacji ugrupowania BRICS (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny, RPA). Ostatnio pojawiły się doniesienia o możliwej sprzedaży Argentynie nowoczesnego uzbrojenia, w tym zestawów przeciwlotniczych i nowoczesnych myśliwców. To może zmienić sytuację na płd. Argentyny, w kontekście wciąż tlącego się konfliktu argentyńsko-brytyjskiego o Falklandy.
    Pozostaje jeszcze problem Turcji w kontekście zawartych ostatnio umów gospodarczych i handlowych. To jest pewne zaskoczenie bowiem uczynił to kraj, który na przestrzeni dwóch wieków prowadził 12 wojen z Rosją o hegemonię na Kaukazie i Bałkanach. To prawda, ale ostatnio Turcja chce wypromować się do roli regionalnego mocarstwa. To dzisiaj jest potencjał prawie 100 mln ludzi, nieźle rozwinięte gospodarczo państwo i druga po USA armia w NATO. Turcja mogłaby z łatwością rozbić tzw. Państwo Islamskie, ale nie czyni tego przede wszystkim z powodu Kurdów uważanych za wiecznych separatystów, a obecnie bezpardonowo zwalczanych przez muzułmańskich fanatyków. Poza tym Turcji jest na rękę rozpad Syrii. I wreszcie dodatkowy problem to uniezależnienie się gospodarcze od UE. Tak czy owak jest to porozumienie taktyczne i Rosja wobec postawy UE i Bułgarii, rezygnując z budowy tzw. gazociągu południowego „South Stream” zbuduje dodatkowy gazociąg podmorski do Turcji z możliwością eksportu tą drogą do Bułgarii, Grecji, a być może i do Włoch. W tej sytuacji część państw Europy Środkowej (Węgry, Czechy, Słowacja, Serbia itp.) nadal będzie uzależnionych od ukraińskiego tranzytu. Dodatkowo zawarto kontrakt na budowę pierwszej tureckiej elektrowni jądrowej. Zarysowujące się zmiany geopolityczne w Europie Środkowo-Wschodniej zmusiły Rosję do poważnej zmiany doktryny wojennej. Zmodyfikowana doktryna wojenna Federacji Rosyjskiej została podpisana i ogłoszona (w części jawnej) 16 grudnia 2014 r. Uwzględnia ona następujące główne zagrożenia:
     ekspansjonizm NATO i rozbudowa jego potencjału wojskowego we wsch. Europie;
     próby wewnętrznej destabilizacji Rosji i krajów sąsiednich;
     budowa systemów tarczy rakietowej oraz amerykańskiego systemu „Prompt Global Strike” zapewniającego szybkie wykonanie precyzyjnych uderzeń konwencjonalnych w dowolnym rejonie świata;
     terroryzm;
     proliferacja broni masowego rażenia i technologii nuklearnej;
     działania specjalne (wywiad, dywersja oraz wojna w cyberprzestrzeni).
    Nowością są sformułowania dotyczące zapewnienia bezpieczeństwa rosyjskich obszarów Arktyki oraz powstrzymanie bez użycia BMR przy pomocy precyzyjnych uderzeń konwencjonalnych. Przy wszystkich omawianych perturbacjach na uwagę zasługuje prezentowana dotychczas jedność społeczeństwa rosyjskiego i generalne poparcie dla obecnego kierownictwa. Dotyczy to również licznej emigracji rosyjskiej pochodzącej z różnych okresów, która gremialnie występuje przeciwko antyrosyjskim inicjatywom.
    Kończąc część artykułu dotyczącą Rosji warto zwrócić uwagę na Białoruś. Pisaliśmy już uprzednio, że od pewnego momentu prezydent Łukaszenka zaczął wyraźnie akcentować swoją samodzielność stawiając się między innymi w roli arbitra w sprawie konfliktu na Ukrainie. Pojawiły się też pogłoski o nieformalnych kontaktach osób z jego otoczenia z przedstawicielami UE. Jakby na potwierdzenie tego polskie działania propagandowe skierowane na Białoruś zostały wyciszone. Nerwowe zachowanie się Łukaszenki na inauguracji Unii Eurazjatyckiej, a zaraz potem dymisja prawie całego rządu z premierem na czele świadczy, że pozycja długoletniego prezydenta nie jest już tak silna jak kiedyś. Oczywistym jest, że jakakolwiek zmiana orientacji politycznej Białorusi byłaby dla Rosji niepowetowaną stratą.
    Sytuacja na terenach zbuntowanego Donbasu nie uległa większym zmianom. Trwa walka o przetrwanie ludności cywilnej pozbawionej często elementarnych środków do życia. Proces przywracania do działania zakładów przemysłowych i obiektów użyteczności publicznej jest z przyczyn obiektywnych zbyt powolny. Porozumienie rozejmowe z Mińska nie zostało zrealizowane w wielu ważnych kwestiach, jak między innymi utworzenie strefy buforowej. Co do dalszych rozmów perspektywy są mizerne. Jest wiele spraw bardzo trudnych do rozstrzygnięcia, przykładowo jak przy ewentualnej autonomii określić granice zbuntowanych republik, skoro około 40% terenów obwodów ługańskiego i donieckiego kontroluje armia ukraińska. Nadal pomimo nacisków rosyjskich nie nastąpiło zjednoczenie obydwu republik, co rzutuje na ich sytuację w ewentualnych rozmowach oraz sprawne działanie administracji i organów porządkowych. Jak dotąd pojęcie „Noworosja” pozostaje jedynie hasłem propagandowym.
    Na zakończenie kilka wniosków:
    1. Stosunki amerykańsko-rosyjskie weszły w nową fazę. Jest to narzucona Rosji, choć formalnie niewypowiedziana, wojna informacyjno-psychologiczna i ekonomiczna. Świadczą o tym niedwuznaczne wypowiedzi czołowych polityków amerykańskich, w tym prezydenta Obamy oraz cały szereg antyrosyjskich regulacji prawnych, jak na przykład uchwalona 11 grudnia 2014 r. ustawa obu izb parlamentu USA o wolnej Ukrainie (Ukraine Freedom Act).
    2. Sytuacja na wschodnich terenach Ukrainy utrzyma się bez większych zmian, bowiem taki stan ani wojny ani pokoju absorbuje Rosję, ograniczając jej możliwości działania w innych rejonach, gdzie interesy mocarstw krzyżują się. Leży to w interesie USA, a bez akceptacji Stanów Zjednoczonych obecne władze Ukrainy nie są w stanie podjąć żadnej decyzji w skali strategicznej.
    3. Najbliższe miesiące to dla Ukrainy walka o przetrwanie, zarówno w sensie politycznym jak i gospodarczym bowiem jak wyraził się niedawno obecny ambasador USA na Ukrainie: „…główna groźba dla Ukrainy tkwi w niej samej – bałagan, korupcja, siłowa wymiana kadr w administracji i w przemyśle oraz przestępczość pospolita…”.
    4. W sytuacji odejścia od poza-blokowego statusu Ukrainy penetracja NATO nasili się. Będą to doradcy, instruktorzy i specjaliści od różnego rodzaju działań. Przekazywane będą środki finansowe, choć w ograniczonym rozmiarze a także uzbrojenie i środki walki poza sprzętem ciężkim.
    5. Rosja będzie potrzebowała około dwóch lat na zrekompensowanie strat i ubytków wynikłych z narzuconej jej wojny ekonomicznej i podjętych sankcji gospodarczych. W skrajnym przypadku mogą być konieczne cięcia budżetowe w sferze inwestycji, polityki obronnej, a być może także socjalnej.
    6. Sankcje gospodarcze jako środek nacisku utrzymają się mimo różnic w poglądach poszczególnych państw UE. Elementem dość istotnym w tej dziedzinie byłoby ostateczne ustanowienie odpowiedzialnych za katastrofę airbusa w lipcu 2014 r. W tej sprawie komisja międzynarodowa milczy, zaś Rosjanie lansują obecnie dosyć wiarygodną wersję zestrzelenia liniowca przez ukraiński samolot.
    7. Kłopoty w Europie Rosja będzie próbowała rekompensować sobie aktywnością na terenie Arktyki, zacieśnianiem współpracy z Chinami i pozostałymi członkami BRICS oraz rozwojem i umacnianiem Eurazjatyckiej Unii Ekonomicznej.
    8. Na terenach Donbasu podejmowane będą próby unifikacji obydwu republik, odtwarzania potencjału gospodarczego i obiektów użyteczności publicznej oraz kontynuowana szeroka pomoc humanitarna.
    9. Analizując zmodyfikowaną doktrynę wojenną Federacji Rosyjskiej warto zwrócić szczególną uwagę na sformułowania dotyczące powstrzymywania przeciwnika przy pomocy precyzyjnych uderzeń broni konwencjonalnej. Rosja niewątpliwie dysponuje takimi możliwościami. W tym kontekście rozmieszczanie na terenie Polski różnego rodzaju instalacji typu tarcza antyrakietowa budzi poważne wątpliwości.
    10. Nasilające się w ostatnich tygodniach akty dywersji i sabotażu na terenie południowych obwodów Ukrainy (Odessa, Chersoń, Mikołajów) mogą świadczyć o tym, że rozpoczęło tam działania zbrojne podziemie.
    11. Ostatnie decyzje władz rosyjskich dotyczące dostawy węgla na Ukrainę po preferencyjnych cenach, a być może także i energii elektrycznej w warunkach blokady Krymu budzą zdziwienie. Czyżby to był dowód troski o bratni naród. A może zaczął przeważać pogląd lansowany przez niektórych działaczy i analityków, że dalszy rozpad Ukrainy może być groźny i stworzyć stan anarchii podobnie jak w latach 1918–1919.

    Na zakończenie kilka zdań o naszych polskich realiach. Otóż tu się nic nie zmienia. Trwa ukraiński amok. Wciąż przypomina mi się pewien ukraiński dostojnik – apologeta OUN-UPA, który w Belwederze odbierał order Orła Białego, a następnie tytuł doktora honoris causa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Nasi dostojnicy nie nauczyli się niczego. Poza bezkrytycznym poparciem dla jednej ze stron konfliktu i obsesyjną rusofobią nie mają oni nic do zaoferowania. To się udziela społeczeństwu. Obojętnie przechodzimy obok zjawisk, które powinny wzbudzać niepokój. Jeśli spojrzymy na krwawe wydarzenia w Odessie, sposób prowadzenia działań bojowych na terenie Donbasu, czy też działalność nacjonalistycznych bojówek (głównie młodzieżowych) wewnątrz kraju, nieuchronnie odżywają wspomnienia sprzed 70 lat. U nas tymczasem telewizja publiczna życzliwie odniosła się do obchodów kolejnej rocznicy urodzin Stepana Bandery jako żywo przypominających faszystowskie pochody z lat trzydziestych ubiegłego wieku. Cytowano między innymi szefa ultranacjonalistycznej partii „Swoboda” O. Tiachnyboka, który w płomiennych słowach wzywał do walki z Moskalami. Przypomnę, iż ów przywódca był głównym animatorem i autorem dokumentu skierowanego do Rady Najwyższej Ukrainy w 2013 r., w którym wzywa się do podjęcia problemu zwrotu 19,3 tys. km2, które „…Stalin podarował Polsce…”.
    Nie jest dziwne, że w takiej atmosferze następuje radykalizacja mniejszości ukraińskiej w Polsce, a przynajmniej jej reprezentanta – Związku Ukraińców w Polsce. W tych sferach poparcie dla radykalnego nacjonalizmu jest powszechne. Wiadomo jak obraźliwym stwierdzeniem jest określenie „…polskie obozy koncentracyjne…”. Tymczasem w organie ZUWP „Nasze Słowo” nazwa „polśkyj konctabir” jest stosowana. A to właśnie oznacza polski obóz koncentracyjny. Przypomnę, że pismo to jest wydawane za pieniądze naszych podatników. Chciałoby się po raz kolejny krzyknąć: Panowie – czas się opamiętać – ale czy to pomoże?
    płk rez. Jan Stec
    Opublikowano za: http://geopolityka.net/jan-stec-ukraina-rok-majdanu/

  • songo1985:
    23.01.2015 21:32/. Przecież od kilkudziesięciu już lat OUN twierdzi że to właśnie ukraińskie gnidy tą bitwę wygrały. Na ten temat zamieszczałem odpowiednie materiały na forum.

  • zaczyna się rozbiór upadliny

  • grzegorz710 23 January 2015, 21:00 Duda: Moja wypowiedź została wypaczona

    Wielki dyplomata. "Dyplomatycznie nie" Idiota a nie dyplomata

  • jaceniuk na talezu

  • I jeszcze jedno - w hitlerowskich obozach zagłady jako strażnicy służyli ukraińcy. Umknęło to kretynom z obecnego rządu? Niech się spytają starszych ludzi, a nie zakłamują rzeczywistość.

  • P. SobiePan: to wartościowa informacja. Można przypuścić, że zajadły ukraiński nacjonalista Tutejszym, który ma pretensje intelektualne, jest w tej ekipie. Co jakiś czas należy zamieszczać listę zdemaskowanych forumowych działaczy ukraińskich. Powtórka z Wołynia może być, bo banderyzm, szowinizm i hitleryzm szaleje i wzrasta na Ukrainie zach. Wciągane w to jest młode pokolenie, nawet dzieci. Będziemy ten tekst kolportować, kopiowac i wklejać. Ale przygotowania do walki zbrojnej z Ukraińcami są konieczne.

  • Super Schetyno. Ukraińcy byli w Armii Czerwonej tak liczni, milion żołnierzy. Skoro więc "odpowiadają" za "wyzwolenie" Polski i Auschwitz jako członkowie Armii Czerwonej, to muszą też odpowiadać za jej mordy, gwałty, kradzieże i okupację Polski. Mam jednak brzydkie przypuszczenie, że o odpowiedzialności za te gorsze rzeczy już nie piśniesz słówka.

  • Witam Panie Jan_De. Pozwoli Pan, że wtrącę swoje trzy grosze do Panów dyskusji. Określa Pan swoje poglądy jako chrześcijanko-narodowe. Przypomina Pan sobie nasze polemiki? Dlaczego wtedy nie miał Pan tej wrażliwości w stosunku do mojej osoby, gdy byłem wyzywany przez inne osoby, gdy własnie przez Pana zostałem pomówiony? Dlaczego bronił Pan usilnie P. jaroslausa mówiąc o nim wrażliwy młodzieniec a nigdy nie reagował na wyzwiska niektórych forumowiczów? Ja przynajmniej próbowałem to robić, za co przypięto mi łatkę ukra czy apologety ukraińskiego banderyzmu. Tylko dlatego, że bez wyzwisk wyraziłem swoja opinię na toczący się konflikt. Tylko dlatego, że nie podoba mi się, że trwa wojna, że ludzie się wzajemnie zabijają, że nienawiść rodzi nienawiść. Napisałem kiedyś, że trzeba wyciszać obecny konflikt- P.Sylwia odczytała to, że chce wyciszać zbrodnie UPA i tak to poszło w eter. Czemu Pan mimo moich sprostowań i próśb, nigdy nie próbował dociec prawdy kto kłamał a kto mówił prawdę? Własnie dlatego mam do Pana żal, bo mimo naszych rozważań o Wysockim, Kaczmarskim Pan również widział we mnie Ukraińca i stawał po stronie P. Sylwii i innych. Zupełnie nie po chrześcijańsku Panie Jan_ De, nie po chrześcijańsku. Pozdrawiam. P.S. Ile tu wyzwisk i pomówień przez osoby mieniące się katolikami to świat nie widział. Ludzie opamiętajcie się.

  • pospolite rusznie aż po Odesse