Do gazoportu w Świnoujściu wpłynął kolejny gazowiec z Norwegii

To dwudziesta dostawa gazu przez gazoport w Świnoujściu. W jej ramach dostarczono około 138 tys. m. sześciennych skroplonego gazu ziemnego z Norwegii.

Łącznie po rozładunku dzisiejszej dostawy świnoujski gazoport odebrał już niemal 4 mln m sześc. skroplonego gazu ziemnego (LNG). Dzisiejsza dostawa jest jednocześnie czwartą tzw. spotową, czyli nie mającą miejsca w początkowym harmonogramie dostaw. ale na warunkach zapisanych w krótkoterminowej umowie. Wcześniej gaz typu spot trafiał do Polski tak z Norwegii jak i z USA i Kataru.



Na początku września PGNiG podało informacje o zakupie od norweskiego Statoil gazu w ramach kolejnej dostawy spotowej. Biuro handlowe PGNiG w Londynie, otwarte w lutym 2017 r., osiągnęło już pełną zdolność operacyjną. Dzięki temu stale obserwujemy rynek LNG i natychmiast korzystamy z pojawiających się atrakcyjnych ofert. Dzięki dostawom typu spot korzystnie uzupełniamy nasze portfolio dostaw gazu. Norwegowie są dla nas sprawdzonymi partnerami nie tylko przy współpracy na Norweskim Szelfie Kontynentalnym, ale także przy transakcjach dotyczących LNG – tłumaczy prezes gazowej spółki Piotr Woźniak.

CZYTAJ TAKŻE: Niemcy chcą zbudować własny terminal LNG

Po regazyfikacji dzisiejszej dostawy, czyli zmiany stanu skupienia gazu ze skroplonego na lotny, do krajowego systemu przesyłowego zostanie wprowadzonych ponad 82 mln m sześciennych gazu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Łącznie ze wszystkich dostaw komercyjnych (pierwsze dwie były w części zużyte na schłodzenie i rozruch instalacji) – do polskiej sieci gazowej trafiło ponad 2 mld m sześciennych gazu.

Pierwszy statek z transportem skroplonego gazu ziemnego pojawił się w Świnoujściu 11 grudnia 2015.

kresy.pl / money.pl

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz