W Kutnie grupa mężczyzn zaatakowała kompleks, w którym mieszkają Ukraińcy pracujący w okolicznych zakładach. Zatrzymani napastnicy twierdzili, że wcześniej Ukraińcy obrażali Polki. Prokuratura postawiła im zarzuty.

Do zdarzenia doszło popołudniu w niedzielę 17 stycznia. Według relacji zaatakowanych Ukraińców, na teren kompleksu, hotelu pracowniczego, wbiegło kilku zamaskowanych mężczyzn krzyczących, że Ukraińcy mają się stąd wynosić. Zaczęli kopać w drzwi, a 39-letniego Ukrainirec, który stanął im na drodze, otrzymał cios w głowę pałką teleskopową.

Gdy mężczyźni dostali się do środka budynku, zaatakowali kilkuosobową grupę Ukraińców, w tym dwie kobiety. Jak informuje przedstawiciel łódzkiej prokuratury, bili ich i kopali. Jeden z napastników miał nóż, ale go nie użył. Zdemolowano również wyposażenie kuchni. Wówczas przed kompleksem zatrzymał się radiowóz. Policjanci zatrzymali sześciu sprawców, siódmego obezwładnili Ukraińcy. Przy jednym z nich policjanci mieli znaleźć amfetaminę. Wszyscy to mieszkańcy pobliskiego osiedla w wieku od 23 do 39 lat. Twierdzili, że zaatakowali Ukraińców, ponieważ ci wcześniej wulgarnie odnosić się do polskich kobiet.

Jak powiedział Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury, zatrzymani usłyszeli zarzuty związane z nienawiścią na tle narodowościowym. Grozi im do pięciu lat więzienia. Dwóch mężczyzn przyznało się do winy. Ukraińcy bagatelizują incydent i twierdzą, że to po prostu chuligański wybryk. Twierdzą, że w Polsce są gośćmi i nie zamierzają „denerwować” Polaków”. Mówią jednak, że niektórzy Ukraińcy po ataku zdecydowali się wrócić do swojego kraju.

Wcześniej na ścianach kompleksu, w którym mieszka około 120 Ukraińców, którzy pracują w zakładach w Kutnie, pojawiły się takie napisy jak: „Polska dla Polaków”, „Wyp… ukraińskie kur…”, „Je… Ukrainę”. Polki prowadzące kompleks twierdzą również, że kilka dni wcześniej obrzucono kamieniami Ukrainki udające się na zakupy.

Część mieszkańców Kutna, pytani przez stację TVN o komentarz stwierdziło, że w Kutnie jest sporo Ukraińców. Według jednego z nich, pracują za połowę normalnej stawki. „Niech wracają skąd przyjechali” – dodaje.

Latem 2015 roku informowano, że w pierwszej połowie tego roku do pracy w rejonie Kutna przyjechało ponad 3 tys. Ukraińców. Większośc z nich podejmowała pracę w jeden firmie, działającej w strefie ekonomicznej. Według dyrekcji miejscowego biura pośrednictwa pracy istniało prawdodpobieństwo, że pracodawca podpisuje umowy zlecenia i ma mniejsze koszty osobowe. W Kutnie panuje wysokie bezrobocie.

Tvn24.pl / eku24.pl / Kresy.pl

13 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jaroslaus :

    ja kilka tygodni temu dowiedziałem się, że okoliczne, leżące pod Wrocławiem wiochy, jak Ścinawa Polska czy Bystrzyca – są w bardzo dużej mierze zamieszkane przez chachłów przeniesionych tu z Kresów. Tam od zawsze była patologia ale dopiero teraz jest dla mnie oczywiste. Okazało się również, że właśnie do tych wioch pościągały hordy chachłów z tzw. ukrainy i mieszkają po melinach, odbierając prace Polakom w okolicy – i dochodzi tam do burd, w tym do podpaleń samochodów. Słyszałem, że nawet ośmielają się łazić w koszulkach z Banerą, ale nie zapuszczają się jeszcze do miast, tylko jak na razie po tych wiochach łażą.

  2. krok :

    Wszystko na zasadzie wzajemności, jak Polacy są traktowani na ukrainie. Ludzie w końcu zaczną brać sprawy w swoje ręce. Przyjmują ukraińców do firm, zastępując pracujących wcześniej w nich Polaków. Bo są tańsi, nie płacą tych horrendalnych obciążeń płacowych. Jest ich już tak wielu w każdym mieście, że Polacy czują się w swoim kraju obywatelami II kategorii. Dochodzi do tego uprawiana w Polsce przez część ukraińców ideologia nazistowska UPA. Jeżeli nasz rząd dalej bagatelizował ten problem, to obywatele zaczną się organizować przeciw ukraińcom. Amfetamina znaleziona przy Polaku to medialna zagrywka, mająca tuszować tło problemu i pokazanie Polaków jako zaćpanych oszołomów. Tak to jest kiedy do Polski może przyjechać kto chce.

  3. zan :

    W kraju znacznego bezrobocia (10%, a liczą emigrację ze 30%) sprowadzanie JESZCZE TAŃSZEJ siły roboczej, i to milionami, wywołuje frustrację tubylczej ludności. Gospodarka III RP poszła w kanał trzeciego świata. COraz tańsza praca zastępuje rozwój techniczny.

  4. krok :

    Z Polaków zrobili zaćpanych oszołomów, których trzeba skazać wysokim wyrokiem. Problem nie w Polakach, lecz w wydawaniu każdemu ukraińcowi prawo pobytu w Polsce, nawet temu, który wjeżdża z nazistowską flagą na samochodzie. Ukraińców jest w każdym mieście już tak wiele, że Polacy zaczynają się organizować i brać sprawy w swoje ręce. Nie ma co ukrywać, że zabierają Polakom pracę, bo od ich pracy nie odciąga się tych obciążeń płacowych, co od Polaków. Jesteśmy we własnym kraju obywatelami II kategorii. Poza tym na ukrainie podobnie są traktowani Polacy, przy wsparciu władz. Jakaś zasada wzajemności też powinna być. Może powinna być jakaś weryfikacja pozwoleń pobytu ukraińców w Polsce, bo obecnie Polska jest jak dziki kraj.

  5. kojoto :

    Akcja zupełnie od czapy – nawet jeśli miała związek z jakimś bezpośrednim zagrożeniem ze strony tych obywateli ukrainy, to było to godne pożałowania chuligaństwo. W tej sytuacji jeśli sąd da któremukolwiek więcej niż zawiasy – będzie to nieprawdopodobny skandal. Niech się wezmą za ukraińskich szowinistów paradujących z czarno-czerwonymi szmatami i obrażającymi Polskę i Polaków – to by uspokoiło nastroje społeczne – każdy by wiedział, że jest prawo i działa.

  6. leszek1 :

    Mylna diagnoza prokuratury. Nienawisc na tle narodowosciowym to kompletna bzdura. Zrodlo atakow na Ukraincow lezy w tym, ze Ukraincy zabieraja prace Polakom, godzac sie na wynagrodzenie o polowe nizsze. Prokuratura powinna ukarac firmy zatrudniajace ludzi za zaniazone stawki jezeli chce zlikwidowac konflikt. Domyslam sie tylko, ze Ukraincy nie maja pozwolenia na prace w Polsce, wiec sa pracownikami nielegalnymi i jako tacy powinni zostac deportowani.

  7. baciar :

    problem jest jeden a to dzięki POsranym i obecnej polityki Polacy nie odruzniaja banderowców od normalnych ludzi którzy przyjechali zarobić a nie szeżyć ideologie banderowską i przez to będzie dochodzic do wiekszych wasni i bijatyk przez brak wiedzy i uswiadamiania nie bronie ukraińców ale miałem z nimi nie jednokrotny kontakt nie wszyscy sa za banderą nie którzy tak jak każdy z nas chca przeżyć godnie życie druga strona ukraincy w POLSCE czuja sie bezkarni i banderowcy szeżą swoją propagande pod przychylnem okiem rządu i innych wielbicieli wie NARÓD broni sie jak może tylko ilu naszych rodaków trafi do wiezień za postawe patriotyczną troche to może i absurd ale brak złotego środka

  8. pro_patria :

    Kolejny przykład BRAK JAKIEJKOLWIEK SYMETRII w stosunkach naszego (nie)rządu z dziczą i metoda brutalnego zamykania ust polskiej społoczności. Ci ludzie MAJĄ PRAWO chronić swój kraj i miejsca pracy w Ojczyźnie. Czy ktokolwiek krytykujący tych ludzi doświadczył chamstwa upaińskiej policji ??? Tam Polak jest ZAWSZE WINNY bez względu na okoliczności. Rodacy są wyzywani przez ich tzw. organy ścigania i nikt nie wnika, iż upainiec był WINNY – chronią CAŁKOWICIE SWOICH !!! Działania polskiej policji doprowadzają do POCZUCIA BEZKARNOŚCI wśród banderowców w naszym kraju. CAŁKOWICIE POPIERAM TO, CO ZROBILI !!!