Samoloty państw wchodzących w skład koalicji skupionej wokół Arabii Saudyjskiej przeprowadziły naloty na Sanę.

Według informacji podawanej przez sztab koalicji interweniującej w Jemenie przeprowadziła ona w poniedziałek naloty na bazy oddziałów ruchu Huti znajdujące się pod Saną. Jednak jak podał portal telewizji Al Jazeera co najmniej część ofiar ataków to cywile. Katarska telewizja podała informację o zabiciu byłego już wojskowego, jego żony, 25-letniego syna oraz innych krewnych, po tym gdy pocisk trafił w dom mieszkalny.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

8139.32 PLN    (36.99%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Sam ruch Hutich podał, że w wyniku nalotów zginęło 20 osób. Jemeńscy szyici twierdzą, że pociski trafiły w domy mieszkalne.

Naloty są odwetem za wcześniejszy, przeprowadzony także w poniedziałek, atak Hutich na stolicę Zjednoczonych Emiratów Arabskich – Abu Dabi. Drony, a być może także pociski rakietowe Hutich trafiły tam w teren lotniska oraz samochody-cysterny z paliwem, co doprowadziło do śmierci trzech cywilów.

Władze Emiratów oświadczyły, że rezerwują sobie prawo do odpowiedzi to, co nazwały „atakiem terrorystycznym i kryminalną eskalacją”. Zaapelowały jednocześnie do własnych obywateli aby „trzymać się z daleka o krytycznych instalacji”.

Po obaleniu wieloletniego autokratycznego przywódcy Jemenu Ali Abdullaha Saliha, ruch dyskryminowanych dotąd szyitów-zajdytów, Ansarullah, określany też, od nazwiska klanu przywódców, Huthi, pod koniec 2011 roku podjął ofensywne działania zbrojne. Wobec faktycznego krachu jemeńskiej państwowości pod koniec 2014 roku Huthi przejęli władzę nad stolicą Jemenu Saną i rozwiązali dotychczasowe władze. Prezydent Abd Rabbuh Mansur Hadi w 2015 roku został wzięty w areszt domowy przez szyitów. Uwolniony, uciekł do Adenu – metropolii na południu kraju, a następnie do Arabii Saudyjskiej. Tam przekonał Saudyjczyków do interwencji zbrojnej. Ci skorzystali z okazji, gdyż Huthi są sojusznikiem ich czołowego rywala w regionie – Iranu.

26 marca 2015 roku Arabia Saudyjska rozpoczęła zmasowane naloty na Jemen. Jest popierana przez USA, Wielką Brytanię. Do zbrojnej interwencji włączyły się także Zjednoczone Emiraty Arabskie, choć te ostatnie wspierają przede wszystkim południowych separatystów. W 2019 r. ZEA ograniczył liczbę swoich oddziałów w Jemenie koncentrując się na zbrojeniu i szkoleniu sprzyjających sobie milicji.

Na początku tego roku Huti zajęli zajęli statek pływający pod banderą ZEA – Rwabee ponieważ transportował on „dostawy wojskowe” dla ich przeciwników.

aljazeera.com/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz