Wandale powyrywali z ziemi i poprzewracali krzyże na kwaterze wojskowej polskiego cmentarza w Kołomyi (obwód iwanofrankiwski na Ukrainie). – podał we wtorek portal Hałyćkyj Korespondent.

Ukraiński portal oparł się na informacji zamieszonej w mediach społecznościowych przez Lilianę Odosij, którą nazywa społeczną aktywistką. Z jej konta na Facebooku można dowiedzieć się, że pracuje w Polskiej Sobotniej Szkole im. Stanisława Vincenza w Kołomyi. Odosij zamieściła na Facebooku zdjęcia, na których widać przewrócone i połamane krzyże.



„Polska społeczność odnawia w mieście stare groby swoich rodaków, w szczególności odnowili krzyże, na pamiątkę poległych w latach 1918-1919 pod Kołomyją. Poświęcono je dwa tygodnie temu”. – cytuje słowa Odosij Hałyćkyj Korespondent.

Jak twierdzi ukraiński portal miejscowi mieszkańcy są oburzeni wandalizmem i sądzą, że może on być „prowokacją”. Jednak jak można przekonać się z dyskusji pod postem Odosij, pojawiły się głosy, że krzyże były jakoby ustawione przez Polaków „nielegalnie”.

Zdewastowany cmentarz to prawdopodobnie nekropolia w Kosaczowie na przedmieściach Kołomyi. Według strony internetowej akcji Mogiłę Pradziada Ocal od Zapomnienia latem tego roku wolontariusze akcji pracowali na cmentarzu doprowadzając go do porządku.

Prace polegały na uporządkowaniu terenu, wydobyciu z ziemi krzyży i ponowne ich postawienie. Odświeżyliśmy także pomnik oraz krzyż. Finałowym efektem naszej pracy było ponowne wkopanie około 40 krzyży, udekorowanie ich polskimi symbolami, oddanie czci zmarłym oraz zapalenie zniczy i złożenie wiązanki na płycie pamiątkowej pomnika. – napisano na stronie akcji.

Prawdopodobnie zdewastowana część cmentarza to kwatera Polaków zmarłych w latach 1918-1919 w obozie internowania w Kosaczowie urządzonym przez władze samozwańczej Zachodnio-Ukraińskiej Republiki Ludowej. W tym i innych podobnych mu obozach zostało zamęczonych lub rozstrzelanych przez władze ZURL tysiące Polaków.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

PRZECZYTAJ: Zbrodnie terrorystów z tzw. Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej 1918-19. Preludium Wołynia

Kresy.pl / gk-press.if.ua

Reklama

Tagi: , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

8 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Accipiter :

    Śmierdzi rosyjską prowokacją na kilometr. Jak nic oddział Specnazu lub kompania donieckich czołgistów wracając z przepustki to zrobiła.
    Każdy wie, że to robota rezunów. U nas jak usunie się w majestacie prawa jeden nielegalny banderowski pomnik to ukry ryja drą w niebios. Tam zniszczą nam cały cmentarz to ani rządzą ani pies z kulawą nogą się nie odezwie. Wstyd i hańba rodacy.