Podczas uroczystości 77. rocznicy deportacji polskich więźniów do KL Auschwitz Beata Szydło mówiła m.in. o potrzebie ochrony własnych obywateli przez państwo.

Premier Beata Szydło w wywiadzie dla wpolityce.pl  zaprzeczyła sugestiom, że jej słowa wypowiedziane podczas przemówienia w obozie koncentracyjnym Auschwitz odnosiły się do sytuacji związanej z przyjmowaniem uchodźców.

Musze sprostować, że te słowa nie mogą być powiązane z migrantami. To dowód w jaki sposób manipulowane są słowa polityków PiS. Przez dwa dni obserwowałam tę histerię i postanowiłam nie zabierać głosu dla szacunku dla miejsca, w którym byłam. Powtórzyłabym te słowa. Mówienie w Auschwitz o ofiarach i o prawdzie historycznej jest konieczne. Czas na to, aby zacząć mówić o prawdzie. – powiedział premier Szydło portalowi wPolityce.

Przypomnijmy, że podczas uroczystości 77. rocznicy deportacji polskich więźniów do KL Auschwitz Szydło powiedziała m.in, że „Auschwitz to w dzisiejszych niespokojnych czasach wielka lekcja tego, że trzeba czynić wszystko, aby uchronić bezpieczeństwo i życie swoich obywateli.” Słowa premier Szydło nie spodobały się niektórym politykom, którzy dopatrzyli się w nich aluzji do kwestii związanych z zagrożeniem islamskim i przyjmowaniem uchodźców. Takie słowa w takim miejscu nigdy nie powinny paść z ust polskiego premiera – napisał na Twitterze przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. Słowa Szydło skrytykował również przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna. – W Auschwitz, miejscu symbolu Holocaustu należy pochylić głowę i milczeć. Słowa PBS i wpisywanie tej tragedii do bieżącej polityki, haniebne – stwierdził Schetyna.

Kresy.pl istnieją dzięki wsparciu Darczyńców
Wesprzyj nas.

Podczas rozmowy Beata Szydło po raz kolejny opowiedziała się przeciwko relokacji uchodźców jako recepcie na rozwiązanie ich problemów.

Tworzenie iluzji tym ludziom, że przyjeżdżając do Europy będą mogli tutaj spokojnie żyć jest nieuczciwe wobec nic. Politycy chcąc uspokoić swoje sumienie podjęli decyzję o relokacji, to problemu nie załatwi. Trzeba pomagać, ale to trzeba robić u nich, tam gdzie ci ludzie mieszkają. – powiedziała premier Szydło.

Szydło wskazała także na odrębność kulturową migrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu:

Ci, którzy uważają, że zderzenie kultur i cywilizacji pozwoli na wtopienie się tych ludzi w naszą rzeczywistość i że przyjmą oni nasz styl życia są po prostu naiwni, tak się po prostu nie stanie. Politycy popełnili błąd, że dopuścili do tego, że wojna wyniszcza państwa, które nie dają szansy swoim obywatelom na spokojne życie. Rozbudziliśmy nadzieję, że w Europie można będzie godnie żyć.

Premier skomentowała również atak na muzułmanów w Londynie. Przypomnijmy, że dzisiejszej nocy jedna osoba poniosła śmierć a 10 zostało rannych po tym, jak minivan wjechał w tłum muzułmanów opuszczających meczet w Londynie po wieczornej modlitwie.

Spirala nienawiści i spirala śmierci się nakręca. Zadaniem polityków jest, aby to powstrzymać. Jak to zrobić? Najłatwiej mówić, a najtrudniej to zrobić. Obawiam się, że jeszcze przez wiele miesięcy będziemy wstrząsani takimi wydarzeniami. To niepokojące, że Londyn jest miejscem, gdzie dochodzi do kolejnego ataku. – stwierdziła Beata Szydło.

Kresy.pl / wpolityce.pl



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz