Marine Le Pen nie podoba się zbyt daleko idąca ingerencja kleru w sprawy polityczne.

Jak powiedziała w wywiadzie dla „La Croix” – Konferencja Episkopatu Francji czasem zajmuje się tym, czym zajmować się nie powinna: na przykład dając rady polityczne. Ja nie mówię, co Papież powinien mówić swoim zwolennikom, i nie sądzę, by religie miały mówić Francuzom, jak głosować.

Le Pen zapewniłą, że jest osobą wierzącą, lecz według niej Kościół „zajmuje się on wszystkim, poza tym do czego jest powołany”.

Szefowa Frontu Narodowego zapewniła jednak, że jeśli zostanie prezydentem Francji zaprosi papieża Franciszka do złożenia wizyty, lecz „powie mu to, co powiedziała dziennikarzom”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mocne wystąpienie Marine Le Pen w Paryżu

Kandydatka FN uważa, że nie do zaakceptowania są naciski na państwa, aby przyjmować uchodźców wbrew swoim interesom.

Jak informuje portal Małydziennik.pl – Marine Le Pen jest zwolenniczką aborcji, ale jednocześnie zapewnia, że jeśli zostanie wybrana, to zastąpi „małżeństwa” jedno-płciowe homoseksualnymi, rejestrowanymi konkubinatami. Jest także zwolenniczką ograniczenia dostępu do technik wspomaganej reprodukcji dla par jednopłciowych.

Kresy.pl / Malydziennik.pl



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz