Informowaliśmy o poważnych zniszczeniach, do jakich nieznani wandale doprowadzili na cmentarzu katolickim w obwodzie witebskim oraz rozbiciu tablicy ku czci św. Andrzeja Boboli w obwodzie brzeskim. Sprawcy obu profanacji są już w rękach milicji.

Celem ataku wandali, do jakiego doszło prawdopodobnie w nocy z 12 na 13 maja, stał się katolicki cmentarz w Gruzdowie, niedaleko Postaw w obwodzie witebskim. Rozmiary zniszczeń są szokujące, poważnie uszkodzono około stu nagrobków. Wandale przewracali krzyże i rozbijali płyty. Jak podaje portal Związku Polaków na Białorusi, milicja schwytała już trzech podejrzanych o profanację cmentarza parafii pw.  Podwyższenia Krzyża Świętego w Gruzdowie. Rzecznik witebskiej milicji Olga Szkuratowa poinformowała we wtorek, że profanacji dokonało trzech nastoletnich chłopców. Obaj są mieszkańcami najbliższej okolicy. Prowodyr, jak stwierdziła Szkuratowa, to „chłopiec stwarzający problemy wychowawcze, pochodzący z dysfunkcyjnej rodziny”.

Milicjantka przedstawiła też motywy wandali – prowodyr „namówił jeszcze dwóch starszych kolegów, żeby poszli z nim na cmentarz pozbierać cukierki, które rodziny – zgodnie z miejscową tradycją pozostawiają na mogiłach swoich zmarłych na Wielkanoc”. Chłopcy przyznali też, że perspektywa uzyskania cukierków szybko ustąpiła, a oni zaczęli lubować się w niszczeniu nagrobków. Z ich zeznań wynika, że już wcześniej przychodzili na miejscowy cmentarz parafialny tylko po to by dokonywać zniszczeń. Jak twierdziła Szkuratowa, podejrzani przyznali, że robili to „regularnie”.

Sprawcy są nieletni, więc nie grozi im odpowiedzialność karna, ale dalsze czynności śledcze mogą doprowadzić, zgodnie z białoruskim prawem, do pociągnięcia do odpowiedzialności rodziców wandali.

Kresy.pl istnieją dzięki wsparciu Darczyńców
Pomogłeś już w tym miesiącu?

Wyjaśnienie znalazła też sprawa zniszczenia, drugiej już tablicy ku czci patrona Polski, św. Andrzeja Boboli w sanktuarium świętego w Janowie Poleskim (Iwanowie). Tablica została zniszczona w przededniu 360 rocznica męczeńskiej śmierci patrona Polski i diecezji pińskiej na Białorusi, który zginął z rąk kierujących się religijną nienawiścią kozaków Chmielnickiego, właśnie w Janowie Poleskim. Milicja obwodu brzeskiego zidentyfikowała już sprawcę wandalizmu, ale nie podaje jego danych. Poinformowała tylko, że nie jest to mieszkaniec miasteczka. Według ustaleń milicjantów rozbił on tablicę przy pomocy młotka.

znadniemna.pl/kresy.pl



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz