Muzułmańska Moskwa

Niektórzy obserwatorzy sugerują, że Moskwa wkrótce stanie się, jeżeli nie miastem muzułmańskim, to z pewnością miastem z najwyższym w Europie odsetkiem obywateli wyznających islam. Obecnie, według niektórych szacunków, w Moskwie mieszka od 2 do 2,5 mln muzułmanów.

Muzułmanie w ostatnich latach umocnili swoją obecność w Moskwie choć, żeby to dostrzec, trzeba wyjść poza ścisłe centrum i nie szukać islamskiego półksiężyca na kremlowskich wieżach. Mają oni swoje dzielnice, w których stworzyli własną infrastrukturę niezbędną do życia, spełniania praktyk religijnych i zachowywania wymogów Koranu. Mają własne kawiarnie, sklepy z produktami dozwolonymi przez Koran, a także tradycyjną odzieżą. Muzułmanie mają własne stomatologiczne kliniki, a nawet odpowiednie służby pośredniczące w zawieraniu znajomości między młodymi muzułmanami.

Niektórzy obserwatorzy sugerują nawet, że Moskwa wkrótce stanie się, jeżeli nie miastem muzułmańskim, to z pewnością miastem z najwyższym w Europie odsetkiem obywateli wyznających islam. Obecnie, według niektórych szacunków, w Moskwie mieszka od 2 do 2,5 mln muzułmanów. Mer miasta Siergiej Sobianin patrzy na problem ze spokojem. Zdecydowana większość muzułmanów przebywających w rosyjskiej stolicy nie tylko nie jest jej obywatelami, ale nawet obywatelami Rosji. To imigranci, którzy przyjechali do Moskwy głównie z republik Azji Środkowej, żeby dostać pracę. Tylko 10 proc. mieszkających w Moskwie muzułmanów to jej obywatele. Stanowią oni więc wspólnotę liczącą 200- 250 tys. osób. Rozpatrując potrzeby muzułmanów, mer Sobianin bierze pod uwagę tylko ją. Nie zgadza się na budowę w Moskwie kolejnych meczetów, wychodząc z założenia, że te pięć istniejących dla stałych mieszkańców wystarczy, a dla gości świątyń się nie buduje… Sobianin kategorycznie sprzeciwia się też tworzeniu muzułmańskich dzielnic w stolicy. Twierdzi bowiem, że w takich enklawach jest wyższa niż w innych dzielnicach przestępczość.

ZOBACZ TAKŻE: W moskiewski meczecie muzułamnie wydali policji dżichadystę

Ze spisów ludności wynika, że wśród historycznej społeczności muzułmanów w Moskwie dominują Tatarzy. Ich wspólnota liczy około 150 tys. osób. Symbolem jej wielowiekowej historii w rosyjskiej stolicy jest meczet przy Balszoj Tatarskoj. Drugą pod względem wielkości wspólnotą muzułmańską w Moskwie są Azerowie. Liczy ona 57 tys. osób. Na trzecim miejscu plasują się Uzbecy – 35 tys. z nich posiada rosyjskie obywatelstwo i stały moskiewski meldunek. Czwarte miejsce zajmują Kirgizi, których żyje w Moskwie 18 tys., a piąte Czeczni, których wspólnota liczy 14 tys. osób. Oczywiście nie wszyscy wyżej wymienieni są realnymi muzułmanami. Wywodzą się oni z rodzin osiadłych w Moskwie od pokoleń, głównie w czasach sowieckich mocno zsekularyzowanych i mających obojętny stosunek do Allacha. Wielu z nich żyje w rodzinach mieszanych, w których trudno pielęgnuje się narodową tożsamość. Zdecydowana większość wierzących muzułmanów w Moskwie wywodzi się z przybyszy, głównie z Tadżykistanu i Kirgistanu, czyli najbiedniejszych postsowieckich republik, którzy przyjechali tu w celach zarobkowych. Władze stolicy twierdzą, że legalnie w Moskwie przebywa około 200 tys. przybyszy z dawnego ZSRR, którzy mają zgodę na podjecie pracy. Około miliona według ocen władz czyni to nielegalnie. Jest więc bardzo prawdopodobne, że liczba dwóch milionów muzułmanów, którzy przebywają w Moskwie jest mocno przesadzona. Według ocen policji w uroczystościach religijnych zwłaszcza tych największych bierze udział około 160 tys. muzułmanów.

Muzułmanie w Moskwie mieszkają głównie w jej południowych dzielnicach. Tu wynajęcie mieszkania jest po prostu najtańsze. Sporo mieszka też na południowo- wschodnich obrzeżach Moskwy. Wszędzie tam, gdzie znajdują się wielkie hurtowe bazy owocowo-warzywne i targi z azjatyckimi towarami, tam w pobliżu mieszkają muzułmanie, którzy w nich pracują. Wokół ich skupisk powstała i nadal powstaje służąca im infrastruktura, umożliwiająca im przestrzeganie wymogów islamskiego prawa, co w laickiej Moskwie nie jest bynajmniej łatwe. Podobnie, jak Żydzi powinni oni jeść tylko mięso koszerne, czyli wołowinę i drób, ale pochodzącą z rytualnego uboju. Takie mięso przez długi czas było jednak niedostępne. Żyjący w Moskwie i w Rosji Tatarzy oferowali swym współwyznawcom koninę, którą oni uważają za koszerną, ale nie cieszyła się ona powodzeniem nawet przy wielkich okazjach świąt, przypadających w islamie. Wprawdzie duchowni wyjaśnili, że jedzenie koniny nie jest sprzeczne z wymogami islamu, ale jej jedzenie nie leży np. w tradycji muzułmanów Kaukazu.

ZOBACZ TAKŻE: „Krwawa niania” chciała pomścić muzułmanów zabitych w Syrii

Obecnie mięso halal, czyli ubite zgodnie z wymogami Koranu jest dostępne w moskiewskich supermarketach i problem przynajmniej teoretycznie został rozwiązany. Produkcją żywności halal zajęli się Tatarzy ze Średniego Powołża. Jest ona przygotowana w Niżniegorodskiej i Penzeńskiej Obłasti. Zapotrzebowanie na nią stale rośnie.

Rzecz nie dotyczy tylko mięsa. Muzułmanki powinny np. używać tylko kosmetyków zawierających naturalne składniki. W dezodorantach nie powinno być alkoholu.

Dla muzułmanek działają w Moskwie specjalne salony piękności, salony Spa i kliniki stosujące zalecane przez Koran metody leczenia.

W Moskwie pojawiają się też muzułmańskie kawiarnie i herbaciarnie, których jeszcze dwa, trzy lata temu nie było. Zaczyna się tworzyć infrastruktura przeznaczona dla dzieci. Na razie składa się ona tylko z jednego przedszkola. Dzieci do niego uczęszczające uczą się islamskiej etykiety, historii proroków, obchodzą muzułmańskie święta i przyswajają sobie muzułmańską tożsamość. Uczą się także arabskiego języka i oczywiście języka rosyjskiego. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale wiadomo, że kropla dąży kamień… Jeżeli tego typu instytucje będą powstawać, będą miały raczej charakter prywatny. Władze póki co nie chcą słyszeć o tworzeniu odrębnych muzułmańskich szkół, czy przedszkoli , nie mówiąc już o budowie odrębnych centrów sportowych i basenów, z których mogłyby korzystać islamskie dziewczęta.

ZOBACZ TAKŻE: Rosyjscy muzułmanie przyłączają się do Państwa Islamskiego

Władze stolicy dążą do tego, by muzułmanie integrowali się z rosyjską większością. W meczetach modły, które odbywają się najpierw po arabsku, są powtarzane po tatarsku, a następnie po rosyjsku. Rytm życia moskiewskich muzułmanów wyznacza też rytm, wielkiego megalopolis zamieszkałego przez około 15 mln ludzi.

Wtapiają się oni w rosyjskojęzyczny etnos, bo jeżeli chcą zostać w Moskwie, nie mają innego wyjścia. Mer miasta Siergiej Sobianin powtarza też, że w Moskwie są preferowani cudzoziemcy wysoko kwalifikowani. Ci mogą liczyć na meldunek i obywatelstwo. Pozostali będą musieli wcześniej, czy później Moskwę opuścić.

ZOBACZ TAKŻE: Masy muzułmanów świętują w Moskwie

Wśród moskiewskiej społeczności muzułmanów także widać trend do wyjazdów. Do miasta ściągają młode kobiety, by znaleźć sobie męża, a następnie wrócić z nim do swojej ojczyzny.

Najprawdopodobniej w Moskwie z nowej fali zostaną tylko najbogatsi, którym się powiodło i którzy będą dorzucać swój wkład w rozwój społecznej ekonomiki. To dla nich będzie powstawać „islamska infrastruktura”. Pozostali będą tylko gośćmi.

Marek A. Koprowski

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz