Według „Ukraińskiej Prawdy”, Julia Tymoszenko ukrywa swój prawdziwy majątek. Dziennikarz tego opiniotwórczego portalu, Serhij Leszczenko stwierdza, że premier gubi się już w zeznaniach.

W jednym z programów telewizyjnych Julia Tymoszenko powiedziała, iż dwa lusksusowe domy pod Kijowem, w których mieszka razem z córką i jej mężem, są wynajmowane. Tymczasem, jak przypomina Serhij Leszczenko, ciotka premier Antonina Uliachina mówiła wcześniej, że na zakup tych dwóch majątków złożyła się cała rodzina. „Pozostaje tylko zagadką, jak 60-letnia […] emerytka i szefowa dniepropietrowskiego oddziału partii Ojczyzna jest w stanie zarobić takie pieniądze, aby budować takie domy” – czytamy w blogu dziennikarza „Ukraińskiej Prawdy”.

Premier, która codziennie pojawia się w nowej sukience, najczęściej znanej międzynarodowej marki, zapewnia też, że na jej ubiór zrzuca się cała rodzina. Według deklaracji dochodów, Julia Tymoszenko zarobiła w zeszłym roku około 386 tysięcy hrywien, czyli 120 tysięcy złotych. Jak twierdzi, takie dochody pozwalają na wynajęcie domu pod Kijowem, tymczasem – według stołecznych agencji nieruchomości – taka kwota wystarczy zaledwie na 3-pokojowe mieszkanie w centrum.

IAR/Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz