Skoro doskwiera nam brak dobrego kwasu w Polsce to czy ktoś podjął się samodzielnego sporządzenia np. wg tego przepisu: http://www.kresy.pl/smacznekresy,napoje?zobacz/kwas-chlebowy
:) ale ja miałem na myśli Lwiwski Boćkowyj - taki w brązowych półtoralitrowych butelkach : ), z prywatnego browaru, co prawda nie umywa się do tego w beczkach ale jest moim zdaniem najlepszym butelkowanym kwasem na Ukrainie, a polskie tzw. kwasy to już w ogóle nie ma co do niego przyrównywać. Niestety u nas to kwas tylko z nazwy.
Zaniepokojeni to mogą być rodzice jak ich dziecko miało wrócić ze szkoły, a jeszcze go nie ma w domu. MSZ jest od tego, żeby interweniować, działać i wpływać na zmianę sytuacji.
W artykule jest błąd. Wiem od babci mojego męża, urodzonej w Nyrkowie w 1927, pamiętającej Księżnę Lubomirską, że to Księżna ufundowała elektrownię na Dżuryniu, zapewniając prąd dla całej okolicy. Sowieci ją zniszczyli, a nie zbudowali.
Ja się tylko zastanawiam kiedy i czy w ogóle, Polacy przejrzą na oczy i uświadomią sobie kim są takie postacie jak rzeczony Olbrychski czy chociażby Zanussi, który razem z niejaką Koftą wzbijał się dziś cynglarni ITI na wyżyny obłudy i faryzeizmu.
Przed chwilą obejrzałem wywiad z Olbrychskim na rosyjskim kanale „Rossjia24”, oto co powiedział: „nikt w Polsce nie chce rozpamiętywać katastrofy smoleńskiej, spójrzcie na statystyki, no może durnie (jeśli dobrze przetłumaczyłem >>duraki<<). Panie Olbrychski nie kala się własnego gniazda, przypomina mi się sytuacja tuż przed rozbiorami, gdzie poplecznicy Katarzyny postępowali dokładnie tak jak p. Olbrychski. I ten człowiek ma grać Józefa Piłsudskiego !!! Lepiej pasowałaby rola Tuchaczewskiego albo Stalina.
W zaistniałej sytuacji nasz prezydent powinien odmówić złożenia kwiatów, pod taką tablicą i nadać sprawie rozgłosu. Zmianę tablicy należy postawić jako warunek sine qua non prezydenckiej wizyty w Smoleńsku. Obawiam się jednak, że są to tylko moje płonne nadzieje, a brak wspomnianych już parę razy cojones nie dotyczy tylko ministra Sikorskiego.
Przepraszam, a czego można oczekiwać po człowieku, który wziął świadomie na siebie odpowiedzialność reprezentowania Rzeczpospolitej, a nie umie poprawnie pisać po polsku, albo po innym, który starając się o pozycję premiera obiecywał (tych obietnic było mnóstwo) walczyć z korupcją, a po przejęciu tego stanowiska pozwala na bezkarne rozkradanie majątku narodowego :/
Kolega jest zbytnim optymistą. Społeczeństwo mamy mocno zadżumione. Już słyszę te głosy: \"A co niby mają zrobić? Wojnę wywołać?\" W Polsce panuje niemal powszechna zgoda, że \"jesteśmy brzydką panną na wydaniu\" i że \"nie wolno uprawiać polityki godnościowej\", że o \"wywijaniu szabelką\" nie wspomnę.
Niecałe 100 km od Rosji leży na Ukrainie miasto portowe. W muzeum historii lokalnej miasta jest też dział historii najnowszej. Na tablicy poświęconej prezydentom Ukrainy od 1991 r. zamieszczono fotografie: Krawczuka, Kuczmy i... Janukowycza (...)
A najbardziej \"zabawna\" jest ta \"stanowcza reakcja\" naszego godnego pożałowania MSZ. Sondaże poszły w dół to trzeba się przypucować społeczeństwu. Szkoda, że dopiero teraz. Z Ruskimi trzeba umieć grać.
mam wrażenie że nasz MSZ jedynie co robi to mówi na temat wydarzeń całkowicie nie do zaakceptowania, że im się to nie podoba i tyle.
Ale tutaj muszą zareagować, bo wazelina ludzi nie uspokoi i słusznie bo w takich momentach nie można być spokojnym
Jestem pod dużym wrażeniem postawy Państwa Michalaków. Pomoc bezpośrednia to chyba najskuteczniejszy sposób pomocy naszym rodakom, zwłaszcza w obecnej sytuacji, gdy polski rząd okazuje się zupełnie bezradny (mało zainteresowany ?) wobec wyzwań stawianych przez wyraźnie antypolskie rządy Litwy, Białorusi czy samorząd ukraiński na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Czy można dostać kontakt do Państwa Michalaków ew. numer konta, na które zbierane są fundusze?
Jako przewodniczący, pojechał tam niejaki Aziewicz (PO) Oto jego wypowiedź: – Sytuacja jest naprawdę zła. I choć nigdy dobra nie była, to w ciągu ostatnich kilku lat bardzo się pogorszyła. Po obu stronach jest dużo emocji, żalów i wzajemnych pretensji. Ta spirala się nakręca i nie prowadzi do niczego dobrego – mówi „Rz\" Tadeusz Aziewicz (PO).
Jak to przeczytałem, myślałem, że walnę głową w klawiaturę, okazuje się bowiem, że nie tylko Litwini Polaków, ale także Polacy Litwinów prześladują. Już dawno zwróciłem uwagę na fakt, że poza stosunkami polsko-litewskimi, czy polsko-ukraińskimi, w przyrodzie pełna symetria nie występuje.
chodzi chyba o coś więcej niż walka o władzę na szczeblu władz miejskich Wilna. Po kompromitacji państwa polskiego po 10.04.2010 Litwini zrozumieli, że w stosunkach z Polską mogą sobie na wiele pozwolić i likwidując polskie szkoły leczą swoje kompleksy. Kumulowana i skrywana złość wobec Polaków wybuchła teraz, gdy trzymilionowe "mocarstwo" bałtyckie wyczuło, że w Warszawie niektórym ministrom brakuje tzw. "cojones"
Przed wojną napięta sytuacja polsko-litewska powodowała, że oba kraje nie nawiązały ze sobą "normalnych" stosunków dyplomatycznych do 1938 roku... Wówczas polscy dyplomaci zapytali Litwinów, czy oba kraje są ze sobą w stanie wojny. Takie stawienie sprawy poskutkowało. Przez parę miesięcy było stosunkowo "normalnie".
Do Pana Lipińskiego, proszę powiedzieć, gdzie i w jaki sposób można odczytać materiały ze strony VOLGEL > Fotoarchwum >Niepeęny spis byęych partyzantów OP JastrzŃb . Dokumenty są bezcenne dla żyjących \'\'Jastrzębiaków\" i ich rodzin . Z poważaniem TM
Dobrze by było, ale ja na nasz rząd przestałem już liczyć. Jedyne co potrafią, to trwać w \"zaniepokojeniu\". To ich ulubiona reakcja na wszelkie problemy naszej mniejszości.
Należałoby chyba przestać już wykazywać się gestami dobrej woli wobec Ukraińców w Polsce i "zachęcić" władze Lwowa kanałami dyplomatycznymi do odwzajemnienia pomocy jakiej już udzielono Ukraińcom żyjącym u nas.
zyli, że najwyższy czas by kresy zwarły swoje szeregi i sprawdziły swą potęgę, w naciskach dotyczących konkretnych sytuacji, a jeśli jest jeszcze są one niewystarczające to przynajmniej trzeba sprawić by telewizja publiczna trąbiła o tym na prawo i lewo. Wtedy politycy poczują że chociaż dla reklamy własnej muszą coś z tym zrobić.
ps. to może i my ograniczymy czytanie inwokacji z pana Tadzia w Polsce
Dwugłowa ptica wyjątkowo dobrze symbolizuje dzisiejszą Rosję + księżyc, herb lunatyków z pod ciemnej gwiazdy
Skoro doskwiera nam brak dobrego kwasu w Polsce to czy ktoś podjął się samodzielnego sporządzenia np. wg tego przepisu: http://www.kresy.pl/smacznekresy,napoje?zobacz/kwas-chlebowy
No to trzeba będzie spróbować ;)
:) ale ja miałem na myśli Lwiwski Boćkowyj - taki w brązowych półtoralitrowych butelkach : ), z prywatnego browaru, co prawda nie umywa się do tego w beczkach ale jest moim zdaniem najlepszym butelkowanym kwasem na Ukrainie, a polskie tzw. kwasy to już w ogóle nie ma co do niego przyrównywać. Niestety u nas to kwas tylko z nazwy.
We Lwowie to już chyba takiego z beczkowozów nie sprzedają ;)
Lwowski beczkowy polecam - najlepszy! : )
Cukierkami pewnie też bym nie pogardził, ale zdecydowanie zadowoliła by mnie butelka dobrego kwasu chlebowego. Oczywiście bez procentów. :)
ekwiwalent w cukierkach :)
Z tego co widzę na zdjęciu profilowym, to kolega nosi mundur harcerski, więc zamiast wódki pewnie wolał by równowartość ;)
dobrze gada dać mu wódki.
Zaniepokojeni to mogą być rodzice jak ich dziecko miało wrócić ze szkoły, a jeszcze go nie ma w domu. MSZ jest od tego, żeby interweniować, działać i wpływać na zmianę sytuacji.
Dziękujemy, uprzejmie zweryfikujemy tą informację ;)
W artykule jest błąd. Wiem od babci mojego męża, urodzonej w Nyrkowie w 1927, pamiętającej Księżnę Lubomirską, że to Księżna ufundowała elektrownię na Dżuryniu, zapewniając prąd dla całej okolicy. Sowieci ją zniszczyli, a nie zbudowali.
Ja się tylko zastanawiam kiedy i czy w ogóle, Polacy przejrzą na oczy i uświadomią sobie kim są takie postacie jak rzeczony Olbrychski czy chociażby Zanussi, który razem z niejaką Koftą wzbijał się dziś cynglarni ITI na wyżyny obłudy i faryzeizmu.
Przed chwilą obejrzałem wywiad z Olbrychskim na rosyjskim kanale „Rossjia24”, oto co powiedział: „nikt w Polsce nie chce rozpamiętywać katastrofy smoleńskiej, spójrzcie na statystyki, no może durnie (jeśli dobrze przetłumaczyłem >>duraki<<). Panie Olbrychski nie kala się własnego gniazda, przypomina mi się sytuacja tuż przed rozbiorami, gdzie poplecznicy Katarzyny postępowali dokładnie tak jak p. Olbrychski. I ten człowiek ma grać Józefa Piłsudskiego !!! Lepiej pasowałaby rola Tuchaczewskiego albo Stalina.
W zaistniałej sytuacji nasz prezydent powinien odmówić złożenia kwiatów, pod taką tablicą i nadać sprawie rozgłosu. Zmianę tablicy należy postawić jako warunek sine qua non prezydenckiej wizyty w Smoleńsku. Obawiam się jednak, że są to tylko moje płonne nadzieje, a brak wspomnianych już parę razy cojones nie dotyczy tylko ministra Sikorskiego.
Genialnie proste rozwiązanie! ;)
Ciekaw jestem, czy dożyję dnia, w którym wszystkie haniebne czyny naszych \"jelit\" zostaną osądzone i zgodnie z prawem ukarane...?
Przepraszam, a czego można oczekiwać po człowieku, który wziął świadomie na siebie odpowiedzialność reprezentowania Rzeczpospolitej, a nie umie poprawnie pisać po polsku, albo po innym, który starając się o pozycję premiera obiecywał (tych obietnic było mnóstwo) walczyć z korupcją, a po przejęciu tego stanowiska pozwala na bezkarne rozkradanie majątku narodowego :/
Kolega jest zbytnim optymistą. Społeczeństwo mamy mocno zadżumione. Już słyszę te głosy: \"A co niby mają zrobić? Wojnę wywołać?\" W Polsce panuje niemal powszechna zgoda, że \"jesteśmy brzydką panną na wydaniu\" i że \"nie wolno uprawiać polityki godnościowej\", że o \"wywijaniu szabelką\" nie wspomnę.
Niecałe 100 km od Rosji leży na Ukrainie miasto portowe. W muzeum historii lokalnej miasta jest też dział historii najnowszej. Na tablicy poświęconej prezydentom Ukrainy od 1991 r. zamieszczono fotografie: Krawczuka, Kuczmy i... Janukowycza (...)
A najbardziej \"zabawna\" jest ta \"stanowcza reakcja\" naszego godnego pożałowania MSZ. Sondaże poszły w dół to trzeba się przypucować społeczeństwu. Szkoda, że dopiero teraz. Z Ruskimi trzeba umieć grać.
mam wrażenie że nasz MSZ jedynie co robi to mówi na temat wydarzeń całkowicie nie do zaakceptowania, że im się to nie podoba i tyle.
Ale tutaj muszą zareagować, bo wazelina ludzi nie uspokoi i słusznie bo w takich momentach nie można być spokojnym
Jestem pod dużym wrażeniem postawy Państwa Michalaków. Pomoc bezpośrednia to chyba najskuteczniejszy sposób pomocy naszym rodakom, zwłaszcza w obecnej sytuacji, gdy polski rząd okazuje się zupełnie bezradny (mało zainteresowany ?) wobec wyzwań stawianych przez wyraźnie antypolskie rządy Litwy, Białorusi czy samorząd ukraiński na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Czy można dostać kontakt do Państwa Michalaków ew. numer konta, na które zbierane są fundusze?
Nie najlepiej to rokuje i jednocześnie świadczy dlaczego Polacy na Wileńszczyźnie mają takie problemy :/
Jako przewodniczący, pojechał tam niejaki Aziewicz (PO) Oto jego wypowiedź: – Sytuacja jest naprawdę zła. I choć nigdy dobra nie była, to w ciągu ostatnich kilku lat bardzo się pogorszyła. Po obu stronach jest dużo emocji, żalów i wzajemnych pretensji. Ta spirala się nakręca i nie prowadzi do niczego dobrego – mówi „Rz\" Tadeusz Aziewicz (PO).
Jak to przeczytałem, myślałem, że walnę głową w klawiaturę, okazuje się bowiem, że nie tylko Litwini Polaków, ale także Polacy Litwinów prześladują. Już dawno zwróciłem uwagę na fakt, że poza stosunkami polsko-litewskimi, czy polsko-ukraińskimi, w przyrodzie pełna symetria nie występuje.
ciekawe kto pojechal i co to zmieni
Radzio??? gdzie tam cojones...
Rosjanie maja chyba wystarczajaco duzo problemow na innych frontach i nie zbroja sie z mysla o wojnie w Europie...
Gdyby Sikorski miał cojones, to by teraz wydał oświadczenie, że nie widzi niczego bulwersującego w wypowiedzi lidera AWPL
http://www.youtube.com/watch?v=iJ0LSEWvD-I &feature=player_embedded :D
chodzi chyba o coś więcej niż walka o władzę na szczeblu władz miejskich Wilna. Po kompromitacji państwa polskiego po 10.04.2010 Litwini zrozumieli, że w stosunkach z Polską mogą sobie na wiele pozwolić i likwidując polskie szkoły leczą swoje kompleksy. Kumulowana i skrywana złość wobec Polaków wybuchła teraz, gdy trzymilionowe "mocarstwo" bałtyckie wyczuło, że w Warszawie niektórym ministrom brakuje tzw. "cojones"
Niestety, ale trudno było się spodziewać innego werdyktu ze strony "niezawisłego" sądu białoruskiego.
to mamy tak stać, patrzeć i czekać aż zaniepokoją się jeszcze bardziej ?
Dzięki takim właśnie nagrodom osoby takie jak Janukowycz czują przyzwolenie czy nawet poparcie dla swojej polityki.
Przed wojną napięta sytuacja polsko-litewska powodowała, że oba kraje nie nawiązały ze sobą "normalnych" stosunków dyplomatycznych do 1938 roku... Wówczas polscy dyplomaci zapytali Litwinów, czy oba kraje są ze sobą w stanie wojny. Takie stawienie sprawy poskutkowało. Przez parę miesięcy było stosunkowo "normalnie".
Witam uprzejmie, nasz informatyk obiecał, jutro uporać się z tym problemem.
Do Pana Lipińskiego, proszę powiedzieć, gdzie i w jaki sposób można odczytać materiały ze strony VOLGEL > Fotoarchwum >Niepeęny spis byęych partyzantów OP JastrzŃb . Dokumenty są bezcenne dla żyjących \'\'Jastrzębiaków\" i ich rodzin . Z poważaniem TM
Dobrze by było, ale ja na nasz rząd przestałem już liczyć. Jedyne co potrafią, to trwać w \"zaniepokojeniu\". To ich ulubiona reakcja na wszelkie problemy naszej mniejszości.
Litwini poczynaja sobie coraz bezczelniej, czas juz chyba najwyzszy na mocna reakcje z Warszawy!!
Kwaśną cukinię :)
to Juszczenko w tej kategorii powinien dostac kwasnego ogorka :)
oby tylko rzadowy oboz platformerski, jak to ma w zwyczaju, nie pomyslal \'zrobimy na zlosc Kaczorowi\' i nie odwrocil sie od Polakow na Litwie
tym bardziej, ze nasze gesty dobrej woli tylko zwiekszaja apetyt strony ukrainskiej
Należałoby chyba przestać już wykazywać się gestami dobrej woli wobec Ukraińców w Polsce i "zachęcić" władze Lwowa kanałami dyplomatycznymi do odwzajemnienia pomocy jakiej już udzielono Ukraińcom żyjącym u nas.
Niestety, ale wiele wskazuje na to, że Polacy we Lwowie długo jeszcze nie doświadczą demokracji i niezawisłych sądów.
zyli, że najwyższy czas by kresy zwarły swoje szeregi i sprawdziły swą potęgę, w naciskach dotyczących konkretnych sytuacji, a jeśli jest jeszcze są one niewystarczające to przynajmniej trzeba sprawić by telewizja publiczna trąbiła o tym na prawo i lewo. Wtedy politycy poczują że chociaż dla reklamy własnej muszą coś z tym zrobić.
ps. to może i my ograniczymy czytanie inwokacji z pana Tadzia w Polsce
Nie wiem na czym ma polegać "partnerstwo" w tym wypadku.
Szkoda, że nie ma takich informacji z Litwy...
Oczywiście, że tak ;) Żadna ważna decyzja na Kresach nie zapada bez udziału redakcji, rzeczywistego bądź wyimaginowanego ;)