W przeciwnym wypadku Stany Zjednoczone „ograniczą swoje zaangażowanie” w Europie.

James Mattis stwierdził: Ameryka wywiąże się ze swoich zobowiązań, ale jeśli wasze kraje nie chcą, by zaangażowanie Ameryki na rzecz sojuszu zostało ograniczone, każda z waszych stolic powinna okazać wsparcie dla naszej wspólnej obrony. […] Musimy zapewnić, że na koniec roku nie będziemy w tym samym punkcie, w którym jesteśmy teraz. W tym roku musimy przyjąć plan, w tym wyznaczyć konkretne terminy, aby umożliwić stały postęp na drodze do wypełnienia zobowiązań ze spotkań w Warszawie i w Walii.

Zdaniem Mattisa amerykańscy podatnicy nie mogą dłużej opłacać nieproporcjonalnie większych wydatkó związanych z obroną zachodnich wartości. Szef Pentagonu stwierdził: Amerykanie nie mogą dbać bardziej o bezpieczeństwo waszych dzieci, niż wy sami. Lekceważenie gotowości wojskowej to wyraz braku szacunku dla siebie, dla Sojuszu i swobód, które odziedziczyliśmy i które są teraz wyraźnie zagrożone.

CZYTAJ TAKŻE:
Kandydat Trumpa na sekretarza obrony: USA musi kontrować posunięcia Rosji

Szef Pentagonu zaznaczył, że w tej chwili jedynie pięć krajów: USA, Wielka Brytania, Estonia, Polska i Grecja wydaje na obronność przynajmniej 2 proc. swego PKB. Jak dodał: Jednak inne kraje są wyraźnie w tyle, jeśli chodzi o wypełnianie tego zobowiązania, chociaż korzystają z najlepszej obrony na świecie,

Zaznaczył: 2014 rok był przebudzeniem w nowej rzeczywistości: Rosja siłą zmieniła granice jednego ze swych suwerennych sąsiadów, a na granicy Turcji pojawiło się Państwo Islamskie siejąc terror, usiłując zdobyć terytorium i ustanowić kalifat. Gdy te wydarzenia działy się na naszych oczach, niektórzy w Sojuszu odwracali wzrok, zaprzeczając temu, co się dzieje.

kresy.pl / onet.pl



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz