Ukraina: na rozmowie o pracę pytał o datę urodzin Bandery. Będzie miał kłopoty?

Lwowski urzędnik pytał o datę urodzin Bandery i nakazywał śpiewać pieśń UPA podczas rozmowy o pracę. Wszczęto w tej sprawie postępowanie dyscyplinarne.

Ministerstwo Sprawiedliwości Ukrainy odpowiedziało na skargę niejakiego Olega Junyka, który poskarżył się na naczelnika wydziału sprawiedliwości obwodu lwowskiego Jarosława Żukrowskiego.



Z pisma ministerialnych urzędników wynika, że do 3. października w ministerstwie będzie przeprowadzone dochodzenie, po czym komisja dyscyplinarna podejmie decyzję, czy na Żukrowskiego zostanie nałożona kara upomnienia, nagany lub nawet zwolnienia z pracy. Naczelnik może zostać ukarany za „niewykonanie lub nienależyte wykonanie obowiązków służbowych (…) a także naruszenie zasad postępowania etycznego oraz inne naruszenia dyscypliny służbowej”.

Kłopoty naczelnika Żukrowskiego zaczęły się od wywiadu dla portalu Wysokyj Zamok (Wysoki Zamek), w którym urzędnik zapytany, czy na rozmowach o pracę pyta kandydatów o słowa pieśni UPA „Lenta za lentoju”, potwierdził to a także dodał, że wymaga znajomości daty narodzin Stepana Bandery.

To prawda! W ciągu ostatnich dwóch lat „Lenta za lentoju” stała się hymnem lwowskiego wymiaru sprawiedliwości. W tym roku podczas Dnia Wyszywanki wszyscy razem ją wykonaliśmy. Na rozmowie [o pracę – red.] większość jej nie śpiewa, ale recytuje. Dlaczego tak robię? Bo urzędnik państwowy nowego formatu powinien znać nie tylko przepisy, ale także być patriotą. Oprócz tej pieśni, na rozmowie pytam, kiedy narodził się Stepan Bandera, kiedy przyjęto pierwszą Konstytucję Filipa Orłyka. – powiedział Żukrowski Wysokiemu Zamkowi.

Ujawnione postępowanie lwowskiego naczelnika oburzyło bliżej nieznanego Olega Junyka, który poskarżył się Ministerstwu Sprawiedliwości twierdząc, że jego bezprawne postępowanie to woda na młyn rosyjskiej propagandy.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Minister zdrowia Ukrainy: w pracy zastanawiamy się, co by na naszym miejscu zrobił Bandera.

Kresy.pl / Wysokyj Zamok / ASN / Forpost / zaxid.net

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz