Izraelskie lotnictwo dokonało kolejnych nalotów na Syrię.

Według syryjskich źródeł, w niedzielę izraelski dron zniszczył samochód w rejonie Al-Kunajtira w okolicach Wzgórz Golan. Kierowca auta został zidentyfikowany jako Jaser Assajad. Assajad miał być członkiem Batalionu Golan, formacji składającej się głównie z syryjskich druzów. Batalion walczy po stronie rządu syryjskiego. Według źródel opozycji antyrządowej, Assajad był jednak oficerem obrony przeciwlotniczej.

Choć Izrael nie skomentował niedzielnego nalotu, minister obrony narodowej Awigdor Lieberman powiedział, że jeśli Syria będzie wystrzeliwała pociski w kierunku izraelskich samolotów, izraelskie lotnictwo będzie atakować syryjskie pozycje obrony przeciwlotniczej.

Również w niedzielę, generał Gadi Eisenkot, izraelski szef sztabu, podczas ceremonii zmiany dówództwa w Dowództwie Połnocnym izraelskiej armii poinformował, że Izrael koncentruje się na zapobieganiu przesyłek zaawansowanej broni Hezbollahowi.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Syryjska armia twierdzi, że zestrzeliła izraelski samolot

Miejsce wrogich armii zostało zastąpione przez organizacje terrorystyczne i nowe zagrożenia.

Jak dodał, armia izraelska – monitorujemy zmiany w Libanie i sektorach syryjskich. W Libanie Hezbollah ponownie się zbroi w bardziej śmiertelną i precyzyjną broń, której celem jest uderzenie w Izrael.

kresy.pl / haaretz.com

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • syotroll :

      Izrael nie „wkłada palców pomiędzy drzwi i futrynę”, znajduje się międzynarodowo uznanym stanie wojny z Syrią, więc mam prawo atakować w obronie swojego bezpieczeństwa. Tak samo Syria w obronie swojego bezpieczeństwa ma prawo zestrzeliwać izraelskie samoloty, czy też „w obronie swojego bezpieczeństwa” wspierać militarnie Hezbollah grożących atakami i atakujących Izrael z terytorium Libanu. I tak samo jak w obronie swojego bezpieczeństwa Izrael ma prawo kontratakować, w razie realizacji planów libańskiego Hezbollahu.
      Trwa wojna, zaś rozejm pomiędzy Syrią i Izraelem nie jest przestrzegany przez obie strony od czterech lat.