Białoruski prezydent udzielał urzędnikom rad, m.in. jak powinno konstruować się samochody elektryczne. Łukaszenko w samych superlatywach wypowiadał się o samochodzie Tesli.

Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenko odbył spotkanie z urzędnikami, na którym omawiano sprawy rozwoju białoruskiego przemysłu samochodowego.



Na początku spotkania białoruski przywódca pochwalił się osobistym przetestowaniem samochodu elektrycznego Tesli. „Startuje jak kosmiczna rakieta albo jeszcze mocnej. W dwie i pół sekundy do setki. Ale mnie interesowało, jak trzyma się drogi – idealnie.” – chwalił Łukaszenko produkt Tesli. „Amerykanie stworzyli supersamochód. Zuchy!” – mówił dodając, że samochód Tesli powinien stanowić wzór dla białoruskich konstruktorów. Wypowiedział się także na temat nowo opracowanego białoruskiego samochodu elektrycznego na bazie Geely. „Przyjrzałem się mu dokładnie, popatrzyłem na wszystkie szczegóły. Nie wiem jaki jest poziom silnika, podwozie itd., ale wygląda z zewnątrz przyzwoicie” – mówił Łukaszenko przyznając, że do poziomu Tesli jeszcze jest daleko.

Białoruski przywódca udzielił także kilku praktycznych rad, jak powinno się konstruować samochody elektryczne.

Bateria jest jednym z głównych elementów. Nie wolno jej wkładać do bagażnika. Jak widzicie, ją dali na spód Tesli i ona utrzymuje samochód przy dużej prędkości balansując ruch. Dlatego także my powinniśmy pójść tą drogą (…) Najważniejsze – stworzyć dobry silnik. Podstawę macie. Po to jest to dzisiejsze spotkanie – pokazałem wam samochód. Uczcie się, patrzcie. – mówił Łukaszenko zebranym urzędnikom.

Jednocześnie prezydent Białorusi przyznał, że jest fanem samochodów elektrycznych, które uważa za przyszłość motoryzacji. „Znam się z tymi samochodami nie od dziś. Wiem, że Mitsubishi stworzono swego czasu. Od biedy może być. Potem BMW – dobry, bardzo energiczny, szybki, mniejszych rozmiarów. A to trzeci samochód, który przyszło mi testować. Będę szczery: stare samochody to moje hobby, śledzę rozwój tej branży”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Łukaszenka przetestował nowy kombajn [+VIDEO]

Kresy.pl / president.gov.by

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz