Od 1 do 7 czerwca ponad 220 cudzoziemców opuściło Polskę na podstawie decyzji o zobowiązaniu do powrotu — podała Straż Graniczna. Najliczniejszą grupę stanowili obywatele Ukrainy, zarówno wśród osób wyjeżdżających dobrowolnie, jak i wydalanych przymusowo.
W niedzielę odbywają się w Armenii wybory parlamentarne. Mają one miejsce w okresie polaryzacji społeczno-politycznej spowodowanej rewizją polityki zagranicznej kraju przeprowadzoną przez Nikola Paszyniana.
W sobotę na wniosek Komitetu Śledczego Armenii zatrzymanych zostało sześciu kandydatów na parlamentarzystów z ramienia koalicji "Silna Armenia", głównej od niedawna opozycyjnej siły politycznej, mające największe szanse zagrozić rządzącemu blokowi "Kontrakt Obywatelski" z Paszynianem na czele. Politycy zostali zatrzymani, jako podejrzani w sprawie prania brudnych pieniędzy, jak poinformował portal "Gołosu Armienii".
Można się spodziewać, że zatrzymania jeszcze bardziej zaostrzą polaryzację społeczno-polityczną w kaukaskim państwie. Katalizowała ją fundamentalna rewizja polityki zagranicznej Armenii dokonana przez Paszyniana w ostatnich latach, polegająca na uznaniu Górskiego Karabachu za część Azerbejdżanu, ustępstw terytorialnych wobec niego, normalizacji relacji z nim i Turcją, szukaniu protektoratu USA oraz Unii Europejskiej oraz dystansowanie się od Rosji i animowanych przez nią organizacji międzynarodowych.
Wypowiedź wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego, z pochodzenia Ukraińca, który porównał UPA do Żołnierzy Wyklętych, wywołała falę krytyki. Do sprawy odnieśli się politycy opozycji, a także m.in. dziennikarka Dorota Gawryluk, pytając, jak to możliwe, że „człowiek o pochodzeniu ukraińskim, reprezentujący ukraińskie interesy” jest wiceministrem w polskim rządzie.
Sprawa dotyczy piątkowej wypowiedzi Szeptyckiego z anteny TOK FM. Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego mówił o ukraińskiej pamięci historycznej oraz sporze wokół decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek nazwy „Bohaterów UPA”. Polityk ocenił, że sama decyzja była „nierozważna”, ale reakcję strony polskiej określił jako „szkodliwą i nerwową”.
Przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej pojawił się w Korei Północnej po raz pierwszych od siedmiu lat. Został przyjęty uroczyście, ale gospodarze dbali, by podkreślać równoprawność relacji dwóch państw.
We wtorek odbyło się główne spotkanie Xi Jinpinga i Kim Dzong Una. Chiński przywódca w towarzystwie Kima, odwiedził Centralną Szkołę Kształcenia Kadr Partii Pracujących Korei w Pjongjangu. Przywódcy zasadzili ta jodłę, która jako zawsze zielone drzewo ma symbolizować trwałość przyjaźni między KRLD i ChRL. Xi pojawił się też wraz ze swoją małżonką Peng Liyuan pod Wieżą Przyjaźni w towarzystwie Kima i jego żony Ri Sol Ju, jak podała agencja informacyjna Xinhua.
„Kim Dzong Un zapewnił, że PPK i rząd KRLD będą nadal traktować przyjaźń koreańsko-chińską jako najważniejszy priorytet strategiczny i dołożą wszelkich starań, aby zacieśnić i rozwinąć stosunki między oboma krajami, przekształcając je w model relacji między krajami socjalistycznymi – niezachwianą, szczególną, szczerą i trwałą relację strategiczną” – poinformowała Koreańska Centralna Agencja Informacyjna (KCNA), na którą powołał się Interfax.
Rosja miała sprzedać Iranowi co najmniej 327 rakiet powietrze–powietrze i powietrze–ziemia, najprawdopodobniej przeznaczonych dla przyszłej irańskiej floty myśliwców Su-35. (more…)
Reprezentacja Iranu w piłce nożnej przyleciała do Tijuany w Meksyku przed meczami mistrzostw świata rozgrywanymi w Stanach Zjednoczonych.
Przeniesienie bazy irańskiej kadry za południową granicę USA nastąpiło w związku z problemami wizowymi i napięciami politycznymi między Teheranem a Waszyngtonem.
Według Reutersa amerykańskie wizy otrzymali piłkarze reprezentacji Iranu, ale nie wszyscy członkowie delegacji. Przedstawiciel Białego Domu przekazał agencji, że zgody na wjazd wydano zawodnikom oraz najważniejszym członkom sztabu. Bez wiz pozostali jednak m.in. dyrektor wykonawczy, sekretarz generalny i dyrektor ds. mediów irańskiej federacji piłkarskiej.
Mendel odniosła się do sprawy w niedzielnym wpisie w mediach społecznościowych. Oceniła, że oba działania były kolejnymi „popisami PR-owymi” Zełenskiego, które „pogrążyły kraj jeszcze głębiej w otchłani świadomości narodowej”.






























