Amerykańskie siły zbrojne zamówiły pojazdy wojskowe przystosowane do operowania w terenie arktycznym. Sprzęt ma zwiększyć mobilność jednostek podczas działań w trudnych warunkach klimatycznych.

Firma Oshkosh Defense poinformowała, że otrzymała kontrakt od armii Stanów Zjednoczonych na dostawę kolejnych 97 ciężarówek FMTV A2 LVAD. Zamówienie obejmuje pojazdy w konfiguracjach 6×6 oraz 4×4, a także zestawy przystosowujące je do działania w warunkach arktycznych. Umowa stanowi kontynuację wcześniejszych dostaw tego typu sprzętu dla amerykańskich sił zbrojnych.

Zobacz też: Wiceszef MON o wysłaniu żołnierzy na Grenlandię. „To byłaby katastrofa”

FMTV A2 LVAD to wersja ciężarówki zaprojektowana z myślą o wsparciu mobilnych brygadowych grup bojowych, w szczególności jednostek powietrznodesantowych. Pojazdy zostały przystosowane do szybkiego desantowania z powietrza, co umożliwia dostarczanie sprzętu oraz zaopatrzenia bezpośrednio do trudno dostępnych lub zagrożonych rejonów. Takie rozwiązanie ma ograniczyć zależność wojsk od stałej infrastruktury logistycznej.

Jak przekazała spółka, nowa partia pojazdów ma wypełnić luki w zakresie mobilności sił powietrznodesantowych. „FMTV A2 LVAD wypełnia znaną lukę w mobilności wojsk powietrznodesantowych” – powiedział dyrektor programu w Oshkosh Defense Pat Williams. Dodał, że projekt od początku był ukierunkowany na zapewnienie niezawodności w warunkach bojowych oraz podczas operacji o wysokim stopniu ryzyka.

Testy wariantu 6×6 rozpoczęły się w 2023 roku. Obejmowały one m.in. sprawdziany systemów zapobiegających przewróceniu pojazdu, szkolenia związane z przygotowaniem do lądowania oraz symulacje uderzeń towarzyszących zrzutom z powietrza. Według producenta badania potwierdziły zdolność pojazdu do bezpiecznego użytkowania po desancie.

Z kolei wersja 4×4 weszła w fazę testów w połowie 2024 roku. Na początku 2025 roku przeprowadzono trzy udane lądowania tych pojazdów na poligonie armii USA w Yuma w stanie Arizona. Wyniki prób potwierdziły gotowość tej konfiguracji do dalszego wdrażania w jednostkach operacyjnych.

Zobacz też: Rosja kwestionuje przynależność Grenlandii do Dani

Rząd Grenlandii poinformował, że w planowaniu bezpieczeństwa należy uwzględnić możliwość militarnej inwazji Stanów Zjednoczonych na wyspę. Informacje te przekazał dziennik National Post, powołując się na wypowiedź premiera Grenlandii Jensa-Frederika Nielsena.

Szef grenlandzkiego rządu stwierdził, że choć taki scenariusz jest obecnie mało prawdopodobny, władze oraz społeczeństwo powinny być przygotowane również na skrajne warianty rozwoju sytuacji. Jak zaznaczył, odpowiedzialnością państwa jest analizowanie zagrożeń, które w normalnych warunkach nie są brane pod uwagę, lecz w określonych okolicznościach mogą stać się realne.

„Uważamy, że mieszkańcy Grenlandii oraz instytucje publiczne powinni rozpocząć przygotowania na ewentualną inwazję militarną, nawet jeśli pozostaje ona mało prawdopodobna” – powiedział Jens-Frederik Nielsen, cytowany przez National Post.

Premier poinformował, że rząd pracuje nad rozpowszechnieniem nowych rekomendacji dla ludności cywilnej. Jednym z kluczowych zaleceń ma być posiadanie w gospodarstwach domowych zapasów żywności wystarczających na co najmniej pięć dni. Wytyczne te mają dotyczyć przygotowania na sytuacje kryzysowe, w których mogłoby dojść do zakłóceń w funkcjonowaniu infrastruktury oraz dostaw.

Kresy.pl/oshkoshdefense.com

Tagi: , ,
forma płatności