Posłanka koła „Republikanie”, Anna Siarkowska skrytykowała zrezygnowanie z grafik przedstawiających lwowski Cmentarz Orląt i wileńską Ostrą Bramę jakie miały się pojawić w polskich paszportach.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało, że zrezygnowało z dwóch kresowych motywów graficznych, jakie uprzedni resort sam zaproponował dla ozdobienia nowych paszportów. Wcześniej protestowały przeciw nim władze Litwy i Ukrainy.



„To już w jakiś sposób wpłynęło na i tak nie najlepsze relacje polsko-ukraińskie i polsko-litewskie, a wycofując ten projekt pokazaliśmy dodatkowo, że jesteśmy słabym podmiotem” – posłanka Siarkowska skomentowała działania MSWiA dla portalu tygodnika „Do Rzeczy” – „Z jednej strony pokazaliśmy swoją słabość składając nieprzemyślane propozycje, z drugiej pokazując że sama negatywna ocena innych państw skutkuje wycofaniem się z podjętej decyzji. Wycofanie się w tym momencie było najgorszym rozwiązaniem”. Siarkowska dodała, że decyzji tej z pewnością nie będą także zadowolone środowiska kresowe.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Posłanka negatywnie oceniła profesjonalizm resortu ministra Mariusza Błaszczaka „Nie jestem zaskoczona, bo jest to dowód na to, że działania Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji nie są ani spójne, ani przemyślane. Jeśli ministerstwo już się zdecydowało na taki ruch i poniosło związane z tym koszty, to powinno doprowadzić do finalizacji tego projektu, ponieważ wycofanie się z tej propozycji świadczy o tym, że nie była ona wystarczająco przemyślana. To pokazuje pewien brak odpowiedzialności, świadomości skutków podejmowanych decyzji. Koszty zostały poniesione, a cel nie został zrealizowany”.

dorzeczy.pl/kresy.pl

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz