Ankara uważa, że Gülen stoi za nieudaną lipcową próbą puczu w Turcji. Zdaniem tureckiego minister ds. europejskich Ömer Çelik, który w środę przebywał z wizytą w Warszawie ruch Gülena stanowi dla Polski większe zagrożenie niż tzw. ISIS.

O oczekiwaniach Turcji wobec Polski ws. Gülena minister Çelik powiedział „Rzeczpospolitej”. Nie sprecyzował jednak o jakie szkoły chodzi. „Rzeczpospolita” ustaliła, że chodzi o warszawską Meridian (ma przedszkole i szkoły wszystkich stopni, z liceum włącznie), Akademię Finansów i Biznesu Vistula oraz mającą ten sam adres na stołecznym Ursynowie Szkołę Główną Turystyki i Rekreacji.

Instytucje te odrzuciły sugestie, jakoby miały mieć coś wspólnego z ruchem Gülena i w ogóle z opozycją wobec władz w Ankarze. Vistula stwierdziła: Rektorami i kanclerzami zawsze byli Polacy, jeden z nich pochodzenia tureckiego. Ponadto obywatel Turcji zasiadał w radzie uczelni. Kontrakty obu wygasły w grudniu ub.r. Żadna z tych osób nigdy nie była zaangażowana politycznie – ani w Turcji, ani w Polsce.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Media: 136 tureckich dyplomatów wystąpiło o azyl w Niemczech

Z kolei powiązań z Gülenem nie wypiera się Fundacja Dunaj Instytut Dialogu, tłumacząca książki kaznodziei na polski. Turecki rząd oczekuje deportowania jej prezesa Yasina Özbeka. Sam zainteresowany stwierdził: Nie ma do tego podstaw, tak jak do zamykania jakichkolwiek szkół. Podobne naciski Ankary okazały się skuteczne w niektórych krajach Afryki czy Azji. Myślę, że w Unii Europejskiej wciąż obowiązuje prawo.

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych przyznało, że Çelik zaznaczył w trakcie rozmów z ministrem Witoldem Waszczykowskim problem polskich prywatnych instytucji edukacyjnych, które według władz tureckich są kojarzone z ruchem Gülena. Biuro prasowe MSZ podało jednak, że turecki minister nie formułował jednak expressis verbis żądań ich zamknięcia lub deportacji szefów polskiej organizacji Gülena.

kresy.pl / rp.pl



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz