Polski okręt przewodzi zespołowi jednostek NATO realizującemu półroczną misję na Morzu Śródziemnym i Czarnym i pozostanie na Ukrainie do poniedziałku.

Kpt. Andrij Ryżenko, przedstawiciel Marynarki Wojennej Ukrainy ds. integracji euroatlantyckiej stwierdził: Ta wizyta jest dla nas bardzo ważna, gdyż jest przejawem solidarności w walce Ukrainy o niepodległość. Ukraina znajduje się dziś w bardzo trudnej sytuacji i doceniamy to, że mamy wsparcie ze strony innych państw.

Z kolei dowódca zespołu obrony przeciwminowej NATO, kmdr por. Aleksander Urbanowicz zaznaczył, że dowodzony przez niego zespół realizuje misję w regionie, gdzie oprócz sojuszników znajdują się tak ważni partnerzy NATO, jak Ukraina. Stwierdził: Pokazujemy tu naszą jedność i polską banderę, ale przede wszystkim banderę natowską. Staramy się dzielić wszelkimi doświadczeniami, które możemy przekazać naszym kolegom z ukraińskiej Marynarki Wojennej.

CZYTAJ TAKŻE: Ukraiński politolog: Polska powinna inwestować w bezpieczeństwo Ukrainy nawet kosztem własnego wojska

Z okazji wpłynięcia zespołu okrętów wypowiedział się również ambasador RP na Ukrainie Jan Piekło. Jego zdaniem jest to sygnał, że Polska jest ważnym członkiem NATO. Wspólnie ze sprzymierzeńcami jesteśmy w tej chwili w Odessie, blisko zaanektowanego przez Rosję Krymu, co jest także sygnałem dla społeczności międzynarodowej, że wspieramy Ukrainę w walce z rosyjską agresją.

kresy.pl / rp.pl



3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz