Zagraniczne media o roli Kresów.pl w potwierdzeniu tożsamości ukraińskiego zbrodniarza wojennego

Zagraniczne media, w tym „Washington Post” czy „IBTimes” zwracają uwagę na rolę Kresów.pl w potwierdzeniu tożsamości Mychajło/Michaela K, ukraińskiego zbrodniarza wojennego. Nasz portal ściśle współpracował w tej kwestii z brytyjskim badaczem holokaustu, dr Stephenem Ankierem.

Portal Kresy.pl dokładnie zajmował się sprawą Michaela K. od wielu miesięcy, będąc w tym czasie w zasadzie jedynym medium, które na bieżąco informowało o postępach w śledztwie. Współpracując z brytyjskim badaczem holokaustu, dr Stephenem Ankierem, z którym wspólnie przyczyniliśmy się do włączenia do postępowania tzw. antroposkopijnej analizy fotografii. Sprawę opisał wówczas szeroko Marek Trojan. Metoda ta, jak przyznał w rozmowie z Kresami.pl prok. Robert Janicki, szef Głównej Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, odegrała „ważną i istotną rolę” w potwierdzeniu tożsamości Michaela K. Nasz portal jako pierwszy ujawnił również nieoficjalnie wyniki analizy, które z dużym prawdopodobieństwem potwierdzały, że Mychajło Karkoć to rzeczywiście Michael K., obecnie obywatel Stanów Zjednoczonych.

CZYTAJ WIĘCEJ:

Czy fotografie odkryją prawdę? Śledczy użyją nowej metody, by potwierdzić tożsamość ukraińskiego zbrodniarza

IPN: „ważna i istotna” rola analiz fotografii przy potwierdzeniu tożsamości ukraińskiego zbrodniarza

13 marca IPN oficjalnie podał, że tożsamość Karkocia została potwierdzona, a prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Lublinie skierował do sądu „wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec Michaela K.”, podejrzanego „o popełnienie zbrodni przeciwko ludzkości, stanowiącej jednocześnie zbrodnię wojenną”. Sąd w Lublinie przychylił się do wniosku prokuratury o tymczasowe aresztowanie K., co otwiera drogę do wystąpienia przez Polskę do władz USA ws. jego ekstradycji.

PRZECZYTAJ: Pion śledczy IPN chce wydania Polsce ukraińskiego zbrodniarza wojennego Michaela K.

Czytaj również: Sąd wydał nakaz aresztowania ukraińskiego zbrodniarza

Sprawa ta odbiła się szerokim echem także w mediach zagranicznych – przede wszystkim w USA. Część z nich zwróciła przy tym uwagę na rolę, jaką w sprawie identyfikacji K. odegrały Kresy.pl, współpracujące z dr Ankierem. Czytamy o tym m.in. na stronach internetowych znanego dziennika „The Washington Post”, który podkreśla, że analizy fotografii pomogły ustalić tożsamość podejrzanego.

Czytaj dalej pod ilustracjami.

Na rolę Kresów.pl i dr Ankiera zwrócił uwagę również poczytny portal „International Business Times”(IBTimes). Jak czytamy, dzięki ich współpracy polscy śledczy otrzymali materiały potrzebne do wykorzystania w analizie antroposkopijnej.

Z kolei brytyjski „Jewish News”na swoich stronach internetowych zaznacza, że działania Kresów.pl pomogły w wyśledzeniu ukraińskiego zbrodniarza.

Media zagraniczne już wcześniej zwróciły uwagę na kwestię analiz fotografii, po tym, jak w listopadzie 2016 r. opublikowaliśmy obszerny artykułna ten temat wraz z wersją anglojęzyczną. Informowały o tym, powołując się na Kresy.pl, media amerykańskie (m.in. FOX News, a także lokalne media w Minneapolis i w stanie Minnesota, gdzie mieszka Michael K.) oraz z Izraela (Haaretz), a także agencja Associated Press, która już wcześniej zajmowała się tym tematem.

Również poseł Kukiz’15 Tomasz Rzymkowski, którego interpelacja poselskaskierowana do MSWiA i resortu sprawiedliwości, wspólnie z innym posłem K’15, Bartoszem Jóźwiakiem, przyczyniła się do przyspieszenia prac biegłych, zaznaczył, iż „Portal Kresy.pli agencja Associated Press monitorowały tę sprawę od wielu miesięcy, a nawet lat”.

Mychajło Karkoć to ukraiński zbrodniarz wojenny i oficer Waffen-SS, odpowiedzialny za okrutną pacyfikację polskich wsi na Lubelszczyźnie w lipcu 1944 r., w trakcie której zginęło ponad 40 niewinnych osób, w tym kobiet i dzieci. K. był wówczas dowódcą kompanii Ukraińskiego Legionu Samoobrony, hitlerowskiej formacji kolaboracyjnej, której był współzałożycielem. Od kilkudziesięciu lat jako Michael K. mieszka w USA, a od 1959 r. jest obywatelem amerykańskim. W oficjalnych dokumentach zataił fakt służby w niemieckim wojsku w czasie II wojny światowej.

Kresy.pl / mt



1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz