Oddziały Wittgensteina i Mielęckiego (z Callierem jako zastępcą dowódcy) spotkały się niespodzianie pośród lasów Kaźmirskich koło Konina 22 marca nad ranem, przy strudze, nad którą stał Młyn Olszowy.

Mity i osądy trzeźwościowe

Polak, Callier:

…Zdanie powszechne o zdatnościach wojskowych Kazimierza Mielęckiego nie było wprawdzie zbyt korzystne, lecz natomiast nikt mu nie zaprzeczy wielu przymiotów bohaterskich…

Dowódca rosyjski książę Emil de Sayn-Wittgenstein-Berlebourg, pułkownik i cesarski fliegel-adiutant, pisze do żony idąc przeciwko Mielęckiemu:

…Mielęcki to obok Langiewicza… najzdolniejszy i najbardziej wpływowy dowódca [polskiego] powstania…

Kto uciekał, kto gonił

Oddziały Wittgensteina i Mielęckiego (z Callierem jako zastępcą dowódcy) spotkały się niespodzianie pośród lasów Kaźmirskich koło Konina 22 marca nad ranem, przy strudze, nad którą stał Młyn Olszowy. Książę Emil relacjonuje:

… Nie mogę oprzeć się… podejrzeniu, że zostałem zwabiony w pułapkę: Mielęcki chciał prawdopodobnie… [wciągnąć mnie celowo] za groblę, poza którą zgromadził większą część swojej kolumny…

Tymczasem Polacy po prostu… uciekali przez groblę. Powstaniec Żychliński:

…na odgłos strzałów powstał w całej naszej kolumnie popłoch niesłychany, porządek marszu złamano, kto mógł „koncentrował się w tył”…

Kogo było więcej

Osadziły Rosjan w miejscu strzały polskie padające z lasu, ku któremu wiodła grobla, a na którą nieopatrznie weszli; przeszedłszy ją w pościgu za powstańcami – musieli skryć się za budynkiem tartaka („Młyna Olszowego”). Książę Emil:
…mój oddział, który nigdy nie był w ogniu, rzucił się ślepo naprzód… Większość sił nieprzyjaciela, ukryta na skraju lasu, przyjęła nas morderczym ogniem…

Owa „większość sił” plujących „morderczym ogniem” wyglądała – przynajmniej z początku – niezbyt dobrze, a raczej w ogóle nie wyglądała, bo skrywał je las (na szczęście!). Polak Callier:

…widząc około siebie kilkunastu strzelców [reszta bowiem uciekła], wytężyłem ostatnie prawie siły… czem prędzej skoczyłem ku staremu lasowi, aby wahających się tam powstańców zachęcić i pod tartak doprowadzić. Po drodze spotkałem kilku mniej trwożliwych… reszta mojej piechoty, przyszedłszy po pierwszem wrażeniu do siebie, zbierała się w starym lesie i – zajmując jego krawędź – utworzyła druga linię tyralierów. Konnica uciekła, prócz dziesięciu jeźdźców…

Zabiegi Calliera odniosły pożądany skutek; książę Wittgenstein wciąż sądził, że ma do czynienia z czterykroć liczniejszym oddziałem:

…prowadziliśmy ogień około godziny, w grupach, w bezładzie, mając za plecami jezioro i groblę, którą właśnie przebyliśmy, a sto kroków przed nami las, obsadzony nieprzyjacielem [powstańcami] zdecydowanym, dobrze uzbrojonym, który znacznie przewyższał nas liczbą. Widziałem, że ta pozycja jest nie do utrzymania…

Mityczny atak kosynierów

…i ostatecznie, po ochłonięciu, Polacy śmiałym atakiem wyparli Rosjan z tartaku. Wittgenstein obawiał się teraz okrążenia. Mógł się też bać kolejnego ataku na wprost, bo nagle z szeregów powstańczych…

…pięćdziesięciu ludzi rzuciło się naprzód, ale [pod naszym celnym ogniem] w okamgnieniu połowa padła na ziemię lub do wody, a reszta cofnęła się w nieładzie.

Ten atak opisany ze strony polskiej wyglądał jednak zupełnie inaczej. Callier:

wyskoczyłem spod tartaka na groblę i krzycząc z całego gardła „za mną kosyniery marsz” po niej ku mostom kroczyłem. Dochodząc do pierwszego mostu… gdy trzy tylko za sobą kosy spostrzegłem, a pomiędzy tymi ochotnikami kapitana kosynierów nie widziałem… [w ogóle do ataku nie ruszył] dałem więc znak ręką, aby z grobli trzej kosynierzy zeszli.

Bilansy przeciwstawne

Nie będę tu zdradzał wszystkich smacznych relacji z tej bitwy WIĘKSZA RELACJA TU:

[link=http://www.palukitv.pl/teksty/karty-historii/18356-ostatnia-bitwa-kazimierza-mieleckiego.html]

Ograniczę się już tylko do bilansu. Polak Żychliński oceniał:

Bitwa trwała 5 godzin i zakończyła się klęską Moskali, mieli bowiem, jak później stwierdzono, 223 zabitych i wielu rannych. My liczyliśmy zabitych 5, a rannych 38.

Dowódca rosyjski, książę Emil:

Wieeeelkie zwyciestwo odniesione 22 tego miesiąca nad sławnym Mielęckim…! Pięciogodzinna, zacięta walka!… ich [powstańców] straty wynieść mogły trzystu ludzi. Moja kolumna straciła sześciu żołnierzy zabitych, nadto dwu oficerów i trzydziestu sześciu żołnierzy rannych, przeważnie ciężko, wielokrotnie postrzelonych… mieliśmy do czynienia z poważnym przeciwnikiem.

Podsumujmy. Straty własne Rosjanie liczyli na 6 zabitych i 38 rannych, Polacy na 5 zabitych i 38 rannych. Zadziwiająca symetria! Także w ocenie strat nieprzyjaciela…

Sława

Bitwa zyskała sławę. Napisano o niej nawet poemat. W skali powstania zaważyła i tym, że Mielęcki odniósł w niej śmiertelną ranę,. a Callier… ale odsyłam do podlinkowanego artykułu poniżej. Co do innych rzeczy – walczyło tu dwu wujów mej Prababki, wspomnianych ostatnio na blogu, więc juz nie odsyłam. Nie wiem oczywiście, czy uciekali, czy trwali w pierwszej lnii…

Dziś

Dziś – niemal przed chwilą – na miejscu bitwy stanęły dwa krzyże:

[link=http://www.radiomerkury.pl/informacje/pozostale/dwa-krzyze-w-miejscu-bitwy.html]

Co więcej?

Więcej – ZNACZNIE WIĘCEJ – w obszernym artykuliku opublikowanym niedawno w lokalnym tygodniku „Pałuki”, który nam patronuje; tekst dziś jest już dostępny w internecie:

[link=http://www.palukitv.pl/teksty/karty-historii/18356-ostatnia-bitwa-kazimierza-mieleckiego.html]

Jacek Kowalski

ps. przekłady z Wittgensteina pochodzą od autora.
NADTO ZAPRASZAM DO własnej płyty „Idźmy! śpiewy powstańcze 1863”:

[link=http://klubswietegoludwika.home.pl/autoinstalator/wordpress/?page_id=372]

A tu klip:



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz