Billboardy o ludobójstwie na Wołyniu we Wrocławiu i w Opolu [+FOTO]

W ostatnich dniach koleje billboardy upamiętniające ludobójstwo na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej zostały zamontowane we Wrocławiu i w Opolu. Zmieniono też billboard, który przez miesiąc stał przy autostradzie A4.

Miesiąc temu informowaliśmy o wielkim billboardzie umieszczonym przy autostradzie A4, który ma uświadamiać Polakom i przyjeżdżającym do naszego kraju Ukraińcom prawdę o ludobójstwie na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Środki zebrano w ramach internetowej zrzutki. Inicjatorka akcji Katarzyna Sokołowska mówiła wówczas, że jest to pierwsza, ale na pewno nie ostatnia akcja tego rodzaju. Niedługo później uruchomiono akcję zbierania środków na kolejne billboardy. Niecałe dwa tygodnie temu kolejny został zainstalowany miejscowości Dźwierzuty pod Olsztynem.



Z zebranej w ramach zbiórki kwoty sfinansowano kolejne akcje. W poniedziałek 1 października trzy billboardy o wymiarach 6 x 3 m, według takiego wzoru jak w przypadku planszy pod Olsztynem, zainstalowano we Wrocławiu. Znajdują się przy ulicach: Granicznej, Swojczowskiej i Powstańców Śląskich. Poniżej zamieszczamy ich fotografie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Czytaj dalej pod zdjęciami.

Ponadto, w ramach zbiórki sfinansowano też nowy wydruk na billboardzie znajdującym się na autostradzie A4. Posiada on wymiary 12 x 3 m, jest dwustronny i podświetlany. Znajduje się na nim taki napis, jak na innych billboardach: „Ukraińskie ludobójstwo dokonane na obywatelach II RP przez OUN-UPA w latach 1939-1947. Pamiętamy. Wołyń i Małopolska Wschodnia”. Napis umieszczono na białym tle, bez dodatkowej szaty graficznej. Billboard ten został zainstalowany we wtorek, w tym samym miejscu, gdzie poprzedni.

Tego samego dnia taki billboard jak we Wrocławiu, dwustronny, umieszczono w Opolu na obwodnicy opolskiej.

– Ta akcja ma na celu uświadomienie Polakom i przyjeżdżającym do naszego kraju Ukraińcom prawdy o ludobójstwie. Ale przede wszystkim to walka o pamięć dla naszych pomordowanych rodaków, żeby byli godnie upamiętnieni – mówiła miesiąc temu w rozmowie z portalem Kresy.pl Katarzyna Sokołowska, inicjatorka i organizatorka akcji. – Miejmy nadzieję, że polskie społeczeństwo dowie się o tym i będzie to iskierka, która wznieci „pożar pamięci”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W sieci ruszyła zrzutka na kolejne billboardy, które mają stanąć w Lublinie, a także na tysiąc kompletów naklejek na samochód.

Kresy.pl

Reklama

Tagi: , , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz