Trzydziestodziewięcioletni franciszkanin Edward Kawa został wyświęcony na nowego biskupa pomocniczego archidiecezji lwowskiej.

Dzisiaj w katedrze lwowskiej wyświęcono nowego biskupa pomocniczego archidiecezji lwowskiej. Został nim franciszkanin Edward Kawa. Święceń udzielili mu metropolita lwowski abp Mieczysław Mokrzycki, nuncjusz apostolski na Ukrainie abp Claudio Gugerotti i bp Stanisław Szyrokoradiuk, ordynariusz diecezji charkowsko-zaporowskiej. Biskup Kawa będzie drugim, obok bp. Leona Małego, biskupem pomocniczym we Lwowie.



Na uroczystą mszę świętą do katedry lwowskiej przybyli księża i biskupi z Ukrainy, Polski, Słowacji, Węgier i Włoch. Nie zabrakło współbraci nowego biskupa z zakonu franciszkanów. Obecny był także zwierzchnik Kościoła greckokatolickiego biskup Swiatosław (Szewczuk) oraz duchowni prawosławni, przedstawiciele władzy i dyplomaci. Liturgię odprawiono po polsku, ukraińsku i łacinie.

W swojej pierwszej przemowie biskup Kawa podziękował Bogu za dar wiary i posługi, wyraził wdzięczność wszystkim obecnym biskupom, księżom i wiernym. Szczególną prośbę skierował do wiernych: Pokazujcie mi, jak być dobrym pasterzem a ja postaram się być narzędziem pokoju i dobra w rękach Bożych.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Nowy biskup ma 39 lat, co czyni go najmłodszym biskupem w Kościele katolickim. Urodził się w polskiej rodzinie w Mościskach na Ukrainie. Jego brat także jest franciszkaninem. Mając 17 lat Edward Kawa wstąpił do Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych w prowincji krakowskiej. Studiował filozofię i teologię w Krakowie i Petersburgu. W 2003 roku przyjął święcenia kapłańskie. W latach 2003-2016 pełnił posługę duszpasterską w różnych parafiach na terenie Ukrainy – w Boryspolu, Kremieńczugu, Maćkowcach i we Lwowie. Ostatnio pełnił funkcję delegata prowincjalnego franciszkanów konwentualnych na Ukrainie.

Chciałbym być blisko ludzi. To jest moje wewnętrzne odczucie. Chciałbym też dotrzeć szczególnie do miejsc, które są najmniejsze. Może są to parafie, które wydają się umierające. Po to, aby podkreślić, że te parafie i środowiska są potrzebne. Mam takie osobiste doświadczenie, że czasem jeśli nawet zewnętrznie coś wygląda, że nic więcej nie da się tam zrobić, to niejednokrotnie dzieje się odwrotnie i udaje się tam zrobić bardzo dużo – tak dla Radia Watykańskiego opisywał swoje zamiary przyszły biskup lwowski.

CZYTAJ TAKŻE: Arcybiskup Mokrzycki: Kościół rzymskokatolicki na Ukrainie rozwija się

Kresy.pl / Radio Watykańskie / RISU

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz