W czwartek Rada Unii Europejskiej zatwierdziła 20 pakiet sankcji wobec Rosji. Zarazem ostatecznie zadecydowano, że Ukraina otrzyma od wspólnoty pożyczkę o wysokości 90 miliardów euro.
Procedura wewnętrzna została zainicjowana przez przedstawicieli państw przy UE w środę i sfinalizowana w czwartek decyzja już na poziomie rady ministerialnej. Nie zgłoszono żadnych sprzeciwów, co było kluczowe, ponieważ decyzja wymaga zmiany budżetu Unii Europejskiej, a do tego potrzebna jest jednomyślna zgoda wszystkich państw. Przez miesiące decyzja ta była blokowana przez Węgry Viktora Orbána, który za uchylenie weta żądał uruchomienie ponownego tranzytu rosyjskiej ropy dla jego państwa przez terytorium Ukrainy.
Wraz z kwietniową przegraną wyborczą obozu Orbán do władzy w Budapeszcie dochodzi Péter Magyar, który wkrótce po wyborach zadeklarował, że nie bedzie już blokować pożyczki dla Ukrainy. Jej prezydent, Wołydymyr Zełenski zareagował na to deklaracją uruchomienia tranzytu rosyjskiej ropy dla Węgier, jaką wygłosił dokładnie w środę, gdy w Brukseli zapadła wstępna decyzja w sprawie pieniędzy dla jego państwa.
“Odblokowanie jest właściwym sygnałem w obecnych okolicznościach. Rosja musi zakończyć swoją wojnę. A zachęty do tego mogą pojawić się tylko wtedy, gdy zarówno wsparcie dla Ukrainy, jak i presja na Rosję będą wystarczające” – Zełenski powiedział w środę.
Komisja Europejska, która będzie zarządzać programem finansowym, twierdzi, że pierwsza wypłata dla Kijowa zostanie zrealizowana „jak najszybciej”, gdy tylko wszystkie dokumenty prawne i techniczne będą gotowe. Władze wykonawcze dysponują rezerwą gotówkową, która pozwoli im działać szybko, jak zrelacjonował portal Euronews.
Do 2026 roku Bruksela zamierza stopniowo przekazać Ukrainie 45 miliardów euro, z czego 16,7 miliarda euro zostanie przeznaczone na bezpośrednie wsparcie finansowe, a 28,3 miliarda euro na cele wojskowe. Wypłaty będą uzależnione od reform, które Kijów ma przeprowadzić, zwłaszcza w kwestii walki z korupcją.
Co istotne, w ramach pożyczki na cele wojskowe przewidziano zasadę „Made in Europe”, aby zapewnić, że jak najwięcej środków trafi do producentów europejskich, a nie amerykańskich.
Pozostałe 45 miliardów euro zostanie zachowane na 2027 rok i pokryje dwie trzecie finansowania Ukrainy. Oczekuje się, że zachodni sojusznicy pokryją pozostałą jedną trzecią.
W pożyczce dla Ukrainy nie będą partycypować Węgry, Słowacja i Czechy. Pozostałe 24 państwa członkowskie będą w płacić około 3 miliardów euro odsetek rocznie.
euronews.com/kresy.pl





















_02.jpg)








