Duma człowieka rycerskiego

Cóż może być piękniejszego nad człowieka rycerskiego?

Czahrowski

Za dwu ostatnich polskich Zygmuntów żył, walczył i tworzył Adam z Czahrowa Czahrowski – kresowy szlachcic, rycerz-awanturnik i przygodny poeta. Po mało przyjemnym epizodzie, kiedy to w służbie „Diabła” Stadnickiego warcholił się i niszczył stronników Zygmunta Wazy – musiał uciekać na Węgry.

Tam przez lat dziewięć wojował z Turkami, między innymi broniąc twierdzy Eger. Na kulbace pisał wiersze. Powróciwszy do kraju, opublikował je w tomie „Treny i rzeczy rozmaite” z dedykacją dla hetmana Jana Zamoyskiego, swego dawnego przeciwnika – aby zyskać przebaczenie win.

Duma rycerska

W drugiej edycji dziełka z roku 1599 znalazła się zagadkowa pieśń, nie wiadomo, czy napisana przez samego Czahrowskiego, czy przez niejakiego Woltazego, czy też może anonimowa i powszechnie znana, a tylko przygodnie dołączona do tomu. Jest to pochwała rycerskiego żywota. W druku poprzedził ją rymowany wstępik zatytułowany „Do krajów podolskich syn ich mówi”, właściwy zaś tytuł brzmiał: „Powiedz mi, muzyko moja”, przy czym już w drugim wersie autor przywołuje termin „duma”. W znanych nam późniejszych rękopisach wiersz nazywano inaczej, a jego tekst rósł i pęczniał od dodatków. Tak więc zamiast „Powiedz mi, muzyko moja” otrzymaliśmy dłuższą „Dumę ukrainną” bądź „Pieśń człowieka rycerskiego”. Jest to ni mniej ni więcej, tylko pochwała rycerskiego żywota na Kresach Rzeczypospolitej.

Rycerz, szlachcic, żołnierz…

„Człowiek rycerski” to oczywiście szlachcic? Bo tylko szlachcic mógł zostać husarzem, a właśnie o „usarzu” słyszymy w pieśni: „Usarz zasię w mocnej zbroi | Warownym obozem stoi…” Tym niemniej żywot rycerski nie przypada rycerzowi wraz z dziedzicznym herbem – wynika ze świadomego wyboru. To „żywot słuszny ulubiony” – czyli taki zapewne, który można „ulubić” na Kresach, po odrzuceniu innych środków utrzymania, dostępnych sarmackiej szlachcie. Ot, tak – jak w jednym z dodatków do tekstu Czahrowskiego:

Dajcie wy znać, głośne strony,

Żywot słuszny ulubiony.

Jeden kupią wiek prowadzi,

Drugi rozumem zysk sadzi,

Ten gospodarstwem zwyk nędzy,

A przychodzi do pieniędzy.

Sam ten na wszystko sie dłuży

Kto ręką ojczyźnie służy,

Zdrowie traci sczesną szkodą –

Bog a sława jest nadgrodą…

Tradycja pieśni

Adam Czahrowski zaczyna od stwierdzenia, że zapisuje „dumę” swoej „kobzy” – czyli strunowego instrumentu, na którym klasyczne dumy grywano bodaj najcześciej (o czym patrz: http://kresy.pl/kresy-dzisiaj,gawedy?zobacz/dum-brzmienie). We wcześniejszym wierszu, dumę tę zapowiadajacym, wspomina: „do katońskiej muzyki|Wyprawuję słowa w szyki”. Wygląda to tak, jakby chodziło o melodię konkretną, „pod którą” tworzył tekst. Trudno przecież o pewność. Muzyka „katońska” mogła to być po prostu muzyka „surowa” w znaczeniu zupełnie ogólnym (bo starożytny Katon był surowy), albo też szczególnym, na przykład: napisana przez znanego i bywałego w Polsce włoskiego kompozytora Diomedesa Cato. W każdym razie muzyka wysoka, ważna i poważna. Tak czy inaczej – tej muzyki nie mamy i nic więcej o niej nie wiemy.

Przyjeło się za to wykonywać dumę Czahrowskiego na bardzo piękną i oryginalną melodię pieśni o żołnierzu tułaczu, odnotowaną na Ślasku przez Juliusza Rogera. Gdzieniegdzie można nawet znaleźć informację, że taka praktyka wypływa ze starszej tradycji – bo rzekomo to właśnie na Śląsku ową pieśń Czahrowskiego na tę melodię, i to na dodatek w tym opracowaniu dwugłosowym, śpiewać miano. Ale mamy tu chyba do czynienia z tak zwanym „faktem prasowym”, bo we wskazanym zbiorze pieśni śląskich tekst Czahrowskiego w ogóle nie figuruje, zaś zapis muzyczny (tamże istniejący, owszem) nie ma drugiego głosu. Ktoś tu zatem coś podmienił, pomylił – albo też ja (co możliwe bardzo) jeszcze czegoś nie wiem. W każdym razie i tekst, i melodia są stare i od prawie stulecia połączone w wykonawczej tradycji, co utwierdzili swoja działalnością między innymi: centralny zespół Wojska Polskiego i Czesław Niemen. No i dobrze, bo ten tekst i ta melodia brzmią wespół, na mój gust, doskonale.

Jacek Kowalski

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

W załączeniu: Duma człowieka rycerskiego (vel „Powiedz mi, muzyko moja”, „Duma ukrainną”, „Pieśń człowieka rycerskiego”). Śpiewa i gra na citoli Jacek Kowalski, gra na lutni renesansowej Henryk Kasperczak. Nagranie sporządzone specjalnie dla www.kresy.plna Zamku Kórnickim, zrealizował Robert Rekiel

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

Reklama



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz