Podczas uroczystości na cmentarzu wojskowym w przemyskich Pikulicach kilkukrotnie rozbrzmiewało organizacyjne pozdrowienie OUN-UPA. Nie brakowało także dwuznacznych wypowiedzi ukraińskich polityków.

Wczorajsze obchody Święta Ukraińskiej Pamięci Narodowej w Przemyślu zakończyły się na cmentarzu w Pikulicach przemówieniami ukraińskich działaczy nie mającymi wiele wspólnego z deklarowanym religijnym charakterem uroczystości.

Po panachydzie (nabożeństwie żałobnym) jako pierwszy przemawiał szef państwowej administracji obwodu lwowskiego Ołeh Syniutka. Urzędnik wspomniał zniesienie wiz do Unii Europejskiej dla Ukraińców, które zbiegło się z wczorajszymi uroczystościami. Według niego dzisiejszej europejskiej integracji Ukrainy nie byłoby, gdyby nie żołnierze Petlury:

gdyby 100 lat temu tutaj, na terenach dzisiejszej Polski, na terenach ukraińskiej ziemi [sic!], nie było prawdziwych bohaterów, którzy kochali Ukrainę, którzy rozumieli, jak ważna jest obrona Europy przed totalitaryzmem, przed moskiewskim jarzmem. – mówił Syniutka.

Urzędnik przypomniał jednak, że sojusz polsko-ukraiński w 1920 roku poniósł klęskę. Jego zdaniem cud nad Wisłą, którego dokonały „wojska Petlury i Piłsudskiego”, stanowił bardziej oddech dla Europy Zachodniej niż dla Ukrainy i Polski. Niemniej, według Syniutki, współcześni ukraińscy żołnierze znowu powstrzymują „moskiewską agresję”, która zagraża także Polsce, na wschodzie Ukrainy. Współczesne pokolenia powinny więc tworzyć „inną historię – historię przyjaźni, wzajemnego zrozumienia i szacunku”.

Sława niezależnej Polsce, sława Ukrainie! – zakończył Syniutka a zgromadzeni odpowiedzieli mu banderowskim odzewem „herojam [bohaterom – red.] sława!”.

Ten materiał powstał dzięki pracy dziennikarzy portalu Kresy.pl.
Wspieraj rzetelne dziennikarstwo.

Następnie przemawiał przewodniczący lwowskiej rady obwodowej Ołeksandr Hanuszczyn. Polityk wyraził zadowolenie z licznego uczestnictwa w uroczystości, co jego zdaniem oznacza, że ludzie protestujący w ubiegłym roku, „nie osiągnęli swojego celu”.

Przyszliśmy tu oddać cześć bojownikom o wolność Ukrainy, którzy polegli tutaj. (…) [to] tysiące żołnierzy doby Petlury, ale także tutaj są nasi bohaterowie czasów narodowowyzwoleńczych zmagań lat 40 [chodzi o bojowników OUN-UPA – red.]. I tę drogę przejdziemy. Przejdziemy ją razem. – zapowiadał Hanuszczyn.

Szef lwowskiej rady obwodowej przypomniał „szanownym obywatelom polskim”, że ukraińscy żołnierze w Donbasie bronią także „niezależności całej Europy”. Wyraził żal, że także w Polsce znajduje się „front wojny informacyjnej” i ktoś próbuje pokłócić Polaków z Ukraińcami. Wspólny udział Ukraińców i Polaków we wczorajszych obchodach uznał za krok ku wspólnej i pomyślnej historii obu narodów. Mowę zakończył słowami „chwała Jezusowi Chrystusowi”.

Przemawiający następnie mer Lwowa Andrij Sadowyj także wspominał wojnę w Donbasie. Według niego ukraińscy żołnierze umierają za „wszystkich ludzi dobrej woli”, a wojna sprawiła, że Ukraińcy lepiej rozumieją tych żołnierzy URL, którzy zostali pochowani na pikulickim cmentarzu. Jego zdaniem Ukraina jest zobligowana teraz do walki o prawa Ukraińców także poza granicami kraju:

Powinniśmy dbać o każdego syna i każdą córkę ukraińskiego narodu. Na całym świecie. Aby na świecie wszyscy wiedzieli, że jeśli kogoś z Ukraińców będą obrażać, to powstaną tysiące. – mówił Sadowyj.

Mer Lwowa powiedział także, że obowiązkiem Ukraińców jest praca, by żyli w „potężnym kraju, który będzie miał silnych i dobrych sąsiadów”. Zakończył swoje przemówienie identycznym wezwaniem, jak Ołeh Syniutka, wyciągając przy tym ku górze zaciśniętą pięść.

Janusz Onyszkiewicz przemawiający po Sadowym podkreślał, żeby pamiętać o sprawie, o którą walczyli żołnierze Petlury, sprawę wspólną dla Ukrainy i Polski. Przypominał słowa „nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy”. Były minister obrony krytykował osoby, które protestowały w trakcie przemarszu przez ulice Przemyśla. Uznał, że Polska i Ukraina powinny budować wspólną przyszłość, a jeśli tego nie zrobią – nie będą jej miały wcale. Także on twierdził, że w Ługańsku i w Doniecku Ukraińcy „walczą o Europę”.

Przemówienie przewodniczącego Związku Ukraińców w Polsce było niemal pozbawione akcentów politycznych. Dziękował on społeczności ukraińskiej w Przemyślu za organizację uroczystości. Wezwał, by w przyszłym roku doszło do wspólnych polsko-ukraińskich obchodów 100-lecia niepodległości Polski i czwartego uniwersału URL, który uznał za początki ukraińskiej państwowości. Swoją mowę zakończył słowami „wieczna pamięć bohaterom pochowanym w Pikulicach”.

Na zakończenie uroczystości zebrani zaśpiewali hymn Ukrainy. Po jego zakończeniu ponownie zabrzmiało hasło „Sława Ukrainie – herojam sława”.

Ten materiał powstał dzięki pracy dziennikarzy portalu Kresy.pl.
Wspieraj rzetelne dziennikarstwo.

Kresy.pl / YouTube



9 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Beresteczko1651 :

    Ukraińcy nie zaprzestaną swojej agresji na Polskę. Najpierw będą tworzyć enklawy na terenie Przemyśla, Chełma i innych miast, potem przejmą władzę w tych miastach, by w końcu zapanować nad całymi obszarami Polski. W ten sposób przy naszej biernej postawie, nawet jeśli te obszary formalnie pozostaną na terenie RP, Polska nie będzie miała nad nimi władzy. W końcu, przy aplauzie ze strony Brukseli utworzone zostanie nowe Kosowo, które poprosi Ukrainę o przyjęcie w skład jej terytorium. Polacy są zbyt bierni i wycofani, nie potrafią wyłonić przywódców, którzy potrafiliby przeciwstawić się tej inwazji, wręcz przeciwnie, sami usilnie jej sprzyjają. Zatrważa także tendencja do osiedlania się ukraińców na zachodzie Polski, co w kontekście ukraińskiej kolaboracji z hitlerowskimi Niemcami stanowi poważne zagrożenie powstaniem V kolumny, która w razie zagrożenia z zachodu z całą pewnością nie stanie po naszej stronie. Co z tego, że obronimy się przed islamską agresją jeśli otrzymamy od ukraińców cios nożem w plecy, nie po raz pierwszy w historii, z której na skutek niezrozumiałej bierności i ignorancji nie jesteśmy w stanie wyciągnąć pozytywnych dla nas wniosków!

    • General :

      @Beresteczko1651
      Spokojnie. Damy sobie z chachłami radę. Musi się tylko obudzić świadomość w narodzie. A ona już się budzi. Coraz więcej ludzi widzi z czym mamy do czynienia. Zobacz że bierność w działaniach trwała ostatnie dziesiątki lat. Teraz ludzie biorą sprawy w swoje ręce. Ja myślałem że nikt tego gówna w Hruszowicach nie powali. A jednak! Więcej wiary w naród. Polacy nie są tacy głupi aby dać sobie narzucić jarzmo czy niemieckie czy ukraińskie.
      Ale liczy się praca u podstaw. Trzeba działać oddolnie.
      Dlatego pytam po raz kolejny na tym, portalu. Gdzie i kiedy kolejna rozbiórka tzw pomników bydlaków z upa?

  2. Sun Escobar
    Sun Escobar :

    Jeżeli tak upadłe pod każdym względem „państwo” jak ukraina, potrafi oficjalnie w Polsce tworzyć struktury wrogie Polakom, to co mam powiedzieć o Polsce ? Weszli do Polski jak w przysłowiowe masło, pod przykrywką przyjaźni, wybaczenia itp., wsadzili swój banderowski but między drzwi polskiej gościnności, aby teraz pokazać swoją prawdziwą twarz, twarz nazistów ukraińskich z UPA. Czarno to widzę dla Polaków w przyszłości, Wołyń II niemal pewny.

    • Monroe :

      @Sun Escobar Spokojnie. Po prostu powinniśmy przestrzegać zasady wzajemności. Za marsz w Przemyślu, marsz we Lwowie. Pieniądze na mniejszości dzielone po połowie. Ukraińskie władze mówią, że czemuś tam nie zapewnią bezpieczeństwa – my odpowiadamy tym samym. No i rzecz jasna penalizacja symboliki banderowskiej.