Prokuratorzy IPN prowadzą obecnie kilkadziesiąt śledztw związanych ze zbrodniami dokonanymi przez Ukraińców na Kresach. Nie mogą jednak liczyć na pomoc prawną ze strony Ukrainy ws. ustaleniu sprawców mordów.

Zdaniem prokuratorów IPN zbrodnie na polskiej ludności na Kresach noszą znamiona zbrodni ludobójstwa i nie podlegają przedawnieniu. Jednak zdaniem Ukraińców, a dokładniej z punktu widzenia tamtejszego prawa, czyny te się przedawniły. „Dlatego nie mogliśmy liczyć na pomoc prawną strony ukraińskiej w ustaleniu sprawców zabójstw”– powiedział „Rzeczpospolitej” prokurator Konrad Bieroń z wrocławskiego pionu śledczego IPN, który właśnie zakończył postanowienie o umorzeniu śledztwa ws. zbrodni UPA w latach 1939–1945 w powiecie Zborów oraz Brody na terenie województwa tarnopolskiego.

Jak czytamy na portalu rp.pl, śledztwa takie trwają po kilka, kilkanaście lat, jednak zwykle kończą się umorzeniem z powodu niewykrycia sprawców zbrodni. Śledczy opierają się przede wszystkim na zeznaniach bliskich ofiar rzezi, materiałach przygotowanych przez historyków, dokumentach z Zakładu im. Ossolińskich we Wrocławiu, a także instytucjach kościelnych. Polscy prokuratorzy współpracują również z ukraińskim odpowiednikiem IPN.

Najwięcej postępowań dotyczących zbrodni ukraińskich nacjonalistów prowadzą oddziały IPN we Wrocławiu oraz w Rzeszowie. Najczęściej dotyczą one zbrodni dokonywanych przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach, w tym członków dywizji Waffen SS-Galizien. IPN badał również wydarzenia, w których ofiarami byli Ukraińcy.

Rp.pl / Kresy.pl

9 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • sylwia :

      Ukraina, jako spadkobierca od 1991 r. Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, jest zobowiązana przestrzegać Konwencji o Niestosowaniu Przedawnienia do Przestȩstw Wojennych i Przestȩpstw Przeciwko Ludzkości (ONZ, 11 listopada 1970 r. ). Od 1 lipca 2002 r. Polska jest zobowiązana przetrzegać Rzymskiego Statutu Sądu Miȩdzynarodowego według którego zbrodnie ludobójstwa nie podlegają przedawnieniu. No i co dalej, niepolscy POPiSowcy? Przecież zwykli Żydzi też masowo padali ofiarą barbarzyńskiego ludobójstwa ukraińskiego. Zdradzacie także własny naród, wy podłe świnie? Niech krew tych wszystkich dziesiątków tysiȩcy ofiar UPA: polskich, żydowskich i rosyjskich, spadnie na wasze głowy i niech was zaleje i zadławi, wy sprzedajne ścierwa niegodnie miana ludzi!

      https://www.youtube.com/watch?v=cxtxB3wJhmw

      https://www.youtube.com/watch?v=KS7CxfWLWIs

  1. patriota :

    Co to jest za stwierdzenie: „(…) Zdaniem prokuratorów IPN zbrodnie na polskiej ludności na Kresach noszą znamiona zbrodni ludobójstwa (…)”. Poprawka: nie noszą znamiona ludobójstwa, lecz SĄ LUDOBÓJSTWEM ZE SZCZEGÓLNYM OKRUCIEŃSTWEM !!! Jeśli Polski IPN nie zna różnicy tych pojęć to jak ma ją pojąć niewtajemniczony w upaińskie mordy przeciętny Polak ??? Nie ma szans na jakiekolwiek wsparcie ze strony upaińskiego ipn`u, gdyż: 1) im wszystkim chodzi o wyczyszczenie z pamięci Polaków faktu istnienia tak wielkich zbrodni, 2) fakt przyznania się do mordów oznaczałby wydanie zbrodniarzy (których ogromna większość żyje i dumnie wypina pierś świecącą medalami za bestialskie pogromy dzieci, kobiet i starców podczas banderowskich uroczystości), a tego nie zrobią, chyba, że Polacy powstaną i zaczną ich wyłapywać jak Żydzi Nazistów po II wojnie światowej, 3) na czele ich tzw. ipn`u stoi pomiot wołodymyr wiatrowycz, zagorzały banderowiec, który od wielu lat pali akta obciążające upaińców.

      • patriota :

        Witaj Kolego. Dzięki za przychylny komentarz. Problem w tym, że szmaciarz wiatrowycz odesłał polską delegację, złożoną z historyków, a nie polityków, z kwitkiem. Było o tym pisane na portalu parę m-cy temu (mam nadzieję, że ktoś z Redakcji podrzuci Ci link). Teraz najlepsze: historycy polscy jadą (czytaj korzą się) do upiańskiego ipn`u, aby w geście przyjaźni ostatecznie rozwiązać kwestię mordów na ludności polskiej. W odpowiedzi na ten gest szmata wiatrowycz stwierdza, iż obecnie nie jest w stanie rozmawiać, lecz będzie najwcześniej w kwietniu 2016 r. Tajemnicą poliszynela jest, że współpracuje on od lat z tajnymi banderowskimi służbami i ma dostęp do wszelkich archiwów (przecież decyzje cioty banderki, pomiota szuchewycza i in. zostawiły ślad na papierze). Poza tym spójrz, jak nisko upadliśmy: delegacja reprezentująca polskich pomordowanych korzy się przed oprawcami i potomkami oprawców, a pomiot wiatrowycz jest zapraszany do naszego kraju i udziela w mediach licznych, antypolskich wywiadów…