Były wiceszef MSZ atakuje polskiego kontrmanifestanta na pochodzie w Przemyślu [+VIDEO]

Podczas czerwcowego pochodu Ukraińców w Przemyślu, były wiceminister w rządzie PO-PSL zaatakował członka Młodzieży Wszechpolskiej, niosącego antybanderowski transparent. Jego zachowania zostało zarejestrowane przez kamerę.

Portal Kresy.pl otrzymał informację, że w ukraińskim pochodzie w Przemyślu brał udział Krzysztof Stanowski. Ten były działacz „Solidarności” i pierwszy naczelnik ZHR od 2007 roku był członkiem rządu Donalda Tuska. Najpierw do kwietnia 2010 roku był podsekretarzem stanu w resorcie edukacji. Później przeszedł do MSZ, kierowanego przez Radosława Sikorskiego, w którym zastąpił na stanowisku wiceministra Pawła Wojciechowskiego. Został odwołany w styczniu 2012 roku. Następnie został prezesem zarządu Fundacji Solidarności Międzynarodowej, zajmującej się m.in. rozdzielaniem środków z budżetu państwa przeznaczonych na pomoc rozwojową.

W 2014 roku, po wydarzeniach na Ukrainie i EuroMajdanie, Stanowski został współzałożycielem Komitetu Obywatelskiego Solidarności z Ukrainą i jest aktywnym członkiem tej promajdanowej organizacji, współpracującej zarówno z innymi podobnymi środowiskami, jak również ze Związkiem Ukraińców w Polsce (jego szef, Piotr Tyma, również występuje jako współzałożyciel Komitetu.

Stanowski brał udział w czerwcowym marszu Ukraińców w Przemyślu, podczas którego doszło do incydentów. Jak opisywaliśmy, kontrmanifestanci zdarli z jednego z uczestników pochodu koszulę w czerwono-czarnych barwach, nawiązujących do OUN-UPA. Wcześniej Ukrainiec wykonał specyficzny gest, który przez osoby uczestniczące w pikiecie został odebrany jako prowokacyjny. Ich zdaniem miał on oznaczać ścinanie Polakom głów. Inni Ukraińcy wznosili również głośne banderowskie zawołania: „Sława Ukrainie! Herojam Sława”. Jeden z nich krzyczał również: „Jeszcze Polska nie zginęła, ale musi zginąć!”. Przemyska prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo. Stanowski wdal się wówczas w wymianę zdań z częścią demonstrantów. „Wstyd, wstyd”– mówił były wiceminister do osób wznoszących antybanderowskie hasła. Jednocześnie, zapraszał ich do przyłączenia się do pochodu Ukraińców.

Przeczytaj: Przemyśl: prokuratura wszczęła śledztwo ws. znieważania RP i propagowania banderyzmu podczas marszu Ukraińców

Przeczytaj również: Poseł Bakun o śledztwie ws. ukraińskiego marszu w Przemyślu: Dziwię się, że Ukraińcy sami nie zareagowali

Później w pochód włączyli się członkowie Młodzieży Wszechpolskiej, niosący wielki transparent z napisem: „Ludobójstwo pamiętamy, banderowców potępiamy”. Zwróciło to uwagę idącego w pochodzie Stanowskiego, który – jak wynika z nagrania wideo – gestykulując mówił coś do idącego z przodu i trzymającego transparent młodego wszechpolaka. W pewnym momencie były wiceminister zaczyna go popychać, na co zareagowali inni Polacy, którzy nieśli transparent. Mimo tego, w dalszym ciągu Stanowski uczestniczył w przepychankach.

Światosław Szeremeta, ukraiński urzędnik w randze ministra był osobą próbującą wymusić na polskich policjantach określone działania na cmentarzu w Przemyślu-Pikulicach. Publicznie twierdził też, że za polską kontrmanifestację, zorganizowaną „za pieniądze Putina”, odpowiadają poseł Bakun oraz działacz patriotyczny, Mirosław Majkowski.

ZOBACZ: Ukraińcy nie wpuszczają Polaków na cmentarz w Przemyślu. Oskarżają policję o prowokacje [+VIDEO]

Krzysztof Stanowski wszedł jednak na cmentarz i zabrał również głos podczas uroczystości, przemawiając po ukraińsku. „Nie będzie niepodległej Polski bez niepodległej Ukrainy, nie będzie niepodległej Ukrainy bez porozumienia Polaków i Ukraińców”– mówił do zebranych. „Sława Ukrainie!”– zawołał na koniec. „Herojam Sława!”– zawołano w odpowiedzi. „Niech żyje Polska!”– zakończył.

Nagranie, którego częścią jest fragment z zachowaniem Krzysztofa Stanowskiego, zawiera także materiał reportażowy nt. procesji w Przemyślu, opublikowany przez jedną z ukraińskich stacji telewizyjnych. Pominięto w nim kontrowersyjne zachowania ze strony Ukraińców i stwierdzono, że za incydenty całkowitą odpowiedzialność ponoszą polscy kontrmanifestanci. Ponadto, na początku materiału stwierdzono, że Ziemia Przemyska to „etnicznie ukraińska ziemia, która weszła w skład Polski”, a Przemyśl to „ostoja i twierdza ukraińskości od stuleci”.

Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz