28 czerwca zakończyła się pielgrzymka Węgrów do najsłynniejszego polskiego sanktuarium. Jest one znane także nad Dunajem.

Jak informuje portal Magyar24.pl w środę na Jasną Górę dotarli pielgrzymujący w ramach 6 Narodowej Pielgrzymki Węgrów na Jasną Górę. Jak podkreśla najbardziej znane sanktuarium w Polsce jest kolejnym elementem wspólnej historii obu narodów, bowiem opiekujący się nim paulini przybyli tam właśnie z Węgier. Do Polski Węgrzy przyjechali specjalnym „Pociągiem Czarnej Madonny”.



Warto podkreślić, że wśród pielgrzymów byli także Węgrzy kresowi, mieszkańcy obecnego terytorium południowej Słowacji a także z Siedmiogrodu należącego obecnie do Rumunii. Prowadził ich właśnie siedmiogrodzki Tamás József.

„Włączamy się do inicjatywy paulinów, abyśmy byli takimi żywymi koronami dla Maryi, i wspólnie chcemy z wami świętować to 300-lecie koronacji Obrazu Matki Bożej. Jako Węgrzy chcemy zbudować i wzmocnić tu naszą wiarę” – portal cytuje słowa biskupa Józsefa dla Radia Jasna Góra.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W czasie uroczystego nabożeństwa węgierscy pielgrzymi poświęcili kopię obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, którą zakonnicy ofiarowali im jeszcze w czasie pierwszej pielgrzymki, w 2011 roku. Uroczysta koronacja dokona się w piątek w Bazylice św. Stefana w Budapeszcie, gdzie mieści się ten obraz na co dzień. Koronacji dokona Prymas Węgier kard. Péter Erdő. Święty Stefan to pierwszy król i chrystianizator Węgier panujący w latach 997-1038. Wspomniał o nim w czasie nabożeństwa biskup Siedmiogrodu – „Nasz Święty Król Stefan był mądrym człowiekiem: dom i ojczyznę budował na skale, dlatego jego dzieło przetrwało 1000 lat, a przecież jesteśmy małym narodem tu, w otaczającym nas morzu wielkich narodów”.

Czytaj także: Wielka węgierska pielgrzymka w Siedmiogrodzie [+VIDEO/+FOTO]

magyar24.pl/kresy.pl

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz