Wiceminister spraw zagranicznych Jan Dziedziczak powiedział w Toronto, że rząd Beaty Szydło będzie zachęcał Polonię do pielęgnowania znajomości polskiego języka i polskiej kultury oraz do tworzenia propolskiego lobby.

Rząd chce zachęcać środowiska polonijne do tworzenia silnego polskiego lobby, zarówno gospodarczego, jak i politycznego – podkreślił Dziedziczak. „Chcemy apelować do naszych rodaków, żeby byli obrońcami dobrego imienia Polski” – dodał.



„Ta wizyta jest organizowania wokół bardzo ważnego wydarzenia, zlotu harcerstwa polonijnego. Chcemy wkomponować harcerstwo w politykę polonijną państwa i kreowanie przyszłych liderów Polonii” – wyjaśnił Dziedziczak.

Dziedziczak apelował do Polonii o pielęgnowanie znajomości języka polskiego, także wśród młodych ludzi, by ułatwić im utrzymywanie związków z Polską.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Dziedziczak był pytany przez PAP, czy polski rząd zamierza wykorzystać kanadyjskie wzorce do kształtowania polityki imigracyjnej, podobnie jak zamierzają to obecnie uczynić USA. Wiceminister odpowiedział, że sytuacja Polski jest odmienna ze względu na położenie geograficzne; wskazał też, że w Polsce jest obecnie około 1 mln Ukraińców. „Relacje z tymi, którzy uciekli ze swoich krajów, m.in. z powodu zagrożenia wojną, są bardzo dobre. W moim okręgu wyborczym udział np. Ukraińców w rynku pracy sięga nawet 20 proc., to bardzo wysoka liczba i znakomite relacje” – dodał Dziedziczak.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wiceszef MSZ przyznaje: Litwa ignoruje głos władz Polski ws. polskiego szkolnictwa

Dziedziczak poinformował również, że w ramach ułatwiania Polonii aktywnego zaangażowania w życie polityczne w Polsce rząd zamierza utworzyć specjalny okręg wyborczy do Senatu. „Senat jest odpowiedzialny za Polonię i będziemy chcieli stworzyć okręg wyborczy do Senatu, żeby Polacy na całym świecie mogli wskazywać swojego senatora niezwiązanego z Warszawą. To będzie osoba, która będzie zajmować się tylko sprawami Polonii” – wyjaśnił.

Kresy.pl / PAP

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz