Polskie placówki zagraniczne nadal korzystają z usług VFS Global, choć w 2023 roku politycy Koalicji Obywatelskiej łączyli tę firmę z „białoruskim tropem afery wizowej”. Spółka obsługuje proces przyjmowania wniosków wizowych między innymi na Białorusi, a MSZ przyznaje, że docierają do niego skargi dotyczące działania systemu.

W 2026 roku polskie placówki zagraniczne nadal korzystają z usług VFS Global przy obsłudze wniosków wizowych, choć w 2023 roku politycy Koalicji Obywatelskiej krytykowali współpracę państwa z tą firmą w kontekście tzw. afery wizowej. Sprawę opisał Kanał Zero, który uzyskał odpowiedzi Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

VFS Global jest międzynarodową firmą zajmującą się outsourcingiem wizowym. Działa w 168 państwach i współpracuje z 71 rządami, w tym z Rosją i Białorusią.

Model outsourcingu polega na tym, że firma zewnętrzna przejmuje część technicznej obsługi procesu wizowego. Placówki dyplomatyczne zachowują kompetencję do rozstrzygania spraw, natomiast pośrednik przyjmuje dokumenty, pomaga w formalnej obsłudze wniosków i organizuje część procesu.

„Outsourcing jest jednym ze sposobów organizacji procesu wizowego, usankcjonowanym przepisami Wspólnotowego Kodeksu Wizowego, a korzystanie z niego jest normą wśród krajów strefy Schengen. Każda umowa zawierana przez placówki zagraniczne podlega ściśle przepisom o zamówieniach publicznych oraz Wspólnotowemu Kodeksowi Wizowemu. Kluczowe jest podkreślenie, że w żadnym wypadku firmy outsourcingowe nie przyznają polskich wiz” — przekazało biuro prasowe MSZ portalowi Zero.pl.

Resort podkreślił, że na Białorusi korzystanie z usługodawcy zewnętrznego wynika z ograniczeń kadrowych i organizacyjnych polskich placówek. W 2025 roku na Białorusi złożono 127 905 wniosków wizowych.

Dawne zarzuty KO i dalsza współpraca

31 sierpnia 2023 roku do Ministerstwa Spraw Zagranicznych weszli agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Tego samego dnia premier Mateusz Morawiecki odwołał Piotra Wawrzyka ze stanowiska wiceministra spraw zagranicznych.

We wrześniu 2023 roku media opisywały tzw. aferę wizową. Jednym z jej wątków stała się współpraca z VFS Global. „Gazeta Wyborcza” pisała wówczas o „białoruskim tropie afery wizowej”, a politycy Koalicji Obywatelskiej domagali się wyjaśnień dotyczących współpracy Ministerstwa Spraw Zagranicznych z firmą.

„Czy polski MSZ wynajął do programu wizowego tę samą firmę, która pomagała Łukaszence sprowadzać migrantów na Białoruś? – pytają posłowie KO i domagają się ujawnienia dokumentów współpracy z firmą VFS Global” — pisała „Gazeta Wyborcza”.

W sprawę angażowali się między innymi Marcin Kierwiński, Jan Grabiec i Michał Szczerba. Politycy Koalicji Obywatelskiej wskazywali, że biura VFS Global znajdują się między innymi w Moskwie i Mińsku.

„Ta sytuacja oznaczałaby, że polski MSZ zwalcza na granicy polsko-białoruskiej migrantów sprowadzanych przez firmę, z którą PiS współpracuje w sprowadzaniu migrantów ekonomicznych do Polski” — spostrzegali politycy KO oraz dziennikarze.

Obecnie VFS Global nadal współpracuje z polskimi placówkami na Białorusi, w Turcji i w Indiach. Umowa w Indiach obowiązuje do 2027 roku, a umowa w Turcji została niedawno przedłużona.

Przetarg na Białorusi

W 2026 roku ambasada RP w Mińsku rozpisała przetarg na obsługę przyjmowania wniosków wizowych na Białorusi. Wpłynęły trzy oferty. VFS Global zaproponował 16,2 euro od wniosku, a konkurenci po 14,5 euro.

Po otwarciu ofert ambasada unieważniła postępowanie, wskazując na błąd w przygotowaniu specyfikacji. Do czasu rozstrzygnięcia sprawy VFS Global nadal obsługuje polskie placówki na Białorusi.

MSZ przekazało, że stronami umów zawartych w 2025 roku są Konsulat Generalny RP w Brześciu, Konsulat Generalny RP w Grodnie oraz Ambasada RP w Mińsku. Ich okres ważności upływa z końcem sierpnia 2026 roku. Wykonawcą jest konsorcjum spółek VFS BY LLC z siedzibą w Mińsku oraz VFS Global Poland sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie.

Skargi na system i czarny rynek terminów

Białorusini starający się o polską wizę skarżą się na trudności w dostępie do terminów. W kwietniu 2026 roku powstała internetowa petycja przeciwko funkcjonowaniu punktów VFS Global na Białorusi, którą podpisało 766 osób

Według relacji wnioskodawców uzyskanie terminu bez udziału nieoficjalnych pośredników jest bardzo trudne, a koszt takiej pomocy może wynosić około 1000 zł od osoby.

MSZ potwierdziło, że otrzymuje sygnały dotyczące działania systemu.

„Zarówno do MSZ, jak również do polskich placówek na Białorusi, docierają uwagi dotyczące funkcjonowania systemu usługodawcy zewnętrznego VFS Global. Wszelkie sygnały są na bieżąco przekazywane za pośrednictwem konsulów do usługodawcy zewnętrznego celem zweryfikowania, jakie jest źródło tych problemów – czy jest to kwestia błędu systemu, niewłaściwie przeprowadzonej weryfikacji, wykorzystania limitów przydzielonych na dany dzień czy inne. MSZ i placówki oczekują usunięcia przez usługodawcę potwierdzonych uchybień” — przekazało MSZ portalowi Zero.pl.

Resort zaznaczył równocześnie, że pojawiają się nieuczciwi pośrednicy obiecujący miejsce w kolejce lub uzyskanie wizy. MSZ podkreśliło, że nie mają oni żadnego powiązania z polskimi placówkami dyplomatycznymi ani z zakontraktowaną usługą zewnętrzną.

Bosak krytykuje udział firmy w procedurze

Do sprawy odniósł się Krzysztof Bosak, który ocenił, że udział VFS Global w obsłudze wiz nie jest jedynie technicznym usprawnieniem, ponieważ „pozwala maksymalizować ruch migracyjny bez właściwej rozbudowy podejmującej decyzje merytoryczne służby konsularnej”.

Wicemarszałek dodał, że konsulowie często przez takie praktyki nie znają dokumentów ani osób, które otrzymały zgodę wjazdu do Polski.

„Nie jest prawdą, że ta firma VFS tylko usprawnia obsługę ruchu wizowego. Ona także obniża jakość pracy naszej służby konsularnej poprzez pozbawienie konsulów możliwości pracy z oryginałami dokumentów dostarczanych przez imigrantów. To z kolei utrudnia wychwycenie wszelkiego rodzaju fałszerstw i obniża jakość pracy konsulów (mają oni kontakt tylko ze skanami dokumentów na ekranie). Włączenie VFS jako protezy polskiej administracji rodzi jeszcze jedną konsekwencję: pozwala maksymalizować ruch migracyjny bez właściwej rozbudowy podejmującej decyzje merytoryczne służby konsularnej. Jest więc to degradacja państwa i obniżenie bezpieczeństwa obywateli. Sprzyja to presji na konsulów żeby podejmowali coraz więcej decyzji w coraz krótszym czasie, bez znajomości dokumentów i bez spotkania kiedykolwiek w cztery oczy kandydatów do wjazdu do Polski. Przy okazji warto odnotować, że przez firmę VFS wszelkie służby wywiadowcze które w niej siedzą lub mają źródła uzyskują dostęp do danych z wniosków wizowych kandydatów do wjazdu do Polski” — napisał Krzysztof Bosak.

Wyjaśnienia polityków KO

Marek Sowa, poseł KO i były przewodniczący sejmowej komisji śledczej ds. afery wizowej, stwierdził, że komisja analizowała temat pośredników wizowych.

„I tak jak wykryliśmy szereg nieprawidłowości, tak nie wykryliśmy nieprawidłowości dotyczących pośredników wizowych w ramach tzw. outsourcingu przy przygotowywaniu wniosków. Oczywiście mogę mówić o okresie, którego dotyczyła nasza analiza” — wskazał Sowa.

Analiza obejmowała okres od 12 listopada 2019 roku do 20 listopada 2023 roku. Sowa zaznaczył, że model outsourcingu jest powszechny na świecie, choć oznacza przekazanie części zadań państwa prywatnym podmiotom.

Michał Szczerba, obecnie europoseł, a wcześniej pierwszy przewodniczący sejmowej komisji śledczej ds. afery wizowej, nie chciał oceniać obecnej współpracy z VFS Global. Podkreślił, że w 2023 roku publicznie zadawał pytania, częściowo na podstawie posiadanych dokumentów. W jego ocenie, skoro współpraca trwa, najwidoczniej nie ma podstaw, aby ją zakończyć, ale ocenę powinno przeprowadzić MSZ.

Afera wizowa trafi do sądów

Tzw. afera wizowa dotyczyła nieprawidłowości przy wydawaniu polskich wiz w latach rządów PiS. Według Najwyższej Izby Kontroli w MSZ działał nietransparentny i korupcjogenny mechanizm nacisku na konsulów oraz przyspieszania spraw.

Prokuratura prowadzi śledztwo wszczęte po materiałach Centralnego Biura Antykorupcyjnego. W sierpniu 2025 roku pierwszy akt oskarżenia objął sześć osób i 14 czynów płatnej protekcji. 30 grudnia 2025 roku drugi akt oskarżenia objął cztery osoby, w tym byłego wiceministra spraw zagranicznych Piotra Wawrzyka, Edgara K. oraz byłych urzędników departamentu konsularnego. Wyroki w tych sprawach jeszcze nie zapadły.

Rząd deklaruje uszczelnienie polityki migracyjnej

Rządowy komunikat dotyczący polityki migracyjnej wskazuje, że w pierwszym kwartale 2026 roku Polska wydała 16 tys. wiz pracowniczych dla cudzoziemców. To osiem razy mniej niż w tym samym okresie 2022 roku, gdy wydano 123 tys. takich wiz.

W pierwszym kwartale 2026 roku wydano także 38 tys. zezwoleń na pracę, wobec 122 tys. w pierwszym kwartale 2022 roku. Liczba wiz studenckich spadła z blisko 31 tys. w 2021 roku do 11 tys. w 2025 roku.

W pierwszym kwartale 2026 roku wykonano 2,7 tys. decyzji o zobowiązaniu cudzoziemców do opuszczenia terytorium RP. W tym samym okresie 2022 roku było to około 900 decyzji.

Kresy.pl/zero.pl/gov.pl

Tagi: ,
forma płatności