Duchowni rzymskokatoliccy, grekokatoliccy oraz prawosławni, polscy dyplomaci, ukraińscy urzędnicy, Polacy z Wołynia i polscy motocykliści modlili się w dawnej Janowej Dolinie na Wołyniu.

W dawnej Janowej Dolinie na Wołyniu (obecnie miejscowość Bazaltowe) odbyła się wczoraj ekumeniczna modlitwa nad grobem polskich ofiar rzezi wołyńskiej. W uroczystościach brali udział duchowni rzymskokatoliccy, grekokatoliccy oraz prawosławni z Patriarchatu Kijowskiego. Polskie władze reprezentowali zastępca ambasadora RP na Ukrainie Jacek Żur oraz konsul RP z Łucka Wiesław Mazur ze współpracownikami. Obecni byli przedstawiciele miejscowej obwodowej i rejonowej administracji państwowej Ukrainy. Wspólnie z nimi modlili się reprezentanci polskich organizacji Wołynia, harcerze oraz motocykliści z Rajdu Wołyńskiego i akcji „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”.

Ze strony Kościoła rzymskokatolickiego w modlitwie wziął udział ordynariusz diecezji łuckiej br Witalij Skomarowski. „Jestem głęboko przekonany, że najważniejszą rozmową w takich miejscach jest rozmowa z Bogiem, czyli wspólna modlitwa. Dziś byliśmy jej świadkami: Ukraińcy, Polacy, katolicy i prawosławni – przybyliśmy tu dziś wspólnie, by razem się modlić” – mówił biskup podczas uroczystości.

Zdaniem biskupa na przeszkodzie w porozumieniu Polaków i Ukraińców stoi „trzecia siła”.

To porozumienie nie zależy tylko od nas, strony polskiej czy ukraińskiej, ale jest też wpływ trzeciej strony, zainteresowanej, żebyśmy nie doszli do zgody. Naszym zadaniem, zadaniem Kościoła jest jednak łączyć: człowieka z Bogiem i ludzi pomiędzy sobą – powiedział bp Skomarowski Polskiej Agencji Prasowej.

PRZECZYTAJ: Prof. Osadczy: powstała „sekta wyznawców trzeciej siły”, ambasador RP w Kijowie jest jej guru

Korzystasz z portalu Kresy.pl
Wspieraj nas regularnie.

W nieco innym duchu przemawiał wiceambasador Jacek Żur. Powiedział on m.in. że w Janowej Dolinie krew niewinnych ofiar „przelali ludzie o sercach zatrutych złem szowinizmu”.

Dziś, gdy sami odpowiadamy za własne, niepodległe państwa, powinniśmy chlubić się tym, co w nich piękne i szlachetne, lecz równocześnie powinniśmy potępiać wszystko to, co jest godne potępienia, co burzy nasze relacje i rani partnerów i przyjaciół. Współpraca wymaga szacunku dla wrażliwości drugiej strony – mówił Żur.

Obecny podczas uroczystości Walenty Wakoluk, dziennikarz i przedstawiciel polskiej społeczności z Łucka opowiedział się w rozmowie z PAP za oddzieleniem zaszłości historycznych od bieżącej polityki.

W nocy z 22 na 23 kwietnia 1943 roku w Janowej Dolinie położonej w powiecie kostopolskim Ukraińska Powstańcza Armia pod dowództwem miejscowego watażki Iwana Łytwyńczuka „Dubowego” dokonała jednej z największych zbrodni na wołyńskich Polakach zabijając około 600 osób.

Pojutrze, 11. lipca, przypada 74. rocznica apogeum ludobójstwa ukraińskich nacjonalistów dokonanego na Polakach Wołynia i Małopolski Wschodniej.

CZYTAJ TAKŻE: Sejm uczcił minutą ciszy ofiary banderowskiego ludobójstwa [+VIDEO]

Kresy.pl / dzieje.pl/PAP

Reklama



1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Poznaniak74 :

    Cytat „Obecny podczas uroczystości Walenty Wakoluk, dziennikarz i przedstawiciel polskiej społeczności z Łucka opowiedział się w rozmowie z PAP za oddzieleniem zaszłości historycznych od bieżącej polityki”
    Problem w tym ze własnie obecna polityka ukraińska, polega na pielęgnowaniu ‚zaszłości historycznych’…