Wobec zestrzelenia przez Amerykanów syryjskiego samolotu wojskowego, Rosja ogłasza, że nie będą już stosować porozumienia o unikaniu incydentów.

Amerykański F/A-18 Superhornet zestrzelił wczoraj syryjski samolot wojskowy prowadzący, według Amerykanów, akcję bojową przeciw sponsorowanemu przez Waszyngton antyrządowemu ugrupowaniu zbrojnemu, tak zwanym Syryjskim Siłom Demokratycznym (SDF). Pentagon nie ukrywał, że powodem ataku przeprowadzanego w prowincji Rakka była właśnie chęć ochrony SDF.

Wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabkow uznał działanie Amerykanów za „akt agresji i wsparcie dla terrorystów”, tym bardziej, że Syryjczycy twierdzą, że ich zestrzelony samolot wykonywał w istocie misję przeciw siłom „Państwa Islamskiego”.

Na atak zareagowało już również Ministerstwo Obrony Rosji. Rosyjscy wojskowi twierdzą, że wbrew umowie o unikaniu incydentów między działającym nad Syrią lotnictwem rosyjskim i amerykańskim, Amerykanie nie informowali o zamiarze przeprowadzenia ataku. W związku z tym Rosjanie uznali, że zawarte jeszcze w 2015 roku porozumienie przestaje obowiązywać. Może to oznaczać, że każdy samolot operujący w polu działania lotnictwa rosyjskiego lub atakujący sojuszników Rosji, może być wzięty na cel.

Podoba Ci się ta strona?
Wesprzyj nas.

Rosjanie już wcześniej ostrzegali Amerykanów by wstrzymali akty agresji przeciwko syryjskim siłom zbrojnym, po tym gdy amerykańskie samoloty dwukrotnie ostrzelały kolumny syryjskiej armii w rejonie miejscowości at-Tanf. Rosja wspiera władze Syrii od października 2015 roku.

Powodem intensywnego wsparcia Amerykanów dla ofensywy SDF w centralnej Syrii może być próba przecięcia linii natarcia armii syryjskiej na wschód, a tym samym przecięcia ewentualnej linii komunikacyjnej władz Syrii z Irakiem. Irak, współpracuje z Iranem, który z kolei pozostaje głównym sojusznikiem militarnym Baszara al-Asada. Teheran zapewnia Syryjczykom wsparcie materialne i operacyjne. W takim przypadku działania Amerykanów byłyby wymierzone zarówno we władze Syrii jak i Iranu.

rp.pl/kresy.pl

 



2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz