Traktat z Trianon rzeczywiście był przejawem niesprawiedliwości podobnie jak z Polską gdzie w wyniku ustalonego podczas II wojny światowej utraciliśmy Kresy Wschodnie o powierzchni ponad 175 tys. km2 i wytyczyli nam nową granicę z tzw. linią Curzona ..
To oszołamiające oświadczenie Ban Ki Muna oznacza też, iż wedłu prawa międzynarodowego przekazanie Ukrainie Małopolski wschodniej, Tarnopola, Lwowa i Stanisławowa jest nieważne prawnie bo nie zostało uchwalone przez polski sejm. Nie ma też w tej sprawie polsko – ukraińskiego traktatu. Gdyby w Warszawie był polski rząd, tak jak teraz w Budapeszcie jest węgierski rząd, to by użył tej słabej ukraińskiej sytuacji prawnej co najmniej do udzielenie wsparcia niedobitkom Polaków jeszcze mieszkających na tzw. Ukrainie do wywalczenia dla nich dla b. kresowiaków koncesji w sprawach odszkodowań własności i polskich szkół. Ale w Polsce nie ma u władzy Polaków. Są Niepolacy i ich fagasy. Złamanie przez Dudę przedwyborzcej obietnicy emerytalnej silnie wskazuje na to, że oszukał naród i też jest fagasem Niepolaków.
Dowództwo NATO podkreśla, iż wymienione wyżej ćwiczenia prowadzone na całym teatrze wschodniej flanki państw członkowskich Sojuszu, mają charakter ,,obronny'', a ich celem jest zwiększenie interoperacyjności oraz gotowości do wspólnego zaangażowania w kolektywną obronę, to należy zadać sobie pytanie:
Przed kim Sojusz NATO chce się bronić?
Rosyjski prezydent Władymir Putin w ostatnio udzielonym wywiadzie dla włoskiej gazety „Corriere della Sera” wyraźnie powiedział, iż:
„Nasza polityka nie ma charakteru globalnego, ofensywnego czy agresywnego. Nie ruszamy się w żadną stronę, to infrastruktura NATO zbliża się do naszych granic. Tylko ktoś chory na umyśle, albo kto śni, może wyobrażać sobie, że Rosja mogłaby pewnego dnia zaatakować NATO”
Zwrócił uwagę przy tym, że wydatki militarne samych tylko Stanów Zjednoczonych są wyższe od tych ponoszonych przez wszystkie inne kraje świata razem wziętych, zaś wydatki NATO są 10 razy większe niż Rosji.
W świetle powyższego można zastanowić się kto ma odpowiedni potencjał wojskowy zdolny do tego aby zagrozić innym krajom?
Jedyną możliwością odparcia zewnętrznej agresji na terytorium Rosji, czy też żywotnych jej stref wpływu, może by w takiej sytuacji tylko jedna odpowiedź i może właśnie o to tylko w tym wszystkim tutaj chodzi: o sprowokowanie globalnego kataklizmu?
http://demotywatory.pl/4474908/ROSJA-CHCE-WOJNY
POLSCY JEDNOKOMORKOWCY OWLADNIECI RUSOFOBICZNA SRACZKA POCZYTAJCIE SOBIE :
http://www.fronda.pl/blogi/nie-jestesmy-z-tego-swiata/oswiadczenie-onz-panstwa-ukraina-nie-ma-i-nigdy-nie-bylo,39591.html
PANTOFELEK PRZY WAS JEST GENIUSZEM !!!
Światowe mocarstwo gospodarcze nr 1, czyli Chiny – było w Moskwie z delegacją rządową w bardzo silnym składzie, zabiegając o podpisanie kilkudziesięciu umów i porozumień gospodarczych w różnych dziedzinach. Chiny doskonale rozumieją, że właśnie jest ich czas i mogą tak bardzo przyciągnąć Rosję do siebie gospodarczo, że korzyści z tego płynące zapewnią im bogactwo przez kolejne sto może i więcej lat, albowiem nawet delikatne prognozy o bogactwach Arktyki rzucają na kolana jeżeli chodzi o ilość! Przykładowo jedno z odkrytych tam złóż ropy ma szacowaną wstępnie objętość wszystkich znanych złóż Arabii Saudyjskiej. Czy można chcieć więcej?
Satysfakcji w gabinetach chińskich decydentów towarzyszy zdziwienie i złość w gabinetach części najważniejszych decydentów Zachodu, ponieważ nie jest dla nikogo tajemnicą, że powrotu do Rosji nie będzie! Dotychczasowe pozycje strategiczne firm – potentatów z zachodu, zajmują Chińczycy, Brazylijczycy, Izraelczycy – wszyscy którym nie śmierdzą Ruble.
Oczywiście wiadomo, że nawet Chiny nie dysponują dzisiaj w pełni taką technologią jaka jest Rosji potrzebna, jednakże tą prędzej czy później będzie można kupić, płacąc za nią odpowiednią cenę i to wszystko – zainteresowani otrzymają swoje pieniądze, jednak surowce popłyną na Wschód. Ta okoliczność zmienia rozłożenie strategicznych akcentów całego procesu i jest jednym z najważniejszych problemów dla świata obecnie.
Skutki strategicznego zwrotu Rosji w kierunki Azji będą dla Europy opłakane i mogą długofalowo przesądzić o jej klęsce gospodarczej w wymiarze globalnym. Do tej pory bardzo korzystali na handlu z Rosją, która uczciwie i po partnersku sprzedawała swoje dobra – w zamian licząc na dostawy technologii umożliwiających modernizację jej olbrzymiego terytorium. To było realizowane i w dużej mierze zapewne będzie, jednakże już bez entuzjazmu. Rosjanie po tych nie mających żadnego uzasadnienia sankcjach zrozumieli, że nie mogą traktować Europy Zachodniej jako równorzędnego partnera, ponieważ Europa niestety okazała się partnerem niedojrzałym i niezdolnym do kształtowania własnej polityki. W tym jeszcze tak naiwnym, że pozwoliła się rozprowadzić obcemu mocarstwu – konfliktując się z Rosją, przez co sama wykluczyła się ze strategicznej gry w pierwszej lidze globalizacji.
Oczywiście omawiane procesy będą trwały w czasie, tutaj nie nastąpi nic z dnia na dzień. Rosja może działać ze swojej perspektywy spokojnie – wyczekując nerwowych deklaracji ex-partnerów, samemu realizując swoje cele w sposób, taki jaki uzna za właściwy.
jeżeli rzeczywiście nastąpi strategiczny zwrot na Wschód, to będzie przypieczętowanie znaczenia gospodarczego i politycznego Azji w XXI wieku i zmierzch Europy. Natomiast Chiny wzmocnione potencjałem Rosji – będą jeszcze trudniejszym partnerem, zdolnym do realnego konkurowania w rejonie Pacyfiku i Oceanu Indyjskiego, nie tylko za pomocą ,,soft'' lub ,,money power''! Chiny posiadające rosyjskie surowce – będą mogły zacząć uprawiać prawdziwie niezależną politykę, której osią będzie dominacja w regionie obejmującym około 70% zasobów współczesnego świata. Być może nawet – w wyniku znacznego wzmocnienia swojego potencjału, Chiny przestaną traktować ewentualną konfrontację z USA w kategoriach ryzyka, a zaczną w kategoriach szans. To jest niesłychanie ważne przewartościowanie, które przekracza polski sposob pojmowania sytuacji międzynarodowej.W Polsce ostatnio myślano w takich kategoriach za Zygmunta Augusta!
PS.
Chiny rozpoczęły budowę rurociągu, którym od 2018 roku będą sprowadzały gaz z Rosji – poinformował Gazprom. Porozumienie w tej sprawie oba kraje zawarły w zeszłym roku. Rurociąg nazywa się ,,Siła Syberii''. Pierwszy odcinek po stronie chińskiej ma się zaczynać w Heihe przy granicy z Rosją i prowadzić do miasta Changling w prowincji Jilin na północnym wschodzie kraju. Docelowo rurociąg ma dotrzeć do Szanghaju. Rurociągiem "Siła Syberii" ma być dostarczane do Chin 38 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie przez 30 lat. Na Syberii budowa gazociągu z Rosji do Chin oficjalnie ruszyła we wrześniu zeszłego roku. "Rozpoczynamy największy projekt budowlany na świecie" - powiedział wtedy rosyjski prezydent Władimir Putin podczas uroczystości w miejscowości Us Chatyn w Jakucji. Chiński wicepremier Zhang Gaoli, również obecny na uroczystości w Jakucji, zapowiedział, że Chiny rozpoczną budowę swojego odcinka tego gazociągu w pierwszej połowie 2015 roku. ,,Siła Syberii'' połączy pola gazowe we wschodniej Syberii z Oceanem Spokojnym. W rejonie Błagowieszczeńska zostanie wybudowane odgałęzienie prowadzące do Chin.
PS.ROSJA CHCE WOJNY !!! zobacz jak blisko baz NATO rozmiescila swoj kraj...
http://demotywatory.pl
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ławrow dla Bloomberg TV
Na pytanie dziennikarza: „Do you think sanctions will be extended?’
Ławrow odpowiedział: ‘We don’t think about sanctions’.
Szczegolnie w tym wywiadzie spodobala sie odpowiedz Lawrowa na pytanie prowadzacego rozmowe o to co Lawrow doradzilby Grekom w temacie UE ,czy Grecy powinni pozostac w UE czy ja opuscic: `You are contaminated by american philosophy, you always want to tell people what to do`.
W jednym zdaniu pan Lawrow zawarl definicje amerykanskiej polityki XIX,XX i XXI wieku.”
To jest cała kwintesencja „taktyki twardego reagowania” – czyli tłumacząc na nasze: „bawicie się w sankcje? Bawcie się dalej – bo my mamy ważniejsze sprawy na głowie! A jednocześnie my nie każemy ludziom co mają myśleć i robić” – w domyśle: „sami rozumieją o co jest ta cała niebezpieczna zabawa”…
W oparciu o fakt, że Rosja jest prawnym następcą ZSRR (co zostało potwierdzone decyzjami sądów międzynarodowych, dotyczących sporów o własności byłego ZSRR za granicą), terytorium, na którym znajduje się obecnie Republika Ukraina w granicach ZSRR (Małorosja i Noworosja), jest własnością Rosji. I nikt nie ma prawa dzisiaj dysponować tym terytorium bez zgody Rosji, prawnego posiadacza praw do tego terytorium.
W istocie, obecnie Rosji wystarczy tylko złożyć oświadczenie o tym i ogłosić, że terytorium to jest terytorium Rosji, ostrzegając przy tym, że wszystko, co dzieje się na tym terytorium jest wewnętrzną sprawą Rosji. Każda interwencja będzie postrzegana jako działanie przeciwko Rosji. W rezultacie, można unieważnić wyniki wyborów z dnia 25 maja i robić dalej wszystko tak, jak zechce naród!
Według Memorandum Budapeszteńskiego i innych umów, Rosja zobowiązań nie może mieć, ponieważ nie ma granic. Nie ma (i nie było!) państwa Ukraina.
Mówią eksperci:
Demarkacja (wytyczenie) granic Ukrainy – tylko w ramach projektu na podstawie umowy z UE.
W angielskim kanale „Thames TV” pokazano, jak parlament od rana omawia kwestię ukraińską. Okazuje się, że Ban Ki-moon wczoraj (6/5/2014) w ONZ wygłosił unikalne oświadczenie, że Rada Bezpieczeństwa ONZ po raz kolejny rozpatrywała kwestię Ukrainy.
W tej kwestii, eksperci ustalili ciekawy wniosek w ramach prawa międzynarodowego: okazuje się, że po upadku Związku Radzieckiego, Ukraina nie raczyła przeprowadzić i zarejestrować należycie w ONZ demarkacji swoich granic jako państwa …
Według granic pozostaje ona okręgiem administracyjnym w granicach ZSRR, zgodnie ze zwykła umową w ramach WNP, która nie ma mocy prawnej w ONZ.
A ponieważ kraj nie ma oficjalnej granicy w ramach prawa międzynarodowego, to nie ma żadnych podstaw, aby mówić o jej naruszaniu. Również nie ma podstaw, aby mówić o separatyzmie, czyli wymuszonej zmianie konfiguracji granicy. Przecież zmienić coś, czego nie ma – nie można.
Ponadto, podkreśla się, że demarkacja granic Ukrainy jest tylko w projekcie, dotyczącym porozumienia z Unią Europejską.
W porządku obrad o stowarzyszeniu między UE a Ukrainą, przyjętym w Luksemburgu we wtorek powiedziano, że UE pomoże Ukrainie, okazując pomoc techniczną w demarkacji jej granic z państwami sąsiadującymi.
Przy tym ramy czasowe przeprowadzenia prac demarkacyjnych na miejscu na razie nie są prognozowane.
7 kwietnia 2014 roku ósmy Sekretarz Generalny ONZ Ban Ki-moon wygłosił oszałamiające oświadczenie, które zostało zakazane do dystrybucji w ukraińskich mediach i Internecie.
Do porządku obrad na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ została wniesiona kwestia konfliktu między dwoma państwami. W rezultacie uzgodniono następujący wniosek: Ukraina nie zarejestrowała swoich granic jeszcze od dnia 25 grudnia 1991 roku. W ONZ nie zostały przedstawione i zarejestrowane granice Ukrainy jako suwerennego państwa.
Z tego powodu możemy uważać, że żadnych naruszeń prawa przez Rosję wobec Ukrainy nie było i nie może być. Zgodnie z umową z WNP, terytorium Ukrainy jest okręgiem administracyjnym ZSRR. Tak więc, nie można nikogo obwiniać o separatyzm i przymusową zmianę integralności granic Ukrainy. W ramach prawa międzynarodowego kraj ten po prostu nie ma oficjalnie zatwierdzonej granicy.
Aby rozwiązać ten problem, Ukraina powinna dokonać demarkacji granic z państwami sąsiadującymi przy obowiązkowej zgodzie państw granicznych, w tym Rosji. Wszystko powinno być udokumentowane i podpisane przez wszystkie państwa graniczne, uczestniczące w umowie. Unia Europejska wyraziła ogromne pragnienie dopomożenia Ukrainie w tak ważnej kwestii i podjęła decyzję o udzieleniu pomocy technicznej. Ale czy Rosja będzie podpisywała umowę o granicach z Ukrainą? Oczywiście, że nie!
Bez względu na to, natychmiast zostały podjęte prace demarkacyjne. Dwie grupy wykwalifikowanych ekspertów pracują przy wyznaczania linii granicznej w terenie i zajmują się sprawdzaniem faktów z istniejącymi mapami.
W oparciu o fakt, że Rosja jest prawnym następcą ZSRR (co zostało potwierdzone decyzjami sądów międzynarodowych, dotyczących sporów o własności byłego ZSRR za granicą), terytorium, na którym znajduje się obecnie Republika Ukraina w granicach ZSRR (Małorosja i Noworosja), jest własnością Rosji. I nikt nie ma prawa dzisiaj dysponować tym terytorium bez zgody Rosji, prawnego posiadacza praw do tego terytorium.
W istocie, obecnie Rosji wystarczy tylko złożyć oświadczenie o tym i ogłosić, że terytorium to jest terytorium Rosji, ostrzegając przy tym, że wszystko, co dzieje się na tym terytorium jest wewnętrzną sprawą Rosji. Każda interwencja będzie postrzegana jako działanie przeciwko Rosji. W rezultacie, można unieważnić wyniki wyborów z dnia 25 maja i robić dalej wszystko tak, jak zechce naród.!
Według Memorandum Budapeszteńskiego i innych umów, Rosja zobowiązań nie może mieć, ponieważ nie ma granic. Nie ma (i nie było!) państwa Ukraina.
Mówią eksperci:
Demarkacja (wytyczenie) granic Ukrainy – tylko w ramach projektu na podstawie umowy z UE.
W angielskim kanale „Thames TV” pokazano, jak parlament od rana omawia kwestię ukraińską. Okazuje się, że Ban Ki-moon wczoraj (6/5/2014) w ONZ wygłosił unikalne oświadczenie, że Rada Bezpieczeństwa ONZ po raz kolejny rozpatrywała kwestię Ukrainy.
W tej kwestii, eksperci ustalili ciekawy wniosek w ramach prawa międzynarodowego: okazuje się, że po upadku Związku Radzieckiego, Ukraina nie raczyła przeprowadzić i zarejestrować należycie w ONZ demarkacji swoich granic jako państwa …
Według granic pozostaje ona okręgiem administracyjnym w granicach ZSRR, zgodnie ze zwykła umową w ramach WNP, która nie ma mocy prawnej w ONZ.
A ponieważ kraj nie ma oficjalnej granicy w ramach prawa międzynarodowego, to nie ma żadnych podstaw, aby mówić o jej naruszaniu. Również nie ma podstaw, aby mówić o separatyzmie, czyli wymuszonej zmianie konfiguracji granicy. Przecież zmienić coś, czego nie ma – nie można.
Ponadto, podkreśla się, że demarkacja granic Ukrainy jest tylko w projekcie, dotyczącym porozumienia z Unią Europejską.
W porządku obrad o stowarzyszeniu między UE a Ukrainą, przyjętym w Luksemburgu we wtorek powiedziano, że UE pomoże Ukrainie, okazując pomoc techniczną w demarkacji jej granic z państwami sąsiadującymi.
Przy tym ramy czasowe przeprowadzenia prac demarkacyjnych na miejscu na razie nie są prognozowane.
Zdaniem laika:
Prawie trzy miesiące minęły od wypowiedzi Sekretarza Generalnego ONZ, że zgodnie z prawem międzynarodowym państwa pod nazwa Ukraina nie ma i nigdy nie było, ponieważ nie ustaliła i nie zarejestrowała w ONZ swoich granic. Jest nadal częścią Rosji, spadkobierczyni dawnego ZSRR.
W związku z tym nasuwają się następujące pytania:
* dlaczego wszystkie polskie media, zarówno lewicowe, prawicowe i tzw. niezależne nawet nie raczyły zauważyć tego, na pewno ważnego, wydarzenia? Na żadnej stronie blogów w polskim Internecie nie ma nawet wzmianki o oświadczeniu Sekretarza Generalnego ONZ. Jedynie na stronie Piotra Beina ukazała się informacja o artykule Agencji Noworosji pt. „Państwa Ukraina nie ma i nigdy nie było”:
Czyżby wszystkie polskie media chcą być posłuszni zakazowi rozprzestrzeniania tej informacji w mediach i Internecie, wydanemu na Ukrainie?
* Dlaczego Prezydent Rosji W. Putin nie wykorzystał oświadczenia ONZ do załatwienia wszystkich sporów i konfliktów i przyzwolił w ten sposób do krwawych wydarzeń na Południowym Wschodzie. Wystarczyło tylko ogłosić, że zgodnie z prawem międzynarodowym Ukraina jest częścią Rosji i w celu uśmierzenia zamieszek i wystąpień, niezgodnych z prawem, wprowadza się wojska rosyjskie na Ukrainę, jako okręgu administracyjnego Rosji. Ocalono by życie tysięcy obywateli.
* Dlaczego obecnie Amerykanie wspólnie z UE pospiesznie dokonują prac związanych z demarkacją granic Ukrainy? Przecież taka demarkacja jest robiona na potrzeby umowy stowarzyszeniowej z Unia, a w sensie prawa międzynarodowego nie będzie ona miała mocy prawnej w ONZ (podobnie jak umowa w tej kwestii, zawarta z WNP).
* Czy mimo nieważności demarkacji Prezydent Putin nadal nie będzie chciał wykorzystać tej korzystnej okazji do wygrania kolejnej potyczki z Zachodem (po przyłączeniu Krymu)?
ZRODLO: http://wolna-polska.pl/wiadomosci/oswiadczenie-onz-panstwa-ukraina-bylo-2014-06
Bilderberg, polityczno-przemysłowy partner Rady Stosunków Zagranicznych zarządzany przez korporacyjny szczyt CFR i udziałowców Banku Rezerw Federalnych, organizujący co roku nielegalne zjazdy globalistyczne, został założony przez holenderskiego księcia Bernharda, kiedyś nazistowskiego pracownika paryskiego oddziału I.G Farben [link], którego rodzina wraz z brytyjskimi Rothschildami, mającymi swoje udziały w Rezerwie Federalnej wspomagającej finansowo Hitlera, miała bliskie powiązania z Royal Dutch Shell oferującej pomoc finansową podczas działań militarnych Trzeciej Rzeszy Niemieckiej. Pracuje dla CFR, Rothschildów, Rezerwy Federalnej, Królewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, Banku Anglii, Holenderskiego Domu Królewskiego, masońskiej Wielkiej Zjednoczonej Loży Anglii, Time Warner, 1001 Club, Skull & Bones, ONZ, Bayer, De Beers Corporation, Kissinger Associates, BP, World Wide Fund for Nature, CIA, Towarzystwa Fabiańskiego, ExxonMobil, Monsanto, MI6, Mossadu, Carlyle, Banku Światowego i Corporation of London.
Czy można ufać Platformie Obywatelskiej, jeżeli do Bilderberg, a zarazem siostrzanej CFR i Grupie Bilderberg - Komisji Trójstronnej należy założyciel PO, Andrzej Olechowski, zaś inny wpływowy członek PO, Radosław Sikorski, w imię ciaśniejszych stosunków Polski ze Stanami Zjednoczonymi do jeszcze bardziej niebezpiecznego Amerykańskiego Instytutu Przedsiębiorczości? Prawdziwym wrogiem nie jest terroryzm nam znany z telewizji - zagrożeniem są Stany Zjednoczone i każdy kto przystaje na ich programy militarne dla wzbogacenia korporacji jest zdrajcą! Ramieniem Council on Foreign Relations - CFR (korzeni Hitleryzmu, bolszewizmu, wojny w Korei, Wietnamie, Zatoce Perskiej i Iraku, z celem socjalistycznej dyktatury - globalnego rządu) w Polsce od samego początku była i jest Platforma Obywatelska, dlatego jak najszybciej powinna zostać wyrzucona na śmietnik historii, rozliczona i usunięta z życia politycznego jako potencjalne zagrożenie dla Polski.
„Katyń stał się bolesną raną polskiej historii, ale także na długie dziesięciolecia zatruł relacje między Polakami i Rosjanami. Sprawmy, by katyńska rana mogła się wreszcie w pełni zagoić i zabliźnić. Jesteśmy już na tej drodze. My, Polacy, doceniamy działania Rosjan z ostatnich lat. Tą drogą, która zbliża nasze narody, powinniśmy iść dalej, nie zatrzymując się na niej ani nie cofając” – powiedzial L.Kaczynski. Biorąc pod uwagę jego wcześniejsze opinie na temat największego z naszych sąsiadów, to słowa wyjątkowo przyjazne i pojednawcze. Może Lech Kaczyński zrozumiał, że z Moskwą skłócić nas chce po raz kolejny Zachód, tym razem na czele z USA i chciał to jakoś zmienić? Już go o to nie zapytamy. Jeśli byłbym zwolennikiem teorii spiskowych, wskazałbym na najbardziej prawdopodobnego autora zamachu smoleńskiego – Waszyngton. To on sieje chaos i jątrzy konflikty pomiędzy narodami Eurazji. To jemu potrzeba jest ciągła nieufność między Warszawą i Moskwą. To jemu potrzebna jest Polska w roli ujadającego na Kreml kundla. Panowie śledczy i eksperci, do dzieła zatem! Zbadajcie rolę w wydarzeniach smoleńskich państwa najbardziej doświadczonego w organizowaniu przewrotów i zamachów w ostatnich latach. Kolegów z CIA już pewnie macie. Poproście ich o szczerą rozmowę.
Stara jak świat zasada: słowa uczą, przykład pociąga. Tutaj znajduje swoją pełnie. Gratuluję inwencji twórczej w upamiętnianiu znamiennych osobistości.
Moze ten Kmiecik i "trolluje" ale faktem jest ze rzad Stanow Zjednczonych na przelomie dziejow wymordowal ok 200 mln(!) Indian w sposob bezposredni (dokonujac rzezi dorownujacych w okrocienstwie Rzezi Wolynskiej) lub posredni (np.poprzez koce zainfekowane wirusem grypy na ktora Indianie nie mieli odpornosci). Wisienka na krwawym amerykanskim torcie indianskiego holokaustu jest wysiedlanie Indian do rezerwatow na tereny nienadajace sie do upraw ani do polowan, a ktore dzis okazuja sie pelne zloz gazow i ropy wiec proces wyrugowywania narodow indianskich nawet z rezerwatow trwa w najlepsze. Polecam ksiazke - dokument holokaustu Indian autor Dee Brown "Pochowaj me serce w Wounded Knee"
Czy to nie dziwne ze cala ta "nowa afera" trwajaca minimum dwadziescia lat zostala wykryta wlasnie teraz przez amerykanskie sluzby gdy FIFA zdecyduje czy IFA zostanie wyrzucona z organizacji za izraelskie zbrodnie na reprezentacji PFA?
"(...)Palestinian players have been killed in the latest Israeli war on Gaza and in confrontations with Israeli forces in the West Bank. Others were injured or detained, including Johar Halabiyeh, an Abu Dis player who was shot 11 times in his legs in January 2014.
Israeli authorities have imposed restrictions on the building of sports facilities, while Israeli forces have broken up games and even attacked the Palestine Football Association (PFA) headquarters.
For the past two years, the PFA has been filing complaints to FIFA over Israel's systematic violations. Last week, the PFA pushed for a vote to suspend the Israeli Football Association (IFA) membership in FIFA. (...)"
Source: Al Jazeera
"Żona marszałka Radosława Sikorskiego - Anne Applebaum - będzie reprezentowała Polskę (!?)w rozpoczynającym się w czwartek posiedzeniu Grupy Bilderberg." ... Dobre, dobre panie Lipinski! Ze tez panu to zdanie przez klawiature przeszlo...
Wypowiedź D.Tuska dla „Znaku” z 1987 roku (nr. 11-12) na pytanie: Czym jest polskość ?
"Wydawałoby się: tylko usiąść i pisać. A tu pustka, tylko gdzieś w oddali przetaczają się husarie i ułani, powstańcy i marszałkowie, majaczą Dzikie Pola i Jasna Góra, dziejowe misje, polskie miesiące, zwycięstwa klęski. Zwycięstwa?
Jak wyzwolić się z tych stereotypów, które towarzyszą nam niemal od urodzenia, wzmacniane literaturą, historią, powszechnymi resentymentami? Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych rojeń? Polskość to nienormalność – takie skojarzenie narzuca mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze wrzuciły na moje bark brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać, a zrzucić nie potrafię (nie chcę mimo wszystko?), wypaliły znamię; i każą je z dumą obnosić. Więc staję się nienormalny, wypełniony do granic polskością, i tam, gdzie inni mówią człowiek, ja mówię Polak; gdzie inni mówią kultura, cywilizacja i pieniądz, ja krzyczę; Bóg, Honor i Ojczyzna (wszystko koniecznie dużą literą); kiedy inni budują, kochają się i umierają, my walczymy, powstajemy i giniemy. I tylko w krótkich chwilach przerwy rozważamy nasz narodowy etos odrobinę krytyczniej, czytamy Brzozowskiego i Gombrowicza, stajemy się normalniejsi. Jest jakiś tragiczny rozziew w polskości – między wyobrażeniem a spełnieniem, planem a realizacją. Jest ona etosem pechowców, etosem przegranych i zarazem niepogodzonych ze swą przegraną. Wolność jest w nim wartością najwyższą -[----] [wycięte przez cenzurę - Ustawa z dnia 31 VII 1981 r. o kontroli publikacji i widowisk, art. 2 pkt 6 (Dz. U. nr 20 poz. 99, zm.: 1983 Dz. U. nr 44 poz. 204)] porywa się na czyny wielkie z mizernym zwykle skutkiem. Polskość w rzeczy samej jest nieadekwatną do ponurej rzeczywistości projekcją naszych zbiorowych kompleksów. Piękniejsza od Polski jest ucieczką od Polski tej na ziemi, konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem."
( http://www.miesiecznik.znak.com.pl/1883/polak-rozlamany ).
Owszem konsulowie czy nawet p.ambasador chętnie bywaja na takich uroczystościach by potem pisać pierdoly jak to pomagają w/w szkolom,a tak naprawdę to problem jest tam ze wszystkim - poczawszy od papieru xero i do faksu a skończywszy na zeszytach i kredkach dla najmłodszych na rozpoczęcie roku szkolnego.Potrzebny jest remont elewacji zewnętrznej szkoły oraz części pomieszczen wewnątrz ale to już naszych wielmoży z ambasady nie obchodzi.Zrobili zdjęcia.Wysla do MSZ i jest git.Klasa informatyczna w/w szkole jak otrzymala 10 lat temu komputery z polskiego banku który stare wymienial na nowe tak ma do dziś a wizytujący ja nasi "przedstawiciele" co roku obiecują "cuda niewidy".Wstyd tylko ze niedosc ze sa 2 szkoły,bo czesc tez dzieci uczy się polskiego w domu i miejscowych parafiach to jeszcze szkoda pieniędzy na zachowanie polskości na ziemiach które od setek lat do rozbioru Polski w 1939r były w naszych granicach.Jak można mieć tak wyprane mozgi z wartości narodowych przez te "elity".
Oooooo żeby tak do kosza ?! Żeby ich tak zostawić ?! Zwłaszcza teraz gdy Polska w porównaniu 70 lat temu miała o wiele więcej problemów , była o wiele wiele biedniejsza i słabsza niż dziś !! Również ten problem to że Polska się wyludnia ...
Same atrakcje:Wielki Kozioł/Conchita-przeciez diwa/,Wielka Wiedżma /Wilk Małgoś-diwa,a jakże/,demony,diabły,makabra-dziecięce ofiary,szkielety+nietoperze,rozpusta,jednym słowem Wielka Sztuka.Na świętokrzyskie,chociaż takie pobożne,wkracza też Wielkie nowe,takie od zboków i multikulti,nawet Unia się dokłada.Łysa Góra,Kadzielnia,Wurst i ten wielki artyzm Regionalnej Org.Turystycznej w trwonieniu pieniędzy podatników!Ale co tam,pani minister Mucha przebalowała 6mln zł,chociaż nie dostarczyła tylu atrakcji.W Świętokrzyskiej Krainie też są tacy artyści,którym zdrowo odbija.
Można pobawi się w inne kryteria niż liczba baz, np. ile lat Rosja (Związek Sowiecki) była w wojnach zaborczych, a ile w obronnych. Wg. autora piszącego o Rosji (nie pomnę nazwiska). Przez 100 lat Rosja pozostawała w stanie wojny, z czego kilka to były wojny obronne. O pacyfizmie Rosji dobrze powinni wiedzieć Polacy - przecież Rosja nigdy nie atakowała Polski, ale zawsze przychodziła z pomocą, np. prawosławnym (rozbiory), Białorusinom i Ukraińcom (wrzesień 1939). Pytanie, więc na ile to co mówi pan Putin jest wiarygodne? Popatrzmy wojna w Czeczenii, Gruzji ... a teraz Ukraina, chyba nikt nie sądzi, że partyzanci bronią się zasobami przejętymi od Ukraińców. W sferze deklaracji Rosja to gołąbek pokoju. Ciekawe, jakby sprawy wyglądały w europie, gdyby NATO w niej nie było, to gdzie byłaby Rosja. czymś innym sa nic nie kosztujące deklaracje, a czymś innym fakty.
oj tam - będzie git - kilka takich "pomysłóf" więcej - na pewno uradowani wyborcy nie omieszkają podziękować wszelkiej maści politykom i samorządowcom przy najbliższej możliwej okazji. Na pewno gender i ten transwestyta to są te sprawy, które wszystkich interesują.
Pewnie że w Arabii Saudyjskiej nie są przestrzegane prawa człowieka, wolność religijna, itd. Za samo noszenie krzyżyka na szyi mogą tam człowieka spotkać nieprzyjemności, nie mówiąc o tym że nie ma tam ani jednego kościoła. Nikt jednak Saudów nie ruszy.. Dynastia która jest na tronie tak naprawdę dzięki Brytyjczykom ma się bardzo dobrze. Mają ropę i są tzw. sojusznikiem USA i innych krajów Zachodu na Bliskim Wschodzie. To że Saudowie traktują opozycję w swoim kraju, pracowników najemnych z innych krajów w sposób nieludzki nikogo nie obchodzi.
Ginie tradycja majdańskiej demokracji w narodzie ukraińskim-B.Chmielnicki w grobie przewraca się. Tryumfuje duch odwiecznego banderowskiego żywiołu noży,wideł,isiekier,siły,przemocy,nacji ponad wszystko,nienawiści i bezwzględności,ostrze przeciw wszelkiej obcej nacji-Stephan Bandera w grobie uśmiecha się.
to w zasadzie pokazuje, że poziom wkur-nia na polityków w Polsce jest ogromny. Media kreują inną rzeczywistość, ale widać, że ludzie mają dość tego gnoju. Więc może nie tyle znowu zagłosują na Kukiza, co przeciw innym. I teraz od razu pojawia się kwestia: kto się do niego przypnie i kto za nim stoi. Jeśli pozbędzie się lub po prostu nie przygarnie parchów, którzy będą uciekali z innych partii może coś z tego będzie, jeśli nie to wg mnie ta kadencja sejmu może nie być pełna. A sedno jest z tego takie, że Naród powoli, ale otrząsa się z tego medialnego ogłupiania [a może mam tylko taką nadzieję].
Banderowcy wsparli europejskie aspiracje Ukrainy. Co prawda o kasiorce i swobodzie emigracji na Zachód Ukraina może zapomnieć, ale parady gejów Unia może dać za friko. Jakie jest przeciętne IQ banderowca? 85? Mam na myśli tego tubylczego, bo agentura CIA i Mossadu to z pewnością >100.
w kwestii "powrotów"... dodajmy również, że niemieckie złoto nie wróci do Niemiec. Po resecie systemu bankowego i wprowadzeniu standardu złota, Niemcy będą nikim. Z resztą i tak już są nikim skoro nie mogą się doprosić zwrotu 3000 ton złota z USA. Jankeski cwel na Europę. Z kolei Jankesi są cwelem Izraela. Witajcie w NWO.
Roczne wydatki NATO z jego wasalami (np. Japonia, Saudowie) to ok. 800mld$. Wydatki Rosji - 70mld$. NATO sukcesywnie poszerza swoją strefę wpływów - teraz aż po Ukrainę. USA mają 1000 (słownie: TYSIĄC) baz zagranicznych. NATO dokonało rozbojów daleko poza swoimi granicami: Irak, Libia, Syria, Jugosławia. NATO jest aktywne na Ukrainie, 600km od Moskwy. To są fakty a nie jakieś "opinie". Oczywiście to kraje NATO mają najpotężniejszą armię na świecie, i to oczywiście kraje NATO mają największy dług i problem z systemem bankowym. Rozpętanie wojny zanim padną jak ZSRR to ich ostatnia szansa.
...nawet jeśli ktoś jest taki tępy, że wierzy iż USmany chciały dobrze, ale nie wyszło, to niech pomyśli: w Iraku nie wyszło, w Kosowie nie wyszło, w Libii nie wyszło, w Syrii nie wyszło. Gdzie oni nie budują "demokracji", to robi się chaos. Może po prostu niech zajmą się budowaniem demokracji w USA?
USMany nigdy nie wprowadzały demokracji w Iraku. W latach 90 zbombardowali wodociągi, nałożyli sankcje na żywność i leki (setki tysięcy ofiar śmiertelnych), a w 2003 po podboju tego kraju zlikwidowały na wiele miesięcy lokalną policję skazując kraj na chaos - oczywiście kontrolowany przez siebie.... Tak się nie buduje demokracji. Gadanie, że chciało się dobrze, a źle wyszło to wyjątkowa USmańska buta. Poza tym USmany obaliły demokrację w Iranie w 1953, a w XX wieku zrobiły tak w KILKUDZIESIĘCIU miejscach na ziemi. Po prostu brak słów na bezczelność tych skurwieli.
Czemu tzw. Zachód nie walczy o prawa człowieka z sojuszniczej (a raczej 100% wasalnej) Arabii Saudyjskiej, ale woli się mieszać w sprawy Białorusi gdzie prawa człowieka mają się 10000 razy lepiej niż u Saudów? Nawet Iran stoi wyżej niż Saudowie. Czyżby człowieki natowskie były do tego stopnia obłudne, zakłamane, ...po prostu niegodziwe? Ciekawe jaki raj na Ziemi zbudują gdy NATO podbije całą Ziemię.
Władza mogłaby wprowadzić konkurencyjne święto izraelskie. Albo w ogóle każde święto zamienić w święto żydowskie. https://marucha.wordpress.com/2015/06/08/szwedzi-obchodzili-swieto-narodowe-pod-izraelska-flaga/ Po co gojom święta? Toż to zwierzęta.
Zawsze dziwiła mnie idea ściągania na dużym egzaminie. Klasówka, kolo - ok, materiał zmieści się na ściądze. Materiał z biologii całej szkoły już nie. Zupełnie nieprzydatne ściągawki stają się na egz. z przedmiotów ścisłych, gdzie trzeba mieć wcześniej przećwiczone procedury i samo zrozumienie tematu pociąga automatyczne nauczenie się wzorów. Nie ma również sensu ściąganie na egz. z języka obcego. Albo składasz zdania w tym języku albo nie. Żadna ściągawka nie pomoże.
Putin mówi prawdę, a Dempsey kłamie, jak każdy amerykański generał. Amerykanie straszą rzekomą rosyjską agresją, bo chcą, żeby durnie i sprzedawczyki, tacy jak polskie władze, kupowali bezwartościowy złom sprzedawany przez amerykańskie firmy zbrojeniowe. Łatwo jednak zauważyć, że Rosja nigdzie nie toczy wojny, a USA toczą ją z krajami arabskimi i z Libią. Rosja nie ma potrzeby napadać na inne kraje, bo ma swojego terytorium ogromne ilości i za mało ludzi do jego zagospodarowania. A Amerykanie wszędzie się pchają o rozpętują wojny.
Wiedzieli o tym od dawna. Zastanawiam się czy to przypadek, czy celowe działanie związane z "trędowatą" Rosją i sytuacją na Krymie. Mistrzostwa 2018r. można odebrać Rosji (za płatną korupcję), a co za tym idzie, przyspieszyć skalę konfliktu na Ukrainie, bo do 2020r. Rosja już będzie miała dobrze zmodernizowaną armie, choć bez okrętów desantowych (kraje bałtyckie i skandynawskie ?). Plusy tej "afery" polegającej na odebraniu mistrzostw Rosji mogą być dwa. 1. wybucha duży konflikt, w który można wciągnąć Polskę, dwa kraje skandynawskie i Litwę Łotwę, Estonię. 2- aktualnie przewaga technologiczna jest po stronie USA, co Rosja ma zamiar zmienić do 2020r. Myślę, że chcą odebrać im czas.
Dobry człowieku w łikend pracowałem przy zbrojeniu ściany w której temperatura powietrza wynosi 38 stopni celsjusza. Od 33 stopni według przepisów powinienem wycofać załogę. Ściana jest jeszcze wyrobiskiem ślepym razem z 2 kilometrowym chodnikiem do niej prowadzącym (więc też 38 stopni). Swoje zrobiliśmy. Ja mam 33 lata i byłem najstarszy. Wyszedłem ledwo, z udarem termicznym i z gorączką. Jak myślisz zareagowałby organizm 50-60 latka na takie warunki, które ze względu na głębokość wydobycia (temperatura własna skał na głębokości kilometra to 40 stopni) są coraz częstsze? Emerytura 25 lat ale tylko dla górników ze ścian i przodków, a nie dla sygnalistów, obsługi odstawy, przewozu, ślusarzy i elektryków, czyli nie dla większości zatrudnionych na dole.
Mieszkancy donecka patrza w lzach na swoje domy po ostrzael ukrainskiej artylerii. Te ludzi moga juz tylko nienawidzic Ukraine i witac ochotnikow z Rosji. https://www.youtube.com/watch?v=pWC_NNZvCsY &sns=fb
Traktat z Trianon rzeczywiście był przejawem niesprawiedliwości podobnie jak z Polską gdzie w wyniku ustalonego podczas II wojny światowej utraciliśmy Kresy Wschodnie o powierzchni ponad 175 tys. km2 i wytyczyli nam nową granicę z tzw. linią Curzona ..
To oszołamiające oświadczenie Ban Ki Muna oznacza też, iż wedłu prawa międzynarodowego przekazanie Ukrainie Małopolski wschodniej, Tarnopola, Lwowa i Stanisławowa jest nieważne prawnie bo nie zostało uchwalone przez polski sejm. Nie ma też w tej sprawie polsko – ukraińskiego traktatu. Gdyby w Warszawie był polski rząd, tak jak teraz w Budapeszcie jest węgierski rząd, to by użył tej słabej ukraińskiej sytuacji prawnej co najmniej do udzielenie wsparcia niedobitkom Polaków jeszcze mieszkających na tzw. Ukrainie do wywalczenia dla nich dla b. kresowiaków koncesji w sprawach odszkodowań własności i polskich szkół. Ale w Polsce nie ma u władzy Polaków. Są Niepolacy i ich fagasy. Złamanie przez Dudę przedwyborzcej obietnicy emerytalnej silnie wskazuje na to, że oszukał naród i też jest fagasem Niepolaków.
Dowództwo NATO podkreśla, iż wymienione wyżej ćwiczenia prowadzone na całym teatrze wschodniej flanki państw członkowskich Sojuszu, mają charakter ,,obronny'', a ich celem jest zwiększenie interoperacyjności oraz gotowości do wspólnego zaangażowania w kolektywną obronę, to należy zadać sobie pytanie:
Przed kim Sojusz NATO chce się bronić?
Rosyjski prezydent Władymir Putin w ostatnio udzielonym wywiadzie dla włoskiej gazety „Corriere della Sera” wyraźnie powiedział, iż:
„Nasza polityka nie ma charakteru globalnego, ofensywnego czy agresywnego. Nie ruszamy się w żadną stronę, to infrastruktura NATO zbliża się do naszych granic. Tylko ktoś chory na umyśle, albo kto śni, może wyobrażać sobie, że Rosja mogłaby pewnego dnia zaatakować NATO”
Zwrócił uwagę przy tym, że wydatki militarne samych tylko Stanów Zjednoczonych są wyższe od tych ponoszonych przez wszystkie inne kraje świata razem wziętych, zaś wydatki NATO są 10 razy większe niż Rosji.
W świetle powyższego można zastanowić się kto ma odpowiedni potencjał wojskowy zdolny do tego aby zagrozić innym krajom?
Jedyną możliwością odparcia zewnętrznej agresji na terytorium Rosji, czy też żywotnych jej stref wpływu, może by w takiej sytuacji tylko jedna odpowiedź i może właśnie o to tylko w tym wszystkim tutaj chodzi: o sprowokowanie globalnego kataklizmu?
http://demotywatory.pl/4474908/ROSJA-CHCE-WOJNY
POLSCY JEDNOKOMORKOWCY OWLADNIECI RUSOFOBICZNA SRACZKA POCZYTAJCIE SOBIE :
http://www.fronda.pl/blogi/nie-jestesmy-z-tego-swiata/oswiadczenie-onz-panstwa-ukraina-nie-ma-i-nigdy-nie-bylo,39591.html
PANTOFELEK PRZY WAS JEST GENIUSZEM !!!
Światowe mocarstwo gospodarcze nr 1, czyli Chiny – było w Moskwie z delegacją rządową w bardzo silnym składzie, zabiegając o podpisanie kilkudziesięciu umów i porozumień gospodarczych w różnych dziedzinach. Chiny doskonale rozumieją, że właśnie jest ich czas i mogą tak bardzo przyciągnąć Rosję do siebie gospodarczo, że korzyści z tego płynące zapewnią im bogactwo przez kolejne sto może i więcej lat, albowiem nawet delikatne prognozy o bogactwach Arktyki rzucają na kolana jeżeli chodzi o ilość! Przykładowo jedno z odkrytych tam złóż ropy ma szacowaną wstępnie objętość wszystkich znanych złóż Arabii Saudyjskiej. Czy można chcieć więcej?
Satysfakcji w gabinetach chińskich decydentów towarzyszy zdziwienie i złość w gabinetach części najważniejszych decydentów Zachodu, ponieważ nie jest dla nikogo tajemnicą, że powrotu do Rosji nie będzie! Dotychczasowe pozycje strategiczne firm – potentatów z zachodu, zajmują Chińczycy, Brazylijczycy, Izraelczycy – wszyscy którym nie śmierdzą Ruble.
Oczywiście wiadomo, że nawet Chiny nie dysponują dzisiaj w pełni taką technologią jaka jest Rosji potrzebna, jednakże tą prędzej czy później będzie można kupić, płacąc za nią odpowiednią cenę i to wszystko – zainteresowani otrzymają swoje pieniądze, jednak surowce popłyną na Wschód. Ta okoliczność zmienia rozłożenie strategicznych akcentów całego procesu i jest jednym z najważniejszych problemów dla świata obecnie.
Skutki strategicznego zwrotu Rosji w kierunki Azji będą dla Europy opłakane i mogą długofalowo przesądzić o jej klęsce gospodarczej w wymiarze globalnym. Do tej pory bardzo korzystali na handlu z Rosją, która uczciwie i po partnersku sprzedawała swoje dobra – w zamian licząc na dostawy technologii umożliwiających modernizację jej olbrzymiego terytorium. To było realizowane i w dużej mierze zapewne będzie, jednakże już bez entuzjazmu. Rosjanie po tych nie mających żadnego uzasadnienia sankcjach zrozumieli, że nie mogą traktować Europy Zachodniej jako równorzędnego partnera, ponieważ Europa niestety okazała się partnerem niedojrzałym i niezdolnym do kształtowania własnej polityki. W tym jeszcze tak naiwnym, że pozwoliła się rozprowadzić obcemu mocarstwu – konfliktując się z Rosją, przez co sama wykluczyła się ze strategicznej gry w pierwszej lidze globalizacji.
Oczywiście omawiane procesy będą trwały w czasie, tutaj nie nastąpi nic z dnia na dzień. Rosja może działać ze swojej perspektywy spokojnie – wyczekując nerwowych deklaracji ex-partnerów, samemu realizując swoje cele w sposób, taki jaki uzna za właściwy.
jeżeli rzeczywiście nastąpi strategiczny zwrot na Wschód, to będzie przypieczętowanie znaczenia gospodarczego i politycznego Azji w XXI wieku i zmierzch Europy. Natomiast Chiny wzmocnione potencjałem Rosji – będą jeszcze trudniejszym partnerem, zdolnym do realnego konkurowania w rejonie Pacyfiku i Oceanu Indyjskiego, nie tylko za pomocą ,,soft'' lub ,,money power''! Chiny posiadające rosyjskie surowce – będą mogły zacząć uprawiać prawdziwie niezależną politykę, której osią będzie dominacja w regionie obejmującym około 70% zasobów współczesnego świata. Być może nawet – w wyniku znacznego wzmocnienia swojego potencjału, Chiny przestaną traktować ewentualną konfrontację z USA w kategoriach ryzyka, a zaczną w kategoriach szans. To jest niesłychanie ważne przewartościowanie, które przekracza polski sposob pojmowania sytuacji międzynarodowej.W Polsce ostatnio myślano w takich kategoriach za Zygmunta Augusta!
PS.
Chiny rozpoczęły budowę rurociągu, którym od 2018 roku będą sprowadzały gaz z Rosji – poinformował Gazprom. Porozumienie w tej sprawie oba kraje zawarły w zeszłym roku. Rurociąg nazywa się ,,Siła Syberii''. Pierwszy odcinek po stronie chińskiej ma się zaczynać w Heihe przy granicy z Rosją i prowadzić do miasta Changling w prowincji Jilin na północnym wschodzie kraju. Docelowo rurociąg ma dotrzeć do Szanghaju. Rurociągiem "Siła Syberii" ma być dostarczane do Chin 38 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie przez 30 lat. Na Syberii budowa gazociągu z Rosji do Chin oficjalnie ruszyła we wrześniu zeszłego roku. "Rozpoczynamy największy projekt budowlany na świecie" - powiedział wtedy rosyjski prezydent Władimir Putin podczas uroczystości w miejscowości Us Chatyn w Jakucji. Chiński wicepremier Zhang Gaoli, również obecny na uroczystości w Jakucji, zapowiedział, że Chiny rozpoczną budowę swojego odcinka tego gazociągu w pierwszej połowie 2015 roku. ,,Siła Syberii'' połączy pola gazowe we wschodniej Syberii z Oceanem Spokojnym. W rejonie Błagowieszczeńska zostanie wybudowane odgałęzienie prowadzące do Chin.
PS.ROSJA CHCE WOJNY !!! zobacz jak blisko baz NATO rozmiescila swoj kraj...
http://demotywatory.pl
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ławrow dla Bloomberg TV
Na pytanie dziennikarza: „Do you think sanctions will be extended?’
Ławrow odpowiedział: ‘We don’t think about sanctions’.
Szczegolnie w tym wywiadzie spodobala sie odpowiedz Lawrowa na pytanie prowadzacego rozmowe o to co Lawrow doradzilby Grekom w temacie UE ,czy Grecy powinni pozostac w UE czy ja opuscic: `You are contaminated by american philosophy, you always want to tell people what to do`.
W jednym zdaniu pan Lawrow zawarl definicje amerykanskiej polityki XIX,XX i XXI wieku.”
To jest cała kwintesencja „taktyki twardego reagowania” – czyli tłumacząc na nasze: „bawicie się w sankcje? Bawcie się dalej – bo my mamy ważniejsze sprawy na głowie! A jednocześnie my nie każemy ludziom co mają myśleć i robić” – w domyśle: „sami rozumieją o co jest ta cała niebezpieczna zabawa”…
W oparciu o fakt, że Rosja jest prawnym następcą ZSRR (co zostało potwierdzone decyzjami sądów międzynarodowych, dotyczących sporów o własności byłego ZSRR za granicą), terytorium, na którym znajduje się obecnie Republika Ukraina w granicach ZSRR (Małorosja i Noworosja), jest własnością Rosji. I nikt nie ma prawa dzisiaj dysponować tym terytorium bez zgody Rosji, prawnego posiadacza praw do tego terytorium.
W istocie, obecnie Rosji wystarczy tylko złożyć oświadczenie o tym i ogłosić, że terytorium to jest terytorium Rosji, ostrzegając przy tym, że wszystko, co dzieje się na tym terytorium jest wewnętrzną sprawą Rosji. Każda interwencja będzie postrzegana jako działanie przeciwko Rosji. W rezultacie, można unieważnić wyniki wyborów z dnia 25 maja i robić dalej wszystko tak, jak zechce naród!
Według Memorandum Budapeszteńskiego i innych umów, Rosja zobowiązań nie może mieć, ponieważ nie ma granic. Nie ma (i nie było!) państwa Ukraina.
Mówią eksperci:
Demarkacja (wytyczenie) granic Ukrainy – tylko w ramach projektu na podstawie umowy z UE.
W angielskim kanale „Thames TV” pokazano, jak parlament od rana omawia kwestię ukraińską. Okazuje się, że Ban Ki-moon wczoraj (6/5/2014) w ONZ wygłosił unikalne oświadczenie, że Rada Bezpieczeństwa ONZ po raz kolejny rozpatrywała kwestię Ukrainy.
W tej kwestii, eksperci ustalili ciekawy wniosek w ramach prawa międzynarodowego: okazuje się, że po upadku Związku Radzieckiego, Ukraina nie raczyła przeprowadzić i zarejestrować należycie w ONZ demarkacji swoich granic jako państwa …
Według granic pozostaje ona okręgiem administracyjnym w granicach ZSRR, zgodnie ze zwykła umową w ramach WNP, która nie ma mocy prawnej w ONZ.
A ponieważ kraj nie ma oficjalnej granicy w ramach prawa międzynarodowego, to nie ma żadnych podstaw, aby mówić o jej naruszaniu. Również nie ma podstaw, aby mówić o separatyzmie, czyli wymuszonej zmianie konfiguracji granicy. Przecież zmienić coś, czego nie ma – nie można.
Ponadto, podkreśla się, że demarkacja granic Ukrainy jest tylko w projekcie, dotyczącym porozumienia z Unią Europejską.
W porządku obrad o stowarzyszeniu między UE a Ukrainą, przyjętym w Luksemburgu we wtorek powiedziano, że UE pomoże Ukrainie, okazując pomoc techniczną w demarkacji jej granic z państwami sąsiadującymi.
Przy tym ramy czasowe przeprowadzenia prac demarkacyjnych na miejscu na razie nie są prognozowane.
7 kwietnia 2014 roku ósmy Sekretarz Generalny ONZ Ban Ki-moon wygłosił oszałamiające oświadczenie, które zostało zakazane do dystrybucji w ukraińskich mediach i Internecie.
Do porządku obrad na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ została wniesiona kwestia konfliktu między dwoma państwami. W rezultacie uzgodniono następujący wniosek: Ukraina nie zarejestrowała swoich granic jeszcze od dnia 25 grudnia 1991 roku. W ONZ nie zostały przedstawione i zarejestrowane granice Ukrainy jako suwerennego państwa.
Z tego powodu możemy uważać, że żadnych naruszeń prawa przez Rosję wobec Ukrainy nie było i nie może być. Zgodnie z umową z WNP, terytorium Ukrainy jest okręgiem administracyjnym ZSRR. Tak więc, nie można nikogo obwiniać o separatyzm i przymusową zmianę integralności granic Ukrainy. W ramach prawa międzynarodowego kraj ten po prostu nie ma oficjalnie zatwierdzonej granicy.
Aby rozwiązać ten problem, Ukraina powinna dokonać demarkacji granic z państwami sąsiadującymi przy obowiązkowej zgodzie państw granicznych, w tym Rosji. Wszystko powinno być udokumentowane i podpisane przez wszystkie państwa graniczne, uczestniczące w umowie. Unia Europejska wyraziła ogromne pragnienie dopomożenia Ukrainie w tak ważnej kwestii i podjęła decyzję o udzieleniu pomocy technicznej. Ale czy Rosja będzie podpisywała umowę o granicach z Ukrainą? Oczywiście, że nie!
Bez względu na to, natychmiast zostały podjęte prace demarkacyjne. Dwie grupy wykwalifikowanych ekspertów pracują przy wyznaczania linii granicznej w terenie i zajmują się sprawdzaniem faktów z istniejącymi mapami.
W oparciu o fakt, że Rosja jest prawnym następcą ZSRR (co zostało potwierdzone decyzjami sądów międzynarodowych, dotyczących sporów o własności byłego ZSRR za granicą), terytorium, na którym znajduje się obecnie Republika Ukraina w granicach ZSRR (Małorosja i Noworosja), jest własnością Rosji. I nikt nie ma prawa dzisiaj dysponować tym terytorium bez zgody Rosji, prawnego posiadacza praw do tego terytorium.
W istocie, obecnie Rosji wystarczy tylko złożyć oświadczenie o tym i ogłosić, że terytorium to jest terytorium Rosji, ostrzegając przy tym, że wszystko, co dzieje się na tym terytorium jest wewnętrzną sprawą Rosji. Każda interwencja będzie postrzegana jako działanie przeciwko Rosji. W rezultacie, można unieważnić wyniki wyborów z dnia 25 maja i robić dalej wszystko tak, jak zechce naród.!
Według Memorandum Budapeszteńskiego i innych umów, Rosja zobowiązań nie może mieć, ponieważ nie ma granic. Nie ma (i nie było!) państwa Ukraina.
Mówią eksperci:
Demarkacja (wytyczenie) granic Ukrainy – tylko w ramach projektu na podstawie umowy z UE.
W angielskim kanale „Thames TV” pokazano, jak parlament od rana omawia kwestię ukraińską. Okazuje się, że Ban Ki-moon wczoraj (6/5/2014) w ONZ wygłosił unikalne oświadczenie, że Rada Bezpieczeństwa ONZ po raz kolejny rozpatrywała kwestię Ukrainy.
W tej kwestii, eksperci ustalili ciekawy wniosek w ramach prawa międzynarodowego: okazuje się, że po upadku Związku Radzieckiego, Ukraina nie raczyła przeprowadzić i zarejestrować należycie w ONZ demarkacji swoich granic jako państwa …
Według granic pozostaje ona okręgiem administracyjnym w granicach ZSRR, zgodnie ze zwykła umową w ramach WNP, która nie ma mocy prawnej w ONZ.
A ponieważ kraj nie ma oficjalnej granicy w ramach prawa międzynarodowego, to nie ma żadnych podstaw, aby mówić o jej naruszaniu. Również nie ma podstaw, aby mówić o separatyzmie, czyli wymuszonej zmianie konfiguracji granicy. Przecież zmienić coś, czego nie ma – nie można.
Ponadto, podkreśla się, że demarkacja granic Ukrainy jest tylko w projekcie, dotyczącym porozumienia z Unią Europejską.
W porządku obrad o stowarzyszeniu między UE a Ukrainą, przyjętym w Luksemburgu we wtorek powiedziano, że UE pomoże Ukrainie, okazując pomoc techniczną w demarkacji jej granic z państwami sąsiadującymi.
Przy tym ramy czasowe przeprowadzenia prac demarkacyjnych na miejscu na razie nie są prognozowane.
Zdaniem laika:
Prawie trzy miesiące minęły od wypowiedzi Sekretarza Generalnego ONZ, że zgodnie z prawem międzynarodowym państwa pod nazwa Ukraina nie ma i nigdy nie było, ponieważ nie ustaliła i nie zarejestrowała w ONZ swoich granic. Jest nadal częścią Rosji, spadkobierczyni dawnego ZSRR.
W związku z tym nasuwają się następujące pytania:
* dlaczego wszystkie polskie media, zarówno lewicowe, prawicowe i tzw. niezależne nawet nie raczyły zauważyć tego, na pewno ważnego, wydarzenia? Na żadnej stronie blogów w polskim Internecie nie ma nawet wzmianki o oświadczeniu Sekretarza Generalnego ONZ. Jedynie na stronie Piotra Beina ukazała się informacja o artykule Agencji Noworosji pt. „Państwa Ukraina nie ma i nigdy nie było”:
http://piotrbein.wordpress.com/2014/06/01/un-state-of-ukraine-does-not-exist-and-never-did-onz-panstwo-ukraina-nigdy-nieistnialo-i-nieistnieje/ (bez tłumaczenia artykułu)
Czyżby wszystkie polskie media chcą być posłuszni zakazowi rozprzestrzeniania tej informacji w mediach i Internecie, wydanemu na Ukrainie?
* Dlaczego Prezydent Rosji W. Putin nie wykorzystał oświadczenia ONZ do załatwienia wszystkich sporów i konfliktów i przyzwolił w ten sposób do krwawych wydarzeń na Południowym Wschodzie. Wystarczyło tylko ogłosić, że zgodnie z prawem międzynarodowym Ukraina jest częścią Rosji i w celu uśmierzenia zamieszek i wystąpień, niezgodnych z prawem, wprowadza się wojska rosyjskie na Ukrainę, jako okręgu administracyjnego Rosji. Ocalono by życie tysięcy obywateli.
* Dlaczego obecnie Amerykanie wspólnie z UE pospiesznie dokonują prac związanych z demarkacją granic Ukrainy? Przecież taka demarkacja jest robiona na potrzeby umowy stowarzyszeniowej z Unia, a w sensie prawa międzynarodowego nie będzie ona miała mocy prawnej w ONZ (podobnie jak umowa w tej kwestii, zawarta z WNP).
* Czy mimo nieważności demarkacji Prezydent Putin nadal nie będzie chciał wykorzystać tej korzystnej okazji do wygrania kolejnej potyczki z Zachodem (po przyłączeniu Krymu)?
ZRODLO: http://wolna-polska.pl/wiadomosci/oswiadczenie-onz-panstwa-ukraina-bylo-2014-06
Bilderberg, polityczno-przemysłowy partner Rady Stosunków Zagranicznych zarządzany przez korporacyjny szczyt CFR i udziałowców Banku Rezerw Federalnych, organizujący co roku nielegalne zjazdy globalistyczne, został założony przez holenderskiego księcia Bernharda, kiedyś nazistowskiego pracownika paryskiego oddziału I.G Farben [link], którego rodzina wraz z brytyjskimi Rothschildami, mającymi swoje udziały w Rezerwie Federalnej wspomagającej finansowo Hitlera, miała bliskie powiązania z Royal Dutch Shell oferującej pomoc finansową podczas działań militarnych Trzeciej Rzeszy Niemieckiej. Pracuje dla CFR, Rothschildów, Rezerwy Federalnej, Królewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, Banku Anglii, Holenderskiego Domu Królewskiego, masońskiej Wielkiej Zjednoczonej Loży Anglii, Time Warner, 1001 Club, Skull & Bones, ONZ, Bayer, De Beers Corporation, Kissinger Associates, BP, World Wide Fund for Nature, CIA, Towarzystwa Fabiańskiego, ExxonMobil, Monsanto, MI6, Mossadu, Carlyle, Banku Światowego i Corporation of London.
Czy można ufać Platformie Obywatelskiej, jeżeli do Bilderberg, a zarazem siostrzanej CFR i Grupie Bilderberg - Komisji Trójstronnej należy założyciel PO, Andrzej Olechowski, zaś inny wpływowy członek PO, Radosław Sikorski, w imię ciaśniejszych stosunków Polski ze Stanami Zjednoczonymi do jeszcze bardziej niebezpiecznego Amerykańskiego Instytutu Przedsiębiorczości? Prawdziwym wrogiem nie jest terroryzm nam znany z telewizji - zagrożeniem są Stany Zjednoczone i każdy kto przystaje na ich programy militarne dla wzbogacenia korporacji jest zdrajcą! Ramieniem Council on Foreign Relations - CFR (korzeni Hitleryzmu, bolszewizmu, wojny w Korei, Wietnamie, Zatoce Perskiej i Iraku, z celem socjalistycznej dyktatury - globalnego rządu) w Polsce od samego początku była i jest Platforma Obywatelska, dlatego jak najszybciej powinna zostać wyrzucona na śmietnik historii, rozliczona i usunięta z życia politycznego jako potencjalne zagrożenie dla Polski.
„Katyń stał się bolesną raną polskiej historii, ale także na długie dziesięciolecia zatruł relacje między Polakami i Rosjanami. Sprawmy, by katyńska rana mogła się wreszcie w pełni zagoić i zabliźnić. Jesteśmy już na tej drodze. My, Polacy, doceniamy działania Rosjan z ostatnich lat. Tą drogą, która zbliża nasze narody, powinniśmy iść dalej, nie zatrzymując się na niej ani nie cofając” – powiedzial L.Kaczynski. Biorąc pod uwagę jego wcześniejsze opinie na temat największego z naszych sąsiadów, to słowa wyjątkowo przyjazne i pojednawcze. Może Lech Kaczyński zrozumiał, że z Moskwą skłócić nas chce po raz kolejny Zachód, tym razem na czele z USA i chciał to jakoś zmienić? Już go o to nie zapytamy. Jeśli byłbym zwolennikiem teorii spiskowych, wskazałbym na najbardziej prawdopodobnego autora zamachu smoleńskiego – Waszyngton. To on sieje chaos i jątrzy konflikty pomiędzy narodami Eurazji. To jemu potrzeba jest ciągła nieufność między Warszawą i Moskwą. To jemu potrzebna jest Polska w roli ujadającego na Kreml kundla. Panowie śledczy i eksperci, do dzieła zatem! Zbadajcie rolę w wydarzeniach smoleńskich państwa najbardziej doświadczonego w organizowaniu przewrotów i zamachów w ostatnich latach. Kolegów z CIA już pewnie macie. Poproście ich o szczerą rozmowę.
Stara jak świat zasada: słowa uczą, przykład pociąga. Tutaj znajduje swoją pełnie. Gratuluję inwencji twórczej w upamiętnianiu znamiennych osobistości.
I bardzo dobrze powiedział. Niech bulą za zagrabione ziemie i mienie od Atlantyku do Pacyfiku albo zawrą pysk raz na zawsze.
Moze ten Kmiecik i "trolluje" ale faktem jest ze rzad Stanow Zjednczonych na przelomie dziejow wymordowal ok 200 mln(!) Indian w sposob bezposredni (dokonujac rzezi dorownujacych w okrocienstwie Rzezi Wolynskiej) lub posredni (np.poprzez koce zainfekowane wirusem grypy na ktora Indianie nie mieli odpornosci). Wisienka na krwawym amerykanskim torcie indianskiego holokaustu jest wysiedlanie Indian do rezerwatow na tereny nienadajace sie do upraw ani do polowan, a ktore dzis okazuja sie pelne zloz gazow i ropy wiec proces wyrugowywania narodow indianskich nawet z rezerwatow trwa w najlepsze. Polecam ksiazke - dokument holokaustu Indian autor Dee Brown "Pochowaj me serce w Wounded Knee"
Cała śmietanka samozwańczych władców świata spotyka się w swoim rodzinnym gronie masońskim.
Czy to nie dziwne ze cala ta "nowa afera" trwajaca minimum dwadziescia lat zostala wykryta wlasnie teraz przez amerykanskie sluzby gdy FIFA zdecyduje czy IFA zostanie wyrzucona z organizacji za izraelskie zbrodnie na reprezentacji PFA?
"(...)Palestinian players have been killed in the latest Israeli war on Gaza and in confrontations with Israeli forces in the West Bank. Others were injured or detained, including Johar Halabiyeh, an Abu Dis player who was shot 11 times in his legs in January 2014.
Israeli authorities have imposed restrictions on the building of sports facilities, while Israeli forces have broken up games and even attacked the Palestine Football Association (PFA) headquarters.
For the past two years, the PFA has been filing complaints to FIFA over Israel's systematic violations. Last week, the PFA pushed for a vote to suspend the Israeli Football Association (IFA) membership in FIFA. (...)"
Source: Al Jazeera
"Żona marszałka Radosława Sikorskiego - Anne Applebaum - będzie reprezentowała Polskę (!?)w rozpoczynającym się w czwartek posiedzeniu Grupy Bilderberg." ... Dobre, dobre panie Lipinski! Ze tez panu to zdanie przez klawiature przeszlo...
Wypowiedź D.Tuska dla „Znaku” z 1987 roku (nr. 11-12) na pytanie: Czym jest polskość ?
"Wydawałoby się: tylko usiąść i pisać. A tu pustka, tylko gdzieś w oddali przetaczają się husarie i ułani, powstańcy i marszałkowie, majaczą Dzikie Pola i Jasna Góra, dziejowe misje, polskie miesiące, zwycięstwa klęski. Zwycięstwa?
Jak wyzwolić się z tych stereotypów, które towarzyszą nam niemal od urodzenia, wzmacniane literaturą, historią, powszechnymi resentymentami? Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych rojeń? Polskość to nienormalność – takie skojarzenie narzuca mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze wrzuciły na moje bark brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać, a zrzucić nie potrafię (nie chcę mimo wszystko?), wypaliły znamię; i każą je z dumą obnosić. Więc staję się nienormalny, wypełniony do granic polskością, i tam, gdzie inni mówią człowiek, ja mówię Polak; gdzie inni mówią kultura, cywilizacja i pieniądz, ja krzyczę; Bóg, Honor i Ojczyzna (wszystko koniecznie dużą literą); kiedy inni budują, kochają się i umierają, my walczymy, powstajemy i giniemy. I tylko w krótkich chwilach przerwy rozważamy nasz narodowy etos odrobinę krytyczniej, czytamy Brzozowskiego i Gombrowicza, stajemy się normalniejsi. Jest jakiś tragiczny rozziew w polskości – między wyobrażeniem a spełnieniem, planem a realizacją. Jest ona etosem pechowców, etosem przegranych i zarazem niepogodzonych ze swą przegraną. Wolność jest w nim wartością najwyższą -[----] [wycięte przez cenzurę - Ustawa z dnia 31 VII 1981 r. o kontroli publikacji i widowisk, art. 2 pkt 6 (Dz. U. nr 20 poz. 99, zm.: 1983 Dz. U. nr 44 poz. 204)] porywa się na czyny wielkie z mizernym zwykle skutkiem. Polskość w rzeczy samej jest nieadekwatną do ponurej rzeczywistości projekcją naszych zbiorowych kompleksów. Piękniejsza od Polski jest ucieczką od Polski tej na ziemi, konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem."
( http://www.miesiecznik.znak.com.pl/1883/polak-rozlamany ).
Owszem konsulowie czy nawet p.ambasador chętnie bywaja na takich uroczystościach by potem pisać pierdoly jak to pomagają w/w szkolom,a tak naprawdę to problem jest tam ze wszystkim - poczawszy od papieru xero i do faksu a skończywszy na zeszytach i kredkach dla najmłodszych na rozpoczęcie roku szkolnego.Potrzebny jest remont elewacji zewnętrznej szkoły oraz części pomieszczen wewnątrz ale to już naszych wielmoży z ambasady nie obchodzi.Zrobili zdjęcia.Wysla do MSZ i jest git.Klasa informatyczna w/w szkole jak otrzymala 10 lat temu komputery z polskiego banku który stare wymienial na nowe tak ma do dziś a wizytujący ja nasi "przedstawiciele" co roku obiecują "cuda niewidy".Wstyd tylko ze niedosc ze sa 2 szkoły,bo czesc tez dzieci uczy się polskiego w domu i miejscowych parafiach to jeszcze szkoda pieniędzy na zachowanie polskości na ziemiach które od setek lat do rozbioru Polski w 1939r były w naszych granicach.Jak można mieć tak wyprane mozgi z wartości narodowych przez te "elity".
@KP - Związek Sowiecki to nie Rosja, ale wszystkie byłe republiki, w tym Ukraina, Mołdawia itp.
Oooooo żeby tak do kosza ?! Żeby ich tak zostawić ?! Zwłaszcza teraz gdy Polska w porównaniu 70 lat temu miała o wiele więcej problemów , była o wiele wiele biedniejsza i słabsza niż dziś !! Również ten problem to że Polska się wyludnia ...
Prawdziwy Batman.
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/miller-nasilenie-tendencji-nacjonalistycznych-na-ukrainie-konieczna-reakcja/8425k6
Skoro Lesiu z SLD nie dał rady, to co za odpowiedź może dostać taki Mietek pisząc do probanderowca ?
To coś, powinno dostać zaproszenie na poligon. 6 miesięcy i wraca nie jako konczita wurst, tylko jako Konrad Kiełbacha, maszyna do zabijania.
Same atrakcje:Wielki Kozioł/Conchita-przeciez diwa/,Wielka Wiedżma /Wilk Małgoś-diwa,a jakże/,demony,diabły,makabra-dziecięce ofiary,szkielety+nietoperze,rozpusta,jednym słowem Wielka Sztuka.Na świętokrzyskie,chociaż takie pobożne,wkracza też Wielkie nowe,takie od zboków i multikulti,nawet Unia się dokłada.Łysa Góra,Kadzielnia,Wurst i ten wielki artyzm Regionalnej Org.Turystycznej w trwonieniu pieniędzy podatników!Ale co tam,pani minister Mucha przebalowała 6mln zł,chociaż nie dostarczyła tylu atrakcji.W Świętokrzyskiej Krainie też są tacy artyści,którym zdrowo odbija.
Można pobawi się w inne kryteria niż liczba baz, np. ile lat Rosja (Związek Sowiecki) była w wojnach zaborczych, a ile w obronnych. Wg. autora piszącego o Rosji (nie pomnę nazwiska). Przez 100 lat Rosja pozostawała w stanie wojny, z czego kilka to były wojny obronne. O pacyfizmie Rosji dobrze powinni wiedzieć Polacy - przecież Rosja nigdy nie atakowała Polski, ale zawsze przychodziła z pomocą, np. prawosławnym (rozbiory), Białorusinom i Ukraińcom (wrzesień 1939). Pytanie, więc na ile to co mówi pan Putin jest wiarygodne? Popatrzmy wojna w Czeczenii, Gruzji ... a teraz Ukraina, chyba nikt nie sądzi, że partyzanci bronią się zasobami przejętymi od Ukraińców. W sferze deklaracji Rosja to gołąbek pokoju. Ciekawe, jakby sprawy wyglądały w europie, gdyby NATO w niej nie było, to gdzie byłaby Rosja. czymś innym sa nic nie kosztujące deklaracje, a czymś innym fakty.
oj tam - będzie git - kilka takich "pomysłóf" więcej - na pewno uradowani wyborcy nie omieszkają podziękować wszelkiej maści politykom i samorządowcom przy najbliższej możliwej okazji. Na pewno gender i ten transwestyta to są te sprawy, które wszystkich interesują.
Niech przyjeżdża, na Sabat Czarownic akurat pasuje :D
Pewnie że w Arabii Saudyjskiej nie są przestrzegane prawa człowieka, wolność religijna, itd. Za samo noszenie krzyżyka na szyi mogą tam człowieka spotkać nieprzyjemności, nie mówiąc o tym że nie ma tam ani jednego kościoła. Nikt jednak Saudów nie ruszy.. Dynastia która jest na tronie tak naprawdę dzięki Brytyjczykom ma się bardzo dobrze. Mają ropę i są tzw. sojusznikiem USA i innych krajów Zachodu na Bliskim Wschodzie. To że Saudowie traktują opozycję w swoim kraju, pracowników najemnych z innych krajów w sposób nieludzki nikogo nie obchodzi.
Ginie tradycja majdańskiej demokracji w narodzie ukraińskim-B.Chmielnicki w grobie przewraca się. Tryumfuje duch odwiecznego banderowskiego żywiołu noży,wideł,isiekier,siły,przemocy,nacji ponad wszystko,nienawiści i bezwzględności,ostrze przeciw wszelkiej obcej nacji-Stephan Bandera w grobie uśmiecha się.
róbmy listy z uczynkami tych kurew i skurwysynów. Gdy będziemy ich wieszać zacytujemy im.
wg mnie to jest sensowniejsze stwierdzenie.
Węgrom pozazdrościć mądrego rzadu. Tak lepiej?
Uważa się Pan głupszym niż przeciętny Węgier? Jeśli nie to może warto przestać się, aż tak biczować?
Pozdrawiam
Madrym Wegrom tylko pozazdroscic...
to w zasadzie pokazuje, że poziom wkur-nia na polityków w Polsce jest ogromny. Media kreują inną rzeczywistość, ale widać, że ludzie mają dość tego gnoju. Więc może nie tyle znowu zagłosują na Kukiza, co przeciw innym. I teraz od razu pojawia się kwestia: kto się do niego przypnie i kto za nim stoi. Jeśli pozbędzie się lub po prostu nie przygarnie parchów, którzy będą uciekali z innych partii może coś z tego będzie, jeśli nie to wg mnie ta kadencja sejmu może nie być pełna. A sedno jest z tego takie, że Naród powoli, ale otrząsa się z tego medialnego ogłupiania [a może mam tylko taką nadzieję].
Stąd się wzięla nazwa: http://pl.wikipedia.org/wiki/Sicz_Karpacka. Baz komentarza...
Banderowcy wsparli europejskie aspiracje Ukrainy. Co prawda o kasiorce i swobodzie emigracji na Zachód Ukraina może zapomnieć, ale parady gejów Unia może dać za friko. Jakie jest przeciętne IQ banderowca? 85? Mam na myśli tego tubylczego, bo agentura CIA i Mossadu to z pewnością >100.
w kwestii "powrotów"... dodajmy również, że niemieckie złoto nie wróci do Niemiec. Po resecie systemu bankowego i wprowadzeniu standardu złota, Niemcy będą nikim. Z resztą i tak już są nikim skoro nie mogą się doprosić zwrotu 3000 ton złota z USA. Jankeski cwel na Europę. Z kolei Jankesi są cwelem Izraela. Witajcie w NWO.
Roczne wydatki NATO z jego wasalami (np. Japonia, Saudowie) to ok. 800mld$. Wydatki Rosji - 70mld$. NATO sukcesywnie poszerza swoją strefę wpływów - teraz aż po Ukrainę. USA mają 1000 (słownie: TYSIĄC) baz zagranicznych. NATO dokonało rozbojów daleko poza swoimi granicami: Irak, Libia, Syria, Jugosławia. NATO jest aktywne na Ukrainie, 600km od Moskwy. To są fakty a nie jakieś "opinie". Oczywiście to kraje NATO mają najpotężniejszą armię na świecie, i to oczywiście kraje NATO mają największy dług i problem z systemem bankowym. Rozpętanie wojny zanim padną jak ZSRR to ich ostatnia szansa.
...nawet jeśli ktoś jest taki tępy, że wierzy iż USmany chciały dobrze, ale nie wyszło, to niech pomyśli: w Iraku nie wyszło, w Kosowie nie wyszło, w Libii nie wyszło, w Syrii nie wyszło. Gdzie oni nie budują "demokracji", to robi się chaos. Może po prostu niech zajmą się budowaniem demokracji w USA?
USMany nigdy nie wprowadzały demokracji w Iraku. W latach 90 zbombardowali wodociągi, nałożyli sankcje na żywność i leki (setki tysięcy ofiar śmiertelnych), a w 2003 po podboju tego kraju zlikwidowały na wiele miesięcy lokalną policję skazując kraj na chaos - oczywiście kontrolowany przez siebie.... Tak się nie buduje demokracji. Gadanie, że chciało się dobrze, a źle wyszło to wyjątkowa USmańska buta. Poza tym USmany obaliły demokrację w Iranie w 1953, a w XX wieku zrobiły tak w KILKUDZIESIĘCIU miejscach na ziemi. Po prostu brak słów na bezczelność tych skurwieli.
Czemu tzw. Zachód nie walczy o prawa człowieka z sojuszniczej (a raczej 100% wasalnej) Arabii Saudyjskiej, ale woli się mieszać w sprawy Białorusi gdzie prawa człowieka mają się 10000 razy lepiej niż u Saudów? Nawet Iran stoi wyżej niż Saudowie. Czyżby człowieki natowskie były do tego stopnia obłudne, zakłamane, ...po prostu niegodziwe? Ciekawe jaki raj na Ziemi zbudują gdy NATO podbije całą Ziemię.
Władza mogłaby wprowadzić konkurencyjne święto izraelskie. Albo w ogóle każde święto zamienić w święto żydowskie. https://marucha.wordpress.com/2015/06/08/szwedzi-obchodzili-swieto-narodowe-pod-izraelska-flaga/ Po co gojom święta? Toż to zwierzęta.
Zawsze dziwiła mnie idea ściągania na dużym egzaminie. Klasówka, kolo - ok, materiał zmieści się na ściądze. Materiał z biologii całej szkoły już nie. Zupełnie nieprzydatne ściągawki stają się na egz. z przedmiotów ścisłych, gdzie trzeba mieć wcześniej przećwiczone procedury i samo zrozumienie tematu pociąga automatyczne nauczenie się wzorów. Nie ma również sensu ściąganie na egz. z języka obcego. Albo składasz zdania w tym języku albo nie. Żadna ściągawka nie pomoże.
https://www.youtube.com/watch?v=juN6QFchggo&feature=youtu.be&t=93
Próba wprowadzenia demokracji w Iraku.
"Amerykanie wszędzie się pchają o rozpętują wojny." --> Loże, rękoma amerykanów wprowadzają demokrację.
Putin mówi prawdę, a Dempsey kłamie, jak każdy amerykański generał. Amerykanie straszą rzekomą rosyjską agresją, bo chcą, żeby durnie i sprzedawczyki, tacy jak polskie władze, kupowali bezwartościowy złom sprzedawany przez amerykańskie firmy zbrojeniowe. Łatwo jednak zauważyć, że Rosja nigdzie nie toczy wojny, a USA toczą ją z krajami arabskimi i z Libią. Rosja nie ma potrzeby napadać na inne kraje, bo ma swojego terytorium ogromne ilości i za mało ludzi do jego zagospodarowania. A Amerykanie wszędzie się pchają o rozpętują wojny.
Wiedzieli o tym od dawna. Zastanawiam się czy to przypadek, czy celowe działanie związane z "trędowatą" Rosją i sytuacją na Krymie. Mistrzostwa 2018r. można odebrać Rosji (za płatną korupcję), a co za tym idzie, przyspieszyć skalę konfliktu na Ukrainie, bo do 2020r. Rosja już będzie miała dobrze zmodernizowaną armie, choć bez okrętów desantowych (kraje bałtyckie i skandynawskie ?). Plusy tej "afery" polegającej na odebraniu mistrzostw Rosji mogą być dwa. 1. wybucha duży konflikt, w który można wciągnąć Polskę, dwa kraje skandynawskie i Litwę Łotwę, Estonię. 2- aktualnie przewaga technologiczna jest po stronie USA, co Rosja ma zamiar zmienić do 2020r. Myślę, że chcą odebrać im czas.
Dobry człowieku w łikend pracowałem przy zbrojeniu ściany w której temperatura powietrza wynosi 38 stopni celsjusza. Od 33 stopni według przepisów powinienem wycofać załogę. Ściana jest jeszcze wyrobiskiem ślepym razem z 2 kilometrowym chodnikiem do niej prowadzącym (więc też 38 stopni). Swoje zrobiliśmy. Ja mam 33 lata i byłem najstarszy. Wyszedłem ledwo, z udarem termicznym i z gorączką. Jak myślisz zareagowałby organizm 50-60 latka na takie warunki, które ze względu na głębokość wydobycia (temperatura własna skał na głębokości kilometra to 40 stopni) są coraz częstsze? Emerytura 25 lat ale tylko dla górników ze ścian i przodków, a nie dla sygnalistów, obsługi odstawy, przewozu, ślusarzy i elektryków, czyli nie dla większości zatrudnionych na dole.
Mieszkancy donecka patrza w lzach na swoje domy po ostrzael ukrainskiej artylerii. Te ludzi moga juz tylko nienawidzic Ukraine i witac ochotnikow z Rosji. https://www.youtube.com/watch?v=pWC_NNZvCsY &sns=fb