Co się dzieje w polskiej szkole w Grodnie?

Blog Polacy Grodzieńszczyzny cytuje polskiego działacza z Grodna Wiesława Kiewlaka. Twierdzi on, że lokalna szkoła polska, jedna z dwóch na Białorusi, zrezygnowała organizowania tradycyjnej akademii z okazji Dnia Niepodległości Polski 11 listopada.

Kiewlak pisze – „W Polskiej Szkole w Grodnie, na 20-m roku jej istnienia, zrezygnowano z uroczystych obchodów Święta Niepodległości Polski. Podobno, nawet nie było nacisków ze strony władz. Tak sobie, dyrekcja szkoły i nauczyciele postanowili te Święto nie obchodzić. Przy rozmowie z Panią Dyrektor , dowiedziałem się, że przyczyna polega na tym, że uroczysta Akademia w auli – to jest nudne przedsięwzięcie i lepiej dzieciom opowiedzieć o historii tego dnia w klasach”. Twierdzi jednak, że usłyszał też bardziej zdecydowaną deklarację ze strony dyrekcji jednej z dwóch szkół z polskim językiem nauczania na Białorusi – „A dla czego my musimy obchodzić Dzień Niepodległości obcego państwa?”. „Widząc, jak w Polsce wzrasta poziom patriotyzmu, Polacy obchodzą tę uroczystość udziałem w Mszach Św., Uroczystych Akademiach, w Marszu Niepodległości w Warszawie i innych miastach Polski wzięła udział rekordowa ilość osób. A w Polskiej Szkole w Grodnie, która została wybudowana i wyposażona za pieniądze tego „obcego państwa”, które i teraz dokłada się do finansowania szkoły, ta uroczystość uznana za nudną i nieciekawą. To chyba jest taki znak „wdzięczności”, ponieważ wiele nauczycielek szkoły, w tym i Pani Dyrektor, otrzymały wykształcenie w Polsce za darmo, i przy tym, jeszcze mieli stypendia rządu polskiego” – komentuje Kiewlak.

Przypomina on, że szkoła miała nie tylko w sposób czysto techniczny uczyć znajomości języka polskiego ale też tworzyć centrum kulturalne lokalnej mniejszości polskiej. Polacy stanowią bowiem niemal 25% mieszkańców miasta. „Sama idea wysyłania polskiej młodzieży na studia do Polski polegała na tym, że oni po otrzymaniu wykształcenia w polskich uczelniach, wrócą na Białoruś i jako polska inteligencja, będą elitą polskiej mniejszości narodowej na Białorusi. Niestety, w rzeczywistości widzimy, że ta „elita” nie życzy obchodzić święto zjednoczenia swego narodu po 123 latach niewoli” – pisze Kiewlak. Dodaje, że rezerwa dyrekcji wobec wychowywania uczniów szkoły nr 36 w duchu polskich tradycji jest już zauważalna od kilku lat. Kiewlak był liderem protestu rodziców uczniów tej placówki, którzy w 2012 r. skutecznie oparli się wprowadzeniu do niej klas z językiem rosyjskim. „Polskie Szkoły w Grodnie i Wołkowysku są największym osiągnięciem Polaków na Białorusi, a jeżeli ich utracimy, zostanie nam tylko śpiewać” – podsumowuje grodzieński działacz.

polacygrodzienszczyzny.blogspot.com/kresy.pl



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz