Rosyjskie książki stanowiły do tej pory nawet 60% tytułów dostępnych na Ukrainie.

Uchwalony przez Radę Najwyższą Ukrainy zakaz importu książek, ma zdaniem ukraińskich deputowanych zmniejszyć wpływ Rosji na obywateli ich kraju. Według szacunków na Ukrainie sprzedaż rosyjskich książek sięga ok. 100 tys. tytułów rocznie.

Pomimo, że dyskusje i prace nad ustawą trwały od września 2016 roku, to jej niespodziewanie szybkie wdrożenie zaskoczyło przedsiębioców. Według Alexandera Afonina z Ukraińskiego Stowarzyszenia Wydawców i Księgarzy nowe prawo wywoła niedobór książek na rynku, a rosyjskie tytuły zejdą do podziemia. Zakaz wejdzie w życie 1 kwietnia 2017 roku. Afonin stwierdził również, że ukraińscy importerzy książek musieli rozpocząć już procedury wygaszania i zawieszenia umów z rosyjskimi dystrybutorami. Pokreślił, że rząd nie przewiduje żadnego odszkodowania za wywołane straty.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Prezydent Ukrainy podpisał poważne ograniczenia importu książek z Rosji

Ivan Stepurin z jednego z największych ukraińskich wydawnictw, Summit Books zauważył z kolei: Obecnie lokalni wydawcy nie mają wystarczających środków, aby zastąpić zakazane książki.Wskazał na wysokie koszty tłumaczeń – wahające się od 3 tys. do 5 tys. dolarów za tytuł. Stwierdził: To jest kwota zbyt duża dla ukraińskich wydawców, biorąc pod uwagę fakt, że większość książek zostanie sprzedana na poziomie niższym niż 2 tys. egzemplarzy. Tłumaczenia i wysokie opłaty za prawa do publikacji spowodują, że zakaz doprowadzi do braku książek w różnych sektorach rynku. Zwłaszcza w literaturze edukacyjnej i światowych klasykach, gdzie wpływy miejscowych wydawców zawsze były niewielkie.

W podobny sposób uważa Ivan Bogdan, szef Yakaboo.ua, największej księgarni internetowej Ukrainie. Dodał, że całkowity zakaz będzie dodatkowym uderzeniem w i tak niestabilną gospodarkę kraju. Stwierdził: Dzisiaj mamy całkowity zakaz, a nie dobrze przemyślane ograniczenia. Oznacza to, że budżet państwa znacznie ucierpi z powodu braku wpływów podatkowych z importowanych książek.

Przedstawicielka Ukrainy Inna Yehorova, pierwszy sekretarz w Ambasadzie Ukrainy w Wielkiej Brytanii, tłumaczyła we wywiadzie z „Guardianem”, że zakaz ma być mechanizmem ograniczającym dostęp do ukraińskiego rynku zagranicznym anty-ukraińskim treściom.

kresy.pl / onet.pl



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz