Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Władze Stanów Zjednoczonych rozważają przejęcie zamrożonych w ramach sankcji irańskich aktywów finansowych i użycie ich na rzecz monarchii Zatoki Perskiej.
Informację taką podał w niedzielę, za agencją Reutera, portal Al Mayadeen. Źródło agencji podało, że sekretarz skarbu USA Scott Bessent powołał zespół, który ma oszacować wartość szkód wyrządzonych sojusznikom Waszyngtonu w Zatoce Perskiej. Iran przeprowadził ataki rakietowe i dronami na terytorium arabskich monarchii, ponieważ goszczą one amerykańskich żołnierzy i instalacje wojskowe wykorzystywane do wojny przez Irańczykom.
Administracja Donalda Trumpa rozważa użycie zamrożonych, w ramach amerykańskich sankcji, irańskich środków finansowych na prace remontowe i konstrukcyjne w państwach arabskich sojuszników.
W poniedziałek wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział w Świnoujściu decyzję MON dotyczącą rozwoju lądowej energetyki wiatrowej. Jak mówił podczas konferencji Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, nowe rozwiązania mają zwiększyć przejrzystość przepisów, ograniczyć uznaniowość i ułatwić proces inwestycyjny.
W sondażu Ogólnopolskiej Grupy Badawczej przeprowadzony na zlecenie National Polish American Foundation zapytano mieszkańców Polski o to, jakie państwo będzie głównym mocarstwem XXI wieku.
Odpowiadając na tak postawione pytanie 51 proc. Polaków uznało za mocarstwo przyszłości Chiny. USA widziało w tej roli już tylko 34 proc. Natomiast 14 proc. uznało, że głównym mocarstwem nie będzie żaden z tych dwóch krajów. Inne były jednak odpowiedzi Polaków na pytanie o tym z kim współpracować powinna gospodarczo Polska.
56 proc. wskazało na tej płaszczyźnie Unię Europejską, 27 proc. wybrało USA, a 16 proc. Chiny. Pytani o współpracę w dziedzinie militarnej Polacy także preferowali UE (47 proc.), choć dużo większa proporcja Polaków nadal pokładała nadzieję w USA (44 proc.), natomiast niewielu stawiało pod tym względem na Chiny (8 proc.).
W poniedziałek premier Donald Tusk zwrócił się publicznie do prezydenta Polski Karola Nawrockiego i prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o odbycie bezpośredniej rozmowy. Szef rządu stwierdził, że wcześniejsze działania dyplomatyczne nie przyniosły rezultatu.
Wiceminister nauki Andrzej Szeptycki, polityk ukraińskiego pochodzenia, porównał UPA do polskich Żołnierzy Wyklętych. Jego wypowiedź wywołała reakcję szefa Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta Marcina Przydacza, który zażądał dymisji członka rządu Donalda Tuska.
Szeptycki został zapytany w piątek na antenie TOK FM o miejsce UPA w ukraińskiej pamięci historycznej. Pytanie dotyczyło tego, dlaczego Ukraińcy nie mogą „pozbyć się” Ukraińskiej Powstańczej Armii ze swojego „imaginarium historycznego”.
„To była formacja, która - niezależnie od tego, o czym pan mówi, o zbrodni wołyńskiej - walczyła o niepodległość Ukrainy, walczyła w ramach tego ukraińskiego imaginarium przede wszystkim z Sowietami i to była taka walka beznadziejna” — odpowiedział wiceminister nauki.
Komisja Europejska przedstawiła 3 czerwca 2026 roku w Brukseli projekt regulacji, które mają wzmocnić europejski sektor chmury, sztucznej inteligencji i półprzewodników oraz ograniczyć zależność UE od amerykańskich gigantów technologicznych. Chodzi m.in. o bezpieczeństwo europejskich danych.
Jak podał Reuters, elementem pakietu jest projekt ustawy o rozwoju chmury i sztucznej inteligencji, czyli Cloud and AI Development Act (CADA). Komisja zapowiedziała także prace nad nową odsłoną unijnej polityki półprzewodnikowej, określaną jako Chips Act 2.0. Celem Brukseli jest zwiększenie popytu na rozwiązania tworzone w Europie i wzmocnienie pozycji miejscowych firm w strategicznych sektorach technologicznych.
Projekt przewiduje między innymi wymagania dotyczące suwerenności wobec dostawców usług chmurowych w sektorach uznawanych za szczególnie wrażliwe. Chodzi o takie obszary jak bankowość, energetyka, ochrona zdrowia i administracja publiczna. W praktyce Bruksela chce, aby przy wybranych kategoriach danych samo przechowywanie ich na serwerze znajdującym się w Europie nie było uznawane za wystarczające.
Rosji nie skończyły się czołgi. Media: produkuje setki nowych wozów rocznie