Muszą zapłacić. To jest ich prawny obowiązek. Jeśli nie zapłacą, to zobaczymy – oświadczył we wtorek rzecznik Komisji Europejskiej Eric Mamer. Odniósł się w ten sposób do poniedziałkowej decyzji TSUE, zobowiązującej Polskę do zapłaty na rzecz KE okresowej kary pieniężnej w wysokości 500 tys. euro dziennie.

Rzecznik KE został we wtorek zapytany o kwestię kary nałożonej na Polskę. Zadeklarował, że Komisja zwróci się do Polski o zapłatę kar. „Jako część regularnych płatności do budżetu UE, Polska będzie musiała zapłacić środki. Jestem pewien, że jeśli oni nie zapłacą, oczywiście są możliwości podjęcia działań przez KE” – powiedział, cytowany przez PAP. „Wydamy notę. Muszą zapłacić. To jest ich prawny obowiązek. Jeśli nie zapłacą, to zobaczymy” – dodał.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Vivian Loonela, rzeczniczka Komisji Europejskiej wskazała, że Komisja chce, by Polska natychmiast wstrzymała wydobycie węgla w kopalni Turów. Oświadczyła, że wykorzystane zostaną wszystkie możliwości, którymi dysponuje KE, aby Polska zapłaciła dzienne kary, które nałożył TSUE.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Zobacz także: Poseł Solidarnej Polski: Jeśli będziemy tracić jeszcze bardziej, zagłosuję za polexitem

Przypomnijmy, że Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł w poniedziałek, że Polska ma płacić Komisji Europejskiej 500 tys. euro kary dziennie z powodu niewdrożenia środków tymczasowych oraz niezaprzestania wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów.

„Ze względu na niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów, Polska zostaje zobowiązana do zapłaty na rzecz Komisji Europejskiej okresowej kary pieniężnej w wysokości 500 tys. euro dziennie. Tego rodzaju środek należy uznać za konieczny do wzmocnienia skuteczności środka tymczasowego zarządzonego postanowieniem z dnia 21 maja 2021 r. i odwiedzenia tego państwa członkowskiego od opóźniania dostosowania swojego zachowania do tego postanowienia” – napisano w uzasadnieniu orzeczenia.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W poniedziałek rzecznik rządu Piotr Müller zapowiedział po decyzji Trybunału Sprawiedliwości UE, że Polska nie zamknie kopalni Turów.

„Solidarność” KWB Turów podkreśliła w poniedziałkowym komunikacie, że decyzja TSUE, która nakłada na Polskę kary finansowe za niewdrożenie środków tymczasowych i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów, to podważenie sensu funkcjonowania Polski w Unii Europejskiej. Związkowcy zapowiedzieli „drastyczne akcje protestacyjne, w tym o zasięgu międzynarodowym”.

We wtorek wiceszef MSZ Piotr Wawrzyk oświadczył: „Na pewno nie zamkniemy kopalni w Turowie. TSUE nie może uniemożliwiać zaspokajania podstawowych potrzeb społecznych, a sprawa kar jest uzależniona od tego, jak „w praktyce” zostanie potraktowane orzeczenie TSUE przez Komisję Europejską i polski rząd”.

Spór na linii Polska – Bruksela dotyczy także innych kwestii.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W ostatnim czasie dochodzi do eskalacji sporu na linii polski rząd – Bruksela. Spór dotyczy takich kwestii jak m.in. „kontrola praworządności” oraz postulaty środowisk LGBT. W przyjętej w ubiegłym tygodniu rezolucji Parlament Europejski faktycznie uznał nadrzędność prawa unijnego nad ustawodawstwem krajowym, apelując do Komisji Europejskiej o dalsze naciskanie na Polskę poprzez wnioskowanie o kary finansowe czy wstrzymywanie wypłat funduszy unijnych, m.in. w związku z tzw. strefami wolnymi od ideologii LGBT.

Na początku września unijny komisarz ds. sprawiedliwości, Didier Reynders powiedział, że Komisja Europejska chce, aby kary za niewykonanie wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE ws. Izby Dyscyplinarnej SN były wyższe, niż 100 tys. euro dziennie. Nie wykluczył też możliwości uzależnienia wypłat pieniędzy z Funduszu Odbudowy od spełnienia warunków KE.

Komisja Europejska podjęła działania na rzecz nałożenia na Polskę kar pieniężnych mimo, że obóz Prawa i Sprawiedliwości zapowiedział już wycofanie się z tego elementu forsowanej przez siebie reformy wymiaru sądowniczego i likwidację Izby Dyscyplinarnej. Potwierdził to rząd Mateusza Morawieckiego, który przesłał do Brukseli informację na ten temat. W ubiegły poniedziałek premier Mateusz Morawiecki oświadczył, że odpowiedź polskiego rządu została przez KE „źle zrozumiana”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Media zwracały uwagę, że do tej pory TSUE nakładał kary pieniężne na państwa członkowskie, które nie podporządkowywały się jego wyrokom. Tymczasem decyzja z 14 lipca dotyczy tylko ustanowienia tak zwanych środków tymczasowych nakładanych do czasu zakończenia postępowania.

Przypomnijmy, że na początku września minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro mówił, że wniosku KE do TSUE ws. nałożenia kar na Polskę ws. Izby Dyscyplinarnej nie można skomentować inaczej, jak w kategoriach „pewnej agresji” czy „prawnej wojny hybrydowej” wobec Polski. Podobnie działania Komisji skomentowała minister sprawiedliwości Węgier Judit Varga.

Zobacz także: Szefowa KE grozi Węgrom z powodu ustawy, która zakazuje propagowania propagowania zmiany płci i homoseksualizmu na zajęciach w szkołach

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W połowie sierpnia br. wiceszef Ordo Iuris doktor Tymoteusz Zych zwracał uwagę w rozmowie z portalem Kresy.pl, że Polska może stracić fundusze unijne z przyczyn ideologicznych.

Przypomnijmy, że w ubiegły wtorek Parlament Europejski przyjął rezolucję poparcia dla postulatów ruchu LGBT. Wezwał także Komisję Europejską do podjęcia działań przeciw Polsce, Węgrom i Rumunii.

W ubiegłym tygodniu prezes PiS Jarosław Kaczyński zadeklarował, że nie będzie mowy o wyjściu Polski z Unii Europejskiej. „Nie będzie żadnego Polexitu. To wymysł propagandowy, który po wielokroć był stosowany wobec nas. Jednoznacznie widzimy przyszłość Polski w Unii Europejskiej” – oświadczył. W sobotę podobne zdanie wyraził europoseł PiS Joachim Brudziński. „Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której miałoby nas w UE nie być, bo byłoby to olbrzymią stratą nie tylko dla współczesnych, ale i przyszłych pokoleń” – powiedział.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Także w ubiegłym tygodniu Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości przyjął uchwałę, w której „jednoznacznie” powiązał przyszłość Polski z Unią Europejską.

Zobacz także: Rzecznik prezydenta: Obecność Polski w UE jest zdobyczą cywilizacyjną, to nasza racja stanu

pap / forsal.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jaro7
    jaro7 :

    Pokaz lewicowej „praworządności ” w wykonaniu starej lewaczki Rosario która odchodzi ze stołka 7 .10..Decyzja podjęta JEDNOOSOBOWO,bez możliwości odwołania według widzimisię.Mogła przecież zażądać 5 mln kary i co jej ktoś zrobi?A czesi tym razem przelicytowali,chcieli wykorzystać sytuację to może ich dużo kosztować.UE gra na rozbicie V4 i tym razem dobrze byłoby pozbyć się czechów a dokoptować na ich miejsce np Słoweńców.