Były pracownik Departamentu Stanu i doradca Amerykańsko-Rosyjskiej Bilateralnej Komisji Prezydenckiej twierdzi, że w Białym Domu panuje chaos informacyjny.

Słowa rzecznika Białego domu są charakterystyczne dla Białego Domu, który żyje w innej rzeczywistości, coś w rodzaju dziwaczanej anty-rzeczywistości, w której najbardziej urojone rzeczy są wypowiadane (całkiem możliwe, że sami w nie wierzą), lecz nie mają związku z realnym światem poza bramą Białego Domu.

Spytany, czy oświadczenie o konieczności zwrócenia Krymu Ukrainie przez Rosję może być rodzajem „maskirowki” w celu odparcia krytyki o pro-rosyjskość administracji Trumpa po odwołaniu generała Michaela Flynna, przy jednoczesnym budowaniu relacji z Moskwą, Carden stwierdził – To jest oczywiście możliwe, ale nie jestem skłonny wierzyć, że Biały Dom jest zdolny do tak dobrze przemyślanej reakcji. Spotkania generała Dunforda z generałem Gerasimowem, czy Tillersona z Ławrowem, były zaplanowane jeszcze przed aferą z Flynnem, więc nie widziałbym w tym nic szczególnego. Dotychczasowe sygnały dotyczące polityki Rosji wysyłane przez Biały Dom nie są, moim zdaniem, zachęcające. W rzeczywistości, wiele z tej samej jastrzębiej retoryki, która była wykorzystywana przez poprzednią administrację, jest obecnie wykorzystywane przez mianowanych przez Trumpa oficjeli, jak ambasador przy ONZ Nikki Haley i, jak widać, przez Seana Spicera.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Biały Dom: Trump oczekuje, że Rosja zwróci Krym Ukrainie

kresy.pl



2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz