• W Mariupolu prawie 90% ludności jest rosyjskojęzyczne (https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9D%D0%B0%D1%81%D0%B5%D0%BB%D0%B5%D0%BD%D0%B8%D0%B5_%D0%9C%D0%B0%D1%80%D0%B8%D1%83%D0%BF%D0%BE%D0%BB%D1%8F). Są tam też Grecy (22 0000), Bułgarzy, Ormianie, Żydzi i Białorusini.

  • ah ten Olechowski - a ja już prawie uwierzyłem, że politycy mówią prawdę. A na serio polityków w Polsce czas rozliczać za "dokonania" , bo na tą chwilę uwłaszczyli sobie Polskę i myślą, że ludzię są tak głupi, że tego nie widzą.

  • Redakcjo korekta do artykułu Kerry otrzymał koszulkę a nie czapkę. "Дж. Керри увезет в Вашингтон футболку с символикой Победы" to T-shirt z symbolem zwycięstwa. Zdjęcia na http://rusvesna.su/news/1431445965

  • czyli w takim Mariupolu co ma się wydarzyć, jak skład etniczny jest jakieś 50/50 ? Dodatkowo - ogromna ilość ochotników walczących po stronie ukr jest ze wschodu, nie z zachodu - więc proste ruskie recepty tu nie działają...a ruscy są u siebie - n tak, szczególnie ci z Rostowa, Pskowa, Kostromy czy Buriacji..

  • Rosjanie są tam u siebie, gdzie mieliby się wynosić? Banderowcy przyjechali z zachodu Ukrainy i niech wracają do siebie.

  • Nie ma się o co tak pieklić. Powiedział tylko to, czego inni nie mówią głośno ze względu na poprawność polityczną. Chyba, że mają kompleks niższości:)

  • Bezczelność Izraela ,przechodzi już WSZYSTKO,takimi wypowiedziami sprawiają te żałosne mośki,że szeregi antysemitów rosną i mają się dobrze....kto sieje wiatr ten ....................................

  • A które z państw zachodnich będzie uznawało te śmieszne samozwańcze republiki oraz ich paszporty..

  • sigmund,są tacy co o tym marzą ,ale to renegaci i...oszołomy...

  • Czemu tak dziwnie piszesz. Zgadnę alkohol ?

  • Leszek1:13.05.2015 03:12 Szanowny Panie, kolego jak Pan zauważył nie jestem tłumaczem przysięgłym , na wstępie pisałem "starałam się jak umiałem , może są błędy w tłumaczeniu" , gdzieś brakuje literek , ale chyba tłumaczenie teksu polega na przetłumaczeniu oryginału w formie takiej jakiej czytają to czytelnicy j. rosyjskiego , oryginał wyglądaL tak "Они кичатся своей европейскостью". Rozumiem Pana rozczarowanie słowem "ONI" my POLACY też jesteśmy chowani i urabiani tak jak Rosjanie i mówimy o nich "ONI". Co do artykułu zaciekawił mnie fakt wkładu brata Marszałka Bronisława Piłsudskiego w rozwój wiedzy etnograficznej o ludności Sachalina. Więc może emocje odłóżmy na bok i zobaczmy co nas łączy a nie dzieli. Wszelkie słowa krytyki przyjmuję i mam nadzieję , że nie rozczarowałem. Czytając kresy.pl dochodzę do wniosku, że NASZA wiedza zbiorowa może przyczynić się poznania meandrów naszej trudnej historii , a co za tym idzie także spojrzeć na to jak jesteśmy spostrzegani przez sąsiadów na których jesteśmy skazani od wieków. Do prowadzenia skutecznej polityki zagranicznej potrzebna jest w naszym przypadku świadomość naszych trudnych i wstydliwych faktów z historii, trzeba o tym mówić a nie zamiatać pod dywan i oburzać się jak ktoś wytyka nam "obozy" czy fakt "olania" zachodniej flanki w czasie powstań narodowych. Nie chciałbym by za chwilę Ukraińcy wytknęli nam ,że zbrodnie UPA i UON były odpowiedzią na Berezę Kartuzką i jako takie zbrodnie były uzasadnione bo walczyli z narodem który ich zamykał w obozach. Pozdrawiam

  • a ten drugi niech każe ruskim się wynieść - wtedy, przynajmniej na chwilę będzie spokój

  • Niech on każe banderowcom, żeby się stamtąd wynieśli.

  • Sylwia: Nie, prosze szanownej Pani. Nie mozna bezkarnie kogos wyzywac i klamliwie insynuowac mu czyny ktorych nie popelnil. To jest karalne. W kraju w ktorym mieszkam pan "fiesta" nie wyplacil by sie do konca zycia za swoje obelgi. Wlasnie dlatego panuje tu troche inna kultura - zarowno w zyciu codziennym jak i w internecie. Wolnosc slowa nie moze polegac na obrzucaniu innego czlowieka inwektywami. Nie pamietam dokladnie, wiec nie zacytuje, ale polski Kodeks Karny tez ma stosowny Artykul na ten temat.

  • P. Leszek1. Ktoś piszący o Polakach ‘oni’ może być Rosjaninem, Niemcem, Ukraińcem, Grekiem, Norwegiem, Brazylijczykiem, Hiszpanem, Japończykiem, Jakutem, Żydem, Arabem, Murzynem, Cyganem, itd. Tylko w Londynie jest ok. 270 narodowości mówiących ok. 300 językami ( http://www.standard.co.uk/news/270-nationalities-and-300-different-languages-how-a-united-nations-of-workers-is-driving-london-forward-6572417.html). Wybór bogaty. Pozdrawiam.

  • Kartuskiej

  • Odsyłacz http://pilsudski.org.uk/archiwa/dokument.php?nrar=709 &nrzesp=1 &sygn=10 &handle=709.238/215 działa. Dziękuję. Stanisław ‘Cat’ Mackiewicz jest wiarygodny a jego opis traktowania więżniów w Berezie Kartuzkiej jest wstrząsający. Kiedyś były polski więzień Oświęcimia opisał mi codzienne życie więźniów oświęcimskich; tak źle ich nie traktowano jak traktowano więźniów w Berezie. To tortury. Nawet w sowieckich łagrach tak nie trakowano zwyłych zeków choć robiono to w katowniach UB, CzeKa i NKWD. Czy ktoś twierdzi, że Józef Piłsudski o berezkiej katowni nie wiedział? Podobnie apologeci Hitlera twierdzą, że ów o ludobójstwach niemieckich nie wiedział bo nie znaleziono takiego rozkazu z jego podpisem. Robi to m.in. David Irving (www.fpp.co.uk). Co do religijności Piłsudskiego, jest informacja, że porzucił katolicyzm by przyjąć protestantyzm prządku ewangelicko-augsburgskiego. Zmarł bez ostatniego sakramentu a na Wawelu został pochowany przez presję polityczną Wieniawy-Długoszewskiego ( http://www.prawy.pl/wiara/3035-pilsudski-nie-byl-polakiem-katolikiem). Jeszcze w latach 50-tych mogły go oglądać na Wawelu szkolne wycieczki. Leży zmumifikowany w szklanej trumnie w szarym mundurze a na nim leży szabla w pochwie. No, może do tej pory jakiś prominent tę szablę ukradł. Jest też informacja, warta potwierdzenia, że Piłsudski był masonem rytu szkockiego w 30 stopniu Rycerza Kadosz ( http://niepoprawni.pl/blog/3977/pilsudski-to-majstersztyk-tajnej-dyplomacji-pruskiej) (https://ukrytawladza.wordpress.com/2012/11/05/dwa-pogrzeby-jeden-wstyd-henryk-pajak-2/). Masoństwo i agenturalność Piłsudskiego to tematy, do których komentatorzy podchodzą emocjonalnie i subiektywnie. To nie sprzyja rzeczowej analizie faktów i wyciągnięciu obiektywnych wniosków. Potrzebne są po prostu dowody na wysuwane przez antagonistów postulaty.

  • Obóz w Berezie Kartuskiej - relacja Stanisława Mackiewicza (polski publicysta polityczny i konserwatysta, Premier Rzeczypospolitej Polskiej na Uchodźstwie w Londynie). Stanisław Mackiewicz został uwięziony za krytyczne poglądy wobec władz sanacyjnych w wydawanym przez niego "Słowie Wileńskim".
    W dniu 24 marca 1939 r. bramę obozu w Berezie przekroczył, eskortowany przez policjantów, Stanisław Cat-Mackiewicz. Był wyśmienitym publicystą i wydawcą jednego z najlepszych dzienników międzywojennej Polski - "Słowa Wileńskiego". Mackiewicz, wielbiciel Józefa Piłsudskiego i jego polityki, przez lata związany był z obozem sanacyjnym. Jako poseł BBWR uzasadniał nawet konieczność istnienia Berezy racją stanu - z powodu zagrożenia Polski ze strony ukraińskich sabotażystów i komuny. Po śmierci Józefa Piłsudskiego drogi Mackiewicza i obozu władzy zaczęły się rozchodzić. Kierowane przez niego "Słowo" nie szczędziło krytyki polityce obronnej i zagranicznej "sanatorów". To właśnie krytyczne artykuły Stanisława Mackiewicza pod adresem władzy przyczyniły się do uwięzienia go w Berezie Kartuskiej. Przebywał tam od 24 marca do 8 kwietnia 1939 r.
    Na mocy dekretu prezydenta RP na uchodźstwie Władysława Raczkiewicza, 30 maja 1940 r. została utworzona "Komisja powołana w związku z wynikiem kampanii wojennej 1939". Wśród zagadnień, jakich wyjaśnianiem zajęła się ta komisja, były także powstanie i funkcjonowanie obozu w Berezie. W trakcie prac przesłuchano między innymi Stanisława Mackiewicza. Jego zeznania szczęśliwie zachowały się i znajdują się w zbiorach Instytutu Sikorskiego w Londynie.

    Prezentujemy poniżej obszerny ich wybór. Mackiewicz stanął przed komisją w Londynie 19 maja 1941 r. A więc zeznania zostały złożone zaledwie dwa lata po opuszczeniu przez Mackiewicza obozu.

    Zeznania Stanisława Mackiewicza zostały w jednym fragmencie uzupełnione o świadectwo Stefana Łochtina, który trafił do Berezy rok przed Catem. Łochtin był wileńskim działaczem Stronnictwa Narodowego i dziennikarzem. Po wrześniu 1939 r. znalazł się na uchodźstwie i również składał zeznania przed komisją.
    Zeznanie Stanisława Mackiewicza - vide strona ( http://historia.wp.pl/title,Oboz-w-Berezie-Kartuskiej-relacja-Stanislawa-Mackiewicza,wid,17289973,wiadomosc.html?ticaid=114dab ).

  • Prosze przyjac serdeczne podziekowania za wsparcie i zrozumienie tematu. Ciekwostka jest, ze wyzwiska, obelgi i klamstwa rzucane na wybitnych Polakow i innych komentatorow ciesza sie wprost niezrozumiala tolerancja redakcji. Na normalnym forum za nazwanie kogos "gnida" osobnik bylby automatycznie wyrzucony. Zaczynam podejrzewac ze Kresy.pl to nastepna falszywa barykada.
    Pomyslec, ze chcialem ich wspomagac finansowo, bo rzeczywiscie artykuly maja bezstronne.
    Jednak to co sie wyprawia na forum - za wiedza i zgoda redakcji, zmienia radykalnie obraz "Kresow"

  • BANDYTYZM I SADYZM RZADOW PILSUDSKIEGO..... Fragment wystąpienia w Sejmie RP posła Niedziałkowskiego (PPS) w sprawie utworzenia i funkcjonowania obozu odosobnienia w Berezie Kartuskiej.
    (...) Chciałbym raz usłyszeć uzasadnienie prawne Berezy. Art. 97 i 98 Konstytucji są z nią sprzeczne. Kodeks Karny obozów izolowanych nie przewiduje. Koncepcja obozów koncentracyjnych powstała w dobie wojny światowej, rząd sowiecki zastosował ją w okresie wojny domowej, faszyzm rozwinął ją w tempie błyskawicznym i uczynił z niej instytucję stałą, stałe narzędzie rządzenia.

    Panowie ulegliście czarowi naśladownictwa. Stworzyliście paradoksalną sytuację, w której ludzie, oskarżeni o morderstwo, o gwałt, o szpiegostwo znajdują się w znakomicie lepszym położeniu, niż ludzie, podejrzani przez jakiegoś starostę czy komisarza policji o to, że naruszą kiedykolwiek bezpieczeństwo publiczne. Tamci pierwsi mają akt oskarżenia, prokuratora, obrońcę, rozprawę sądową. Ci drudzy nie mają nic, zostają raptem pozbawieni wszelkich praw, zostają uwięzieni na czas praktycznie nieokreślony bez żadnej możliwości obrony. Przecież to jest podkopywanie fundamentów jakichkolwiek pojęć prawnych. (...)

  • Podejrzewam, ze nie jest Pan tlumaczem przysieglym. Rozumiem, ze jest Pan Rosjaninem (mowiac o Polakach "ONI" ) Ciekawie jest poznac spojrzenie sasiada na postac Marszalka. Daje to obraz tego w jakim duchu sa chowane pokolenia rosyjskie, Szkoda tylko, ze ich wiedza oparta jest glownie na antypolskiej, czy antypisudczykowskiej propagandzie. Zeby zabierac glos w jakiejs sprawie powinno sie najpierew poznawac doglebnie dane fakty i podchodzic do nich bezstronnie. W przeciwnym razie czlowiek staje sie slepym narzedziem, ktore mozna skierowac w dowolnym kierunku. Traci wlasny kregoslup i poczucie wolnosci. Rosjanie maja opinie narodu niewolnikow, chociaz w bezposrednich relacjach sa bardzo serdeczni. Prosze sie zastanowic, jaki ma sens powtarzanie bzdur, ktore ktos wymyslil i na dodatek jeszcze dokladanie do tego wlasnych nonsensow ? W kazdym razie gratuluje w miare poprawnego wyrazania sie w jezyku polskim.

  • Jestem zwolennikiem faktow historycznych, a nie propagandy.
    Kolejne fakty historyczne o bandytyzmie i sadyzmie zyda Selmana vel Pilsudskiego....
    Widmo Berezy Kartuskiej na sali Sejmu

    Do laski marszałkowskiej została złożona interpelacja klubu Narod. (klubu Narodowego) w sprawie stosunków w Berezie Kartuskiej.
    Interpelacja, którą marszałek sejmu przyjął, opiewa jak następuje:

    „Osoby więzione w miejscu odosobnienia w Berezie Kartuskiej traktowane były z zastosowaniem udręki moralnej i fizycznej, obrażającej godność osobistą więzionych i podkopującej ich zdrowie.

    Komendantem obozu został mianowany podinspektor policji Bolesław Geffner, znany społeczeństwu poznańskiemu z roli jaką odegrał w Poznaniu w czasie wypadków w dniu 19 marca 1931 roku na placu Wolności i podwórzu komendy policji. Według postanowienia podprokuratora poznańskiego sądu okręgowego z dnia 30 czerwca 1931 roku stwierdzonem zostało, że w odpowiedzi na skargi bitych obywateli podinspektor Greffner odpowiedział: „Durnie policjanci, mało bili”. Postanowienie to stwierdziło również, że w czasie, kiedy w podwórzu komendy policji ukryci policjanci bili aresztowanych obywateli, podinspektor Greffner był obecny w gmachu komendy.

    „Warunki odżywiania więzionych w obozie odosobnienia były znacznie gorsze od tych, jakie ustalone zostały rozporządzeniem ministra sprawiedliwości z 20 czerwca 1934 roku, a które obowiązują nawet w stosunku do osób, skazanych za ciężkie zbrodnie i pozbawionych praw obywatelskich.

    „Jakie pożywienie dostarczano więzionym miedzy innemi, słoninę z robakami. Chorym nie pozwalano na stosowanie diety. Wychodzącym zrana na pracę poza obozem początkowo, przez kilka tygodni dawano obiad dopiero o godzinie 5-ej po południu. Nie pozwalano na otrzymywanie paczek z żywnością.

    „Warunki zdrowotne były niemniej uciążliwe. Odosobnieni nie mieli ani łóżek ani prycz. Sienniki bez poduszek leżały bezpośrednio na podłodze. Nie pozwalano używać szczoteczek do zębów, a mydła nie dawano w ciągu kilku tygodni. W celach nie było ani stołków ani ławek. Nie wolno było siadać na siennikach, a tylko na gołej podłodze. W karcerze, do którego wsadzano za drobne przewinienia, jak naprzykład za posiadanie jakiejś drobnostki, uwięzieni spali na gołej podłodze w małej, zupełnie ciemnej, dyskretnej celi, skąd nawet po krótkim pobycie wychodzili tak osłabieni, że nie mogli utrzymać się na nogach.

    „Aresztowanych zmuszano do ciężkiej pracy fizycznej w samym obozie. Musieli oni oprócz tego wykonywać czynności najbardziej przykre, gdyż kazano im porządkować ubikacje i myć gołemi rękami spluwaczki nie tylko własne, lecz także używane przez policję.

    „Bito więzionych przy każdej sposobności; bito na korytarzach obozu, kiedy więzieni biegli na rozkaz policji, bito przy pracy, kiedy wycieńczeni totalnemi warunkami odżywiania i pomieszczenia więźniowie nie mogli sprostać ciężkiemu wysiłkowi fizycznemu. Bicie to nie stanowiło wyjątku, gdyż było wykonywaniem zasad postępowania i postanowione przez władze obozu. I tak zaraz po przywiezieniu pierwszej partji uwięzionych podinspektor Greffner, w ich obecności, zwrócił się do policjantów z poleceniem, aby „walili prosto w łeb”, w razie, jeżeli uznają to za potrzebne. Nadto jeden z zastępujących p. Greffnera komisarzy policji, przyjmując nową partię uwięzionych, odezwał się do nich: „Świat nie widział tego, co my wam urządzimy”.

    „Największem okrucieństwem w traktowaniu więzionych odznaczyli się posterunkowi:

    Franciszek Markowski (K.G.N.186)

    Mieczysław Sitek (K.G.198)

    Bosowski (K.G.230)

    St. Przodownik Szymborski (N.9)

    „Nadzór nad obozem odosobnienia w Berezie Kartuskiej sprawował wojewoda poleski, p. Wacław Kostek-Biernacki, będący na tym terenie najważniejszym przedstawicielem rządu polskiego, który też często odwiedzał obóz i nie tylko badał ogólne warunki tam panujące, lecz wnikał w drobne nawet szczegóły postępowania z więzionymi.

    „Stosunki panujące w Berezie nie były obce centralnym władzom politycznym. Dowodzi tego pobyt w Berezie dyrektora departamentu politycznego ministerstwa spraw wewnętrznych p. Kaweckiego, który mającym opuścić obóz aresztantom groził ponownem osadzeniem, jeśli będą opowiadali o tem, co przeżyli w Berezie. Temsamem stwierdził wymieniony urzędnik, że pośredni sprawcy tych stosunków uważali je za bezprawne i niegodne.

    „Powyższe wypadki znęcania się nad ludźmi bezbronnymi, którym nietylko nie udowodniono żadnej winy, a czyny ich nie były przedmiotem artykułu 98 konstytucji, stanowiącego, że kary połączone z udręczeniem fizycznym są niedopuszczalne.

    „Traktowanie uwięzionych w obozie odosobnienia w Berezie Kartuskiej stworzyło dla ludzi nieobciążonych żadnym prawnym wyrokiem sądu Rzeczpospolitej katorgę gorszą od tej, jaką znała carska Rosja.

    „Podpisani zwracają się do p. prezesa rady ministrów z zapytaniem, czy powyżej przytoczone fakty nieludzkiego traktowania przebywających w miejscu odosobnienia w Berezie Kartuskiej były wykonaniem poleceń rządu”.

    Podpisy

    Druk.

    Źródło: „Wielka Polska”, 18 XI 1934 r., nr 39a

  • SANACYJNY OBOZ KONCENTRACYJNY W BEREZIE KARTUSKIEJ powstal za zgoda zyda Selmana vel J.Pilsudskiego w lipcu 1934r.
    FRAGMENT.... "Przyjęcie do Obozu (Łagru).
    Przybywający, po wstępnych formalnościach, w czasie których obrzucano ich wyzwiskami, pobierano im odciski palców, kierowani byli do izby przejściowej na kwarantannę, która trwała 3 dni. Izba przejściowa była nieumeblowana, okna do połowy były zabite dyktą, a górne były otwarte, przez co w zimie panowała tam zawsze temperatura poniżej zera. Podłoga była betonowa. Przez cały dzień więźniowie musieli stać zwróceni twarzami do ściany. W nocy mogli położyć się bez przykrycia na betonowej podłodze, jednak co pół godziny policjant budził osadzonych, każąc im wstawać, stawać pod ścianą w szeregu, odliczać, biegać, padać, skakać. Po tym więźniowie mogli znowu położyć się na pół godziny. Jakiekolwiek uchybienie w postawie, które dowolnie oceniał policjant, powodowało natychmiastowe bicie pałką. Zresztą w izbie tej bito więźniów stale bez jakiegokolwiek powodu oraz masakrowano ich do krwi.

    Gimnastyka w Obozie Odosobnienia.

    Gimnastykę prowadzili policjanci lub „instruktorzy" rekrutujący się z więźniów kryminalnych. Chcąc się zasłużyć, byli często okrutniejsi niż sami policjanci. Była ona jednym z największych udręczeń zarówno ze względu na długotrwałość (siedem godzin dla tych, których nie kierowano do pracy, i brak przerw), jak i prowadzenie jej systemem karnych ćwiczeń wojskowych, stosując ciągle komendy »padnij«, »czołgaj się«, urządzając całe godziny biegów itd. Celem tych ćwiczeń było osiągnięcie największego zamęczenia i udręczenia więźnia. Spośród »ćwiczących« wybierano specjalną grupę, ironicznie nazywaną "podchorążówką". Kierowano do niej opornych tj. tych, których policjanci uznali za opornych i nowo przybyłych. Grupa ta ćwiczyła albo na sali służącej w lecie za pracownię betoniarską gdzie każde poruszenie podnosiło z podłogi tumany betonowego kurzu leżącego grubą warstwą do 5 cm i powodowało duże trudności w oddychaniu lub za rogiem bloku mieszkalnego, w miejscu, gdzie z ustępów wypływała uryna, rozlewając się w wielkie kałuże. W dniach odwilży ćwiczono tam czołganie się. Więźniowie musieli poruszać się biegem. Nie wolno im było ze sobą rozmawiać. Policjanci zwracali się do nich per „skurwysynu", „kurwa mać", „świńskie ścierwo". Palenie było zabronione.

    Toalety Więzienne Berezy.

    Torturą było nawet wypróżnianie się w tym obozie koncentracyjnym zwanym miejscem odosobnienia. Tę czynność fizjologiczną można było załatwić tylko raz na dobę, rano po obudzeniu. Zatem 20 ludzi stawało w pokoju z betonową podłogą i na komendę każdy z nich miał obowiązek rozpiąć się, załatwić się i zapiąć się w ciągu kilkunastu sekund, co było oczywiście czasem niewystarczającym, wobec czego ludzie stale chodzili z niewypróżnionymi żołądkami, co było dolegliwe szczególnie przy kilkugodzinnej gimnastyce. Konieczność trzymania moczu i kału powodowała awarie za które okrutnie bito, a i taki ubrudzony moczem czy kałem śmierdział wszystkim, nie mógł się wyprać.

    Praca w Łagrze.

    Do prac obozu więziennego należało czyszczenie ustępów dokonywane małą szmatką, a więc w praktyce gołymi rękami. Przed posiłkiem nie pozwalano umyć rąk ubrudzonych kałem. Za najbardziej uciążliwą pracę uznawano pompowanie wody, które odbywało się przy użyciu kieratu. Orczyki były tak przymocowane, że więźniowie musieli pracować w głębokim pochyleniu. Kazano wykonywać również prace całkowicie bezsensowne jak kopanie i zasypywanie rowów, przenoszenie ciężkich kamieni z jednego miejsca na drugie miejsce, a po skończeniu w odwrotną stronę. Wieźniów poganiano i batożono, bito pałkami gdy zasłabli i zwolnili pracę. " - Caly artykul jest dostepny na stronie ( http://www.macierz.org.pl/artykuly/nauka/bereza_kartuska_-_polski_sanacyjny_ob%C3%B3z_koncentracyjny.html ).

  • zan 12 maja 2015, 23:43 Polskie traktory podbiją Afrykę?

    Traktorowa propaganda sukcesu: http://prawica.net/39882

  • Z powyższego wynika, że jednak nie chce. To Kijów i jego hakerzy chcą, żeby chciał.

  • Nie do poziomu życia i zarobków, ale proporcjonalnie do wkładu i zaangażowania w zdemolowanie północnej Afryki i Syrii. Ci co zniszczyli Libię i zamordowali Kadafiego dobrze wiedzieli (myślę o przywódcach a nie o ogłupionych narodach) co będzie tego następstwem. Zresztą społeczeństwa ogłupione też muszą odczuć na własnej skórze jakie są konsekwencje głupoty i bierności, bo to najlepsza droga zdobywania wiedzy. Wiadomo, że największą część imigrantów należałoby wyeksportować bezpośrednio do USA i Izraela, wielu do Francji, lecz i nam coś powinno się jednak dostać. Bez tego naród dalej bezmyślnie będzie wypełniał rozkazy psychopatów z Ameryki, a jak już tak powoli zdobędzie wiedzę, to będzie za późno na wszystko.

  • O ile wiem to Polaków też ubywa, z 200tys na 150tys... Czy jakoś tak. Starzy wymierają a młodzi nie chcą mieć problemów ze znalezieniem pracy...

  • Gdyby i PSL nie wszedł do parlamentu to bym nie płakał.

  • W ten sposób można znaleźć zastosowanie dla Mistrali - kilka kursów starych promów z nielegałami pod wybrzeże Afryki północnej w eskorcie desantowców, korwet i lotniskowców, powinno ostudzić zapał do ucieczki przez Morze Śródziemne kolejnych chętnych do ucieczki z Afryki. Nie jest to sposób typu political correct, lecz to może być jedyna forma zatrzymania żywiołu. Niepotrzebnie rozwalono struktury władzy w Afryce północnej, same problemy z tego teraz mamy.

  • Stawiam raczej na to ze zostanie (w nagrode za dobra sluzbe) konsultantem jakiejs firmy izraelskiej dzialajacej na Polske i ukraine - choc faktycznie chocby po tusku widac ze stronnictwo pruskie ma wiekszy gest niz stronnictwo amerykansko-izraelskie

  • Alternatywnie: upadek Rosji jest już tak dotkliwy, że rosyjskie władze (pomimo oficjalnych frazesów wygłaszanych dookoła) zaczynają skamleć o litość (pewne symptomy nastąpiły w niedawnym przemówieniu Putin mówił, że Rosja nie jest winna konfliktowi z zachodem i chce naprawy relacji) lub też USA ma jakiś deal do załatwienia na Bliskim Wschodzie i potrzebuje pomocy Rosji do tego. Ukrainą raczej sobie głowy nie zaprzątali...

  • Mało tych głosów oddano poza granicami. Problem leży w sposobie organizacji wyborów (i ich reklamie wśród Polaków za granicami kraju) - jak można stworzyć 6 punktów do głosowania w Chicago gdzie uprawnionych do głosowania jest kilkaset tysięcy osób? Jak może być tak, że konsulat w Monachium obsługuje ćwierć terytorium RFN? Wystarczy poczytać uważnie ROZPORZĄDZENIE MINISTRA SPRAW ZAGRANICZNYCH z dnia 27 marca 2015 r. w sprawie utworzenia obwodów głosowania w wyborach Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej dla obywateli polskich przebywających za granicą aby wyrobić sobie opinię, że władza w PL stara się utrudniać udział w wyborach Polakom poza terytorium kraju.

  • wojewodamichal1 12 maja 2015, 21:10 Niemcy zaskoczeni wynikiem wyborów w Polsce

    nie dzielmy skóry na niedźwiedziu... oby, ale ...

  • mazowszanin 12 maja 2015, 21:02 Niemcy zaskoczeni wynikiem wyborów w Polsce

    Skoro Niemcy zrobili z Tuska króla Europy, to może z bezrobotnego już za chwilę Komorowskiego zrobią cesarza Unii?

  • artur188 12 maja 2015, 21:02 G-7 nadal bez Rosji

    Poroszenko będzie się tam idealnie nadawał.NIE DLA RZĄDU ŚWIATOWEGO!!!

  • ...a my im podrzucimy trochę ukraińców

  • wojewodamichal1 12 maja 2015, 20:41 Mer Solecznik: Znów chcą decydować o nas bez nas

    litwa to województwo wileńskie.

  • Litwini mają ujemny przyrost naturalny, wielu emigruje, poczekamy jeszcze kilkadziesiąt lat i zostaną tam Polacy większością w d. woj. wileńskim.

  • http://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/prezydent-aktywny-po-przegranej-pierwszej-turze-wyborow-ale-czy-wiarygodny,541743.html Zdarzenie do obejrzenia i posłuchania po 1 minucie materiału filmowego.

  • a kto ty jestes?

  • sigmund i artur 188 to BANDERWOWSKIE SCIERWA

  • nikt normalny nie chce zyc pod moskalem.. my wiemy to az za dobrze.

  • Ciekawe czy seryjny samobójca nie usunie jej w areszcie śledczym jako niewygodnej dla bieżącej polityki. U nas to tak działało (vide sprawa Papały czy Olewnika).

  • PO+Twory ludzkie, PO-tomkowie zwyrodniałych banderowskich ludobójców oprócz genetycznego bandytyzmu POsiadają również gen kłamstwa i oszustwa!

  • a tu jeszcze jedna ciekawa pieśń w wykonaniu potomków jednej z najwspanialszych cywilizacji morza śródziemnego.... https://www.youtube.com/watch?v=pFCs3DFL5yI

  • No tak, bierzmy przykład z samych rozwiniętych Amerykanów - bierzmy kredyty, kredyty i jeszcze kredyty. Potem niech je spłacają nasze dzieci, wnuki... My wiemy przez czyje długi mieliśmy kryzys w 2008-tym i my wiemy, które państwo ma ciągle rosnący dług. W grobie widzieliśmy te ichne kredyty!

  • Bredzisławie Wielki nie sprawiaj nam więcej bUlu! Nie trzymaj się kurczowo tego żyrandola! SPADAJ już!

  • chłopie skąd ty bierzesz te przekleństwa - z ruskiej wsi jesteś? Sadła, onuce... kto tak jeszcze mówi? Nie wiem jacy forumowicze, ale dla mnie kacap to ogólnie rusek... ukrainiec to ukrainiec - generalnie mówienie do kogoś "ty ukraińcu" oznacza mniej więcej "ty ch..." lub coś w tym stylu.... generalnie określenie kogoś ukraińcem samo w sobie już jest obraźliwe. Z ukrokacapią spotkałem się po raz pierwszy dopiero na tym forum. PS Wojewoda Michał nie od Wiśniowieckiego, tylko szybciej od Wołodyjowskiego - stąd z resztą i moje imię.

  • Polacy

  • “My Polacy” – krotochwilne. Śmieszy, że podszywjący się pod Polaków Ukraińcy przybierają historyczne polskie pseudonimy: Piast Kołodziej, Generał Bem, albo Wojewoda Michał (że niby Korybut Wiśniowiecki), aby zyskać na wiarygodności, którą wkrótce tracą broniąc ukraińskiego szowinizmu i banderyzmu, solidaryzując się z innymi uktrotrollami i napadając na polskich patriotów. Maska szybko spada i ukazuje się ukrokacap - śmieć z Operacji Wisła,wykształcony na koszt Polaków i gryzący rękę, która go wykarmiła. Policy rozpoznają ich bezbłędnie. W. Michaił nic o mnie nie wie lecz wierny ukraińskiej tradycji, bezzwłocznie sugeruje ‘moskalską’ agenturalność. Jak już tu polscy forumowicze zauważyli, dla nas Ukraina to Kacapia, której sadłowo-czosnkowy kulturowy smród czuje się natychmiast po wjeździe do tej prymitywnej krainy krwawych demonów.