Tusk: strefa Schengen przechodzi do historii

– Bez właściwej ochrony granic zewnętrznych UE, strefa Shengen stanie się historią – powiedział były premier Polski.

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk poinformował, że Unia Europejska porozumiała się z Turcją w sprawie kryzysu imigracyjnego. W Brukseli odbył się szczyt UE-Turcja poświęcony głównie problemom migracji.

Porozumienie przewiduje m.in. ożywienie negocjacji akcesyjnych z Turcją oraz zniesienie wiz dla obywateli Turcji, jeśli będzie ona wywiązywała się ze zobowiązań. Unia ma też przeznaczyć 3 mld euro na pomoc dla uchodźców przebywających w Turcji. Ankara z kolei ma zahamować napływ migrantów bez prawa do azylu, przestrzegać porozumień o readmisji oraz odsyłać imigrantów ekonomicznych do krajów pochodzenia.

Turcja jest kluczowym partnerem w walce z terroryzmem. Potrzebujemy także lepszej współpracy, jeśli chodzi o sytuację w Syrii, a także w sprawie problemu cypryjskiego. Ostatnie dni pokazały też, jak ważna jest nasza współpraca w kontekście geopolitycznym i strategicznym– powiedział Tusk.

Szef Rady Europejskiej przyznał także, że strefa Schengen jest zagrożona.

Bez kontroli nad naszymi granicami zewnętrznymi Schengen stanie się historią– ostrzegł Tusk.

PAP/KRESY.PL



3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. upadlina
    upadlina :

    „Turcja jest kluczowym partnerem w walce z terroryzmem” – powiedziała ruda gnida znana szerzej jako tusk. To nieprawdopodobna bezczelność, żeby reżim turecki, który jest jednym z głównych sponsorów terroryzmu przedstawiać jako ” kluczowego partnera w walce z terroryzmem”! Rudy tusk kwalifikuje sie tylko do tego, aby napluć mu w ten kłamliwy, wredny, zdradziecki ryj!!

    • kros :

      Mamy kolejny przypadek ataku banderowskich chamów ( plugawy język ) jak Upadlina na byłego premiera Polski.
      Wściekają się, że w odróżnieniu od Kaczyńskiego i Kukiza, którzy jako pierwsi pojechali na majdan i paradowali pod upowskimi flagami, zachował zdrowy rozsądek.